Ask @mietiskely:

Czy Twój ulubiony serial, film jest popularny? Jak myślisz, na czym polega jego fenomen?

Wiele mam ukochanych filmów. (Seriali nie oglądam, tzn. prawie, ale to się niedługo zmieni!!)
Powiem więc o pięciu. Chyba najlepszych, chociaż ciężko wybierać najlepsze z najlepszych.
Pulp Fiction zna prawie każdy, prawda? Jest w top 10 zarówno na filmwebie, jak i na IMDB. I obawiam się, że nie tylko ja uwielbiam Quentina z całego serca. Na czym polega fenomen? Perfekcyjny humor, niebanalna, wciągająca, zaskakująca historia z przesłaniem do tego, świetnie i naturalne dialogi, cudowna gra aktorska, najlepsza na świecie muzyka, genialne zdjęcia. Tego się nie da nie kochać. Miłość od pierwszego wejrzenia.
Ta scena bosze:
https://www.youtube.com/watch?v=x2WK_eWihdU
Namber tu. American History X. Także bardzo popularny film. Powtórzyłabym w gruncie rzeczy to co mówiłam o Pulp Fiction. Genialny Norton, najlepszy na świecie, na dokładkę.
+to.
https://www.youtube.com/watch?v=RgIMuTELzXI&t=39s|
Krótki film o zabijaniu.
Na tym, że porusza trudny i głęboki temat w rozbrajający i niszczący sposób, za grę aktorską, za wywołanie zbyt wielkiej dawki emocji.
https://www.youtube.com/watch?v=pu0V3Zptjxc
Kolejne dwa są mniej znane, mniej doceniane.
Dead Man Walking za najwspanialszą tematykę, przekaz, pokazanie emocji, grę aktorską, uświadomienie mi paru rzeczy.
https://www.youtube.com/watch?v=xQyYa3DBhNA&t=82s
Wybaczcie niesprawność mowy pisanej, straciłam umiejętność odpowiadania na pytania tutaj, pisania składnych odpowiedzi i stawiania przecinków.
Ostatni film jest mi szczególnie ważny.
Zniknięcie (oryginalny tytuł - DeUsynlige), najprawdopodobniej większość z Was o nim nigdy nie słyszała. Kawał dobrego (genialnego) skandynawskiego kina. Cudowne ujęcia, psychologia postaci, gra aktorska, to czego zawsze szukałam w filmie i usilnie nie mogłam znaleźć, genialny temat, i.... Skandynawowie najlepiej na świecie tworzą klimat. I ukazują miłość, jej piękno i majestat.

View more

Bardzo wielu ludzi narzeka na życie w Polsce, ale ja nie uważam, by było aż tak tragicznie. Dla kontrastu, wymień kilka rzeczy, które podobają Ci się w naszym kraju. Mogą to być miejsca, ludzie, zdarzenia historyczne, dzieła sztuki, panujące prawa wobec czegoś... Cokolwiek przyjdzie Ci do głowy.

