Ask @mrsgiveup5:

Wyobraź sobie, że masz okazję pojechać gdzieś i zacząć nowe życie – dokąd pojedziesz? Jaką pracę wybierzesz? Jak sobie wyobrażasz swój dom w tym miejscu?

Sobota (08.06):
- woda
- herbata bez cukru
- pół szklanki soku czarna poprzeczka
- jeden sok z detoxu (500 ml, 230 kcal)
- dwie kromki pieczywa chrupkiego z połową ogórka gruntowego, solą i pieprzem,
- jogurt pitny melon-truskawka,
- jogurt waniliowy z kulkami zbożowymi,
- bruschetta (3 kromki chleba tostowego, pasta z przecieru pomidorowego, oliwy i przyprawy do bruschetty, 5 pomidorków koktajlowych, trochę sera żółtego)
- pięć kromek pieczywa chrupkiego
***
Wieczorem trochę nie wytrzymałam i musiałam coś zjeść. Pieczywo chrupkie to nie najlepszy wybór, ale nie było źle.
Zaraz biorę się za granolę na śniadanko.

View more

Jaka jest Twoja osobista głębia??

Mam nadzieję, że bez toksyn.
***
Detox - podsumowanie!
Dzień I: 1165 kcal
- 5 soków (4x500 ml, 1x250 ml)
- 1/3 wody kokosowej (500 ml)
- garść chipsów (ok. 50 kcal)
Było trochę ciężko. Soki nie smakowały tak, jak ostatnio. A woda kokosowa to już w ogóle, więc zrezygnowałam z niej w dalszym etapie. Nie mogłam powstrzymać się od tej garści chipsów. Ale... Było minęło.
Dzień II: 1140 kcal
- 5 soków (5x500 ml)
- 1 l wody
Zamiast wody kokosowej wypiłam zwykłą wodę, bo byłam dość głodna. Tego dnia byłam także na zakupach, dwa razy. Było strasznie gorąco.
Dzień III: 1155 kcal
- 5 soków (5x500 ml)
- 1 herbata bez cukru
- trochę wody
Herbatę wypiłam z samego rana, dalej piłam już soki. Byłam trochę głodna, ale dałam radę.
Zapotrzebowanie: ok. 1800 kcal
Spożyte: ok. 3460 kcal
Ograniczone: ok. 1940 kcal (0,28 kg)
Waga przed (05.06): 67 kg
Waga po (08.06): 65 kg
Jestem w miarę zadowolona. Nie wiem, czy czuję się lżej, ale cieszy mnie spadek wagi, nawet jeżeli to tylko woda i resztki jedzenia. Dzisiaj zjem malutko i postaram się nie przesadzać, żeby nie przybrać tych dwóch kilo.

View more

Wracam do Was trochę bardziej niż ostatnio, postaram się znów odpowiadać dużo i regularnie. Stęskniłam się za Wami bardzo mocno, Wróbelki. Tak więc pytam - jak mija Wam dzisiejszy poranek?

nayafe
Witaj, Nayafe.
Dziś minął mój trzeci dzień diety sokowej. Przyznam, że smakowała mi mniej, niż ta zamawiana poprzednim razem, ale dałam radę. Z wyjątkiem garści chipsów skradzionych od brata pierwszego dnia. Jutro wrzucę podsumowanie.
Sam poranek był dość spokojny. "Uczyłam" się trochę i byłam po wypłatę. Po południu miałam już trzeci egzamin semestralny z kolejnego przedmiotu. Przede mną jeszcze dwa i na razie koniec. Dobija mnie pogoda i ten trzydziestostopniowy upał, ale dziś rano było już troszkę lepiej. Fajnie trafiłam z tymi sokami, bo i tak nie bardzo miałam ochotę na nic ciepłego.

View more

Co w dzisiejszych czasach wciąż Cię zaskakuje?

Dzisiaj powinny przyjść soczki. Wczoraj jednak trochę zjadłam. Na późne śniadanie resztkę zupy paprykowej (papryka, cebula, bulion, śmietana 36%, ricotta, miód, przyprawy, świeży szczypiorek), na obiad miseczkę pesto (makaron spaghetti, pesto pomidorowo-bazyliowe, pomidorki koktajlowe, trochę sera żółtego). Po południu dostałam od mamy dwa Raczki, te cukierki, a na kolację zjadłam trochę jogurtu greckiego z granolą (musli czekoladowe, z kawałkami czekolady i orzechami laskowymi). Przez cały dzień wypiłam 1,5 l wody (całą butelkę) i jedną herbatę po południu.

View more

Jak lubisz zaczynać swój dzień?

Bez budzika. Bez pośpiechu. Bez planów. Bez stresu.
Bez odgłosów wiertarki rozchodzących się po całej kamienicy. Bez nawoływania swoich psów, które po raz kolejny gryzą coś czego nie powinny. I bez darcia mordy przez dzieci, które w efekcie próśb pozostawione zostały na dworzu, a teraz krzyczą do swoich mam, bo czegoś potrzebują.

