Ask @m4l1cious:

Miejsce na coś prawdziwego.

boję się, że kiedyś umrę ten jeden raz za dużo, że nie będzie już odwrotu.
że kiedyś, może spojrzysz w moje oczy i nie zobaczysz nic, a ja nie będę widział Ciebie albo będę widział, ale nie będę zwracał uwagi na to, że jesteś.
co jeśli umrę o ten jeden raz za dużo i już mnie nie uratujesz? i jedyne co będziesz mogła, to ratować siebie przede mną?
ludzie lubią mówić, że niektórzy są dla nich martwi, a 1 listopada palą w głowie znicze dla tych, którzy chodzą, oddychają, są bardziej realni i i namacalni niż ci pod marmurową czy grafitową płytą grobową.
żal do drugiej osoby sięga dalej niż śmierć.
więc jeśli czujesz do kogoś żal, prawdopodobnie w pewnym sensie ten człowiek jest dla Ciebie martwy.
teraz tylko wypadałoby przejść przez żałobę.
nigdy nie chciałem umrzeć. czasem po prostu wolałem nigdy się nie urodzić.
widzisz różnicę?

View more

Boisz się braku czegoś?

Azazel
hej, słońce, to tylko ja.
chciałem powiedzieć, że to zrozumiałe, że się wściekasz, mijamy się w drzwiach bez słowa i nigdy nie mieliśmy szansy zaistnieć.
możesz uciec, gdy ocierasz się o moje ramię w przejściu. masz wybór i przewagę - ja od siebie nie jestem w stanie i mogę tylko uderzać potylicą o kanty mebli, gdy znów miotam się po mieszkaniu.
hej, nie płacz, to zdrowa krew, zobacz, jest jasna, dotleniona, nie ma się czym przejmować.
ale nie płacz tylko, błagam. darujmy to sobie.
wiem, że wielu rzeczy nie zrozumiesz, bo o wielu Ci nie mówię, ale moja głowa to tak jak Majdanek, Auschwitz, wszędzie stoją straże.
chcesz ciekawostkę? podobno określenie "od ucha do ucha" sprawdza się przy podcinaniu komuś gardła. robisz to dosłownie od ucha do ucha - wtedy ofiara się dusi i wykrwawia, nie musi tak wiele cierpieć. może kiedyś, gdy poprosisz, żebym się uśmiechnął zrobię to właśnie od ucha do ucha.
hej, kochanie, co to za niepotrzebne nerwy i emocje.
hej, ale nie bój się. czemu zaczynasz się wycofywać, gdy tylko wyciągam dłoń, bo chcę odgarnąć Twoje włosy?
przecież gdybym był przy Tobie w stu procentach sobą, rzuciłabyś mną w kąt po tygodniu.
a jak odejdziesz, to kompletnie stracę grunt pod nogami.
hej, kimkolwiek jesteś i kimkolwiek tylko możesz być.

View more

Czujesz się przez kogoś chroniony ponad wszystko?

Alison.
umarli mogą się tylko wzajemnie grzebać.
wiesz co się często dzieje z końmi zimą, prawda? zajeżdżane przez te karaluchy, to ścierwo, wielkie państwo, uprzywilejowani do zabijania, do wymagania, krzyku, naporu.
koń pada, pada, zdycha, umiera, pod naporem, naciskiem, zmęczeniem, odwodnieniem, wyczerpaniem, próbuje oddychać, dusi się, koniec.
s p ó j r z - n a - m n i e - t e r a z.
jak ja mogę Ci pomóc, jak ktoś ciągle skacze mi po plecach?
jak możesz polegać na kimś, komu pękł kręgosłup i nie ma siły unieść ciężaru swoich własnych obaw, samego siebie, jak?
czasem nie daję rady, ale choć słyszę gruchot łamanych kości i dźwięk strzelania kręgów, to pójdę i będę się czołgać, mordą w piachu, gdy będzie mi się wbijał mi się w dziąsła, nozdrza i w oczy.
nie wiem, kurwa, może chciałbym mieć siłę to wszystko unieść.

View more

Opowiedz mi o swoim aniele.