Dyktator Dżejk
Napewnoniepis.
Nigdy specjalnie nie narzekałam na Polskę. Owszem, nie jest tu idealnie i znajdziemy wiele ciekawszych, piękniejszych i bardziej opłacalnych miejsc, ale mamy swoją niepowtarzalną kulturę i mimo, że nie nazwałabym się patriotką, lubię Polskę.
Uwielbiam polską sztukę. Kocham filmy, mamy tylu wspaniałych reżyserów i aktorów. Na czele z Romanem Polańskim, Andrzejem Wajdą, Julianem Antoniszczakiem (którego podawałam kiedyś regularnie jako przykład, że fajnie być Polką, bo inni nie zrozumieją, niektórych rzeczy przetłumaczyć się nie da), czy moim ulubionym - Krzysztofem Kieślowskim, którego "Krótkim filmem o zabijaniu" byłam, i wciąż jestem przeoczarowana. I wiele innych cudownych dzieł powstało, chociażby: "Przesłuchanie", "Poranek Kojota", "Dzień świra", "Kołysanka", "Tango", "Nie lubię poniedziałku", "Ida", "Dług", "Bogowie", "Ciało", "Chłopaki nie płaczą", "Seksmisja". Sam język polski, z nich wybrzmiewający stwarza w nich niesamowitą atmosferę i klimat.
Często sięgam po polską literaturę, w oryginale zawsze najlepiej się czyta. I tutaj, od poetów, z których największą sympatią darzę Mickiewicza, Tuwima, Morsztyna, Herberta, Różewicza, Kaczmarskiego, czy Szymborską aż po prozaików, szczególnie współczesnych, gdzie sławi nas na świecie Andrzej Sapkowski, czy moi ukochani - Krzysztof Spadło i Zygmunt Miłoszewski, a także Ryszard Kapuściński, Remigiusz Mróz, Adrian Bednarek, czy Tomasz Kowalski.
Polscy wokaliści, czy też polskie zespoły bardzo często goszczą na moich playlistach. Począwszy od ostatnio ukochanych przeze mnie wykonawców poezji śpiewanej - Jacek Kaczmarski, Przemysław Gintrowski, Zbigniew Łapiński, Michał Bajor, Krystyna Janda, Maciej Zembaty, Marek Grechuta, idąc przed najbardziej popularnych polskich artystów na scenach światowych - Behemoth, czy Vader, aż najbliższe mojemu sercu - The Analogs i Kult oraz odrobinę dalsze - Strachy na lachy, Acid Drinkers, Żywiołak, posiadający polską wokalistkę Kontrust, Elektryczne Gitary, Poparzeni Kawą Trzy, Happysad, Lady Pank, Mr Zoob, Waglewski Fisz Emande, O.N.A, Rubbish, Podeszfa, Absyntia, Piersi.
Tacy wspaniali artyści jak Zdzisław Beksiński, Jacek Yerka, czy Jerzy Duda-Gracz.
Uwielbiam też wiele polskich teatrów.
Nigdy nie zwiedziwszy Krakowa, Wrocławia, czy Poznania (Niedługo nadrobię! Przynajmniej część.), ciężko mi mówić o pięknie polskich miast, aczkolwiek w moim sercu zawsze pozostanie ukochany Gdańsk - ważny historycznie, tutaj zaczęła się i wojna, i upadek komunizmu, a także piękny, pełen cudownych zabytków, z cudną starówką, niesamowitym dworcem, uroczymi kawiarniami i dużą ilością zieleni. Lubię też Warszawę. Mamy wspaniałe morze, góry, krajobrazy..
Lubię polskich sportowców, bo są dobrzy i jest komu kibicować, a ja to czynię z wielką pasją.
I mamy tu całą masę niesamowitych ludzi, pewnie tak samo wiele jak w innych krajach, ale nie zmienia to faktu, że Ci, którzy są najbliżsi mojemu sercu, siedzę w Polsce i tak pewnie zostanie jeszcze trochę.

View more

1. Piosenka, która wywołuje u Ciebie mnóstwo emocji. 2. Piosenka, którą chcesz, aby ktoś usłyszał. 3. Twoja ulubiona piosenka. 4. Piosenka, która sprawia Ci uśmiech. 5. Piosenka, która jest Twoim tzw. "wyciskaczem łez". Wstaw tutaj te piosenki :) Miłego wieczoru :)

💞💞💞

durnewierszeodpowiada
Dobry wieczór wszystkim.
Chciałabym z kimś porozmawiać.
Chciałabym przeprowadzić długą rozmowę.
O czymkolwiek.
Pierwszy raz mam jakiekolwiek wymaganie, aczkolwiek niespełnienie jego też będę akceptowała.
Chciałabym porozmawiać z mężczyzną, chłopcem, osobą w każdym razie płci "niepięknej". Zwyczajnie dawno tego nie robiłam.
Ale z miłą chęcią przyjmę w swoje skromne progi także jakąś uroczą kobietę.

View more

W jakiej pozycji lubisz spać?

Kochani użytkownicy aska, zwracam się do Was z prośbą. Poszukuję tytułów książkowych, przyjmę każdą propozycję od każdej osoby z największą chęcią. Mogą być to książki na jakikolwiek temat, jakiegokolwiek gatunku, takie jakie tylko uważacie za godne polecenia, bądź macie ochotę rozgłaszać wieść o ich istnieniu w świat. Wszystkie sugestie zaadoptuję tutaj, na mailu i na gg. Szczególnie jednak w moim zakresie zainteresowania jest w obecnym momencie literatura faktu, a jeszcze szczególniej dotycząca następujących tematów: językoznawstwo, historia sztuki, historia sportu, państwo islamskie, historia ogólnie pojęta, geografia, polityka, prawo, korespondencja listowna, teatr, kinematografia, muzyka, ZSRR, kraje Nordyckie, Oceania, Karaiby, Ameryka Południowa, Azja Południowo-Wschodnia, Czarna Afryka, religioznawstwo, psychologia, filozofia, kara śmierci.
Ktoś? Coś?