View more

⭐️

R I S S A
Z mojego planu zapisywania co zjadłam nic nie wyszło, jak widać. Ale w gruncie rzeczy nie jest dobrze.
Jem za dużo, zdecydowanie za mało rano, a za dużo wieczorem. Sporo podjadam. Nie jem zdrowo, nie jem o wyznaczonych porach. Za mało piję. No i bywa, że w ogóle się nie ruszam.
Soki powinny dojść jutro. Dziś na obiad pesto, którego nie lubię, a temperatura sprawia, że nie bardzo mam na nic ochotę, więc tyle o ile postaram się pozostać dziś przy płynach.

View more

z tym wolniejszym metabolizmem wieczorem to mit.

Dziękuję za informację, sprawdzę to jeszcze.
Choć wychodzi na to, że to nie metabolizm jest u mnie największym problemem. Dzisiejszy dzień nie był niczym wyjątkowym. Kładę się z dość pełnym brzuchem tylko dlatego, że napiłam się wieczorem sporo wody.
***
Sobota (01.06):
- woda
- herbata bez cukru x1
- szklanka soku czarna porzeczka
- kostka czekolady Milka Oreo (małej)
- 2 croissanty
- paczka chrupków Maczug
- rożek Big Milk Michałek
- 2 krokiety (naleśnik, ser żółty, kiełbasa, cebula, kukurydza) + widelec surówki
- pół kawałka ciasta czekoladowego z pomarańczą, pół kawałka orzechowca, pół słoiczka musu czekoladowego
- danie instant Okayata
- 2 kostki czekolady Milka z ciasteczkami

View more

🌿

R I S S A
Piątek (31.05):
- woda
- herbata bez cukru x1
- 4 kostki czekolady Milka Oreo (małej)
- naleśnik (suchy, bez nadzienia)
- trochę sera żółtego
- krokiet z nadzieniem z żółtego sera, smażonej kiełbasy drobiowej, cebuli i kukurydzy
- kawałek sernika, kawałek orzechowca, pół kawałka ciasta czekoladowego z musem i trochę czekoladowego z pomarańczą
***
A ja się zastanawiam skąd te kilogramy. Nie dość, że jem dużo rzeczy słodkich i wysokokalorycznych, spora część dziennego spożycia kalorii pada na godziny popołudniowe i wieczorne, gdy metabolizm zwalnia, a w moim przypadku pewnie już w ogóle nie pracuje. Rano łatwiej jest powstrzymać się od jedzenia. A poza tym często jestem wtedy zajęta, nie to co wieczorem.

View more

Czekasz na kogoś?

Na soczki. Już niedługo!
***
Czwartek (30.05):
- woda (z cytryną)
- herbata bez cukru x2
- herbata z miodem x1
- pół szklanki soku wieloowocowego
- 4 kromki pieczywa chrupkiego + ogórek gruntowy, plaster sera żółtego, ketchup
- jabłko
- miseczka zupy buraczkowej
- bułka z parówką, ogórkiem, pomidorem, cebulą + frytki z ketchupem
- 4 plasterki ogórka gruntowego

View more

Ile godzin dziennie spędzasz, oglądając telewizję?

Telewizora nie mam w pokoju już ponad rok, jeśli nie więcej. Przerzuciłam się na YouTube i Netflixa. Gdy idę do szkoły, może znajdę godzinkę wieczorem. Gdy jestem w pracy, po południu mam trochę więcej czasu, więc ze dwie, może trzy. W dni wolne, spędzam w internecie prawie cały dzień z przerwami na toaletę i jedzenie.

View more

Jak usprawnić pamięć? ?

Zapisywać każdy kęs zaraz po tym, jak trafi do buzi. Bo później pomija się plasterki pomidora, albo gorzej - orzechy w karmelu.
***
Środa (29.05):
- woda
- herbata bez cukru x4 (prawdopodobnie x5)
- kawa z mlekiem i cukrem
- pół szklanki soku wieloowocowego
- 2 plastry pomidora
- kilka prażonych orzechów włoskich w masie kajmakowej
- mały rogalik z ciasta kruchego
- croissant
- garść makaronu spaghetti z sosem mięsnym
- 2 tosty z serem żółtym i pomidorem

View more

Tęsknisz za Ana?

Zabawne, że pytasz.
Razem z mamą i siostrą planujemy 3-dniową dietę sokową w następnym tygodniu. Dziennie powinno wyjść 1250 kalorii. Chcę zrobić fast'a dzień przed, może też i dzień po, choć ma to trochę mniej sensu. W sumie pięć dni bez jedzenia. Zaczęło się od narzekania mamy na to, że jest gruba. Mnie doskwierało to już od dłuższego czasu. Natrafiła się okazja, siostra już dawno chciała spróbować i w ten oto sposób zapadła decyzja.
Nie wiem, czy jestem w stanie wrócić do dietowania, katowania się ćwiczeniami, ograniczania, ważenia i liczenia z wiecznie obecną szansą na porażkę, ale dieta sokowa to jeden z lepszych możliwych początków. Nie łudzę się 15 kg w dół, ale fajnie byłoby wrócić do 62 kilo. Albo chociaż 60.

View more

Next