@niemaciegdymojezyciespadawdoll

Anksofobia ►M◄

Ask @niemaciegdymojezyciespadawdoll

Sort by:

LatestTop

Co rani Cię bardziej, słowa czy czyny?

Life is shit
Miałam styczność ze słowami jak i czynami które naprawdę pozostawiły po sobie dużo złego, nawet do tej pory. Z małym szczgółem, na czyny musiałam patrzeć. Matka tylko raz mnie spoliczkowała, za co przepraszała przez najbliższe kilka dni. Niespecjalnie mnie to skrzywdziło. Czasami siedzę z papierosem. Wypalając jeden za drugim, zastanawiam się czy moja psychika funkcjonowałaby lepiej gdyby "ten frajer", -którego nie potrafię nazwać ojcem, nigdy nie podniósł ręki na moją matkę. I też jak moje życie wyglądałoby teraz gdybym nie była wyśmiewana. Czy bym schudła? Czy dalej bym była nieśmiałą, cichą myszką? Czy poznałabym tych wspaniałych ludzi którzy mi pomogli, niestety nie zostali na długo. Czy dalej kierowałabym się ufnością? Oba te rodzaje raniących mnie spraw zabierają za sobą wszystko co dobre. Ranią mnie tak samo. Jest też ich pozytywna strona, mianowicie kształtują mnie. Zmieniają i przygotowują na gorsze aspekty dalszego życia.

View more

wydawało Ci się kiedyś, że nie masz już żadnych perspektyw na przyszłość? zabrakło Ci nadziei?

Michelle ☮
Zawsze tak było. Obojętnie co bym zaplanowała, nadzieje na spełnienie tego była chwilowa. Po czasie znikała. Teraz też tak jest. Nie wierze że jestem zdolna do czegokolwiek dlatego wątpię w powodzenie w przyszłości. Zwalę to na niska samoocenę i powiem ze jestem beznadziejna i nic niewarta ;)

Za co kochasz płeć przeciwną?

Life is shit
Nie kocham. Zbyt wiele przeszłam przez tą skurwiałą płeć. Nienawidzę chłopaków. Oni pragną tylko seksu i zabawy. Na swoje ofiary wybierają- nas dziewczyny. Jesteśmy wobec nich bezsilne, gdyż kręcą nas tak zwani "bad boys". Straciłam ogrom czasu na "latanie" za skurwielami. Skończyłam z tym. Teraz wyznaję zasadę: 'Miej wyjebane'. Utwierdzam się codziennie w przekonaniu że nie potrzebuję tej płci przeciwnej, tak ogólnie nie potrzebuje nikogo. Jestem samowystarczalna, los mnie tego nauczył. Mimo iż czuje coś do pewnego chłopaka, to próbuję to z siebie wyprzeć. Staram się szukać w nim wszystkiego co najgorsze, widzę takie ale małe rzeczy, ale one mnie bardziej do niego przyciągają.
PŁEĆ PRZECIWNA TO ZŁO!

Related users

Jak się dziś czujesz?

Ewelina
Ja? Ja się nie czuję. Umarłam psychicznie. Nie wiem w jaki sposób opisać emocje towarzyszące mi dzisiejszego dnia. To było coś w rodzaju poczucia monotonii.
Nie umiem funkcjonować bez bólu, czuję ciągłe podenerwowanie. Mam świadomość że nic mnie nie odstresuje, tak samo jak żyletka. Myślicie sobie co chcecie, ale to naprawdę nie jest łatwe.
Dobranoc.

co sądzisz o naszym społeczeństwie?