View more

Димка, а ты российску литературе знаюш?

Хаха, я только хочу знать :)
Но, я прочиталa "Рассказы о Родине" Дмитрия Глуховского и "Мастерa и Маргариту" (Михаила Булгакова, конечно). Bскоре я буду читать Лолиту. Я также хочу прочитать романы Бориса Акунина y Аркадия y Бориса Стругацких.

View more

Jak wygląda twoja kolekcja płyt/książek/filmów? Pozdrawiam!

Kolekcja książek jest najbogatsza, nie potrafiłam zawrzeć całej na jednym zdjęciu, z powodu braku miejsca na półkach i porozrzucania pozycji należących do mnie po całym domu. Wiele także należy do innych członków rodziny. Płyt mam dużo mniej, ale też się całkiem sporo znajdzie, znaczy większość również nie jest moja (bo takich moich, moich to tylko pięć posiadam), ale grzecznie zaadoptowałam od tatusia. Ani zdjęcia płyt, ani filmów nie zamieszczę w tym miejscu, gdyż nie mam możliwości połączyć tego w zgrabną całość, a na asku, jak dobrze wiecie, dodawać można jedno zdjęcie naraz.
Pozdrawiam serdecznie również i życzę wesołych świąt :)

View more

Dzień dobry lub dobry wieczór w zależności od tego, kiedy to przeczytasz. Chciałbym wiedzieć coś o tym, kogo obserwuję i komu zadaję pytania. Zechcesz mi coś o sobie opowiedzieć? Czym się interesujesz? Co jest Twoją pasją? Czego się obawiasz i do czego dążysz w swoim życiu? Trzymaj się ciepło.

Dobry wieczór, Rafale. Zechcę, spróbuję, chociaż nigdy nie byłam w tym najlepsza. Jeśli mam mówić o zainteresowaniach, powinnam wpierw wspomnieć o ludziach. Czyli w gruncie rzeczy o tym, co interesuje mnie najbardziej. Idąc ulicą, mijamy ich setki, tysiące. Każdy z nich ma swoje własne poglądy, cele, każdy idzie w innym kierunku, każdy idzie żeby zrobić na końcu tej drogi coś innego. Widząc ich twarze, zastanawiam się. Kim są, dokąd podążają, co jest dla nich ważne, o czym myślą, jaka jest ich funkcja w społeczeństwie. I to doprawdy fascynujące zjawisko. Ludzie zaczynają być jeszcze ciekawsi kiedy zaczynamy z nimi rozmawiać, poznawać ich, przyglądać się ich zachowaniom, znajdować różnice i podobieństwa pomiędzy nimi, a nami. O tak, moim największym zainteresowaniem będę z pewnością ludzie. A zaraz za tym idą inne, od nich pochodzące i przez nich rozwijane. Psychologia, szczególnie fascynują mnie jakkolwiek "spaczone" umysły, psychopaci, socjopaci, mordercy, gwałciciele, ale i szary człowiek kryje różne interesujące rzeczy głęboko. Prawo, czyli pewnie coś, czym już niedługo będę zajmowała się codziennie. Kultury innych narodów, ich odmienność od naszych. Religie. Historia, w szczególności od drugiej wojny światowej wzwyż, i dyktatorzy. Socjologia. Demografia, czyli moja ulubiona dziedzina ukochanej geografii. Pisanie listów, najbardziej przyjemny sposób relacji na odległość. I do tego charaktery pisma innych ludzi.. urocze, doprawdy. Języki. I to wszystko w różnym stopniu mnie intryguje, zachwyca. Kocham podróżować, poznawać to co natura z pomocą ludzkości stworzyła w różnych zakątkach świata. Podróżując, czuję się wolna, prawie w pełni szczęśliwa. A gdy jeszcze łączy się to z poznawaniem ludzi, jestem w niebie. Dalej, to co ludzie tworzą, podziwiają - sztuka. Muzyka, kinematografia, teatr, poezja, literatura, malarstwo. Jako, że do najlepszych twórców nie należę, specjalizuję się w podziwianiu i "marnuję" na tym wiele czasu, co oczywiście jest marnotrawstwem tylko według tych, którzy akurat każą mi sprzątać w domu. Muzyki potrafię słuchać całymi dniami, filmów oglądać po kilka dziennie, książki pochłaniać w nieprzespane noce. Czego się obawiam? Niezrozumienia, zapomnienia, samotności. Mimo pewnego rodzaju przyzwyczajenia do tego ostatniego, nie byłabym w stanie znieść tego w form całkowitej, ani zbyt bardzo rozciągniętej w czasie. Za bardzo lubię ludzi. Dążę do szczęścia, pewnie jak zdecydowana większość społeczeństwa. Nic specjalnego. Jednak co jest dla mnie wobec tego tym szczęściem? Przede wszystkim, ludzie. Ale nie jacyś byle jacy, tylko tacy wyjątkowi. Tacy, którzy podchodzą mi najbardziej i przy których mogę czuć się swobodnie, rozmawiać z nimi o wszystkim. Szczęściem jest dla mnie robieniem tego, co lubię, a nie tego co inni każą mi robić i oczekują ode mnie. Szczęściem jest dla mnie poczucie docenienia, świadomość robienia czegoś ważnego, albo chociażby komukolwiek przydatnego. Trzymajcie się.
*zdjęcie wyjątkowo znikąd nie podkradzione*

