@mennnin

Menni

Ask @mennnin

Sort by:

LatestTop

Hej Menniś? Jaka u ciebie pogoda? ?

Roszpunka48’s Profile Photo~Lady White
Za oknem świeci słońce.
Ale u mnie pada.
Za oknem jest ponad trzydzieści stopni.
Ale ja czuję, jakbym zamarzała.
Za oknem wiatr delikatnie kołysze drzewa.
Ale u mnie panuje sztorm i burza.
Za oknem ptaszki pogodnie śpiewają letnią piosenkę.
Ale ja słyszę tylko krzyk.
Kto to krzyczy?
Czy to ja?
Czy to ja krzyczę?
Hej Menniś Jaka u ciebie pogoda

Manni, jak sie miewasz? O czym myślisz?

mhfdar’s Profile PhotoDaria
Nie najlepiej.
Myślę o przyszłości. O tym jak fatalna ona będzie. O tym, że nie jestem w stanie nic osiągnąć. Że jestem porażką. Wiem o tym i nie mam siły nic z tym zrobić.
Nic nie potrafię zrobić dobrze.
To wyłącznie moja wina.
Ale nie mogę przestawać odczuwać żalu.
Dlaczego nie jestem jedną z tych mądrych osób?
Dlaczego nie jestem jedną z tych utalentowanych osób?
Dlaczego nie jestem jedną z tych silnych osób?
Dlaczego nie jestem jedną z tych... szczęsliwych osób.
Dlaczego?
Okropnie się boję, co ze mną będzie.
Nie potrafię sobie wyobrazić szczęśliwej przyszłości.
Myślę tylko o tym, jak beznadziejne będzie moje życie.
Nie mam na nic siły. Nie mam siły, żeby żyć. Nie mam siły, żeby wziąć się w garść. Żeby spróbować. Postarać się.
Nie mam nawet siły by oddychać.
Jestem mi tak wstyd. Jestem nieudana.
To słowo tak dobrze mnie opisuje.
Prosto, krótko, trafnie.
N I E U D A N A
Czuję się tak strasznie samotna.
Po raz pierwszy od dawna zaczęłam się zastanawiać nad realną próbą samobójstwa.
Nie taką oficjalną. Tego zbyt się boję. Chodzi o wypadek. O śmierć przypadkiem.
Przypadkiem zamknęłabym okna w całym domu i poszła wziąć kąpiel. Lałabym dużo ciepłej wody. Może gaz, z którym mamy wielki problem, po raz kolejny by się ulotnił.
Ja bym tego wcale nie zauważyła.
Leżałabym tylko w gorącej wodzie. I to nie byłaby moja wina. Bóg nie byłby na mnie zły. Rodzice by się nie obwiniali. Przyjaciele też nie.
To tylko wypadek.

View more

Manni jak sie miewasz O czym myślisz

Menni, jak wygląda dziś Twoje szczęście?

Sama nie wiem.
Jest dosyć zamazane. Niewyraźne.
Nie potrafię nawet stwierdzić, czy prawdziwe.
Nie wiem też, jak bardzo jest trwałe. Nie wiem, czy kiedy je dotknę, nie pęknie jak mydlana bańka. I boję się to sprawdzić.
Nie jestem też wstanie ocenić, gdzie dokładnie się ono znajduje. Wydaje się być tak blisko, na wyciągnięcie ręki, ale idę po nie i idę i nie jestem ani trochę bliżej.
Jak wygląda moje szczęście?
Nie wiem nawet, czy ono istnieje.
Nie wiem, czy nie jest to tylko moje urojenie.
I ta niewiedza mnie zabija.
Menni jak wygląda dziś Twoje szczęście

Related users

Menni, masz taki śliczny ask! Obserwuję!

KasumiMao’s Profile PhotoMao Mao
Dziękuję bardzo <3
Słuchajcie, dostaję naprawdę dużo skarg o to, że rzadko odpowiadam i ignoruję większość pytań. Ja wiem, wiem, że rzadko odpowiadam i właściwie chyba nie będę szukała wymówek, bo mam wrażenie, że ciągle to robię.
Ale co do drugiej części zaufajcie mi, że nie ignoruję żadnego pytania. Wszystkie czytam i chciałabym w przyszłości odpowiedzieć na każde z nich.
Kilka razy w jednej odpowiedzi umieściłam kilka pytań, żeby jak najwięcej osób dostało informację zwrotną. Pozwólcie, że zrobię to i tym razem. Mam nadzieję, że nie przeszkadza wam taka forma odpowiedzi.
"Witaj Menni. Jakim kolorem jest kolor karmazynowy?" @Kami_La1
Przyznam szczerze, że nie słyszałam wcześniej o tym kolorze i musiałam poszukać na ten temat informacji w internecie, aby być w stanie odpowiedzieć na Twoje pytanie.
"Odcień ciemnej czerwieni z niewielką domieszką błękitu. Tradycyjnie określany jako kolor krwi żylnej." To całkiem niezwykłe, żeby jeden kolor był mieszanką czerwieni i błękitu.
Powiem więc, że kolor karmazynowy jest kolorem wyjątkowym.
"Piszesz mega odpowiedzi na pytania!?❤ Muszę Ci przyznać, że masz talent ?Może napiszesz coś kiedyś swojego? Miłego!?" @Madziklt1999
Bardzo dziękuję za te miłe słowa. Oczywiście, ja piszę coś swojego. I to małe "coś", jest dla mnie niesamowicie ważne. Może jest dla mnie nawet wszystkim.
Piszę książki, a właściwie w obecnej chwili jedną, choć wciąż mam w notatniku wiele innych tytułów, na które poświęcam wiele czasu.
Pisanie książek jest bardzo skomplikowane i długotrwałe. Książka, która jest obecnie moim priorytetem, pojawiła się podświadomie w mojej głowie już ładnych parę lat temu.
Na dalszy plan schodzą pozostałe powieści, które również są dla mnie bardzo ważne.
Nie chcę jednak zabrzmieć jak doświadczona pisarka, bowiem piszę dla siebie i z pasji. Dotychczas nikomu nie pokazałam moich prac i póki co nie zamierzam tego robić. Choć myśl, że kiedyś ktoś mógłby je przeczytać, wypełnia mnie nieopisanym szczęściem.
"Co gra w twojej duszy Menni?" @Janek211
Głośna muzyka.
Podgłośniłam ją na tyle, by zagłuszyła cały świat.
Bynajmniej nie mówię tego metaforycznie. Muzyka jest ucieczką w metafizyczny świat, który można usłyszeć, ale można i zobaczyć i nawet dotknąć.
I jest to piękny dźwięk.
I niesamowity widok.
I najwspanialsze uczucie na świecie.
"Jak samopoczucie, Menni?" @ObitoUchihaYep
Nie najgorzej. Wczesnym rankiem wróciłam z wymiany niemieckiej, z Cuxhaven.
Cieszę się, że jestem już w domu. Dzień mija mi powolnie, ale całkiem przyjemnie. Mimo, że nie zrobiłam dosłownie nic, nie czuję z tego powodu wyrzutów sumienia. Choć przyznam jednak, że trochę się boję.
Będąc na wyjazdach, z innymi ludźmi, funkcjonuję nieco inaczej. Wszystkie problemy schodzą na dalszy plan, bo po prostu nie mogę sobie na nie wtenczas pozwolić.
I tak po kilku dniach trzymania całego cierpienia na uwięzi, ono zawsze się uwalnia, rozpędzając się w moją stronę ze zdwojoną siłą.

View more

Menni masz taki śliczny ask Obserwuję

Opowiesz mi o swojej depresji? Jak odkryłaś, że to choroba, a nie przygnębienie, które dopada każdego z nas? Czy ktoś wyciągnął do Ciebie pomocną dłoń czy walczysz z tym sama? I co najważniejsze - jak z nią walczysz?

