@mala_miii

Lisā VoĨek

Ask @mala_miii

Sort by:

LatestTop

Ostatnia gwiazda.

bloodlxne’s Profile PhotoIvy⠀Monroe⠀
Przychodzi taki czas, kiedy zdajesz sobie sprawę, że nadeszła pora, aby zmienić swoje życie. Czas wypuścić niektórych ponieważ ich rola już się zakończyła. Czas zapomnieć o przeszłości i iść dalej. Bez wyrzutów i żalu. Czas otworzyć się na coś nowego, nieznanego. Zdobywać nowych przyjaciół. Poznać świat bez strachu. Czas ponownie zaufać ludziom. Czas zniszczyć mur wokół serca i duszy. Wyrzucić niepotrzebne śmieci nagromadzone przez lata. Przestać dostosowywać się do opinii innych. A co najważniejsze, czas pozwolić sobie na bycie sobą. Pokochać siebie. Kochać i być kochanym. Czas zaryzykować i pozostać szczęśliwym przez całe życie.

Lustro wczorajszego dnia.

Jesteśmy tacy różni a zarazem tacy sami. Spoglądamy w te same słońce czy gwiazdy. Marzymy. Tęsknimy. Walczymy. Z sobą i o siebie. Z nałogami, chorobami, samotnością, lenistwem. Z czasem. Upadamy. Wstajemy. Dźwigamy swoje małe nieba i wielkie piekła. Mamy dziury w sercach po stracie, odrzuceniu, złym kochaniu, "niekochaniu". Pragniemy być silni choć tak często brakuje nam sił. Pragniemy kochać choć boimy się miłości, zarzekamy. W głębi duszy gdzieś czekamy. Chcemy być ważni, docenieni, zauważeni. Chcemy pozostać sobą lub stać się kimś innym.
Jednak w tym wszystkim pamiętajmy o jednym, że każdy z nas (bez wyjątku) nosi w sobie iskrę czegoś pięknego, niesamowitego, czegoś, co przy odrobinie dobrej woli może odczarować nas samych, zmienić ten świat lub drugiego człowieka. Na lepsze.

Related users

Równowaga.

Mama mi kiedyś powiedziała, że każdy człowiek pojawia się w naszym życiu z jakiegoś powodu. Niektórzy są naszym błędem, aby nas ustrzec przed pomyłkami w przyszłości. Inni bywają dla nas zbyt dobrzy, abyśmy nauczyli się doceniać ludzi. Jedni spotkani niby zupełnie przypadkowo, okazują się nie być przypadkiem w naszym życiu i odmieniają je na zawsze. Pozostali bywają tylko na chwilę, aby pozostać w naszych wspomnieniach.
Świat jest mądry i nie działa bezsensownie, dlatego jeśli rozczaruje Cię kiedyś jakaś relacja to spójrz na nią od strony tego, co Ci dała i czego nauczyła, a nie tego jak bardzo Cię zawiodła.

Biała róża.

Jeśli jutro umrę, nie martw się, o to, czego nie chciałeś zrobić, a o to, co mogłeś, ale nie zrobiłeś.
Jeśli mnie tu jutro nie będzie, nie mów, jakim byłam wspaniałym człowiekiem, nie płacz, nie cierp...
Bo to za późno, uświadomić sobie wartość ludzi, tylko wtedy, gdy ich już nie ma.
Jeśli jutro umrę, nie przynoś mi kwiatów, skoro nigdy mi ich nie dałeś, nie zapalaj świec, nie chodź w żałobie, bo ja już tego nie potrzebuję, będę w lepszym miejscu...
Jeśli jutro umrę, niczego nie chcę, nie mów już, jak bardzo mnie kochałeś, bo nie usłyszę tego, nie mów, że będziesz za mną tęsknić, bo mnie już tam nie będzie...
Jeśli jutro umrę, pamiętaj, że to życie jest dziś, jutro może być za późno.
Okazujmy wartość ludziom, których dziś kochamy, powiedzmy im, jak bardzo ich kochamy i że za nimi tęsknimy, przytulmy ich, pocałujmy i dajmy im kwiaty i wszystko, co możemy, bo któregoś dnia odejdą, i zostanie tylko żal...

View more

Złap za serce.

Trzeba odpuścić. Pożegnać stare. Pozwolić odejść temu co przeszłe. Nie trzymać się kurczowo jak tonący brzytwy. To co uchylone - pozamykać. Zatrzasnąć przed nosem, żeby nie wracało. Nie uwierało, nie kaleczyło, nie smuciło.
Trzeba wybaczyć. Sobie. I dla siebie. Dla świętego spokoju i spokojnych snów. I ruszyć z miejsca. W nieznane. Po kolejne doświadczenia, emocje. Po nowe uśmiechy, serca, dłonie. I brać garściami jak swoje. Trzeba żyć. Teraz. Natychmiast. Dziś. By do diabła nie żałować. Bo czas gna. Ciągle depcze nam po piętach. Wykrusza się. Chytry drań.