View more

Masz jakiś idoli? Wypisz wsztstkich

Nie odczuwam potrzeby posiadania idoli, nie chcę się na nikim wzorować. Czyż nie lepiej być po prostu sobą? Nie kimś innym, nie jak ktoś inny. Oczywiście, jest wielu ludzi, których podziwiam za to co robią, których często uwielbiam, mimo że ich nie znam, ale nie nazwałabym ich raczej idolami. Nie pasują do definicji tego słowa w ogólnym postrzeganiu świata. W swoim życiu wiele osób w różnych jego okresach nazywałam "idolami", przeważnie niesłusznie. Kiedy wchodziłam do świata muzyki, miałam takich pięciu panów panów - Kurt Cobain, Tupac Shakur, John Lennon, Michael Jackson (chociaż on doszedł trochę później) oraz Farrokh Bulsara (nie gryźcie, zauroczyłam się w jego prawdziwym imieniu), z czasem fascynacje nieco odeszły, lecz pierwszy i ostatni pan pozostali w granicach mojego uwielbienia aż do teraz. Różni "idole" przychodzili i odchodzili. Przedtem byli także sportowcy, wielu, z powodu mojego potężnego zainteresowania różnymi dyscyplinami. Jeszcze pamiętam wysokiego stopnia uwielbienie fińskiego snajpera, Simo Häyhä (sentyment został do dzisiaj) oraz cudownego i wspaniałego aktora Leslie Nielsena, które właśnie uwielbiałam w młodszych latach mojego życia, ale wciąż uważam go za genialną postać. Za takich pełnoprawnych "idoli" najprawdopodobniej mogę uznać dwóch ludzi, na chwilę obecną - Pana basistę dwóch jakże prestiżowych zespołów, o nazwie Rubbish i Absyntia (wiem, że nie znacie, chodzi o mojego brata) oraz Pana wokalistę i gitarzystę zespołu Behemoth (dużo bardziej prestiżowego jednak niż dwa wymienione wyżej), Adama Darskiego. Dodatkowo dodać mogłabym jeszcze pewnego niesamowitego człowieka, z którym rozmawiałam raz w życiu, ale tę rozmowę traktuję jako jedno z sympatyczniejszych wydarzeń, a samą postać uważam za cholernie inteligentną. Czemuż z resztą mielibyśmy uważać za idoli postaci znane jedynie z telewizji czy kolorowych gazet? Przecież najbardziej inspirują ci ludzie, którzy są przy nas. Z tego powodu, za pewnego rodzaju moje wzory traktuję moich przyjaciół - E. i K. oraz parę innych bliskich mi osób - A., B. i K. (chociaż oczywiście inspiruje mnie także wiele innych ludzi) Wątpię nawet żeby wiedzieli, że to o nich chodzi, jeśli kiedykolwiek przeczytaliby to. Jeśli zaś chodzi o osoby, które podziwiam, głównie za ich twórczość lub dowolnego rodzaju działalność, ale raczej tylko za tyle i nie jestem do nich "przywiązana" w żaden inny sposób, dzieląc kategoriami, będą to: Kinematografia: D.Fincher, K.Kieślowski, M.Scorsese, E.Norton, H.Bonham Carter, A.Pacino, C.Waltz, C.Eastwood, A.Hopkins, G.Oldman, R.De Niro, B.Pitt, J.Leto, S.L.Jackson, L.Nielsen, T.Roth, J.Jarmusch. Literatura: Z.Miłoszewski, M.Bułhakow, A.Christie, H.Coben, A.C.Doyle, A.Huxley, J.Jonasson, C.S.Lewis, A.A.Milne, A.Sapkowski, G.Orwell, K.Vonnegut, M.Zusak, J.K.Rowling, R.Topor. Polityka: R. Biedroń, A. Zandberg. Muzyka: K.Cobain, F.Mercury, J.Morrison, S.Rodriguez, A.Darski, J. oraz S. van der Harten, A.Jarosz, V.Vikernes, K.Grabowski, K.Staszewski, J.Järvelä.