Alison.
wiem, że wciąż tam jesteś, dla mnie. i tylko dla mnie.
choć nigdy nie powiedziałem Ci wprost, że gdy odchodzisz, to czuję, jak ktoś depcze moją krtań, szyję, mostek, naciska i napiera mocniej, że czuję się mały, bo wszyscy kurwa to wiedzą, że jeden jadowity skorpion nie ma szans, gdy napiera na niego masa mrówek, to chcę mieć świadomość, że nie muszę mówić, bo to czujesz i czujesz to, co czuję ja.
może zgotowałem Ci piekło swoją obecnością, może nic już nie jest jednostajne i ciągałem i ciągam i będę ciągać Cię po piekle trzymając za dłoń i będę kazał iść ze sobą, nawet gdy powiesz, że dalej nie będziesz w stanie iść, ale uwierz mi, że przeżywam piekło codziennie i muszę przez to przejść, żebyś kiedyś mogła spojrzeć na mnie i być dumna, że dałem sobie radę. że ja z Tobą dałem radę, że jesteś człowiekiem, który nie zrezygnował ze mnie wtedy, gdy kolejny raz się bałem i nie potrafiłem powiedzieć czego się boję, że to Twoją dłoń trzymałem przy wyjściu i byłaś, jesteś i będziesz.
jesteś tam wciąż.
widzę, czuję, myślę, przepraszam, chcę, ucieknę, wrócę, przysięgam.

View more

Co w ostatnim czasie pochłania Twoje myśli?

Kuba
większą część czasu zajmuje mi myślenie i gdybanie, może jakaś eliminacja podstawowych błędów z przeszłości mogłaby doprowadzić do finalnego sukcesu w przyszłości, ale teraźniejszość nie pomaga w tym, żeby w końcu wyjść na prostą i ciągle prowadzi gdzieś po krętych drogach, gdzie ja sam nie wiem gdzie jestem, a może gdzie bywam, bo być nie byłem dawno, a to już moja osobista porażka.
wyobrażać sobie bywać, a nie być.
słuchać, a nie słyszeć.
patrzeć, a nie widzieć.
tak żyć bez zmysłów, zastanowienia, przemyślenia, pamiętania, konsekwencji, bez wniosków i swojej własnej opinii.
może bym się tym przejął, gdybym jeszcze miał cokolwiek do stracenia, ale ja siebie nie mam, więc co wy chcecie, kurwa, jeszcze mi zabrać.

View more

Powiedz co widzisz, gdy zamykasz oczy.

Håzel Lancaster
bywają dni, że czuję jak przykrywa mnie fala, a ja nie mogę nic zrobić i znów nie mogę oddychać spokojnie, ale sam już nie wiem ile jest wart mój spokojny oddech i ile oddechów muszę oddać, żeby móc zasnąć.
nigdy nie wiem co to będzie, nigdy nie wiem co dziś zabierze mi jeden wdech, nie odda wydechu, położy łapy na klatce piersiowej i wbije się do płuc. a ja zostanę wykręcony na czyichś dłoniach próbujących wbić się we mnie głębiej, aż opadnie bezwiednie głowa.
chcę już spokoju. chcę ciszy.
chcę tego wszystkiego, naprawdę kurwa chcę i pragnę. pragnę i nie są to puste, błagalne (agonalne?) słowa.
mam jedno, to jedno i jedyne pragnienie, żeby wszystko w końcu się uspokoiło.
żeby wszystkie krzyki, głosy, szepty wewnątrz mojej głowy ucichły.
zastanawiam się kiedy już będzie rutyna, spokój, kiedy wszystko będzie statyczne, kiedy tempo zwolni, kiedy będę już bezpieczny, a gapienie w sufit będzie miało miejsce tylko rano, przy pobudce, a nie przez kilka godzin jebanego dnia.
kurwa, wiesz, męczy mnie to tornado, chociaż bardziej męczy mnie nieświadomość tego, co ono może przynieść.

View more

Dokąd uciekasz?

Ellie
koniom wyścigowym zakłada się klapki na oczy, żeby nie widziały innych i nie mogły się rozpraszać, tylko biec, biec, biec.
co jeśli jeden z nich się przewróci, kolejny nie zauważy i tak następny i następny i następny.
co wtedy.
tylko konie z przodu mają szansę. te z tyłu już leżą, a kolejne przewracają się o te, które dawno poległy.
gdzie jestem.
nie czuję się ani z przodu ani z tyłu.
czuję, jakby to o mnie się potykali, jakbym to ja był na środku, był powodem i skutkiem, jakby to ode mnie się zaczęło i na mnie miało skończyć.
nagle zachciało mi się ściągnąć klapki z oczu i przestałem biec.
rozproszyłem się.
błąd, błąd, błąd.