Witam.
Zawsze byłam bardzo szczęśliwym dzieckiem. Energicznym i wesołym. Łatwo zawierało mi się znajomości, byłam bardzo pozytywna i radosna.
Kto by pomyślał?
Do dzisiaj się zastanawiam, jak to wszystko się stało. Dlaczego tak...?
Przecież to do mnie nie pasowało. Nigdy nikt by nie pomyślał, że to akurat ja będę miała depresje.
Nie potrafię nawet określić, kiedy dokładnie się to zaczęło.
Chyba w połowie 2 klasy gimnazjum. Moje dwa zwierzaki wtedy zmarły.To mogło mieć na to wpływ,bo zaczęłam się czuć bardziej samotna.
Ale może dorosłam trochę bardziej, zaczęłam myśleć. Może to od początku moim przeznaczeniem było tak skończyć.
Przez pierwszy rok nie wiedziałam, że to depresja.Byłam smutna i tyle.
Wydawało mi się, że jestem szczęśliwa. Aż do momentu, kiedy zauważyłam, że codziennie rano gdy się budzę, jestem cholernie wściekła, że to się stało.
Moi rodzice zauważyli, że coś jest nie tak. Bla, bla, bla.
"Jesteś leniwa","weź się w garść","nie możesz po prostu, no wiesz... być normalna?".
Potem kilku psychologów.
"- To z czym panie do mnie przychodzą?
- Moja córka ma problemy.
- Proszę pani? Chce tu pani być?
- Mhm."
Psycholog powiedziała mi, że to typowe objawy depresji. Umówiła mnie na kolejną wizytę. Przyszłam. Wyszłam. Już nie wróciłam.
Nie chcę chodzić do psychologów. Nie lubię się wygadywać obcym ludziom, nie potrafię twarzą w twarz mówić poważnie o moich problemach. Może dlatego nikt mnie nigdy nie brał na poważnie.
"- Wszystko w porządku?
- No wiesz, chcę się zabić, myślę tylko o śmierci, biorę jakieś leki dla wariatów. Oglądałaś nowy odcinek "Milionerów?""
Jestem słaba. Nie ukrywam. Ogromnie wrażliwa. Za każdym razem kiedy ktoś wychodzi z mojego pokoju i mocno trzaśnie drzwiami, całe ciało zaczyna mi drżeć, nie mogę ustać na nogach.
Ludzie pytają, czemu nie chcę żyć. A nie powinnam mieć powodu, żeby żyć?Nie mam i tyle.
Żyję tylko w świecie wyobraźni i marzeń, inaczej bym nie dała rady.
W życiu, najzwyczajniej w świecie, nic mnie nie kręci.
Nie każdy musi lubić tenisa, prawda? Życie, tenis, co za różnica.
Wyobraźcie sobie, że jesteście w miejscu, w którym nie chcecie być. Z ludźmi, z którymi nie chcecie przebywać. Musicie robić rzeczy, których robić nie chcecie. Więc po prostu opuszczacie takie miejsce.
Nienawidzę tej monotonności, bezsensu. Braku aspiracji, chęci.
Nie wierzę w siebie, mam kompleksy. Nie wiem czy jest cokolwiek, w czym jestem dobra. Zawodzę ludzi. Ciągle mówię coś, czego nie powinnam. Nie mam wyczucia. Wydaje mi się, że nic w życiu nie osiągnę. A nawet jeśli... co z tego.
Nie zależy mi na niczym.
Tylko na marzeniach, które nigdy się nie ziszczą. Bo nie jestem wyjątkowa.Bo nie jestem wystarczająco dobra.
Banalne?
Pewnie dlatego, że tak wielu ludzi nie jest wystarczająco dobrych.Ja po prostu jestem jedną z nich.
Powiedziałam niewiele. Depresja jest jak głęboka studnia, nie widzisz końca, a chcąc zobaczyć więcej wpadasz do środka i nigdy nie wychodzisz.

View more

Opowiesz mi o swojej depresji Jak odkryłaś że to choroba a nie przygnębienie

Na wstępie chciałabym Ci pogratulować lekkiego pióra. Bardzo się cieszę, że mam okazję poczytać wypowiedzi, które zawierają sens. Ogarnia mnie tylko smutek, że z każdą wypowiedzią uchodzi z Ciebie radość życia. Wydać różnice pomiędzy aktualnymi wypowiedziami, a tymi starszymi. :(

Kingusia666’s Profile PhotoKinga
Bardzo dziękuje :)
To trudne oglądać jak ucieka z kogoś szczęścia i radość. Jak się zmienia i traci siebie. Chciałoby się mu wtedy pomóc i przywrócić mu śmiech na twarz. Jednak najtrudniejsze jest kiedy to ty sam jesteś tą osobą.
"Menni, ile czasu potrzebujesz by komuś zaufać?" @HeiwaMori
Tak naprawdę, to nikomu nie ufam. Są ludzie, którym wiem, że mogę powierzyć pewne sekrety, jednak nie mam pojęcia, kiedy tak naprawdę im zaufałam. Zazwyczaj jednak, kiedy się przed kimś obnażę, natychmiastowo zaczynam tego żałować. Z biegiem lat nauczyłam się wszystko skrywać w sobie, nikomu nie mówię o moich problemach. Kiedyś zwierzałam się mojej mamie i siostrze, ale kiedy zamiast ulgi rozmowy te przynosiły mi jeszcze więcej kompleksów, większy smutek i jakieś dziwne poczucie winy, po prostu przestałam.
"Mogłabyś odpowiadać częściej? Interesują mnie Twe wypowiedzi." @dattebayo_ramen
Tak, wiem, odpowiadam bardzo rzadko, za co przepraszam. Po prostu ostatnio trudno jest mi znaleźć i czas i motywację, żeby tutaj pisać. Nie zrozumcie mnie źle, naprawdę to lubię, ale czasami nie potrafię. Z trzech dni różnicy pomiędzy odpowiedziami zrobił się tydzień, z tygodnia miesiąc, a z miesiąca trzy. Postaram się to zmienić.
"Menni! Jesteś inspiracją mą! I bratnią duszą moją!" @quzkaquzga
Bardzo miło mi to słyszeć :)
Bycie czyjąś inspiracją, to w moim odczuciu jedna z najpiękniejszych rzeczy.
"Witaj Menni. W jaki sposób radzisz sobie ze złym samopoczuciem? Miłego dnia życzę :)" @QataklisM
Właściwie, to nie do końca sobie z takowym radzę. Właściwie, to zupełnie sobie z nim nie radzę. Nie właściwie, na pewno.
"Menni, ukażesz nam się kiedyś?"
Wolałabym nie. Dobrze się czuję, kiedy nikt nie wie, kim jestem. Mogę swobodnie pisać, nie zastanawiając się nad żadnymi konsekwencjami.
"Chociaż się nie znamy, to czuje jakbyśmy były przyjaciółkami. Trochę to dziwne, co nie?" @DiabolicNagini
Nie, chyba nie. Mam nadzieję, że nie. Ludziom często największą radość daje to, co jest w internecie, to, co sami wymyślili, to, co nie istnieje. Bo to jest wszystko. Nikt nie może nam powiedzieć, że tak nie wolno.
Skoro czujesz, jakbyśmy były przyjaciółkami, to z wielką chęcią nią zostanę. I nikt nie powie nam, że to nie jest prawdziwe.

View more

Na wstępie chciałabym Ci pogratulować lekkiego pióra Bardzo się cieszę że mam

Jak myślisz - gdyby nie depresja, to jak wyglądałoby Twoje życie? Lepiej? Gorzej?

