Ask @moja_tulpa:

Tulpo, a gdzie pracujesz? Ogółem czym sie zmajmujesz?

Katie
Jestem stażystką w Zusie na dziale RKS. Praca bardzo mi się podoba, czyste dłubanie w komputerze i papierach, siedząca, w biurze, ale cóż. Jestem pod tak beznadziejną kierowniczką, że nie wróżę sobie tam dalszej przyszłości. Wybiera swoich ulubieńców. Pamiętacie Wołkę? Tak, tą koleżankę, która tam ze mną pracowała, również na stażu. Dziś zaczyna pracę normalnie. A wiecie dlaczego? Bo niestety nie mam takiego daru wślizgu komuś w tyłek, jak ona.

View more

Tulpo, jesteś schudną osobą? Naprawdę chciałabym mieć wokoł siebie porządek ale wystarczy że mrugnę iii....jakby przez mieszkanie przeszla burza. Masz jakies rady dla balaganiarzy? :/

Jestem bałaganiarą, ale mam podział na bałagan i brud — o ile bałagan mi nie przeszkadza i się w nim w miarę odnajduję, to nienawidzę brudu. Kiedy widzę, że się nazbierało, że kurz osiada, że jakieś meszki z podłogi przyklejają mi się do stóp to sprzątam tak dokładnie, że można się przejrzeć.
Radą dla bałaganiarzy może być to, by odkładali na bieżąco dosłownie każdą maleńką rzecz. W moim przypadku zawsze działa, a jeśli tylko powiem "a niech leży", robi się za chwilę istny chaos.

View more

Jaka jest pierwsza rzecz, którą robisz rano?

#ML MARLIETT❣
Kiedy już przełączę budzik na siódmą drzemkę to wstaję, sięgam po gumkę do włosów, która leży obok łóżka, idę umyć zęby i ogólnie się ogarnąć, potem się ubieram, wykonuję szybko byle jaki makijaż, sprawdzam czy mam portfel i wychodzę z domu na okazję.
Jak jestem już w mieście to zazwyczaj codziennie podążam na skwerek, siadam na ławce i czekam na Grzyba, żeby zapalić z nią papierosa. Później idziemy razem po żarcie do sklepu i idziemy do pracy.

View more

"Że lubię kiedy ktoś słucha cierpliwie i dużo, ale nie wnika" - och, to chyba o mnie chodzi. Mi wiecznie ludzie mówią, że za mało mówię, a za dużo słucham, co inni mają do powiedzenia.

Ramm
Piłam z mamą herbatę i rzuciłam luźno, że dość mam już wysłuchiwania żalów mojej koleżanki w stronę swojego chłopaka i odwrotnie — obydwoje pisali do mnie, jedno żebym pomogła, a drugie, żebym się nie warzyła. Na co mama zapytała mnie, dlaczego wszyscy na około wszystko Ci mówią?
Swego czasu uwielbiałam rozwiązywać problemy innych ludzi tak bardzo, że nie dostrzegałam ile moich własnych gromadziło się wokół mnie. Niczym gradowa chmura wisiały nade mną tak ociężałe, że ledwo co nie runęły na mnie całą swoją siłą. Później był czas, że uwielbiałam się zwierzać. Mogłam bezustannie rozdrapywać stare rany, nie dając im się zabliźnić. Gadałam bez przerwy, jak najęta, czasami zastanawiam się jak mogłam w tamtym okresie mieć aż tylu przyjaciół (choć może to wizja skrzywiona, bo wielu z nich teraz zaledwie mówi mi cześć na ulicy). Później nastał okres wstrętu do wyżaleń. Wolałam słuchać albo nawet unikać tematów, które da się wałkować godzinami, przy tym niczego nie zmieniając w danej sytuacji. Takie chyba są najgorsze, bo im więcej człowiek się zastanawia i próbuje rozgryźć, w tym głębszej dupie się znajduje.

View more

jak ci mija dzień tulpo (jak możesz to pytaniem odpowiedz bo tak wydaje mi sie lepiej)

pałac
Moja kierowniczka jest typem osoby, której nie znoszę. Grubsza, nieumalowana, podła i zawistna — nie znosi mnie od początku. Dziś zwolniłam się po dwunastej żeby pójść do lekarza (problemy żołądkowe). Dostała zwolnienie i coś już jej oczywiście nie pasowało. "Bo z nami to zawsze są problemy", "wymyślamy", bla, bla.
Widzę, że nie wolno nawet zachorować.

View more

Co myślisz o klasach, które odchodzą w tym roku z gimnazjum ?

