Ask @marsjanka84:

Gdzie tkwi tajemnica udanego związku?

cichociemnavv’s Profile Photocichociemnavv
w zasadzie nie ma czegoś takiego jak TAJEMNICA udanego związku. Po prostu trzeba potrafić pójść na kompromis, wiedzieć jak się zaopiekować partnerem/partnerką, poznać ich potrzeby, dążyć do wspólnego szczęścia i dawać tej drugiej osobie powody do radości i uśmiechu. W każdym związku może to być coś innego. Najważniejsze jest żeby umieć traktować się dobrze i mimo pewnych sprzeczności potrafić się dogadać. No i oczywiście nie zapominajmy o tym że trzeba czuć miłość. Związek bez miłości nie będzie udany, a związki z przyzwyczajenia na przykład zaraz się rozpadają, bo obie strony są ze sobą tylko dla zasady.

View more

Gdzie tkwi tajemnica udanego związku

Jestem z chłopakiem 3 miesiące i widzimy się tylko piątek - niedziela, bo w resztę dni ma pracę i wyjeżdża w delegacje. Kocham go strasznie mocno i zależy mi na nim, ale męczy mnie ten związek, że więcej się nie widzimy nic widzimy. Nie wiem co mam robić 😢

wytrzymać i poczekać. Ja ze swoją dziewczyną widywałam się przez 5 m-cy tylko jeden weekend w miesiącu bo mieszkaliśmy daleko. Po tym czasie udało mi się do niej wprowadzić. Opłaciło się czekać. Teraz wiem że było warto. Też mnie to męczyło, nie miałam czasem siły, ale miałam jakieś nadzieję na lepsze czasy i w końcu się udało. Najlepiej jest o tym porozmawiać i uzbroić się w cierpliwość.
*******
A to ja i moja fajna bluza

View more

Jestem z chłopakiem 3 miesiące i widzimy się tylko piątek  niedziela bo w resztę

Emocjonujesz się przy oglądaniu? Bo ja nawet za bardzo ?

Chyba bardzo. Ostatnimi czasy oglądam serial "The Crown" opowiadający o życiu Królowej Elżbiety II. Będąc na drugim odcinku, niby nie zdążyłam się jakoś wczuć w ten serial, a okazało się że śmierć króla, ojca Lilibeth, tak mną wstrząsnęła, że się rozpłakałam.

View more

Emocjonujesz się przy oglądaniu Bo ja nawet za bardzo

Jak minął weekend?

ten weekend to minął mi średnio, bo poza domem (tym w którym mieszkam z Dziewczyną). Spędziłam go i nadal jestem w sumie w domu rodzinnym, dlatego że miałam prawie dwa tygodnie temu stłuczkę, nie z mojej winy i mój samochód ucierpiał, a wie każdy który zna moją rodzinę że mój samochód tylko mój tata naprawi najlepiej, więc musiałam na lawecie mojego staruszka do domu rodzinnego (200km) zawieźć (sprawca stłuczki ją zafundował). Zawiozłam auto do taty a sama wróciłam do Agi, gdzie pożyczyłam samochód od jej dziadka żeby jeździć do pracy (o tym jak on się popsuł w innym pytaniu). Rodzice się do mnie odezwali w zeszłą sobotę żebym przyjechała bo samochód już gotowy i żebym posiedziała parę dni. No i tak się stało że przyjechałam. Niestety okazało się że jeszcze mam popękane przewody hamulcowe i trzeba je zamówić i założyć, takim sposobem zamiast w poniedziałek wrócę do Agi pewnie w środę....Ale ważne że auto będzie sprawne.
A to jak moje autko ucierpiało
(na zdjęciu w tle jest przed wypadkiem)

View more

Jak minął weekend

Jak tam

zacznę od tego że 22 października wprowadziłam się do Agnieszki, więc już ponad miesiąc mieszkamy razem. To było totalne rzucenie się na głęboką wodę bo mając dom, pracę i w zasadzie wszystko, wyprowadziłam się od rodziców do niej, czyli 200km od domu, gdzie jestem bez pracy, pieniędzy i mieszkamy z jej tatą a na parterze z jej dziadkami, siostrą i jej bratem który ma żonę i dziecko. Według wielu ta decyzja była lekkomyślna i bez sensu i ja wam powiem tak: oczywiście że to nie była jakaś mądra decyzja, ale przekonuje się każdego dnia że najlepsza jaką mogłam podjąć. W końcu mieszkam z kobietą którą kocham, mogę się przy niej budzić i zasypiać, robić jej śniadania i wozić samochodem. Bardzo się cieszę, wiem że jest ciężko, ale wszystko przestaje mieć znaczenie kiedy mogę się w każdej chwili do niej przytulić czy wyjść na spacer. Nasza sytuacja życiowa w końcu się poprawi, ja już o to zadbam.
A tu ja i moja miód baba na spacerku 💜❤️

View more

Jak tam

☔️

cześć wam, wróciłam po dosyć długim czasie. Nie było mnie przez zakończenie związku. Jest tu bardzo dużo wspomnień, których nie chciałam pamiętać. Jednak chyba już czuję się dobrze nawet kiedy wspominam. Jestem teraz z Cudowną, piękną kobietą, nawet już razem mieszkamy. Postaram się przybliżyć wam wszystko co przez ten czas się u mnie działo, a działo się sporo. Miałam stłuczkę w której dosyć mocno ucierpiało moje ukochane autko, pożyczałam samochód od dziadka mojej kobiety który dwukrotnie mnie zawiódł, spędziłam dużo fajnych chwil z moją kobietą i sporo innych drobniejszych sytuacji.

View more

cześć wam wróciłam po dosyć długim czasie Nie było mnie przez zakończenie
Next