ReinaHitsugaya’s Profile PhotoYuzuru
Oczywistym byłoby, że bez depresji żyłoby mi się lepiej.
Widzę to.
Znowu byłabym radosna, łatwo nawiązywałabym znajomości, byłabym pełna energii, spałabym spokojnie, miała gładkie ręce. Byłabym szczęśliwa, po prostu.
Ale nie pisałabym. Ból i cierpienie inspirują mnie najbardziej.
Nie doszłabym do tego, co czuję. Byłabym mniej empatyczna. Ślepa. Głucha. Nie rozumiałabym tego, co jest dla mnie teraz oczywiste.
Nie zrozumiałabym, czym jest życie. Nigdy nie byłabym naprawdę szczęśliwa, nie wygrałabym szczęścia.
Mam depresję.
Ale gdy kiedyś ją zwalczę, oprócz nieprzespanych nocy, złych wspomnień, ran na duszy i ciele, spalonych nadziei i gasnącego bólu pozostanie mi coś jeszcze.
Moja inspiracja, moje szczęście. Moja zmiana, nowa ja. Moja wiedza, moje zrozumienie, moja nauka. Moje zwycięstwo, moja wygrana, moja siła.
Ci, którzy nigdy nie zaznali smutku, nie są prawdziwie szczęśliwi. Dostali szczęście i je przyjęli.
To ci, którzy cierpieli, szukali nadziei w ciemnym tunelu bez światła, byli związani łańcuchami, nie dopuszczającymi ich do radości. To ci, kiedy już zwyciężą ze smutkiem, ze strachem, z demonami, odnajdą siebie, będą prawdziwie szczęśliwi. Dobiegną do szczęścia i je zdobędą. Sami. Wygrają.
Ja jeszcze biegnę. Nie wiem, jak daleko jest meta, ale wiem, jak ona wygląda. I wkrótce ją przerwę.

View more

Jak myślisz  gdyby nie depresja to jak wyglądałoby Twoje życie Lepiej Gorzej

Kochamy Cię, proszę nie odchoć i nie rób nic głupiego ?❤❤❤❤

To miłe słowa, dziękuję. Spokojnie, na razie nie mam zamiaru nic takiego robić.
W ostatnim czasie dostałam wiele próśb o zdjęcie, pokazanie kim jestem i o kontakt. Przepraszam, ale nie chcę wyjawić, kim jestem. Dzięki anonimowości swobodniej mogę pisać.
"Co sądzisz o nowym teledysku do Mad Hatter? Obejrzałaś go?" @YinaChan
Tak, oczywiście widziałam. O ile uwielbiam muzykę Melanie, tak nie przepadam za jej teledyskami. Ten, z początku, również nie zbyt mi się spodobał. Ale im więcej razy go oglądałam, tym większą przyjemność mi to sprawiało. Ta piosenka to istny synonim szaleństwa. Nie mogę się doczekać wydania nowej płyty.
"Menni, co uwielbiasz robić?" @WruuumNico
Uwielbiam słuchać muzyki, robię to przy każdej nadarzającej się okazji. I tak naprawdę słucham wszystkiego. Od muzyki klasycznej po rocka.
Ostatnimi czasy naprawdę dużo śpię, jest to spowodowane moim niezbyt radosnym stanem, oraz nową miękką pościelą.
Adoruję Netflix'a, spędzam dużo czasu oglądając seriale, poprawia mi to humor i relaksuje.
Ale naprawdę kocham pisać. Zapisuję wszystkie myśli, jakie wpadną mi do głowy, spędzam czas na wymyślaniu historii i mam motylki w brzuchu, kiedy tylko pomyślę o wyobraźni i urzeczywistnianiu jej poprzez spisywanie.
"Menni, właściwie skąd jesteś? Dlaczego nie odpowiadasz?" @laleczkaflo
Jestem z Krakowa, tutaj też mieszkam.
Przepraszam, że tak rzadko odpowiadam. Mam dużo nauki, mało czasu, czasami trudno mi się zebrać.
"Chętnie porozmawiałabym z Tobą" @mhfdar
To miłe, dziękuję.
Również do wszystkich, którzy pytają o GG: nie mam. Na razie nie zamierzam zakładać, ale jeśli to zrobię, obiecuję, że dam znać.
Ps. przepraszam, że was nie oznaczam, ale jest was zbyt dużo.
"Czy piszesz coś swojego?" "Czym się inspirujesz?" "Chciałabym przeczytać coś twojego" "Piszesz coś sama? Bardzo chciałbym przeczytać" etc.
Tak, piszę. Piszę naprawdę sporo. Inspiruje się muzyką, smutkiem i bólem, radością, wydarzeniami z życia mojego i z życia otaczających mnie ludzi.
"Menni, co jest w stanie pocieszyć kobietę, która nigdy nie była kochana?" @zupelnie_sama
Jedzenie, z pewnością jedzenie. Zwłaszcza słodycze.
Alkohol, zdecydowanie.
Pasja, robienie czegoś, co się kocha.
Ubrania. I biżuteria. Perfumy.
Ale najczęściej, nic.

View more

Kochamy Cię proszę nie odchoć i nie rób nic głupiego

Witaj Menni, jak się masz? Co w dzisiejszych czasach oznacza bycie "normalnym"?

Kami_La1’s Profile PhotoPingwin
Według słownika języka polskiego, normalność oznacza osobę żyjącą zgodnie z przyjętymi normami, według ustalonych praw, zasad i zwyczajów.
Według mnie od zawsze oznaczało jedynie irrealizm.
Nigdy nie było, nie ma, ani nie będzie normalnych osób.
Nie istnieje jednostka, która nie posiadałaby, bądź nie robiła czegoś, co nie zostałoby uznane przez społeczeństwo jako chore, niewłaściwe, niezgodne, czy niedopuszczalne.
Każdy z nas ma jakieś tajemnice. Coś, czego się wstydzi.
Wszyscy mamy świadomość, że pewne rzeczy które robimy, poglądy, które wyznajemy i pragnienia które posiadamy, są całkowicie pomylone. I gdyby wypłynęły na światło dzienne, bylibyśmy skończeni.
Dodatkowo normalność jest względna. Powstały pewne ideały i zarysy tego, co jest uznawane przez dzisiejsze społeczeństwo jako dystynktywne.
Ale każdy z nas ma swoją własną definicję powszedniości.
Nikt z nas nie jest normalny.
My, ludzie, to banda obłąkanych szaleńców, ukrywających swoje prawdziwe oblicza.
Jestem nienormalna.
Teraz już wiecie.
Ale nie wiecie, dlaczego taka jestem.
Ja też wiem, że jesteście nienormalni.
Ale nie wiem, dlaczego tacy jesteście.
I dobrze.
Wszyscy najlepsi ludzie są szaleni.

View more

Witaj Menni jak się masz
Co w dzisiejszych czasach oznacza bycie normalnym

Jak tam Jouni? Masz z nich m kontakt czy już o nim zapomniałaś? (To ten chłopakz Izraela, który przyjechał do ciebie do szkoły)