Niewypowiedziane dotąd słowa.

Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skórę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie - to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. Upijać się? Spać całe tygodnie? Zapamiętywać się w aktywności aż do amoku? Modlić się nieustannie?

View more

Co zazwyczaj robisz źle?

Zrób sobie przysługę i naucz się odchodzić. Gdy łącząca Cię z kimś więź słabnie, naucz się, jak odpuszczać. Kiedy jakaś osoba zaczyna Cię źle traktować, naucz się po prostu iść dalej... Do czegoś i kogoś znacznie lepszego. Nie marnuj swojej energii, próbując wymusić coś, co nigdy się nie zdarzy. Ponieważ prawdą jest, że na każdą osobę, która Cię nie docenia, przypada jeszcze więcej ludzi, którzy tylko czekają, by Cię pokochać, tylko lepiej.

Lishitsky, piękności me. Opowiedz mi coś. Lubię Cię słuchać.

Prawdę mówiąc, czuję się już zmęczona.
Oczekiwaniem.
Udawaniem.
Zabieganiem.
Dawaniem z siebie wiele, w zamian za nic.
Dawniej myślałam, że warto.
Ale gdzie jest granica?
Jak długo warto się upokarzać i za co?
Krztę uwagi?
Słaby uśmiech?
Rozmowę na siłę?
Odpuszczam.
Dziś.
Może teraz Ty.
Twoja kolej.
Powalczysz o mnie?

Co jest celem Twojego życia?

"Zawsze jest ten jeden, nieoceniony mężczyzna do którego będziesz tęsknić całe życie.
Zawsze jest ten jeden, który nie umiał cię pokochać, lub nie chciał, lub nie miał czasu, mieszkał kilkaset kilometrów od twojego czwartego piętra. Który nie chciał, żebyś kupowała bilet w jedną stronę i nie chciał ci pokazać ulubionego miejsca z dzieciństwa.
Zawsze jest ten jeden, który na jedno skinienie mógłby cię
mieć. Z innymi chłopcami nieźle się bawiłaś. Wodziłaś na pokuszenie, odwoływałaś randki piętnaście minut przed, bo tak. Bo ci się odechciało. W nich ci przeszkadza to, że nie mają metr dziewięćdziesiąt czy więcej, że nie rozumieją żartów, ironii.
Zawsze jest ten jeden, przy którym chciałaś być. Dla którego mogłabyś rzucić wszystko. Przeprowadzić się, wprowadzić, rozważyć karierę gospodyni domowej, zaplanować imię dziecka czy noc z pokerem i whisky. Chciałaś kupować wtedy bilety do kina, na samolot, do teatru, na koncert. Bilet do szczęścia, w jedną stronę.
Zawsze jest ten jeden, który nie pokochał ciebie tak, jak ty jego.
Zawsze jest ten jeden, który będzie. Wszyscy inni się zmienią, a to wciąż on będzie adresatem każdego najpiękniejszego marzenia. Każda spadająca gwiazda będzie miała jego imię, każda rozmowa z nim, najkrótsza wymiana zdań będzie dawała morze nadziei. Każdą przyjaciółkę okłamiesz, że nic do niego nie czujesz, że to historia.
Zawsze jest ten jeden, który będzie czuł się gorszy. Bo on będzie wiedział, on będzie czuł, że ktoś kiedyś był ważniejszy. Trudno jest sprostać takim oczekiwaniom, być klinem.
Zawsze jest ten jeden, którego w rozmowach nazywać będziesz miłością życia. Niespełnioną rzecz jasna, co tylko dodaje dramaturgii całej sytuacji.
Dla niego zrobiłabyś bardzo dużo, o ile nie wszystko."

View more

Dlaczego jesteś sama, Liso?

Odpowiedź jest w ciul prosta - nie ma tu nikogo, kto spełniłby moje oczekiwania.
Żeby nie było, że się nie rozglądam, nie szukam, czy coś. Owszem, przeglądam wasze profile. Obserwuje, zaglądam i wiecie co? Wcale mi to nie potrzebne!
Waszym ULUBIONYM zajęciem jest poniżanie innych ludzi. Serio. Damessy, które mają się za nie wiadomo kogo, zgrywają sztuki z najwyższej półki, najczęściej łamią pazury o jednego chłopa. Owy lovelas, najczęściej bywa "typowym ruchaczem", wór na łeb i za ojczyznę. Ważna sztuka dopisana do listy.
Podsumowując?
Nie interesują mnie żadne związki, bo z waszym LOVE FOREVER to tydzień max. Podziękuję też za faceta zaliczającego wszystko, jak i za zazdrosne siksy, wypisujące anonimki.
Za to nie pogardzę nowymi znajomościami z ludźmi mającymi to samo podejście jak ja.
Buziak!
PEACE & LOVE.

View more

Jeśli dusza jest kolorem jaki jest Twój?