Oglądając albumy ze zdjęciami zawsze twierdziłam, że niewiele się zmieniłam. Może trochę zeszczuplałam na twarzy, może trochę zmieniły mi się biodra, ale nic ponad to.
Ostatnio kartkowałam album w poszukiwaniu pewnych zdjęć i zauważyłam, że moja twarz z gimnazjum już dawno nie przypomina mojej obecnej, dwudziestodwuletniej twarzy.
Nie mam pojęcia co miało na celu to pytanie. Co mogę sądzić o skończeniu gimnazjum? Tylko tyle, że kolejny rozdział zostanie otwarty. Że fajne czasy zaczną się kumulować, aby po zakończeniu edukacji uderzyć kijową rutyną. Naprawdę, nie ma co dążyć do "samodzielności", "odpowiedzialności" i "dorosłości". To pic na wodę.
Chętnie cofnęłabym się do szkoły, przeszła znajomymi korytarzami z koleżankami u boku, posłuchała tętniącego życiem budynku, plotek i naciąganych faktów. To piękne czasy.

View more

Opowiesz mi coś? Usiądę z kubkiem herbaty lub kawy i chętnie posłucham...

Po kilku miesiącach wróciłam do relacji z Dziobakiem. Nagminnie wsłuchuje się w komentarze koleżanek, które wręcz każą mi coś z Nim stworzyć, bo to już ostatni dla mnie dzwonek.
Wykazuje o wiele więcej niż wcześniej inicjatywy wobec mojej osoby, ale sięgamy do siebie jak pies do jeża. Chyba jedno i drugie boi się otworzyć, boi się w to wejść i wsiąknąć i do końca nie wie, czy nawet tego potrzebuje. Daje się rozwijać tej dziwnej sytuacji, łapię każdą chwilę rozmów i chłonę każdy moment kiedy gdzieś się złapiemy. Może to już czas wziąć się w garść, choć nie wiem czy potrafię.
Witaj czwarte piętro, znowu.

View more

Tulpo, czego Ci dziś trzeba?

dziewczynka różana
Szukam miejsca na ziemi. Ławki w parku, czyichś ramion, wygodnego krzesła w pracy, zakątka w przytulnym pokoju. Gdziekolwiek poczuję się zadomowiona, dopada mnie ot uczucie pustki nagłej i już sama nie wiem, czy to miejsce jest już własne, czy tylko pożyczone.
Patrzę w oczy i słyszę "nie patrz tak na mnie". Ucieczka wzroku po suficie. Usłyszałam to ostatnio od wielu osób i nie wiem, czy to dobry znak, czy wręcz przeciwnie. Czy moje spojrzenie peszy na tyle, że ktoś czuje się zawstydzony, czy to bardziej próba okłamania mnie i broń boże odwrócenia mojej uwagi od tego, że słowa nie zgadzają się z myślami, a karmią mnie inaczej.
Każda skóra wygląda identycznie, i w dotyku jest taka sama. Czasem tylko krostka więcej czy pieprzyk więcej, ale nic poza tym. I każdy pod tą skórą wydaje się być niby inny, a tak naprawdę odkrywam, że taki sam i to w sposób bezczelnie prawdziwy.

View more

Wracam do Twojego własnego porównania sprzed laty... Faktycznie, po obejrzeniu Skinsów, również zabójczo przypominasz mi charakterem Effy, której mi teraz bardzo brakuje w pozostałych sezonach. Tak swoją drogą, miło Cię widzieć. Jestem z Tobą od 3 lat i chyba nie pominęłam jeszcze żadnego wpisu.

Indestrucible
Mi osobiście brakuje samej siebie sprzed laty. Dostrzegam zmianę (ogólnie na lepsze), ale wydaje mi się, że blednę i staję się nudna jak tacy ludzie, na których nigdy nie zwróciłabym uwagi. Choć staram się ubarwiać moje życie jak się da (ostatnio nie spałam trzy noce w domu i przeraziłam się jak zdałam sobie z tego sprawę) to i tak czuję, że już WSZYSTKO BYŁO. A ta świadomość przemijania i rutyny jest dla mnie stricte wkurwiaj/ca.
Cenię takich czytelników. Są jak moje dzieci, przyjaciele, patroni, dobre duszki. Mam wrażenie, że znają mnie bardziej niż ja samą siebie. Dziękuję.

View more

Tulpo nie myślałaś żeby kiedykolwiek wyrwać się z Polski, zamieszkać gdzieś indziej, za granicą? Co najbardziej podoba Ci się w Polsce? A jeżeli miałabyś się przeprowadzić to gdzie?

Pomyśleć, to oczywiście, że pomyślałam. Ale ja jestem zbyt leniwa i mało odważna jeśli chodzi o zmianę otoczenia. Pewnie czuję się tylko na dobrze znanych ścieżkach (pomijając relacje z ludźmi, tutaj pewność jest prawie zawsze na full).

View more

Next