Ask @milesmorales6:

Ogłoszenie!!!

Miles Morales
Hej Chciałem wam powiedzieć że chce was zaprosić do naszej Rodzinki Pająków Spider - manów Universum SpiderVerse Chcesz Nową historie nie ma sprawy możesz założyć oc lub postać ktora ci się podoba potrzebni są.
• Jessica Drew
• May Mayday Parker (Wizerunek Lily Collins)
• Spider - Man Noir (Peter Parker Wizerunek Nicolas Cage)
• Spider - Ham. (Tutaj wybiera autor lub autorka Wizerunek.)
Inne postacie przygranę każdą postać z Spiderverse i Oc Również mile widziane do wątków stworzy wielką rodziną i zapraszam do wątków.

View more

- Dziękuje kochany za komplement odnośnie mojego skromnego, małego mieszkanka i dziękuje za pomoc, przyda mi twoja pomoc - Odpowiedziała zgodnie z prawdą, po czym wyciągnęła z szafki jego ulubione wino i szukała korkociągu - Jak zawsze musi się zgubić - Mruknęła cicho.

Mary Jane Watson
-spokojnie korkącig się znajdzie. -powiedziałem i rozejrzałem się -podaj mi wino -powiedziałem jak mj mi podała i otworzyłem - no i po sprawie. -uśmiechnął się patrząc na mj.

View more

Weszli na posesje gdzie mieszkała rudowłosa, jednym ruchem Mj wyciągnęła klucze z torebki otwierając drzwi - Zapraszam, rozgość się - Dziewczyna zniknęła w głąb kuchni, wyciągnęła potrzebne składniki i zaczęła robić kolacje.

Mary Jane Watson
- ładne masz mieszkanie mj. -powiedział rozgladając się dokoła było widać dokoła meble szafę itp. podobne rzeczy kuchnia była po lewej a sypialnia po prawej chłopak uśmiechnął się i spojrzał na dziewczynę. - może ci pomoge może kucharzem nie jestem ale razem pójdzie nam szybko. -powiedział pomagając mj w kolacji.

View more

Żwawym krokiem MJ wyszla wraz z Milesem do domu dziewczyny, spojrzała na gwiazdy które pięknie migotały a potem rozmarzona na chłopaka - Idziemy jak zakochana w sobie para - Stwierdziła idąc przed siebie.

Mary Jane Watson
- w sumnie szczerze ci powiem mj że rzeczywiście wyglądamy jak w sobie zakochana para. -zaśmial się lekko. - w końcu po kilku minutach doszli do Niewielkiego Domu gdzie mieszkała Dziewczyna.

View more

- Oh spidey, ale mi słodzisz - Zrobiło jej się miło, uśmiechnęła się promiennie - To ja zapłacę za kawę, zaraz wrócę - Wstała z krzesła kierujac sie do kasy.

Mary Jane Watson
- No widzisz mj taki jest mój urok. -powiedział z uśmiechem. -bardzo mi na tobie zależy. -powiedział patrząc na dziewczynę gdy ona poszła do kasy miles zaczekał na dziewczynę która mimo poszła zapłacić do kasy.

View more

- Tak racja, kawa - Rudowłosa mruknęła cicho i pocałowała Milesa w policzek - Tak, kolacja, wiem - Nie mogła się odczarować od jego spojrzenia ale zamówiła dla nich kawę, kelner ją przyniósł, Mary tylko uśmiechnęła się do Spidermana pijąc kawę.

Mary Jane Watson
Miles. napił się kawy z uśmiechem patrząc na mj. - Kawa jest dobra najlepsza chyba, na Brooklynie. -powiedział z uśmiechem kładąc dłoń swoją na mj.

View more

Spidey ja... Też się cieszę, że tu razem jesteśmy w tym momencie - Lekko się uśmiechnęła - Może w końcu napijemy się tej kawy co? Nie lubię smutku - Spojrzała na niego pytająco.

Mary Jane Watson
pocałował Mj w głowę. - Ja tez nie lubię smutku wypijmy w końcu te kawę a potem mhm... -powiedziałem z uśmiechem. - pojdziemy do ciebie. -powiedział patrząc na mj.

View more

- Spodey - Powiedziała cicho - Przepraszam, że jestem bezpośrednia, nie chciałam by to dziwnie wyglądało - Popatrzyła się w jego oczy czekając na to co powie.

