Że mimo wszystko kiedyś mnie zostawisz. *Zamknęła oczy wciąż będąc w niego mocno wtuloną.* Że znajdziesz kogoś lepszego, a o mnie zapomnisz. Ale ten strach chyba prześladuje mnie od zawsze. *Westchnęła cicho.* Jako mała dziewczynka bałam się, że rodzice już na zawsze znikną, nie wrócą do domu. Bałam się nawet, że Hikaru mnie od tak zostawi, choć teoretycznie nie mógł. Nie mowie tutaj o nim jako o chłopaku, ale jak o przyjacielu. A Ty nie musisz dotrzymać słowa, nie związali Cie ze mną rodzice. Poza tym to na Tobie najbardziej mi zależy, dlatego aż tak się boje. *Mocno zaciskała powieki, by się nie rozpłakać. Po chwili pokręciła głową.* Przepraszam, nie powinnam tego mówić, zapomnij.
Nie, nie jestem. *Oznajmiła radośnie nie mając ochoty na jedzenie. Cieszyła się też, że chłopak nie jest głodny, w końcu bardzo jej na nim zależało.*
*Mocno się w niego wtuliła, a z jej twarz nie schodził uroczy, radosny uśmiech.* Ja też bardzo Cię kocham i strasznie się cieszę, że z Tobą jestem. *Na szczęście jej rodzice jak na razie nie robili większych 'afer', więc miała nadzieję, że niedługo wszyscy się pogodzą. Cmoknęła go w nosek i zachichotała cicho.*
To wspaniale, że już jest dobrze. *Oznajmiła szczerze uradowana i delikatnie musnęła jego usta. Mimowolnie delikatnie się zarumieniła słysząc jego słowa.* Przesadzasz, na pewno masz też inne sny. *Zachichotała cicho i posłała mu uroczy uśmiech.*
*Zachichotała cicho i mocno się w niego wtuliła. Z jej twarzy nie schodził radosny uśmiech, cieszyła się, że chłopak jest obok niej.* Właśnie, od pewnego czasu nurtuje mnie pewna rzecz...Czy tamta strona Ciebie, która mnie wtedy zaatakowała, może wrócić? *Spytała niepewnie patrząc mu w oczka. Bardziej bała się, że chłopak zrobi sobie krzywdę, niż o siebie.* Nie chcę, żeby coś Ci się przez to stało...
*Lekko zawstydziły ją jego słowa, jednak w duchu cieszyła się, że podoba się chłopakowi. Mimo wszystko bardzo jej na tym zależałl. Słysząc jego dalsze słow przytaknęła z uroczym uśmiechem.* Dobrze, więc później coś przyrządzimy...A teraz chcesz o czymś porozmawiać? *Spytała radośnie i cmoknęła go w nosek.*
Hm...Mi pasuję obydwie opcje...Jeśli jesteś głodny to możemy coś ugotować, a jak nie to możemy porozmwiać. *Oznajmiła z radosnym uśmiechem, a słysząc jego następne słowo zarumieniła się delikatnie.* Ciesze się, że Ci się tak podobam..
Często podejmuję decyzję, ale nie przy Tobie. *Zachichotała cicho i odwzajemniła pocałunek. Mimo wszystko w szkole musiała co chwila coś wybierać, w końcu była przewodniczącą...Zaczęła się zastanawiać na pytaniem chłopaka.* Szczerze, to nie mam pojęcia...A Ty? Może masz jakiś pomysł?
Nie, już dzisiaj nie mam ochoty...Pójdziemy jutro, dobrze? *Cmoknęła go w nosek z uroczym uśmiechem. Jakoś jiż nigdzie nie chciało się jej iść.*
Ja Ciebie też kocham. *Odszeptała uśmiechając się delikatnie. Cieszyła się z jego słów. Mocno się w niego wtuliła po czym delikatnie go pocałowała.*
*Czując to odsunęła się po czym popatrzyła się na chłopaka niepewnie. Miała nadzieję, że sprawiła mu choć trochę przyjemności, w końcu na tym jej zależało.*