Jak Ci się spało Aniołku? (*^▽^*) A i zapraszam na nowy post na blogu. ( http://nounyume.blogspot.com/2015/04/muzyka-zmienia-ludzi.html )

Mokuś #☢
Zmiany mojego gustu muzycznego przebiegały podobnie :D
W wieku około dziesięciu lat też słuchałam głównie współczesnego popu (Rihanny, Gagi i takie tam inne pioseneczki), potem wkręciłam się w świat M&A przeszłam na muzykę japońską (zwłaszcza ciągnęło mnie do łagodnego j-rocka; przez anime "Angel Beats" pokochałam zespół Girls Dead Monster, uwielbiałam też Steropony. Jeju, stare czasy). Odkąd spodobał mi się japoński rock, poszukiwałam też podobnych utworów w innych językach i trafiłam na radio Open FM na gg. Słuchałam głównie stacji "500 Największych hitów" czy coś w tym guście, tam właśnie leciała masa dobrych utworów z różnych gatunków muzycznych (najczęściej starego, dobrego popu, którego do dziś lubię sobie posłuchać).
Wtedy też miałam manię na punkcie "Queen", poznałam też wiele innych rockowych bandów, no i od tego chyba zaczął się mój bzik na punkcie rocka i metalu, bo coraz częściej sięgałam po stacje takie jak "500 Rock Hits". Aaaa i właśnie wtedy było dużo szumu na temat Guns N Roses, w końcu z ciekawości sięgnęłam sobie na YT po jeden z ich utworów i takie: "Kurde, przecież to ta zajebistość, co czasem w radiu leci :D". Rany, pamiętam moją manię na to. Gunsi all the time. W sumie przez Slasha i jego niesamowite solówki sięgnęłam po gitarę. W listopadzie udało mi się wbić na jego koncert w Krakowie :D Dzisiaj raczej częściej słucham czegoś cięższego, ale do GnR wracam z przyjemnością, mam do nich ogromny sentyment i dalej zajmują zaszczytne miejsce w czołówce moich ulubionych zespołów. Później słuchałam heavy-rocka: Led Zeppelin, AC/DC, Pink Floyd, The Rolling Stones, Deep Purple,
No a potem to już z górki: pojawiła się Metallica, A7X. Iron Maiden, Egypt Central, przez koleżankę poznałam też Megadeth, Slipknota. Niedawno zaczęłam słuchać BMTH, a ostatnio z siostrą byłam na koncercie BvB. Ogólnie masa tego jest. Choć jestem raczej otwarta na wszystkie gatunki muzyczne, to jednak rock&metal zdecydowanie przeważają w mojej playliście. To tak pokrótce, bo nie chce mi się rozpisywać, co, gdzie i jak zaczęłam lubić.
W sumie to chyba tak zazwyczaj przebiega, słuchasz popu, który po jakimś czasie Cię nudzi i trafiasz na coś z rocka, zachwycasz się, wpadasz głębiej, sięgasz po coś coraz to cięższego i tak dalej. Dwa lata temu w życiu nie pomyślałabym, że zacznę słuchać np. Slayera, wydawało mi się to przesadą, kojarzyło mi się to tak, jak większości, z typowym "darciem", a teraz mega mi się poodoba.