a co ci niby zrobił "strasznego", obiecywał coś? byliście w związku? spaliście z sobą? jak nic z tych rzeczy to nic nie zrobił "strasznego", ale oczywiście ty zraniona bardzo :)
nie nic z tych rzeczy, ale na pewnoo było by Ci zajebiście przyjemnie, gdyby zrobił Ci nadzieje i to w chuj, pod każdym względem, nie będę już tu się rozpisywać, a później zwyczajnie olał? Wspaniałe uczucie , życzę Ci takiego najdroższa ;* Zresztą zachowywał się i pisał tak jakbyśmy już praktycznie byli związku, więc mnie nawet nie denerwuj ;))