View more

Wierzysz w boga?

DOPE KILLÆR
Dobry wieczór.
Nie wiem jakiej odpowiedzi powinnam udzielić Ci na Twoje pytanie żeby była zgodna z tym co myślę na ten temat w pełni. Moje poglądy jeśli chodzi o tę sprawę dosyć często ulegają zmianom i nigdy nie są za bardzo konkretne. W życiu codziennym nie potrzebuję wierzyć w nic innego niż samą siebie. I zależnie od przypadków losowych, czasem też w innych ludzi. Zdarza się. Nie wiem w co wierzę w strefie bardziej duchowej i czy wierzę w cokolwiek. Nie wiem, czy jeśli już w cokolwiek wierzę, to w Boga, czy w boga. Wydaje mi się, że jak pewnie całkiem sporo ludzi, mam swoje bóstwo.. Własne, prywatne, które ma dostęp tylko do mojej duszy. Jeśli coś takiego w ogóle istnieje. Możliwe, że czuję się pewniej wierząc w cokolwiek. Choćbym miała wierzyć jedynie w siebie. Co z resztą w większości wypadków ma miejsce. Wiara pomaga. Lepiej żyć dla kogoś. Albo dla czegoś. Chociażby tym czymś miała być sama w sobie dana jednostka. Wszystko staje się łatwiejsze, jeśli nadamy temu sens. Po co robić cokolwiek dla niczego, po nic, skoro można robić to samo dla czegoś innego. Nie wiem więc, czy większa jest moja wiara w swoje bardziej lub mniej urojone bóstwo czy w samą siebie. Powiedzmy, że stworzyłam sobie własnego boga, że czasami jego obraz w moich wyobrażeniach i kiedy go potrzebuję krąży w okolicach wizerunków znanych z szerzej rozpowszechnionych wierzeń i stworzonych na ich potrzeby, ale dostarcza mi tego czego tylko ja potrzebuję, nie tego co potrzebują inni wyznawcy jakiejkolwiek religii. Każdy (tfu, oczywiście, że nie każdy, potraktujmy to jako hiperbolę, środek, którego używać tak bardzo uwielbiam, nie wypowiadam się w końcu za innych, tylko za siebie) potrzebuje swojego własnego boga. Mimo że w wielu przypadkach jego obraz jest nakreślany i ograniczany przez panujące w obrębie danego wyznania normy, nikt żadnemu człowiekowi nie pokaże na obrazku jak jego bóg ma wygląda, czy też jak się zachowuje, nie o to w tym chodzi. Wobec tego, w oczach każdego człowieka, który chce żeby ten wygląd, czy też dane dla siebie cechy posiadał, który chce żeby on dla niego istniał, wygląda inaczej. Innego boga będzie potrzebował biedny i schorowany człowiek, on będzie chciał uwierzyć, że naprawdę jest coś po tym co czeka nas tutaj, będzie chciał innego życia. Innego boga będą potrzebowali inni ludzie. Każda inna indywidualna jednostka.
Pierdolenie. Chyba nie wierzę w boga. Nie wiem. A jeśli tak, ciężko moje odczucia w tej materii ładnie wytłumaczyć. Chyba rzeczywiście wierzę w coś co istnieje tylko dla mnie. To długie "coś" możliwe, że tłumaczy w pewnym stopniu moje stanowisko.
Użyte w tekście określenia boga nie odnoszą się do jednego i konkretnego Boga, wobec tego nie została użyta wielka litera na początku wyrazu.
To wszystko nie zmienia faktu, że wojny religijne albo jakiekolwiek inne manifestowanie swojej wiary, czy też nieakceptowanie faktu innych poglądów uważam za jedne z najgłupszych zachowań ludzkich. Nie lepiej zachować jednak wiary dla siebie?

