Tylko osoby które straciły wszystko wiedzą że samobojstwo to lepszy wybór... Ja chciałbym już być martwy ale za bardzo przywiązałem sie do pewnej osoby a ona nie chce mnie znać...

Cześć! :-)
Mówisz że tylko osoby, które straciły wszystko wiedzą że śmierć to jedyne rozwiązanie? Hmm... Zacznijmy może od tego, że tzw. "wszystko" to zbyt obszerne pojęcie. Nawet, gdy jest się na samym dnie zawsze można znaleźć coś czego się nie straciło, tylko trzeba racjonalnie pomyśleć i tego chcieć. Wiele osób boryka się z najtrudniejszymi sprawami jakie może przynieść nam los i się nie poddają, a walczą o lepsze jutro, miedzy innymi taką osobą jestem ja. Samobójstwo nigdy nie będzie jedynym rozwiązaniem, NIGDY! Rozwiązań jest mnóstwo tylko trzeba je zacząć umiejetnie szukać. Nawet przez zwykły przypadek, któregoś dnia może okazać się, że trafiła się szansa, by poprawić swój dotychczasowy byt i należy ją odpowiednio wykorzystać. Osoby, które chcą popełnić samobójstwo widzą tylko to rozwiązanie, bo już dawno się poddali... Nie rozwiązują problemów w realnym świecie, bo on ich przytlacza; bo utracili wiare; bo nie chcą mieć już nadziei... Uciekają z tego świata, bo myślą ze bez nich będzie lepiej... Ale to nie prawda! My mozemy umrzec, ale cierpienie zostaje. Zostaje ono wśród np. najbliższych. I dokąd prowadzi śmierć? Do nikąd...Do innego świata, o ktorym nic nie wiemy... Samobójcy nie idą do tzw. raju i podobno mają jeszcze gorzej niż tu na ziemi.
Chciałbyś być martwy? Wierz mi lub nie, ale gdybym miała takie podejście to już dawno bym musiala odejść. I nie mowie tu tylko o utracie osób. Życie daje często tak mocnego kopa, że nawet na tylek ciezko usiąść.
Pamiętaj. Osoby od nas odchodzą, czasem powracają, a czesem nie i z tym trzeba się pogodzić. Jednakże każdego dnia możemy spotkać osobę i to nie jedną, ktora będzie szła z nami w tym samym kierunku. Przywiązaleś się do osoby, która nie chce Cie znać... Tak, ja też do wielu osób się za bardzo przywiazalam, starałam się zawsze byc wsparciem, służyłam pomocną dłonią. I przyszły takie dni, że musiałam się pogodzić, że woleli zniknąć z mojego życia. Często to nie od nas zalezy, czy dany przyjaciel/ przyjaciolka, chłopak/ dziewczyna itp. nagle nas zostawi. My możemy zrobic jedno. Starać się wyjaśnić kwestie czemu sie nie odzywają, bo jeżeli my coś zrobiliśmy to można to naprawić. Jednak, gdy druga osoba nie ukazuje inicjatywy to nie mozemy sobie zarzucić, ze sie nie staralismy. Wtedy i tak jesteśmy wygrani. Nigdy sie nie poddawaj, jeszcze wiele osób spotkasz w swoim życiu do ktorych zdążysz sie przywiazać i tym razem bedziesz już silniejszy...tym samym tego Ci z calego serduszka życzę. Pozdrawiam :-)

The answer hasn’t got any rewards yet.