Madziklt1999’s Profile Photo~^spokójicisza^~
Strzałeczka!
Zabawne, że o to pytasz.
Akurat kilka dni temu znów przyjechali do naszej szkoły Izraelici.
Niestety już z innej szkoły, także nie spotkałam Jouni'ego, ani nie mam z nim kontaktu (on nie miał Facebook'a, ani Snapchat' a, a ja Instagram'a :( )
Mimo wszystko myślę, że nigdy nie zapomnę ani jego, ani tamtego dnia.
W tym roku, całe wydarzenie wyglądało nieco inaczej.
Z Izraelitami rozmawialiśmy tylko chwilę, później udaliśmy się na halę, by obejrzeć prezentacje o naszych krajach.
Znowu zostały puszczone te same, więc nasza ponownie nie była zbyt ciekawa, natomiast naszych gości była jeszcze bardziej radosna, niż to zapamiętałam.
Izraelici ciągle śpiewali i klaskali, a Polacy próbowali nieco podłapać ten optymizm.
Wspólnie na stojąco zaśpiewaliśmy ich hymn.
Przyszła pora na tańce, najpierw pokaz, później mieliśmy zaprosić kogoś z Izraela.
Tym razem nie poznałam nikogo tak blisko, by być spokojną o swojego partnera, toteż trochę się stresowałam.
Gdy pod trybunami zebrał się pokaźny tłum Polaków, szansa na pomyślne zakończenie misji wydawała się coraz bardziej odległa.
W końcu udało mi się przepchnąć przez ludzi, i doszłam do chłopaka, z którym wcześniej chwilkę rozmawiałam.
Nazywał się Joni, więc oczywiście od razu skojarzył mi się z chłopakiem z zeszłego roku, o którym wspomniałaś, Jouni'm.
Niestety Joni nie mówił po angielsku tak dobrze, jak mój kolega z poprzedniego razu.
Dodatkowo zapamiętałam go po kolorze skóry, bowiem jej odcień był całkowicie czarny, podczas gdy jego kolegów o wiele jaśniejszy.
Ku mojej uciesze, Joni zgodził mi się towarzyszyć podczas tańca i było całkiem zabawnie.
Po wszystkim została puszczona imprezowa, żydowska muzyka, do której wszyscy tańczyli. Zrobiliśmy sobie taką małą dyskotekę.
Pod koniec, podczas skakania, na zmianę wszyscy zebrani krzyczeli "ISRAEL! ISRAEL!" , "POLAND! POLAND!"
Wszyscy się śmiali, przytulali i robili wspólne zdjęcia.
Było to fantastyczny dzień, nie mogę się doczekać, kiedy znów do nas przyjadą.
(Nie wiedzieć czemu, na bransoletce na zdjęciu jest wydrukowany zły miesiąc).
PS: w tym roku jadę na wymianę do Niemiec, a już w październiku przyjeżdża do mnie Charleen.
Trochę się boję, ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Trzymajcie kciuki!

View more

Jak tam Jouni Masz z nich m kontakt czy już o nim zapomniałaś To ten chłopakz

Wolałabyś, żeby Twoja depresja nigdy nie wyszła na jaw?

Czasami tak, zależy dla kogo.
Przez pierwszy rok nikt z mojej rodziny o niej nie wiedział, nic z tym nie robili, bo nie wiedzieli.
I dlatego nie było tak źle. Mówiłam sobie: "Gdyby wiedzieli, pomogli by mi. Na pewno".
Więc czułam się w domu bezpiecznie, czułam, że gdy naprawdę stracę kontrolę, po prostu im powiem.
Wtedy nie wiedziałam, że to depresja. Myślałam, że po prostu z jakiegoś powodu jest mi smutno.
Bardzo smutno.
I że to na pewno wkrótce przejdzie.
Po pewnym czasie, powiedziałam im.
No, może nie do końca powiedziałam. W końcu mama zauważyła, co się ze mną dzieje. Długo z nią rozmawiałam, wszystko jej powiedziałam. Bardzo mnie pocieszyła, wierzyłam, że teraz, gdy wiedzą, będzie dobrze.
Tego wieczoru, grałam z mamą, tatą i siostrą w karty kilka godzin.
Następnego dnia poszłam z rodzicami na pizzę.
Mama obiecała, że mi pomogą.
A po czasie, zapomnieli.
Miałam gorsze i lepsze dni.
Więc mama przychodziła, obiecywała, że będzie dobrze. A ja wierzyłam.
A po czasie, zapomniała.
Chodziłam do psychiatry, starałam się walczyć.
Mama obiecała, że wyjdę z tego. Że nigdy się o mnie nie podda.
A po czasie, poddała się.
Jak cała moja rodzina.
I już nie mogłam sobie mówić, że gdyby wiedzieli, to by mi pomogli. Bo przecież już wiedzieli. I nie pomagali.
Nie mogłam sobie mówić, że ktoś tam dla mnie jest. Bo nikogo już nie było.
Wołałam więc, kiedy nie wiedzieli.
Wolałam piękne kłamstwo.

View more

Wolałabyś żeby Twoja depresja nigdy nie wyszła na jaw

Menni, opowiedz mi o kilku rzeczach, jakie Cię denerwują odnośnie stanowiska do kobiet w dzisiejszych czasach.

littleChanMember’s Profile PhotoLittleMember
Serwus!
No, to teraz się zacznie.
Żyję w Polsce, mam tu równe prawa jak mężczyźni.
Denerwuje mnie co innego.
Denerwuje mnie nazywanie kobiet "dupami". Serio?
"Idę dzisiaj z moją dupą na randkę". Czyli, że dziewczyna, to dla Ciebie chodzący tyłek z nogami, rękami i głową? Dupa do seksu?
Denerwuje mnie oczywiście, że facet, który prześpi się z nowo poznaną dziewczyną w klubie, nazywany jest chojrakiem, a kumple gratulują mu nowej, zaliczonej "dupy". A dziewczyna? Puściła się.
I sama nie wiem, kto bardziej denerwuje mnie w tej sytuacji. Chłopacy, którzy tak nazwą te dziewczynę, czy inne dziewczyny.
Naprawdę, laski, które wyzywają tak inne kobiety "Szmata, dziwka, suka, puszczalska, dała dupy", doprowadzają mnie do istnego szału. One są takie dumne z tego, że się "szanują", że "nie są łatwe".
Ojejku, jestem dziewicą, jestem super. Ty się puściłaś. Szmato.
Myślę, że zarówno bycie dziewicą, jak i nie bycie, to nie jest powód do dumy. To nie jest żadne osiągnięcie. Może lepiej być dumnym ze zdania matury z matematyki rozszerzonej?
Jak dla mnie, średnio mnie interesuje, kto co robi w łóżku. Z kim i jak często.
Zarówno faceci, jak i kobiety, uprawiajcie sobie seks do woli. Bardziej mnie interesuje nowy odcinek The Walking Dead.
Określenie "dała dupy", przyprawia mnie o dreszcze. I tutaj znowu, i dziewczyny i faceci lubią tak mówić.
Jest używane zarówno, kiedy kobieta prześpi się z nowo poznanym facetem, jak i do tych, które mają stałych chłopaków.
"Dała dupy w klubie", "Pokłóciłam się z chłopakiem, więc od tygodnia mu nie daję".
To brzmi zupełnie, jakby sex był stworzony tylko dla faceta.
"No dobra, niech ci będzie, masz, oto mój tyłek. Poużywaj sobie. ...Skończyłeś? Mogę już mój tyłek z powrotem? Umówiłam się z koleżanką".
No i mój faworyt. Słyszałam głownie od kobiet.
Kiedy dziewczyna zostanie zgwałcona, bo wracała późną nocą z imprezy. Na przykład.
"Sama jest sobie winna. Trzeba było tak nie świecić tyłkiem w tej krótkiej spódnicy".
Ja, mam prawo wyjść na ulicę w samych majtkach i staniku, a nikt nie ma mnie prawa dotknąć.
Kobieta, która sama sprowokowała gwałt i jest on jej winą, jest wytłumaczeniem stosowanym wśród Islamistów. Kobieta, która sama kusi tych biednych mężczyzn, jest bezwstydnicą.
Ale na szczęście żyjemy tu, gdzie żyjemy.
Kobiety, no co wy? Uważacie, że faceci to bezmózgie zwierzęta, które gdy tylko zobaczą skąpo ubraną kobietę, rzucają się na nią jak na kawałek mięcha?
Kobieta do kuchni, ma gotować, ma być dobrą matką i siedzieć w domu. Wiadomo.
To denerwuje większość kobiet.
No i wiadomo, denerwuje mnie kolejne tysiąc rzeczy odnośnie stanowiska do mężczyzn.
Że jak rurki, to pedał.
Że facet nie może się malować. A a, to zarezerwowane dla kobiet.
Ale chyba mężczyźni wiedzą najlepiej, jakie zachowanie kobiet odnośnie mężczyzn najbardziej ich denerwuje.
Czy istnieje jakiś podręcznik, mówiący co można, gdy ma się penisa, a co, gdy ma się waginę?
Ludzie, zajmijcie się własnym życiem. Nie bądźcie żałośni.