View more

Dobry wieczór! Chciałabym zrobić sobie mały prezent świąteczny i zamówić książki. Na swojej liście mam ponad 100 upragnionych tytułów, ale jak przychodzi co do czego, to nie wiem, którą brać...Może polecisz mi coś?

Dzień dobry wieczór! Dwa miesiące zwlekania z odpowiedzią to dużo? Wybacz mi to. Jeśli jeszcze Ci się na coś to przyda, dołączam moją listę "do przeczytania" z nadzieją, że znajdziesz (Ty lub ktoś inny) coś dla siebie. Niekiedy podane są nie pojedyncze tytuły, lecz całe serie bądź nazwiska autorów.
Władca pierścieni II/III
Witajcie w Rosji
Mój przyjaciel Hitler
Iggy Pop. Open Up And Bleed. Upadki, wzloty i odloty legendarnego punkowca
Feliks, Net i Nika
Ania z zielonego wzgórza - cała seria
Legendy rocka
Władysław Bartoszewski, wywiad rzeka
Axis Powers Hetalia
Dolina radości
Moje życie - Serena Williams
Niezwykłe perypetie odkryć i wynalazków
Powrót do stumilowego lasu
Co Finowie mają w głowie
Te prosiaczka
Życie - Keith Richards
W krainie kota
Umysł mistrza - Pete Sampras
Kurt Vonnegut - cała twórczość
Mechaniczna pomarańcza
My
Nie(do)tykalny. Dziwne życie i tragiczna śmierć Michaela Jacksona
Stieg Larsson
Co nas nie zabije
Stan Oskarżenia
Wiedźmin
Wielka wojna diabłów
Syntetyczny Bóg
Listonosz
Życie jest gdzie indziej
Hamlet
Nieznośna lekkość bytu
Prześniona rewolucja..Ćwiczenie z logiki historycznej
Siergiej Sadow
Milion małych kawałków
Jeffery Deaver
Harlan Coben
Jakub Ćwiek
Boso, ale w ostrogach
Stephen King
Dzieci i żony dyktatorów
Norweskie noce
Zatrute ciasteczko
Bezcenny
Niechciani
Pięć dni w październiku
Pamiętnik z mrówkoszczelnej kasety
Scotland Yard
Szmaragdowa Tablica
Busem przez świat
Wszechświat kontra Alex Woods
Ostatni pasażer
Ocean na końcu drogi
Drzewo migdałowe
Pielgrzym
Rozdroża
Louise Penny
Duma i uprzedzenie
Wojna i pokój
Zbrodnia i kara
Anna Karenina
Ostatnie rozdanie
Lalka
Boże igrzysko
Kronika XX wieku
Metro 2033
Parki Narodowe świata
Nędznicy
Wodnikowe Wzgórze
Pięć osób które spotykamy w niebie
Wyznania gejszy
Sto lat samotności
Śniadanie o Tifanny’ego
Grona gniewu
Chłopiec z latawcem
Samotnia
Przeminęło z wiatrem
Wielki Gatsby
Paulo Coelho
Ptasi śpiew
Paragraf 22
Mroczne Materie
Wichrowe wzgórza
Zabić drozda
House of cards
Kroniki Diuny
Idiota
Cmentarz zapomnianych książek
Pokuta
Dziwny przypadek psa nocną porą
Sędzia i jego kat
Obietnica
Myszy i ludzie
Tajemna Historia
Nostalgia Anioła
Hrabia Monte Christo
W drodze
Dzieci północy
Oko Jelenia
Zapomnij patrząc na słońce
Cherub
Ewa Nowak
Alex Kava
Sorry
Polskie morderczynie
Mechanizm serca
Buszujący w zbożu
Żona potwora
Pozwól, że ci opowiem... bajki, które nauczyły mnie, jak żyć
Wilk z Wall Street
Moje drzewko pomarańczowe
Ja, diablica
Stokrotki w śniegu
Na wschód od Edenu
Księga bez tytułu
Krótka historia umarłych
Dary anioła
Czerwień rubinu
Jadąc do Babadag
Proces
Andrzej Pilipiuk
Andrzej Ziemiański
Jacek Piekara
Urodzeni by żyć
Dziewczyna o siedmiu imionach
Lewą ręką przez prawe ramię
Eric – Emmanuel Schmitt
Zrób mi jakąś krzywdę
Pod podłogą
Harfa traw
Mój przyjaciel Leonard
Dawca
Przekleństwa niewinności
Zaginiona dziewczyna
Futu.re
Pielgrzym
Mroczny zakątek
Przed egzekucją
Simon Beckett
Zauroczenie
Alone in Berlin
Procesy w powojennej Polsce

