Ask @lovechickenandpancakes:

Gdzie zniknęłaś? Bo brakuje mi Cię tu

Dziękuję, to miło. 😇 Miło jest czasami dostawać takie wiadomości, choćby rzadko.
Zniknęłam z internetu na niemal cały styczeń, który był przepełniony obowiązkami i emocjami.
Zniknęłam sobie wszystko poukładać choć trochę, prawie bez uczestnictwa w internetowym świecie na portalach społecznościowych.
Zniknęłam dając sobie czas na przygotowanie do sesji (i dziękuję wszystkim gratulującym mi zdanie 😅, w tym @Akkachan i @Redzikes).
A mi brakuje Ciebie. Brakuje mi internetowej społeczności, działania w social mediach. Brakuje mi relacji z początków działania blogosfery oraz tego portalu. Brakuje tamtej atmosfery towarzyszącej (nie)powolnemu roziwjaniu się internetu, kiedy nikt nie zwracam uwagi na liczbę obserwujących. Brakuje mi (szeroko pojętej) przeszłości.

View more

A kiedy fim o przygotowaniach do nocy sylwestrowej?

Ups, teraz za późno. 😅
Grudzień był tak zabiegany, że nie dość, iż w urodziny nie miałam dla siebie czasu to jeszcze nie mogłam nic (prawie) na studia zrobić (dzięki znajomym)...
Dobrze, że szkolenie w Kato już się skończyło i jutro czeka mnie tylko egzamin z Photoshopa.
3 zjazdy i sesja...
Sprawa.
Praca lub staż... ale gdzie? Gdzie mnie znowu wywieje?
Przynajmniej emocjonalne sprawy wydały się być rozwiązane. Ale nie, to zawsze w jakiejś części będzie skomplikowane. W końcu jak coś się skończy to kolejno następują inne wydarzenia.
Cały 2018 rok podsumowałabym zdaniem ,,co to kurwa było?". Tyle nowych znajomości, wrażeńvi emocji, doświadczeń i przeżyć. Jednak już w tym się zaczyna emocjonalne gówno. I tak czy inaczej nie żałuję niczego z minionego Sylwestra, ani (no, prawie) z tamtego roku.
Lepszego 2019 niż 2018 wszystkim! No i kolejnego niewykonania postanowień noworocznych. 😹

View more

Co zrobić jeśli odezwą się uczucia w osobie która myślała że nikogo nie pokocha a teraz nie może przestać myśleć o swojej miłości jednak nie jest przekonana co do wyznania swoich uczuć? Pozdrawiam ❤

♥ ∂ ι α м є η ¢ ι к ♥
Niech poczeka. Z czasem będzie wiedziała czego chce... Na początku nie warto wyznawać swoich uczuć wprost, ponieważ istnieje ryzyko, że ta druga osoba się zrazi.
Autopsja.
Myślałam, że to pytanie zabrzmi nieco inaczej i już przez głowę przemknęła mi myśl ,,znam to!".
I znowu wracają wspomnienia.
I znowu przyciąga sentyment.
I znowu ta niewiadoma, dziwna do określenia mieszanka (sprzecznych) uczuć.
I znowu w sercu (naiwność? i) nadzieja.
I znowu Bovska na słuchawkach.
https://www.youtube.com/watch?v=ShPsaKdVAZk&list=RDShPsaKdVAZk&start_radio=1

View more

żałowałaś kiedyś swojego 1 razu?

Zależy co masz na myśli pisząc ,, pierwszy raz". 😼
Odbywam szkolenie z marketingu internetowego, do którego niespodziewanie mi doszły inne zajęcia w ramach tegoż programu. Ku mojemu zaskoczeniu dostajemy obiad z cateringu, w tym dwa specjalne dla mnie i koleżanki (obie nie lubimy mięsa poza kurczakiem (i rybą w moim przypadku)). Przez te 5 dni wszystkie były wegetariańskie. 😑 Dlaczego!? Dlaczego oni chcą z nas zrobić wegetarianki?! 😲
Wszyscy już jednak wiedzą, że lubię jeść. 😹 Siłą rzeczy muszę mieć swoje jedzenie, ale obok jest na szczęście Groszek, Żabka i Biedronka.

View more

co znaczy dla Ciebie morze, a co niebo?