View more

Menni opowiedz mi o kilku rzeczach jakie Cię denerwują odnośnie stanowiska do

Ojej*^* zakochałam się w Twoim Avku

KazzumiXx’s Profile PhotoKazzumi ^μ^
Ajj, dziękuję <3
Miałam okropnie długą przerwę od anime. Nie miałam kompletnie siły, żeby się za jakieś wziąć.
Ale tydzień temu, po raz pierwszy od naprawdę dawna, zabrałam się za Haikyuu 2.
Już zapomniałam, jak ja kocham anime. Kocham japoński.
Poczułam się trochę, jak w domu. Uspokoiło mnie to.
W tej chwili oglądam Higurashi no Naku Koro ni.
Oczywiście jakiś czas temu skończyłam 2 sezon mojego ulubionego anime, Shingeki no Kyojin. Muzyka z AOT to istny cud.
Ahh, no i chyba zakochałam się w Oikawie Tooru z Haikyuu :'D.
Czy ktoś oprócz mnie, po obejrzeniu tego anime żałował, że nie gra w siatkówkę?
Serwy Oikawy to jedna z najpiękniejszych rzeczy na tym świecie.
Ojej zakochałam się w Twoim Avku

Menni, wracaj!

Daraki’s Profile PhotoNowy rok nowa Darakai
Jestem :)
Większość chwil gdzieś nam umyka.
Po jakimś czasie je zapominamy, albo nie pamiętamy ich takimi, jakimi były. Czasami ktoś przypomina nam o pewnych momentach, wtedy często się ożywiajmy: "Faktycznie! Tak... pamiętam to", "A no, no! Było coś takiego!".
Wiele chwil jest gdzieś w nas zapisanych, czasami do nich wracamy, czasami nie.
Ja zapamiętałam z życia wiele wydarzeń. Ciągle je wspominam. Siedzę na balkonie i przypominam sobie, jak to było kiedyś.
Ale trzy razy w życiu, zadecydowałam, że zapamiętam tą chwilę na zawsze, i będę ją wspominała. Że jako stary człowiek będę często o tym myślała.
Pierwszy raz, był około 3 lata temu, gdy wracałam z Turcji do Polski. Siedziałam wtedy w samolocie, patrzyłam w chmury, niedługo mieliśmy lądować.
Szłam wtedy do 2 klasy gimnazjum. Zastanawiałam się nad tym, co mnie czeka, jak potoczy się moje życie, co przyniesie ten rok.
Pomyślałam, że dziś jestem młoda, że wkrótce dowiem się rzeczy, o których teraz nie mam pojęcia. Zdecydowałam, że na zawsze zapamiętam tę chwilę.
Że często będę ją wspominać. Że jako stary człowiek będę wspominała, jak mając 14 lat siedziałam w samolocie, jako młoda dziewczyna, myślałam nad tym,
co wkrótce ma nadejść.
Drugi raz był miesiąc temu. Siedziałam z przyjaciółką na ławce obok mojego bloku. Była 22 wieczorem, niedziela. Zdecydowałyśmy wtedy o wielu rzeczach, które zrobimy w wakacje, podjęłam odważne decyzje i przepełniłam się nadzieją, która następnego dnia zniknęła. Odchyliłam głowę do tyłu i wpatrywałam się w
czarne, lekko zachmurzone niebo z paroma gwiazdami. Ciepły wiatr lekko nas owiewał, i słychać było stłumione odległością samochody, poruszające się
wśród krakowskich ulic w tle świateł i kominów. Postanowiłam, że będę wspominać to wydarzenie, w którym miałam tyle nadziei, i czułam się odważna.

Trzeci raz był tydzień temu. Spotkałam się z dwoma koleżankami i poszłyśmy na górę za moim blokiem. Była 22 wieczorem, sobota. Leżałyśmy na górce, słuchałyśmy muzyki, i w ciszy patrzyłyśmy w gwiazdy. Było trochę zimno. Chciałam docenić ten moment, bo leżenie pod gwiazdami wydawało mi się jedną z piękniejszych rzeczy.
Myślałyśmy o konkretnych gwiazdach, a pozostałe musiały zgadnąć, o których. Chciałyśmy tam zostać i spać.
Postanowiłam, że na zawsze zapamiętam ten moment, w którym przypomniałam sobie, jak piękny jest ten świat.

View more

Menni wracaj

Menni, opowiedz fajną historię ze swojego życia :D

Byłam dzisiaj w psychiatryku.
Jako gość.
Razem z piątką przyjaciół poszliśmy na wystawę: "Uważaj na głowę". O depresji.
Wystawa ta pokazuje chorobę z punktu widzenia chorego. To właśnie chorzy ją stworzyli.
Idąc tam spodziewałam się nauczyć czegoś, czego nie wiem. Zobaczyć to, czego nie widzę. Jak chorzy widzą swoją chorobę? Ani trochę nie bałam się tego doświadczenia, cieszyłam się i byłam ciekawa.
Ale było trochę inaczej.
Wcale nie zobaczyłam zupełnie obcych mi objawów, które miały mi otworzyć oczy.
Zobaczyłam swoje.
Opowieści i cytaty ludzi, ich uczucia. Takie jak moje.
Ich strach, jak mój.
Wołanie o pomoc, jak moje.
Prośba o zrozumienie, jak moja.
"Nie miałam nawet siły wstać z łóżka. Nie miałam siły pozmywać naczyń. Wszyscy mi tylko mówili, że jestem leniwa. A mi każda najmniejsza czynność sprawiała ból. To nie było tak, że nie chciałam wyjść z domu. W zasadzie, to nie, ale też nie mogłam. Po prostu. I ten smutek, choć nie wiesz skąd.
A jak wszyscy mi mówili : "Ogarnij się", "Weź się w garść", to trafiał mnie szlag."
Widziałam łóżko, z pasami bezpieczeństwa. Słuchałam relacji pacjenta, którego takimi związano.
Słuchałam wielu ludzi.
W sali z lekami cytaty były inne, niż w innych pokojach.
"Mam taki wkurw. To przez te leki, ale podobno mają mi pomóc. No i wiem. Ale zaraz coś rozpierdolę."
Sala z kratami, żeby ukazać, jak czują się osoby zamknięte w szpitalu wbrew własnej woli.
Podobno do szpitala trzy razy w tygodniu przyjeżdżają sędziowie, i rozmawiają z pacjentami.
No i płakałam. Sporo.

View more

Menni opowiedz  fajną historię ze swojego życia D

Menni, wrócisz tu jeszcze? Chciałabym znów poczytać coś Twojego...

QataklisM’s Profile Photo☽ 호랑이 ☾
Wciąż tu jestem :)
Coś mojego... to miłe.
Chciałabym być wolna. To moje największe marzenie.
Tu nie ma wolności. I nigdy nie będzie.
Ludzie odbierają sobie nawzajem wolność, a ja nie potrafię opanować złości.
Ziemia, to mój dom.
Dlaczego go sobie przywłaszczyli?
Moje marzenia, są dla mnie drzwiami, do których tylko ja mam klucz.
Dlaczego mi go ukradli?
Moje sny są smakiem nowego świata.
Dlaczego mnie obudzili?
Moje przekonania są moją rzeczywistością.
Dlaczego mnie z niej wyciągnęli i wepchnęli do własnej?
Moje skrzydła mogły mnie doprowadzić, gdzie tylko chciałam.
Dlaczego je połamali?
Moje ciało jest moją świątynią do samego końca.
Dlaczego nie pozwolili mi o nią dbać, jak chciałam, i zagarnęli jak własną?
Moje życie zostało mi oddane z przypisaną karteczką "Tylko Twoje".
Dlaczego ją zniszczyli?
Ja, jestem pierwszym i ostatnim.
Dlaczego wepchnęli mnie w środek swoich narzędzi?
Jestem wolna. Jestem żywa.
Odebrali mi to jedynie swoim słowem, które spisali jako prawo.

View more

Menni wrócisz tu jeszcze Chciałabym znów poczytać coś Twojego

Menni czego się boisz?