View more

Dlaczego tu tak cichutko hmm? Miłego weekendu, albo szalonego.. jak wolisz ;>

T.
Dobry wieczór kochana i również życzę Ci miłego weekendu! :) Niestety.. mój nie będzie. Pewnie będę próbowała zrobić z moim życiem cokolwiek zasługującego na poświęcenie czasu. Co mi się oczywiście, jak co tydzień nie uda. Będę starała się wykorzystać jakkolwiek wolne i cieszyć się nim. Niestety, przy przeziębieniu nie jest to takie łatwe. Mam nadzieję, że jutro nie dostanę gorączki i będę w stanie wyczołgać się z łóżka. Może pouczę się co nieco, może obejrzę jeszcze parę filmów, dokończę wreszcie ukochaną książkę. Powinnam też dokończyć list do Przyjaciela. Tak się zastanawiam, po otrzymaniu Twojego pytania. Kiedy ostatnio mój weekend albo jakikolwiek inny dzień był miły? Kiedy był szalony? Do miłego niektórym chyba dużo nie brakuje. Niektóre bywają sympatyczne. W niektórych poznaję ludzi, którzy zdają się być warci poświęcenia na nich resztek pozostałego mi czasu. To zawsze cieszy najbardziej. Ale to drugie.. w moim obecnym stanie pewnie nie do spełnienia. Źle mi. Samotnie. Nie mam nawet z kim i po co wyjść z domu. Siedzę tutaj tylko całymi dniami, czasami tylko ruszając tyłek do szkoły. Dlaczego tu tak cichutko? Wchodzę na aska kilka razy dziennie. Nawet częściej. Lubię to miejsce, w gruncie rzeczy. Sprawdzam pytania, które ktoś raczył mi zadać, sprawdzam odpowiedzi na te zadane przeze mnie. Oglądam profile osób, które zostawiły "lubię to" pod którąś z moich odpowiedzi. Jeśli mnie zaciekawią i mają podany kontakt, najczęściej piszę. Ale nie odpowiadam na nic. Nie mam na co. Nie mam niczego do powiedzenia. Nie mam siły. Nie mam weny. Boję się napisać coś bezsensownego, wyjętego z kontekstu. Boję się własnych poglądów. Często zaczynam nawet pisać jakąś odpowiedź, ale nigdy kończę. Miałam tak już kilka dobrych razy. Męczy mnie to. Chyba znowuż wchodzę w jakiś mniej przyjemny okres w życiu. Kurwa. Kochani ludzie i nieludzie, jeśli i tacy się tutaj znajdują. Czy ktoś chciałby mnie zaszczycić rozmową? Długą, kreatywną, na tyle, na ile będzie nas stać. Jeśli już ze mną pisaliście i nie wyszło.. nie widzę przeciwwskazań żeby zacząć od początku. Zawsze mnie tym bardzo ucieszycie. Każda rozmowa jest balsamem dla mojego serca. Zlitujcie się nad biedną, chorą dziewczynką. Zostańcie osłodą dla jej samotności. Wystarczy zwykłe "hej, co tam?". Naprawdę. I z czegoś tak prostego może narodzić się dobry, długi kontakt. Wiem z autopsji. Chociaż to oczywiście sytuacje należące do rzadkości. Ale internet jest miejscem pełnym niespodzianek. Nie gryzę, najczęściej też nie połykam w całości. A mogę się czasem okazać ciekawym rozmówcą. Jeśli tylko tego zapragniecie.
~
Mail - zosia0011@onet.pl
GG - 49746013
Facebooka, skype, bądź adres listowny podać mogę, jeśli spytacie osobiście.
Również rozmową tutaj, na asku, nie pogardzę. To oferta bez limitów czasów. Możecie pisać teraz. Albo za miesiąc. Albo za dwa. Albo i za dziesięć lat, chociaż wtedy może mnie już tutaj nie być.
Dobrej nocy wszystkim! Niech Wasz weekend będzie lepszy od mojego.

