Czym jest samotność?

Samotność to tak naprawdę izolacja przed ludźmi... Dzielimy samotność na te dobrowolną... Dzięki niej często zyskujemy siły, bardziej także rozumiemy własne zachowanie. Ona nie wpływa na nasze codzienne zachowanie i na nas samych. Potrafimy żyć dla siebie i dla innych. Nic co proste nie jest trudne, ciężkie jest jedynie dla tych, którzy w siebie nie wierzą. Wtedy nie jesteśmy jakby w klatce. Dzięki niej mamy świeże myśli wobec czegoś lub kogoś. Jest także taka samotność, która pojawia się przez jakąś twoją słabość. Pojawia się w życiu przez jakiś problem. Zawsze musi być jakiś powód by w naszym życiu pojawiła się samotność, musi być jakiś głębszy argument, że nie chcemy nic zmienić, że boimy sie zaufać, że akceptujemy to co jest teraz. Z czasem będziesz bać się coraz bardziej wszystkiego ponieważ przywykniesz do samotności więc ciężko będzie ci wykonać coś co nie jest twoją codziennością. Z czasem nawet te proste czynności staną sie ogromną górą do pokonania, a w oczach lęk, bo widzisz w każdym ciepłym słowie i prostych czynnościach, prośbach, zachowaniach potwora, będziesz sie tego bać, będziesz od tego uciekać... Ciężko nauczyć kogoś miłości, obecności i rozmowy, kiedy nie miał tego często w życiu. Z biegiem czasu nie czujesz sie pewnie wszędzie tam, gdzie jej nie ma. Gdzie są ludzie, gdzie nie ma ciszy i spokoju... Jednak gdy już jesteś samotny, czujesz w głębi siebie że to jednak nie jest to, czego szukasz, ze czegoś ci nadal brak. Zawsze to czujesz... Mimo że pragniesz ciszy a gdy już jesteś w ciszy pragniesz rozmowy, uwagi mimo to czujesz te samo, że czegoś ci mimo wszytko brak , że to nie jest to co by mogło być powodem twojego szczęścia, ze to nadal nie jest to co mogło być twoje... Czujesz taką ciągłą pustkę w sobie... Ludzi można szybko rozczarować ale najgorszym uczuciem jest to, kiedy czujesz, że jesteś rozczarowaniem dla samego siebie...
Wszystko to kwestia zrozumienia , ludziom łatwiej jest coś ocenić niż zrozumieć.. Ocena zdecydowanie szybciej przychodzi. Ludzie nie lubią czegoś co pożera czas.
Zawsze byle to było szybko...