Boję się pająków. Boję się wszystkich owadów.
Boję się ciemności i horrorów.
Boję się samotności i boję się być wśród ludzi. Boję się, że zapomnę skasować bilet w tramwaju.
Boję się starości i zapomnienia. Boję się zmarnować młodość. Boję się ignorancji i uwagi.
Boję się sprawdzianu z matematyki.
Boję się przeszłości, przyszłości i teraźniejszości.
Boję się kochać i nie kochać. Boje się sama chodzić po nocy.
Boję się odrzucenia.
Boję się rekinów.
Boję się marzyć. Boję się, że zawiodę.
Boję się, że nic nie osiągnę. Boję się, że osiągnę wszystko, ale to i tak nic nie zmieni.
Boję się zmienić fryzurę. Boję się porażek i prób. Boję się coś źle powiedzieć i nic nie powiedzieć.
Boję się, że przypalę obiad. Boję się szpitali.
Boję się bólu.
Boję się, życia i śmierci.
Boję się bać.
Menni czego się boisz

Menni, a co sądzisz o osobach transseksualnych?

Uszanowanie.
Nie mam prawa wtrącać się w życia obcych mi ludzi. Jeśli ktoś chce przeprowadzić operację zmiany płci, dlaczego moje zdanie odnośnie tego, miałoby być bardziej znaczące od ziarnka piasku w piaskownicy w Linköping?
Ludzie za bardzo cenią swoje zdanie, ta cała tolerancja.
Niektórzy czują się tacy wspaniali i hojni, kiedy mówią: "Ja to toleruję".
Kim jesteś żeby mieć takie prawo?
Nie znoszę tego słowa i jego nadużywania.
Człowiek rodzi się jako mężczyzna, czuje się kobietą, zmienia płeć.
Kobieta zakochuje się w kobiecie.
Mężczyzna przebiera się za kobietę.
Dziewczyna bierze ślub z dwadzieścia lat starszym mężczyznom.
Ktoś powie "toleruję to". Oklaski.
Ten człowiek ma prawo do tego wszystkiego, a ty powinieneś się od tego trzymać z daleka.
Dla mnie brzmi to niemal jak "Ułaskawiam".
Gdyby ktoś powiedział "Toleruję brunetki", popatrzono by na niego jak na wariata.
"Co tu jest do tolerowania?". Więc czemu te same słowa odnośnie homoseksualistów i innych ras są uważane za wspaniałomyślne?
Mówiąc 'toleruję', pokazujecie, że nie jest to do końca dobre i normalne, a tolerując, ostatecznie zgadzacie się, by to miało miejsce. Wyrażacie zgodę. Przyznajecie, że nietolerancja do czegoś takiego jest dopuszczająca.
"Toleruj inwalidów". Słucham?
Nikt z nas nie jest cesarzem, a za takich większość się uważa.
Każdy ceni swoje zdanie niemal jak złoto. A ono jest nic nie warte.
Osoby transseksualne, nie obchodzi mnie to.
Niech robią ze swoim życiem co chcą. Ja nie mam nic do powiedzenia. Nie mam prawa tego nie tolerować. Jestem dla takiej osoby nikim, nie wywyższam się.
Bliżej rozmawianiu o tym i wyrażaniu mojej opinii zajmę się, gdy ktoś z mojej rodziny lub przyjaciół postanowi zmienić płeć.
Niech każdy w łóżku robi co chce, niech każdy ze swoim ciałem robi co chce.
Przestańmy uważać się za wysoko postawionych ludzi, których zdanie ma jakieś znaczenie.
Ludzie nie mają obowiązku nawet na nas patrzeć, a my myślimy, że mamy prawo nie tolerować tego, że zmienili płeć.

View more

Menni a co sądzisz o osobach transseksualnych

Menni gdzie jesteś i czemu zniknęłaś :(

Werson__’s Profile Photo
Wiem, odpowiadam rzadko, przepraszam.
Mam ostatnio marny humor, toteż ta trudna czynność w postaci włączeniu komputera i napisaniu kilku zdań, sprawia mi większy problem, niż by się wydawało.
Spróbuje to zmienić i częściej wylewać tutaj myśli.
Mimo wszystko bardzo mi miło, że zauważyliście moją nieobecność.
Menni gdzie jesteś i czemu zniknęłaś

Hej Menni, dawno mnie nie było i nie sprawdzałam co u Ciebie. Jak Ci mija rok szkolny? ?

DJNati’s Profile Photogubi
Beznadziejnie.
Codziennie myślę sobie "gorzej już nie będzie", ale jest. Zawsze.
Niedawno byłam u psychiatry. Mama mnie siłą zawlokła.
Stwierdzili mi depresję i nerwicę natręctw.
Dali leki.
To niewiarygodne. To naprawdę jest moje życie?
Chyba mi się nie podoba.
Hej Menni dawno mnie nie było i nie sprawdzałam co u Ciebie Jak Ci mija rok

A ty? Tęsknisz za dziecięcym życiem?

MajaMasiulaniec’s Profile PhotoLinerayer Bitch
Tęsknię.
Pamiętam niezliczenie wiele cudownych momentów z dzieciństwa.
Mam w głowie tyle wspomnień, jakby moja głowa była komputerem, w którym mogę odtwarzać zdjęcia i filmy.
Pamiętam to wszystko, ale...
Jakby z punktu widzenia trzeciej osoby.
To naprawdę wszystko się wydarzyło?
Ja to przeżyłam?
To niemożliwe. Teraz, dziecięce życie wydaje się być innym światem.
Pamiętam, że to wszystko się wydarzyło, kto co powiedział, jak to wyglądało, gdzie to było, że się śmiałam, ale nie pamiętam, co czułam i myślałam.
Zupełnie jakbym nie była już tamtą małą dziewczynką, jakby ona została w tamtym świecie, a ja tylko dostałam jej pamiątki.
Bo czy to możliwe, że taki piękny świat istniał? Nie pamiętam co czułam, nie mogę sobie tego wyobrazić.
Nie pamiętam jak to jest, nie być tak rozpaczliwie smutnym.
Babcia mi mówi "Dlaczego ciągle jesteś taka smutna? Jak byłaś mała, byłaś najszczęśliwszym i najbardziej energicznym dzieckiem jakie widziałam".
Naprawdę byłam taka szczęśliwa, babciu?
Już nie pamiętam.

View more

A ty Tęsknisz za dziecięcym życiem

Menni x_x

Dasza55’s Profile PhotoEmilly
Serwus!
Ostatnio ciągle wieczorem zaglądam do kalendarza.
Patrzę na dni i szukam miłych rzeczy, które się wydarzą, dzięki czemu szybciej miną dni.
Myślę sobie "Ten tydzień jakoś przeżyję", "Ten też jakoś przemogę", "Będą urodziny mojej koleżanki, szybciej zleci".
Na co ja czekam?
Chcę, żeby czas leciał jak najszybciej i żeby skończył się dzień, tydzień, miesiąc, rok. Życie?
Znowu czekam na śmierć?
Menni  xx

Menni, opowiedz mi co dziś robiłaś.