View more

Powiedz nam proszę co tak naprawdę Cię uszczęśliwia?

Uszczęśliwiają mnie przede wszystkim ludzie. Ich obecność. Kiedy pamiętają o mnie, kiedy robią dla mnie coś, mimo że nie muszą. Kiedy okazują mi więcej miłości, niż na to zasługuję. Kiedy mogę z nimi przebywać i cieszyć się nimi w pełni. Uszczęśliwia mnie, kiedy moi przyjaciele dzwonią do mnie, kiedy chcą porozmawiać ze mną, zaszczycić mnie swoją obecnością w moim życiu. Uszczęśliwia mnie każda forma docenienia moich działań. Każde miłe słowo, komplement. Uszczęśliwia mnie bliskość fizyczna. Przytulenie. Przytulanie się jest niesamowicie ekscytujące i kochane. Uszczęśliwia mnie każdy sukces i dobrze wykonane zadanie. Każda nabyta i udoskonalona umiejętność.
Uszczęśliwia mnie sztuka. Kiedy obserwuję ludzi wcielających się w inne, niesamowite postaci na deskach teatru. Kiedy cała atmosfera tego miejsca wchłania się w moją duszę. A także kiedy sama zostaję wciągnięta w tę magię. Kiedy dostaję szanse wypowiedzieć tam paru słów, wcielić się w coś czym nie jestem i nigdy nie będę w rzeczywistości, ale mam szansę pobyć w świecie wyobraźni. Ale nie tylko mojej wyobraźni, wyobraźni wszystkich którzy są ze mną, i tych, którzy przybędą to kontemplować. Uszczęśliwiają mnie dobre obrazy filmowe. Dobre, czyli wywołujące emocje, skłaniające do refleksji. Dzieła, w trakcie oglądania których muszę wyłączać co kilka minut z powodu buzujących we mnie i chcących eksplodować ton wrażeń. Oczekiwanie końca i dalszego rozwoju wydarzeń. Szczególnie na wielkim ekranie. Książki. Książki to również machina do uszczęśliwiania. I wywoływania innych emocji. Ale kiedy je czytam, nawet jeśli płaczę, rozpaczam, obawiam się tego co zawiera świat przedstawiony, cieszę się tym. Cieszę się, że mogę czytać i zatracać się w otchłaniach tego co stworzył autor. Cieszę się, że mogę przezywać wraz z bohaterami emocje, których nie potrafiłabym przeżyć sama. Cieszę się, że rozwijają mój język i pewne umiejętności. Uszczęśliwiają mnie słowa brzmiące w mych uszach wespół z nutami. Kiedy wywołują dreszcze na moim ciele i pozwalają mi odczuwać kolejne niesamowite, nieznane emocje. Ogólnie rzecz biorąc, uszczęśliwia mnie sztuka, która akurat przypadnie mi do gustu.
Wracam do domu i zaglądam do skrzynki. Czuję rozczarowanie, rozdrażnienie, kiedy po włożeniu ręki nie wymacam tam niczego. Myślę sobie, że może jutro, może pojutrze. Często jednak psuje mi to dzień. A gdy coś znajdę.. przeważnie nie jedną i nie dwie sztuki, lecz od razu kilkanaście, mój humor automatycznie podskakuje o pierdyliard poziomów do góry. Potem je wącham, oglądam, powoli otwieram, przeglądam i na końcu czytam. Czytam i podziwiam, każdy najmniejszy rysuneczek, każdy wysiłek włożony w to żeby mnie uszczęśliwić. I myślę.. jak i ja mogłabym sprawić tej osobie radość.
I jeszcze jedno. Podróż. Odkrywanie. Poznawanie. Świadomość oderwania od rzeczywistości. Najpiękniejsze uczucie, poza bliskością, którego doznałam. Rozpływanie się w nieznanych dotąd otchłaniach tego zbyt wielkiego świata.
~Fot. mój brat, chyba~

View more

Next