https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=PYie6AuqMdk

Skąd, według ciebie, bierze się nietolerancja i w jaki sposób możesz się jej pozbyć?

a może pytanko?
Nietolerancja ...
Prawdopodobnie bierze się ona z tego,że człowiek jest istotą nieufną,więc to co jest mu obce staje się tym samym dość niebezpieczne. Człowiek idąc ciemną nocą przez mało ruchliwą ulicę nagle zauważa auto ,które porusza się za nim. A więc nie boi się ciemności,bo to tylko zjawisko,boi się tego co roi się w jego wyobraźni i narasta do gigantycznych rozmiarów.Po za tym jesteśmy przyzwyczajeni do tego by poprawiać sobie humor czyimiś wadami, czy też innością. Bądźmy szczerzy,ale większość kawałów jest o blondynkach,gejach,cyganach,rudych... Skąd ta zawiść do siebie nawzajem?
Następnie media robią często wiele szumu wokół homoseksualistów, ćpunów czy też kiboli...
Jeśli ktoś chce być z chłopakiem/dziewczyną to niech będzie nie przeszkadza mi to, oby do mnie się nie dobierali to możemy żyć w zgodzie. Jeśli ktoś ćpa, to jego życie ,on je sobie zniszczy nie wy... Człowiek taki nie namawia was do brania,nie zabija ludzi, nie jest sprawcą wojen nuklearnych,a w prasie pełno oszczerstw na temat ćpuni.
A jeśli typ jest kibolem i idzie na mecz po to żeby się pobić,to niech to robi.. Wiem to straszne,ale chyba lepiej jeśli będzie bił się z typem,który także chce się bić i oboje mają równe szanse,niż jeśli miał by bić dzieci czy żonę..

View more

propsy za Bonusa!

"Wszystko jest dla ludzi, byle bez pazery,
Przystań na paleniu ziółka, nie dotykaj sie do hery"
- Bonus RPK

Related users

Czego można nauczyć się słuchając rapu? Jakie najważniejsze wartości można z tego wyciągnąć?

Słuchając rapu można nauczyć się jak żyć... Wiem to brzmi dość zabawnie,ale tak jest.Wielu raperów,których np.słucham ja miało ciężkie życie jakaś patologia w domu, dragi, alkohol, przemoc lub schorzenia. Tacy ludzie piszą naprawdę wspaniałe teksty...Rap jest taką nowoczesną poezją,którą nie każdy rozumie.Osobiście słuchając rapu nauczyłam się bycia "twardym" człowiekiem,który ma wyjebane na wiele spraw,wsłuchałam się w teksty i wywnioskowałam przyjaźń jest wiele warta, że rodzina to dobro absolutne, że ludzie wylewają na tekstach swoje przeżycia,cierpienia, męki,które musieli przeżyć by stać się takimi ludźmi jakimi są teraz.
"Niczym sprinter na starcie, każdy myśli o mecie,
jednak opanowanie często sprzyja w sukcesie,
nie po trupach do celu, nie za przyjaźni cenę,
tylko takie podejście znajdzie tu zrozumienie
chęci dobre i szczere, w duszy spokój pokora,
trzeba nad tym pracować by pokonać potwora
motywacja w utworach co dnia daje natchnienie
jak na pustyni woda która gasi pragnienie
jest bezcenna niezmienna i ma wielkie znaczenie
przekaz zawarty w dźwiękach życia odzwierciedlenie
tam gdzie głupi się gubi, mądry znajdzie schronienie
stara prawda od dawna w tych czasach ma przełożenie
pamiętaj pamiętać to ci pomoże przetrwać
tu gdzie blisko do piekła, jeszcze dalej do nieba
wiary nie trać w marzenia one nadają sens
a warunkiem ich spełnienia jest WALKA PO KRES !"

View more

Masz możliwość przekazania wiadomości ludziom żyjącym w 4000 roku. Twoja wiadomość musi zawierać się w jednym zdaniu, jak będzie ono brzmieć?

a może pytanko?
Gdy wieczorne zgasną zorze,
zanim głowę do snu złożę,
modlitwę moją zanoszę,
Bogu Ojcu i Synowi.
Dopierdolcie sąsiadowi!
Dla siebie o nic nie wnoszę,
tylko mu dosrajcie, proszę!
Kto ja jestem?
Polak mały! Mały, zawistny i podły!
Jaki znak mój? Krwawe gały!
Oto wznoszę swoje modły do Boga, Maryi i Syna!
Zniszczcie tego skurwysyna!
Mojego rodaka, sąsiada, tego wroga, tego gada!
Żeby mu okradli garaż,
żeby go zdradzała stara,
żeby mu spalili sklep,
żeby dostał cegłą w łeb,
żeby mu się córka z czarnym
i w ogóle, żeby miał marnie!
Żeby miał AIDS-a i raka,
oto modlitwa Polaka!
A pierdolnęła bym im piękną "modlitwę" i patrzyła jak spierdalają w popłochu

Opisz, jak według Ciebie powinien wyglądać prawdziwie udany dzień.

Wstać około południa,bez bólu głowy,nerek,zawrotów,czy też innych dolegliwości. Zjeść duże śniadanie,po którym bym nie przytyła. Wyjść z domu bez kłótni i upajać się tą cudowną chwilą jak najdłużej. Potem usiadła bym na ławce i piła z kimś do zgonu. Tak żeby zapomnieć o wszystkim i wszystkich.Na pewno uśmiechać bym się musiała cały dzień...
Chciała bym też by w tym dniu wyszło wszystko na jaw. Mianowicie aby wyszło kto jest prawdziwy, kto tylko liże dupę, a komu jestem zupełnie obojętna.
Dobrze by było gdyby tego dnia każdy przyszedł i powiedział co o mnie sądzi...Tak od serca,to było by wspaniałe,bo mogła bym poszerzyć lub zwężyć grono znajomych...

