Ask @ms_mcqueen:

Jaki jest Twój ulubiony serial i dlaczego akurat ten? Napisz proszę także jaki ma/miał na Ciebie wpływ. Jeśli nie oglądasz seriali, pomiń to pytanie ;)

yavi
Ok, oto lista.
*Mr Robot i Westworld - przerażająca (lub nawet obiecująca) wizja tego, że faktycznie tak może się stać. I nie wiem dlaczego dopinguję tym Hostom (jestem na 4 odcinku drugiego sezonu, więc cicho!) i Hakerom (oni zawsze będą mieli specjalne miejsce w moim sercu, nawet jak mnie zhakują)
*Californication i Dziewczyny - dwa różne światy a ja chciałabym w którymś z nich się znaleźć w przyszłości. Nie wiem dlaczego ale moje autodestrukcyjne preferencje chciały mieć Franka za ojca.
*Doctor Who, Supernatural, Sherlock = Superwholock. Dzieciństwo i okres dojrzewania w tych trzech serialach. Jak uciec od realnego świata to tylko w tym fandomie. Do tych seriali odrywających od tego świata i dających trochę nadziei na lepsze jutro zaliczyłabym też *seriale o postaciach DC Universe.
Teraz sitcomy które leczą moje stany depresyjne. Lubię w nich to, że faktycznie mnie bawią w przeciwieństwie do polskich kabaretów i ten śmiech w tle który wielu osobom przeszkadza mi akurat pomaga, daje mi sygnał że coś być może wartego uśmiechu się dzieje, a śmiech pomaga z moją depresyjną naturą.
*Teoria Wielkiego Podrywu; *Przyjaciele; *Dwie Spłukane Dziewczyny; *On, Ona i Dzieciaki; *Dwóch i Pół (ale te nowe z Ashtonem, bo tych starych to nie czaję za bardzo).
Lubię też niektóre seriale reality tj *Total Divas, *Total Bellas, *RuPaul's Drag Race i All Stars też. Lubię patrzeć na życie ludzi i to jak sobie radzą z niektórymi sytuacjami, Divy są niesamowicie inspirujące, sisotry Bella zakręcone ale rodzinne, a moje drag queen są niezastąpione dają mi takiego powera i atitude że strach się bać. I dzięki nim zaczęłam mówić częściej "dziękuję".
Dziękuję za pytanie, czas i miłego dnia <3

View more

Dlaczego Twoim zdaniem ludzie nie zaczynają pracować od razu po skończeniu studiów? Rozumiem, że jeśli nie ma pracy, wtedy tak – człowiek szuka pracy. Ale jeśli praca jest, a ludzie jej nie biorą. Dziwne

nie każdy chce byle jaką pracę, a przeważnie właśnie gówniana robota jest dostępna najprędzej.
ja po szkole średniej pracowałam - głupota.
teraz studiuję i pracuję jednocześnie - też głupota, ale nikt mnie nie będzie utrzymywał przecież.
po studiach nie mam zamiaru brać się za cokolwiek co będzie dostępne, bo nie chcę. proste. najpewniej pojadę za granicę, bo nie mogę znieść tego gównianego traktowania ludzi, którzy są normalni, młodzi i nie mają zamiaru niszczyć sobie młodości posiadaniem dziecka.

View more

Wyobraź sobie, że możesz się sklonować albo wykonać dokładną kopię siebie – świat z taką dwójką byłby lepszy czy gorszy?

Niczego by to nie zmieniło, bo jestem za bardzo leniwa. Jedyne co to miałabym z kim być leniwa, ale to nadal niczego nie zmienia, bo po dwóch dniach wykopałabym mojego klona - egzystencja drugiego człowieka przeszkadza mi nawet w byciu leniwym.

View more

Możesz czytać tylko jedną książkę. Jaką wybierzesz? Którą potrafisz czytać w nieskończoność i za każdym razem pragniesz do niej jeszcze raz wrócić. Dlaczego ona? Jak wpłynęła na Twoje życie? :)) ♥

W sumie to zabawne, że pytasz, bo ostatnio znowu czytałam "Mistrza i Małgorzatę".
Po raz kolejny. Znowu. Jeszcze raz. Ponownie.
I nadal z takim samym zainteresowaniem, niecierpliwością i tęsknotą.
Mało książek tak potrafi ze mną robić, żebym tak bardzo chciała do nich wracać.
Wydaje mi się, że Twoje czysto hipotetyczne pytanie jednak ma realną odpowiedź w moim przypadku.

View more

Witaj. Uważasz, że każdy dobry uczynek zastępuje zły? Czy to jednak tak nie działa?

D e V i
Myślę, że to nie takie łatwe. Załóżmy, że ktoś jest po prostu złym człowiekiem i np. zabił kogoś. Fakt, że dwie godziny później pomógł staruszce przejść przez ulicę z zakupami czy coś nie sprawi, że zostanie mu odpuszczona wina być może będzie odrobinę jakby zasłonięta tym jednym gestem, ale tylko dla tej babci, dla nikogo innego morderca nie będzie "lekko niewinny". Czasami wydaje mi się, że "dobre uczynki" są po to, żebyśmy my — jako ludzie którzy muszą egzystować i nadawać sens swojemu istnieniu każdego dnia — nie czuli się źle i być może, żeby Karma nie dobijała nas za mocno, a „złe uczynki” dzielą się między sobą i to poważnie na świadome i nieświadome.
[właśnie usunęłam większość odpowiedzi, bo nie chce mi się użerać z hejtem na swoje poglądy]
Każdy „zły uczynek” powinien być adekwatnie do swej wagi karany.

View more

Next