Zbytslodka’s Profile PhotoFaworek
Dzisiaj do naszej szkoły przyjechała młodzież z Izraela.
Bardzo się cieszyłam na ten dzień, podobała mi się zarówno perspektywa pod szlifowania angielskiego, jak i poznania osób z innego zakątka Ziemi.
Mieliśmy pracować w dwójkach, podszedł do mnie chłopak, nazywał się Jouni.
Był taki sympatyczny!
Rozmawialiśmy o Polsce, Izraelu, bzdurą, jaką jest kierowanie się stereotypami, o jego przyjeździe do naszego kraju, naszych rodzinach i języku. O wszystkim.
Nawet o pogodzie!
Śmialiśmy się i żartowaliśmy. Robiliśmy plakat i uznaliśmy, że jesteśmy niczym młody Picasso.
Zapytałam go też, czy był już w Auschwitz, odpowiedział, że tak, oraz że było to ciężkie przeżycie.
Potem tańczyliśmy razem poloneza, wychodziło mu to fatalnie :').
(Wcześniej Jouni złapal mnie za rękę i zaprowadził mnie do sali, gdzie tańczyliśmy. Serce mi tak biło, strasznie się wstydziłam, ale to było bardzo miłe i słodkie. No co? Tak właściwie nigdy nie miałam chłopaka. Nigdy nie byłam zakochana. Nie oceniajcie!)
Oglądaliśmy prezentację o Polsce, była raczej poważna, oglądaliśmy ją w milczeniu. Raz tylko, kiedy było pokazane pudło Błaszczykowskiego na meczu z Portugalią, zapłakałam na całą salę. Dlaczego Jouni się ze mnie śmiał? To poważna sprawa!
Prezentacja o Izraelu była zupełnie inna.
Skoczna i radosna muzyka towarzyszyła ich ciągłym okrzykom radości i klaskaniu. Znałam jedną piosenkę, i ku zaskoczeniu wszystkich zaczęłam śpiewać z innymi. Umie się zrobić to dobre wrażenie, cnie?
Na koniec zaśpiewaliśmy ich hymn, jest przepiękny.
To był cudowny dzień, jeden z najlepszych, jakie było mi dane przeżyć.
Może jeszcze kiedyś zobaczę Jouni'ego, niestety nie mamy się jak kontaktować, gdyż nie mam Instagrama, a on Facebooka.
Ale cudownie było poznać jego i tych wszystkich niesamowitych ludzi!
Pokochałam Izrael jeszcze bardziej.
Ile ja bym dała, żeby Żydzi wciąż tu mieszkali...

View more

Menni opowiedz mi co dziś robiłaś

Witaj kochana Menni. Jak się miewasz? Mam nadzieje, iż u Ciebie wszystko dobrze.

Serwus!
Miewam się...nie potrafię dokładnie określić.
Nowa szkoła...nowi ludzie...
Trochę mnie to wszystko stresuje, jestem zmęczona, na dodatek wpadłam na nieprzyjemny trop, który doprowadził mnie na tysiąc różnych ścieżek i zakrętów, które kończyły się milionami myśli, zastanowień i debat.
Więc jednego dnia jestem na miętowej polanie z morelowym słońcem, a innego w ciągle zmieniającej temperaturę jaskini, która raz przytłacza mnie gorącem nowości i obowiązków, a raz zamraża dziwną pustką i bezsensem.
To miłe, że zależy Ci, aby było u mnie dobrze. I ja mam nadzieję, że Ci się wiedzie.
Witaj kochana Menni Jak się miewasz Mam nadzieje iż u Ciebie wszystko dobrze

Piszesz jak redaktor jakiejś gazety o_O *komplement*

Ojej, jak miło!
Bardzo Ci dziękuję, za takie miłe słowa.
Czy mogę przy okazji podziękować tutaj wszystkim, którzy napisali mi równie miłe rzeczy?
Wybaczcie, że nie podziękuję wam na waszych profilach, ani w odpowiedziach, ale jest was tak dużo i wiele to anonimy.
Chcę tylko, żebyście wiedzieli, że wszystkie wasze miłe stwierdzenia co do mojej osoby sprawiły mi wielką radość i ogromnie wam dziękuję :)
Piszesz jak redaktor jakiejś gazety oO komplement

Menni, masz idola? I dlaczego nim zostal?

SickWorldSickPeople’s Profile PhotoEgao.
Od ponad półtora roku jestem fanką Melanie Martinez.
Zostałam nią oczywiście przez jej muzykę.
Opowiada o ważnych rzeczach, potrafi je opisać w niesamowity sposób.
Jak ja kocham metafory!
Nigdy nie byłam zbytnią fanką muzyki o miłości, wręcz jej nie lubię.
Melanie o niej śpiewa, owszem, ale nie tylko o niej. Jej piosenki poruszają wiele ważniejszym tematów. Moja ulubiona piosenka to "Tag, You're It".
Ale oczywiście kocham jeszcze "Dollhause", "Pity Party", "A Million Men" "Birthing Addicts", "Sippy Cup", "Mrs. Potato Head", "Mad Hatter", "Cry Baby" ... Wszystkie po prostu.
Kiedy już poznałam jej muzykę, i obdarzyłam ją największym szacunkiem, jakim się da, postanowiłam dowiedzieć się trochę więcej o samej artystce.
Uznałam ją za niesamowitą osobę, która ma wyjątkowy głos i cudowny śmiech. Która daje wspaniałe koncerty i nie zachowuje się jak gwiazdka, która nie ma talentu. Która wreszcie śpiewa o czymś więcej i robi to w fantastyczny sposób. Której piosenki mają przekaz.
Muzyka, twórczość i głos Melanie stanowi 99% decyzji o tym, że jestem jej fanką. Pozostały 1 to jej osobowość.
Zalewam się żalem, kiedy ktoś, na pytanie "Czemu zostałeś jej/jego/ich fanką/fanem", odpowiadają "Bo (...) jest sobą, bo...jest wyjątkowy, bo..." I oczywiście ani słowa o najważniejszym. Czyli o muzyce, bo mówię tu oczywiście o muzycznych artystach.
Nie mogłabym zostać fanką Taylor Swift, Seleny Gomez, Justina Bieber'a, Miley Cyrus etc. ...
Te osoby tworzą muzykę, która jest "jak każda inna", słowa napisane chyba przez pięciolatka i liczy się tylko rytm. A fakt, jak często śpiewają z playbacku przyprawia mnie o dreszcze. To kradzież i kłamstwo. Ktoś płaci, żeby zobaczyć muzykę na żywo, ale najwyraźniej te gwiazdki myślą, że wszyscy wydają to kasę tylko po to, żeby je zobaczyć, reszta się nie liczy. Ale co z tego? Ich fani i tak nie zauważą. Nie zauważą też tego, że to ich show, czyli tańce i robienie innych fizycznych czynności sprawia, że ich głos się załamuje i całkowicie niszczy piosenkę.
I te ilości pieniędzy, które wkładają w tyle bzdur... Kilkaset tysięcy na sukienkę...to przyprawia mnie o mdłości.
Ale...chyba miałam mówić o Melanie.
Powiedziałam.
Miłego!

View more

Menni masz idola I dlaczego nim zostal

Menni a co myślisz o młodych ludziach palących "trawkę" ??? :)

Strzałeczka, Black Queen.
Jakie jest moje zdanie na ten temat?
Według oficjalnych badań, nie ma pewności co do negatywnych skutków palenia marihuany. Pewnie większość wie, że jest ona mniej ryzykowna, niż inne używki. Jeśli chodzi o uzależnienie od, tej tak zwanej "trawki", zdania naukowców i lekarzy są podzielone.
Ale swego czasu, a było to ponad rok temu, chciałam dowiedzieć się nieco więcej o narkotykach itp.
Przeczytałam wtedy między innymi znaną książkę "Dzieci z dworca ZOO". Jeśli nie czytaliście, to bardzo polecam. :)
Ludzie na różnego rodzaju forach stawiali sprawę bardzo pozytywnie, mówili, że to wręcz zdrowe.
Nie będę się więc upierać, że palenie marihuany ma złe skutki, skoro tego nie udowodniono.
Ale czytając kilka wielce ciekawych książek, zetknęłam się z przypadkami osób, które właśnie zaczynały od marihuany, ale potem im ona nie wystarczała, uodporniali się na nią, chcieli zasięgnąć czegoś więcej. Na jednym nigdy się nie kończy, po pewnym czasie to, co jest, nie wystarcza. Który, z naszych kochanych szkolnych łobuziaków odmówi na imprezie, po roku palenia marihuany, propozycji wypróbowania czegoś mocniejszego? Chyba niewielu.
Oczywiście nie zapominajmy, że to kosztuje.
Ja nigdy nie potrzebowałam jakichś skoków w bok, żeby poczuć trochę szczęścia, czy ulgi. Mam na tyle silną psychikę i osobowość, że nie muszę się otumaniać by, o zgrozo, "zapomnieć o rzeczywistości". Taka chwila szczęścia nie jest zbyt tania, prawda? Jeśli na to właśnie chcecie wydawać pieniądze, to nie jest moja sprawa.
Myślę, że udzielaniem rad na temat "palenia trawki" zajmę się głębiej wtedy, kiedy osoby mi bliskie się w to zaplątają.
Przepraszam, że tak ostatecznie nie dałam Ci odpowiedzi, co sądzę o takich osobach, ale to dlatego, że zbytnio boję się pomyłki. Wiem na pewno, że sama nigdy tego nie zrobię.
Po co?