Jak myślisz dlaczego ludzie się zmieniają?

małami
Dlaczego? Dobre pytanie ... Czasem jest to po prostu dorośnięcie do pewnych spraw.Czasem ktoś mógł w życiu dostać ostro w dupę i to te cholernie ciężkie chwile zmieniły go. Oczywiście chodzi mi tu o duże problemy takie jak zdrowie,rodzina,przyjaciele,akceptacja...Czasem zmieniamy się pod wpływem innych ludzi.Jeśli jesteś taką ciotą że pozwalamy by ktoś nami manipulował .... Nie rozumiem jak można z kimś przyjaźnić się przez lata, by nagle zerwać znajomość całkowicie dla nowej "przyjaciółki/przyjaciela". Czasem zmieniamy się pod wpływem pewnych chorób ,które wpływają nam na psychikę czy też nerwy. Czasem po prostu wymaga tego sytuacja np. jeśli ktoś w przeszłości był złodziejem ,to nie znaczy,że nadal nim musi być... Tak więc bywają zmiany dobre,złe i te które niestety nie zależną od nas...

co sądzisz o grubych i chudych ludziach?

A więc ludzie dzielą się na dwa typy. Są ludzie ,który są grubi,bo są chorzy lub po przez branie leków tyją tak jak na przykład ja. Są też i ludzie ,którzy po prostu lubią zjeść dużo i dobrze dlatego też są grubsi.I odwrotnie są ludzie ,którzy nie będą jedli nic przez tydzień by być szczupłą i piękną.Są jeszcze i osoby,które po prostu mają niesamowitą przemianę materii jak mój kochany kuzyn,który zje w ciągu dnia tyle co ja w trzy,a jest taki mega chudy*_*Jednak nie przeszkadza mi to.Każdy musi akceptować siebie takim jaki jest.Jeśli na przykład sądzi,że nie chce mieć fałdek to niech poćwiczy weźmie jakąś dobrą dietę i będzie super.A jeśli ktoś chciałby przytyć to istnieje takie dobro jak czekolada,cola czy wiele innych rzeczy ,które równie dobrze tuczą.Problem pojawia się jednak kiedy to nasze :obżarstwo lub brak jedzenia prowadzi do jakichś schorzeń. Chore serce,nerki,niewydolność krążeniowa,cukrzyca... To nie jest zabawne,a wręcz przeciwnie.

View more

Co sądzisz o smutku? Jak twoim zdaniem człowiek może sobie z nim radzić?

Dość....dość dziwne pytanie.Nie mniej jednak postaram się jakoś odpowiedzieć na nie.
A więc smutek jest to odczuwanie negatywnych emocji,które czasem kumulują się w nas przez długi okres czasu ,by w pewnym najmniej oczekiwanym momencie wypłynąć na powierzchnię w postaci łez.
Sądzę,że smutek jest nieodzownym składnikiem życia,jednak u wielu jest on czymś więcej tzn. nie jest już tylko tym jednym małym "dodatkiem"w życiu,a jego głównym elementem. To smutne,bo życie podobnoś jest od tego by z niego korzystać...brać je garściami.A wielu z nas zamyka się w sobie hodując w sobie nowe kompleksy czy co gorsza choroby psychiczne.
Nie da się odpowiedzieć na to pytanie ogólnie,każdy z nas jest inny i my wszyscy lubimy coś innego.Mi na przykład pomaga muzyka,jest ze mną od zawsze i będzie już do końca,czasem pomagają używki kiedy to już nie potrafimy wyluzować,a w pobliżu nie ma osoby,rzeczy,które pomogły by nam ogarnąć całą sytuację.

View more

Jaki jest, Twoim zdaniem, najlepszy prezent ślubny?

Jeju ,serio takie pytanie .Szczerze mówiąc nie wiem nie znam się na prezentach ślubnych ... Rzadko chodzę na takie imprezy... Nie jara mnie to jakoś,nawet jeśli mam okazję to nie idę,ponieważ jest to ich "święto",które musi być szalenie radosne,a ja rzadko bywam radosna,dzisiaj nawet dostałam cudowne życzenia od wychowawcy ,abym to była szczęśliwa i zawsze się uśmiechała, bo zawsze chodzę taka smutna,ponura i odróżniam się z tłumu...*,__*
Tak więc sądzę,że najlepszym prezentem na ślub będzie z mojej strony jeśli bym się nie pojawiła na takowym ślubie ,by nie zepsuć innym szczęśliwcom zabawy.

Wolisz samotność czy towarzystwo innych ludzi?

Zazwyczaj muszę przebywać wśród ludzi choć nie chcę ,ale zmuszam się do tego ,bo wiem że to konieczność... Wiem,że muszę to przebrnąć i być silna że to wszystko minie ,a to że mam "chwilowego" doła przejdzie ... Tak wmawiam sobie to codziennie.Głupota prawda,ale cóż... Dlatego też wolę samotność wolę siedzieć sama w pokoju i patrzeć się w sufit,niż na te wszystkie mordy ,które tak fałszywie spoglądają na twoje błędy by później wypomnieć,spoglądają na twój nastrój próbując wyczuć u ciebie smutek ,by poczuć się lepszymi ,by poczuć,że są w lepszej sytuacji,że powodzi im się lepiej... Nie lubię ludzi,są tak fałszywi,zakłamani ,że w większości już widzę tylko zapłakaną duszę ,w półmartwym ciele ...