Tęsknota.
Wciąż pamiętam dotyk Twoich dłoni.
Były chłodne, niespokojne.
Jakby chciały mi przekazać od dawna skrywaną tajemnicę.
Zostałam sama, wśród tłumu, a czułam się jak na odludziu.
Od tej pory nie potrafię znaleźć ukojenia.
Sięgam po alkohol, jednak on koi ból tylko na moment.
Później jest gorzej.
Z każdym dniem, coraz gorzej.
Były chłodne, niespokojne.
Jakby chciały mi przekazać od dawna skrywaną tajemnicę.
Zostałam sama, wśród tłumu, a czułam się jak na odludziu.
Od tej pory nie potrafię znaleźć ukojenia.
Sięgam po alkohol, jednak on koi ból tylko na moment.
Później jest gorzej.
Z każdym dniem, coraz gorzej.