Morze = woda.
Woda jest niebieska dzięki błękitowi nieba.
Wniosek? Ta ciecz kopiuje niebo.
Jednakże morze... im dalej tym jest głębsze.
Im dalej tym mniej piasku pod nogami.
Tym coraz więcej w nim życia.
Tym więcej wodorostów, ryb i śmie(r)ci.
Im głębiej tym więcej tajemnic, niektórych pokładów życia.
W dół.
A niebo? Ono również skrywa swoje tajemnice. Ale nie głębiej, wyżej. W górę!
Im wyżej tym mniej powietrza.
Im wyżej tym bliżej gwiazd.
Im wyżej tym cieplej, a następnie znów zimniej.
Im wyżej tym mniej(sze pole widzenia).
Wysoko. Byleby dotknąć chmur płynąc na nich jak najdalej tonąc w białej puszystości.
Później odwiedzić niezwykle odległe i nieodkryte galaktyki przepełnione kolorami, mgławicami, gwiazdami...
Nieodkryta tajemnica głębi.

View more

https://anonimowe.pl/VrDq5 to ty to napisałeś? Mądrze :/

Przez Shoutout? Serio? 😹
A no tak, nawet anonimowo trzeba być zauważonym czy zrobić sztuczny szum.
*~*~*~*~
Łódzkie ASP jest lepiej wyposażone niż to w Warszawie (mam tu na myśli m.in. maszyny do tkania). Wygląda lepiej niż wydział wzornictwa oraz arhitektury w stolicy zarówno na zewnątrz jak i w środku, trzeba tu też wspomnieć o jego większej powierzchni. Wszystkom bowiem znajduje się w jednym budynku z czerwonej cegły. Coś czuję, że tu mi się spodoba. 🎨

View more

kochasz kreskówki?

O tak, od zawsze!
W tym roku przekonałam się do ,,Wodogrzmotów małych" tak, że obejrzałam wszystkie odcinki (nie licząc tych dodatkowych).
To jedna z niewielu nowych kreskówek, która mnie do siebie przekonuje. Prawdą jest, że kiedyś te odpowiedniki bajek były znacznie lepsze. Bardziej wciągające, ciekawsze, różnorodne, interesujące, nadzwyczaj pomysłowe, pełne tajemnic i zagadek. A może nasze obecne postrzeganie świata zmieniło się na takie nastawienie?
Wracając: drugą są ,,Młodzi Tytani: Akcja!", ale nie wiem czy dotrwam do końca, ponieważ coś mnie tam irytuje, nie pasuje. Najbardziej lubię Raven, ale nie podoba mi się w tej postaci jej uwielbienie do Fasolinki i Migolinki (kuzynów z ulubionej bajki).
Pewnie kiedyś już wymieniałam, ale wśród moich ulubionych kreskówek znajdują się:
× Fineasz i Ferb
× Tom & Jerry
× Flinstonowie
× Jetsonowie (polecam szczególnie obejrzeć połączenie ich z tymi wyżej)
× Atomówki
× Sonic
× Odlotowe Agentki
× Simpsonowie (j.n.)
× W.I.T.C.H. (ooo, a to może bym obejrzała nadrabiając wszystkie odcinki?)
× Winx (tego z kolei nie zamierzam, bo od 4-go sezonu przesłodzili je totalnie)
× Klan na drzewie
× Yin Yang Yo
× Amerykański Smok Jake Long
× Brenda i Pan Whiskers
× Amerykański Smok Jake Long
× Gadżet i Gadżetinis
× Wilk i zając
× Muminki
× Smerfy (o ile trzy ostatnie można zaliczyć do kreskówek)
Po za tymi miałam dużo kaset i płyt z gazetami, do których te były dołączone. Wymieniłam tutaj serie oglądane nie raz, nie tak jak ,,Farma pełna strachów" czy ,,Ah, ten Andy"

View more

Czemu nie spisz?

Czasami zarywam nockę, żeby nadrobić internety.
Posiedzieć trochę na serwisach społecznościowych nadrabiając zaległości. Blog, Youtube, Ask, Facebook, Instagram oraz zakładki w przeglądarce. Porządkuję wtedy pliki na komputerze i tworze nowe, szukam inspiracji do rysunków czy porządkuję ogólny bałagan.
Wiem, że to niepoprawne... Następnego dnia produktywność jest obniżona, a ciało nieprzeciętnie zmęczone. Głowa nie myśli, mięśnie tracą na masie, siła i chęci na cokolwiek spadają, ale poprawia się metabolizm.
Cały czas pracuję nad osobistą organizacją czasu i dopóki nie osiągnę oczekiwanych rezultatów to nie przestanę. Znów dziś obiecałam sobie, ze to ostatni raz. Cóż, nie najgorzej mi idzie ogarnianie na razie.
http://www.youtube.com/watch?v=L1v9eAKBy-4&t=2s

View more

Next