Veronica Sky
Zwykłam myśleć, że czarny.
Niepokojący.
Demoniczny.
Jednakże...
Mam w swoim życiu osoby, które gorąco temu zaprzeczą.
Dla nich moja dusza jest paletą barw.
Niebem, tuż po zniknięciu słońca.
Mieszanką złota, pomarańczy, różu, błękitu, bieli a także zieleni, w linii horyzontu.

Co boli bardziej od zdrady?

Liõnel Crêgo
Nie masz pojęcia ile bym oddała, aby znów poczuć tą magię.
Dotyk Twoich dłoni.
Zaspany uśmiech, skierowany tylko do mnie.
Drżenie serca, kiedy używałeś mojego imienia.
Byłeś taki inny, właśnie tą inność w Tobie ubóstwiałam.
Tak różny od wielu kochanków, myślących jak mnie rozebrać.
Ty rozbierałeś mnie z emocji.
W końcu ciała kobiet, tak mało dziś znaczą.
Zamiast ciała, pragnąłeś mojej krnąbrnej duszy.
Potrzaskanej, poranionej, przeklętej duszy.
Boję się.
Chcę Cię.
Kocham, pragnę i pożądam, lecz boję się.
Nie mogę po raz kolejny się narazić.
Znów pogryziesz mi duszę.

Opowiedz mi coś.

"Czasami trzeba komuś opowiedzieć wszystko. Całe swoje życie. Otworzyć serce i duszę na oścież. Otworzyć umysł. Zrobić przeciąg słów, niech niesie naszą historię. Niech słowa ułożą się w innych dłoniach zupełnie bezpiecznie, opowieścią o tym kim byliśmy, jesteśmy i marzymy aby być. Opowieścią o tym co spieprzyliśmy i o tym, co udało nam się osiągnąć. O bzdurach i rzeczach niezwykle ważnych. O tym co złe i o miłości. O wyblakłych nadziejach i bezczelnej pewności, że nadejdzie nasze jutro."

Co najbardziej kochasz w życiu?

Oh jasne, że mogę chodzić na randki, mogę pisać z innymi facetami i odpowiadać im na te same pytania typu: co u mnie, jak mi minął dzień, co robię w życiu i najlepsze! Czemu taka piękna dziewczyna jak Ty nie ma faceta? Pewnie, że mogę poświęcać komuś czas z nadzieją, że pyknie, mimo iż od samego początku wiem, że to nie to. Mogę nawet iść z tą osobą do łóżka. Rano mogę się obudzić, zjeść z tą osobą śniadanie i ćwierkać sobie do ucha jak nam było cudownie tej nocy. Tylko wiesz co? Problem w tym, że ja nie chcę, Nie, że nie chcę w ogóle, ale nie chce po łebkach, nie chce na siłę, nie chce, bo wypada i takie tam. Odkąd pamiętam uważałam, że mnie miłość musi po prostu pierdolnąć i nie ma przeproś. I choćby ona miał trwać miesiąc, dwa, rok, a może i resztę mojego życia, to chce właśnie tak! Chce go zawsze chcieć na 100 %, chce żeby denerwował mnie jak nikt na tym świecie, ale i chce aby koił moje nerwy. Da się tak? Pewnie, że się da! Wierzę, że gdzieś tam jest taki człowiek, który wejdzie w moje życie z buta, a ja w jego też będę glanem, a nie jakimś tam cicho biegiem. Chcę na niego patrzeć i śmiać się do siebie ze szczęścia, że go mam, że jest mój, że jest moim kumplem, przyjacielem, kochankiem, ale i miłością mojego życia, której nie da się wychodzić, nie da się jej wyczekać, ona po prostu wbija do Twojego życia niezapowiedziana, nie pyta, czy chcesz, czy masz czas, po prostu się pojawia, a Ty się cieszysz. Cieszysz się, bo wiesz, że na taką chwile nie ma lepszego momentu niż ten.
Wierzę, że ten moment jeszcze jest przede mną.

View more

Czy da się przestać kochać kogoś, kto był dla Nas całym światem?

Pierwszego dnia myślałam, że umrę. Brakowało mi powietrza i łez. Z kolejnego tygodnia nie pamiętam zbyt wiele.
Każdy kolejny dzień, coraz bardziej zajmował mi myśli.
Po czasie wyszedł mi z głowy i z serca.
Zrozumiałam, że nie jest mi dłużej potrzebny, do życia jakie prowadzę.
Odetchnęłam.
Szczerze?
Nie chcę by kiedykolwiek i ktokolwiek ktoś pojawił się w tym miejscu.
Sama jestem najszczęśliwsza.

Tęsknota.

Wciąż pamiętam dotyk Twoich dłoni.
Były chłodne, niespokojne.
Jakby chciały mi przekazać od dawna skrywaną tajemnicę.
Zostałam sama, wśród tłumu, a czułam się jak na odludziu.
Od tej pory nie potrafię znaleźć ukojenia.
Sięgam po alkohol, jednak on koi ból tylko na moment.
Później jest gorzej.
Z każdym dniem, coraz gorzej.

Language: English