View more

Jak się ze sobą czujesz?

Nancy
nie byłoby może w tym nic zadziwiającego, bo przecież to jeden z wielu kolejnych razy, kiedy samo "chcę" nie wystarczy, bo czy kiedykolwiek samo "chcę" potrafiło rozwiązać cokolwiek niż tylko ułożyć parę spraw w głowie? tych parę spraw, które do dziś wiszą w próżni między niewypowiedzianymi słowami.
daleko im do rzeczywistości, daleko im do spełnienia.
chyba już - m a m - d o ś ć - słów.
a great big world razem z christiną śpiewali coś w stylu "say something, i'm giving up on you", ale to tylko litery tworzące coś, ale ja nie wytrzymam kolejnego razu, gdy je usłyszę i mam nadzieję, że większość sylab stanie kiedyś ludziom w gardle i będą się nimi dusić, dławić, a kiedy będą się dusić, będą próbować nieudolnie krzyczeć, przez co sami wpędzą się do swojego grobu.
naprawdę wierzyłem, że istnieje kombinacja słów, konkretna kombinacja w konkretnej kolejności, która mogłaby to wszystko wytłumaczyć.
n i g d y - n i e - i s t n i a ł a.
niech - z d e c h n i e - w swoim koszmarze każdy, kto tylko mówi, że chce.
mam dość słów.
rzygam słowami.
dzisiaj mógłbym - u m r z e ć - w ciszy.

View more

po co człowiekowi miłość?

Lou.
pamiętaj, że nie ma nic złego w tym, gdy się poddajesz.
nie ma nic złego w tym, że ulegasz i czemu ulegasz.
jeśli czujesz brak, a wiesz, że gdzieś na tym świecie istnieje coś Twojego, masz pełne prawo iść i to wziąć, żeby już nigdy więcej nie czuć czarnej dziury w sobie, która wszystko Ci zabiera i przed wszystkim hamuje.
a jeśli myślisz, że skoro Ty to Ty i przez to nie zasługujesz na nic, to strasznie mi Cię szkoda. współczuję Ci z całego serca, że musisz być w tym samym miejscu co ja i czuć to samo co ja, gdy często wystarczy po prostu przestać się bać.
najgorsze są te pierwsze kroki, wiedz o tym.
najgorsze są chwile, gdy musisz dokonywać wyboru, bo inaczej coś się stanie.
nie czuj nigdy presji.
idź przed siebie do chwili, gdy nie znajdziesz i nie weźmiesz w dłonie tego, co od zawsze było tylko Twoje.
masz prawo być jedną wielką niewiadomą, masz prawo mieć niepewności, obawy, czuć strach, czuć miłość, czuć wszystko, co paradoksalne.
i'm a fucking mess sometimes.

View more

Miejsce na chaos. Ukaż mi go trochę.

Ellie
wiem, że mam ją obwiązaną wokół palca.
mógłbym ją skrzywdzić na milion sposobów, każdego dnia inaczej, mógłbym wykorzystać wszystkie jej słabe punkty, zniszczyć ją, a na samym końcu się uśmiechnąć, gdy patrzyłaby mi w oczy.
wiesz, co jest najlepsze? że mam tego pełną świadomość, a nikogo bardziej nie chcę chronić przed całym tym kurestwem, przed całym światem.
najbardziej mimo wszystko chciałbym ją chronić przed samym sobą.

View more

Co napawa Cię strachem?

ja się niczego nie boję.
oprócz starości, kredytu, tego, że nikt mnie nigdy nie pokocha, bo nie będzie w stanie, że ja nigdy nie pokocham i zostanę sam z odbijającym się jedynie echem w głowie, że finalnie wszystko to, co uważam za słuszne i stosowne, że wszystkie decyzje, przemyślenia i słowa, że to wszystko nie będzie miało nigdy przełożenia na rzeczywistość, że już zawsze ktoś będzie podejmował za mnie decyzje robiąc rzeczy, których wcale nie chcę, żeby robił, że znów pęknie mi serce i niebo zacznie zwalać się na ramiona i świat mnie kiedyś przygniecie i zostawię tylko wyryte na ścianie ślady paznokci.
tak jak mówiłem, niczego się nie boję.

View more

Next