Mary Jane Watson
-Mj. -Westchnął cicho. - Nic nie szkodzi jesteś cudowną i Piękną kobietą którą mógłbym teraz być i cieszę się że my teraz tutaj razem jesteśmy. -powiedział cicho również patrząc w jej oczy.

View more

- No pewnie - Puściła mu oczko - Pijesz to wino co zawsze? - Spytała z wielkim uśmiechem na twarzy - No cóż, masz rację ta noc będzie nie zapomniana, aj kusisz - Byli już tuż przy kawiarence. Dziewczyna puściła niechętnie rękę chłopaka - Chodź, znalazłam nam miejsce - Ucieszona poszła w to miejsce.

Mary Jane Watson
-Wino Jasne zawsze pije, co zawsze mj. -powiedział z uśmiechem. gdy dziewczyna puściła rękę poszedł miles za nią w to samo miejsce co ona z uśmiechem.

View more

- A no tak, walka ze złem... - Westchnęła ciężko - Mogę zostać pod warunkiem, że skusisz się później na kolacje u mnie, serio zmizerniałeś od naszego ostatniego spotkania - Zerknęła w jego oczy, wszystko wydawało się piękne kiedy są razem we dwoje, dziewczyna czuła wielką sympatię do Millesa.

Mary Jane Watson
-Dobrze mj obiecuje dziś przyjść na kolacje do ciebie, czuje ze to będzie nie zapomiany wieczór. -powiedział patrząc w jej oczy. Milesa cieszyła obecność mj czuł się niesamowicie pewny siebie i wyglądali z mj jak na prawdziwą parę chociaż minęło od ich ostatniego spotkania.

View more

- Jeśli będę miała dla kogo tu zostać to na zawsze, nic mnie nie trzyma w NY - Zapewniła niepewnie rudowłosa dziewczyna dalej trzymając chłopaka za dłoń - A Ty... - Niepewnie przeszła na wyższy szczebel - Masz kogoś?

Mary Jane Watson
-Niestety nie mam nikogo Mj. -powiedział z uśmiechem. - Nie szukałem sobie Partnerki lub dziewczyny bo ciągle walka ze złem nie ułatwia mi życia. -powiedział z uśmiechem. - a gdybyś mogła zostać w Brookynie chociaż dla mnie zostałaś by? -zapytał nadal trzymając ją za rękę.

View more

- Lubię troszczyć się o ludzi - Promiennie się uśmiechnęła, widząc lekkie rozbawienie chłopaka znowu się zaśmiała, cieszyła się, że wróciła do Brooklynu. Szli w ramie w ramie zapominając o kłopotach ludzkości. Delikatnie zerkała na niego czując się niesamowicie w jego towarzystwie.

Mary Jane Watson
- Jak długo zamierzasz zostać w Brookynie? -zapytał niepewnie dziewczynie - chłopak czuł się nie samowicie towarzystwie mj bardzo lubił jak ona była blisko niego.

View more

- Skoro tak to... Będę Cię wołać zawsze, na obiad, podwieczorek, kolacje. Muszę Cię troszkę podtuczyć - Śmieje się - Hm, chciałabym pójść z Tobą do jakieś kawiarni, niedaleko otworzyli - Złapałam go niewinnie za rękę.

Mary Jane Watson
- w takim razie chodźmy Mj. - zaśmiałem się. - Widzę że ktoś tutaj o mnie się troszczy ale to miłe z twojej strony. -powiedział z uśmiechem i ścisnął rękę mj.

View more

- Cóż Spidermanie, wierzę Ci. Pełno ich w Brooklynie ale pajączku uwielbiasz przecież łapać tych wszystkich przestępców, byłoby nudno bez nich - Puściłam mu oczko - Możesz zawsze pogonić za mną... - Zarumieniłam się lekko - Mi się żyje bardzo dobrze, znalazłam pracę w NY, kolejny modeling przede mną

Mary Jane Watson
- Co prawda to Prawa świat Bez Złodziei Brooklynu nie był taki sam co kiedyś. -uśmiechnął się - ale spójrz z innej strony zawsze mogę się zjawić gdzie ty jesteś mj.- powiedział patrząc na dziewczynę.

View more

Next