Jest sobota wieczór. Powiedzmy że pukam do Twych drzwi. Otwierasz i widzisz mnie. W ręku trzymam butelkę wódki i mam LSD. Co robisz bądź robimy?
Ziom wpadaj nawet dzisiaj przyjmę z otwartymi rękoma i przytulę jak najlepszego przyjaciela.
Czasem bywają gorsze dni kiedy mam ochotę odpłynąć na amen,a ty niesiesz mi błogosławione szczęście!
Jak miała bym cię przywitać? Z uśmiechem.
Czasem bywają gorsze dni kiedy mam ochotę odpłynąć na amen,a ty niesiesz mi błogosławione szczęście!
Jak miała bym cię przywitać? Z uśmiechem.


