Typie, jeżeli już chcesz dyskutować nt. hipokryzji polskiego chrześcijaństwa to nie wyjeżdżaj z tekstami w stylu "pewnie chleją co sobota", bo to pierdololo (być może prawdziwe), a nie argument. Opisani przez Ciebie ludzie mają na to wyjebane, ale akurat w tym rejonie jest sporo bojowników o religię
Bojowników o religie? Co to ma być, krucjaty? Najlepiej kogoś zmieszać z błotem, bo ma trochę inne poglądy i je wyraża nie atakując nikogo personalnie. Czy szykanowanie nie jest sprzeczne z zasadami wiary chrześcijańskiej?