View more

Menni a co myślisz o młodych ludziach palących trawkę

Dlaczego na zdjęciu-baletnica bez głowy ? Ma to jakiś przekaz ?

ReniferNiko06’s Profile Photoyukko
Dla mnie balet jest piękną sztuką, najpiękniejszym z tańców.
Odpowiadając na pytanie innej osoby, nie tańczę baletu.
Byłam tylko na kilku występach baletowych, zapierały dech w piersi.
Czarujące, piękne, magnetyzujące.
Kiedy widzę dziewczynę, kobietę, która tańczy balet, widzę tylko jej ciało. Nic nie odwraca od niego uwagi, wszystkie oczy skierowane są na nie. Z obrazu można wymazać wszystko, ale nie ciało. Reszta traci znaczenie. Wręcz rozprasza i nie pasuje do całości.
Dlatego baletnica bez głowy.
Dlaczego na zdjęciubaletnica bez głowy  Ma to jakiś przekaz

Masz instagrama? Podasz? *_¢

Nie posiadam.
Natomiast jeśli już o instagramie mowa, to moje zdanie na jego temat jest raczej szorstkie.
Nie uważam się za ładną osobę, toteż nie będę dodawała swoich zdjęć. Jeśli już miałabym je komuś pokazać, to rodzinie, czy przyjaciołom. Oczywiście, mam zdjęcie profilowe na facebooku, które ma już trzy lata i jest tylko po to, żeby ludzie mogli z pewnością stwierdzić, że to ja.
Wszystkie moje koleżanki, mówią 'Jestem taka brzydkaa ;'( ' ale zdjęć tysiąc na instagramie. A właśnie, że to nie jest hipokryzja! A własnie, że to jest logiczne! A właśnie, że to ma sens!
Oczywiście są instagramy, które mogłyby mi się spodobać, gdzie ludzie dodają na przykład zdjęcia krajobrazów, zabytków, natury czy innych perypetii, ale selfiątko z dzióbkiem, zdjęcie herbaty, czy fotka przed lustrem wzbudza we mnie jedynie zażenowanie. I te przecudowne: #instafood #instagood #instagirl #instagówno.
No i szlag mnie trafia jak moje koleżanki wyciągają w restauracji telefony i robią jedzeniu zdjęcia, dwie godziny zastanawiając się później jaki filter wybrać. I po prostu jak słyszę 'Nie dodawałam nic już od dwóch tygodni :'''( ' : na pewno właśnie wywołały tym co najmniej siedem wojen, dzieci w Afryce głodują jeszcze bardziej, a szansa na to, że ludzie polecą na Marsa własnie wyparowała. Nie no, żartuję, wiadomo, że straciły tylko kilku obserwatorów. TYLKO?! MENNI, CO TY GADASZ?!
Jeśli już przeglądacie instagrama, to polecam częściej zaglądać do ludzi, którzy dodają swoje rysunki, dokumentują zdjęciami podróż dookoła świata, czy starają się takim, czy innym sposobem pokazać rzeczy ciekawiej, według własnej wizji. Chyba ciekawsze, niż zdjęcie superstarów?

View more

Masz instagrama Podasz

Wolisz książki czy filmy? :3

coldkitty96’s Profile PhotoIluzja Nocy
Lubię zarówno czytać jak i oglądać filmy.
Wielu miłośników czytania krytykuje filmy i sądzi, że nie dorastają książkom do pięt. Inni zwykli mawiać, iż filmy ogłupiają i najlepiej w ogóle ich nie oglądać. Niektórym kompletnie nie chcę się czytać i ich to nudzi. Wolą usiąść wygodnie przed kanapą i nie męczyć się zbytnio.
Ja mam inne zdanie.
Filmy to piękna sztuka. Współpraca wielu ludzi. Każdy odpowiada za coś innego. Muzyka tworzona specjalnie dla filmu jest niesamowita, uwielbiam muzykę filmową i bardzo ja doceniam. Efekty specjalne są nadzwyczajną sprawą, ale i bez nich film nie ma przeszkód by zostać dziełem. A zwłaszcza sztuka, jaka jest aktorstwo. To, jak ludzie grają, udają kogoś innego. Zmieniają całkowicie swoją osobowość, czasem udając się do naprawdę ciekawych sposobów.
Książki również są niesamowite. Czytając je, sami tworzymy świat, który jest opisywany. Wpływamy na niemal wszystko. Autor daje nam wskazówki, pisząc: "Czerwona, koronkowa bluzka", ale każdy może wyobrazić ją sobie całkiem inaczej. Wpływamy na to, jak wyglądają bohaterowie i jakim tonem zostały przez nich wypowiedziane słowa. Każdy może inaczej zinterpretować "Daj spokój! - wykrzyknął". Czytelnik i autor razem tworzą książkę stając się jednym. Czytanie rozszerza nasze horyzonty i rozwija wyobraźnię, bo bez niej niemożliwym jest przeczytać książę.
Zarówno filmy jak i książki nas uczą, ukazują piękno i pozostają w naszej pamięci. Stoją na równym poziomie stanowiąc ciężką pracę i wysiłek. Autorzy książek starają się jak najlepiej przelać myśli na papier, co wcale nie jest takie proste, a reżyserzy obierają sobie za cel piękne przedstawienie scen, łącząc ludzi, muzykę i fabułę.

View more

Jaki chciał(a)byś mieć dar ? (np. latanie itp.)

Ja...no wiem, że powinnam powiedzieć coś w stylu: "Chciałabym, rozpowszechniać dobroć na tym świecie!", "Moim marzeniem jest mieć moc, aby rozsiewać miłość dookoła siebie!", "Swoim darem sprawiłabym, że zapanowałby pokój!". No wiecie, to, co powiedziałaby każda publiczna osoba.
Ale tak między nami, n a p r a w d ę chciałabym latać :'( Albo chociaż władać czasem :3
Jaki chciałabyś mieć dar  np latanie itp

Palisz (▓▓▓(̅(_̅_̅_̅_̅_̅_̅_̅_̅_̅_̅_̅_̅() ?

Oliwia0069’s Profile Photo♥♥_ģυṃα вαℓøṉøṿα_♥♥
Mam 16 lat. Mam mózg. Jeśli dodać te dwie rzeczy, to wychodzi na to, że nie, nie palę.
Dopada mnie żałość kiedy widzę jak młodzi ludzie palą. Wstydzę się tego, że dzielę z nimi jedno pokolenie.
Małe słodkie dzieci, które są takie dorosłe dzięki temu wystającemu z ich ust petowi.
I zawsze, po prostu zawsze, mówią: "Co? Nie. Wcale nie robię tego, żeby być fajnym. Po prostu to lubię. LOL."
Tylko, że od czegoś trzeba zacząć. "No za pierwszym razem myślałem, że się uduszę, zwymiotuję, UMRĘ! Ale po kilku kolejnych razach się już przyzwyczaiłem." Płaczę. Widać, że żeby wypalić sobie mózg wcale nie potrzeba ognia.
Okej, nie obchodzi was zdrowie, szczerze, ja też jakoś strasznie o nie nie dbam. Ale nie szkoda wam pieniędzy i przede wszystkim szacunku? Nie szkoda wam własnej dumy i honoru? Bo ja bym nie chciała być niewolnikiem dymu.
Raczej patrzę na tych wszystkich palących nastolatków z góry. Nic na to nie poradzę. To idioci. Czyż nie?

View more

Next

Language: English