Michelle ☮
Polskie społeczeństwo jest nietolerancyjne. Na każdym kroku uprzykrzają życie odmiennościom. Niektórzy twierdzą iż są tolerancyjni na inne narody, a rzucają hejtami do: cytuję "pedałów". Nie będę się bawić w słownik, ale pokrótce powiem że tolerancja dotyczy szanowania wszystkich tzw " innych" od nas.
Nie każdy jest też wychowany. Wiele razy spotykam się z brakiem kultury u młodzieży, ale i także dorosłych.
Zastanówmy się zanim coś zrobimy. Ludzie z Polski maja bardzo wrogie nastawienie do innych ludzi. Jesteśmy jednym Państwem, a zauważmy sytuacje w których Polak zabija Polaka. Ranimy się nawzajem, a powinniśmy iść ulicą zadowoleni, i dzielić się szczęściem z rodakami. Niestety tak nigdy nie będzie, moim zdaniem ludzie się nie zmieniają.

jakie było twoje najskrytsze marzenie od urodzenia?

Tak od zawsze pragnęłam to czego mi brakowało, mianowicie szczęścia. Prawie wcale go nie zaznawałam, jak już to na chwiłe która długo nie trwała. Do dziś uważam że tego potrzebuję. Każdy jest inny, i ma inne priorytety ale nie jestem w stanie zrozumieć materialnych potrzeb. Nie wiem jak kogoś mogą cieszyć pieniądze. Ja bez tego żyję. Wracając, szczęście - moim niespełnionym marzeniem. Mam ogromną nadzieję że kiedyś nadejdzie taki moment w którym cały ból zniknie.

Jakie jest Twoje poczucie szczęścia?

Z walizką pełną marzeń.
HAHAHAHAHAHAHAHAHA.
Jakie szczęście?
Odkryłam pokrywę złości a pod nią nienawiść,
dalej frustracja,
potem smutek,
następnie melancholia,
o! jeszcze przygnębienie.
Pod tym wszystkim znajduje się małe
czarne pudełeczko. Zwane też moim sercem.
Otwieram je, czekam na szczęście a tu:
pustka.
Pusta którą wypełnia żyletka.

Czy masz jakieś złe nawyki, których mimo szczerych chęci nie potrafisz się pozbyć?

Pomijając potrzebę cogodzinnego palenia, uciekania w alkohol i wulgarnego słownictwa moim największym nawykiem jest kreska. Jedna, druga, dwudziesta, trochę krwi i życie stało się lepsze. Właściwie stawało się lepsze. Sprzecznie z założeniem w Twoim pytaniu jest to nawyk który udało mi się wstrzymać na jakiś czas. Wymienione wyżej niezbędniki mojej codziennej egzystencji, określone jako nawyki są jedynymi których nie mogę síę pozbyć, a dzieję się tak z prostej przyczyny- nie chcę tego.

Dlaczego tak bardzo lubisz korzystać ze strony Ask.fm?

Kto powiedział że lubię.
To jest po prostu moja odskocznia.
Tu można się o mnie dużo dowiedzieć.
Nie muszę udawać jakie to moje życie jest cudowne. Nie rzygam tu na innych szczęściem tylko depresją. Nie muszę tam robić z siebie publicznie melancholijnej psycholki. Tu robię to anonimowo :)

Po twoich wypowiedziach można wywnioskować, że jesteś osobą, której życiem kieruje smutek i nienawiść, ale zawsze tak było? Czy stałaś się taka przez wydarzenie, które tobą wstrząsnęło?

ANASTAZJA
Dopóki pewien pan ( dla jasności mój biologiczny ojciec ) nie podniósł ręki na moją matkę, byłam całkiem szczęśliwym dzieckiem.
Olewałam nawet to że moja " przyjaciółka" z dzieciństwa leciała na hajs i zostawiała mnie gdy tylko ktoś mówił coś o pieniądzach.
Pomijając ciągłe odrzucenia, rozstania i zawody na innych, moje dotychczasowe życie było nawet spoko.
Na każdym kroku wypominano mi moje wady
To ja byłam ta najgorsza.
Byłam zwykłym śmieciem, którym można łatwo pomiatać.
Byłam tylko opcją B a nawet C.
Za każdym razem gdy ktoś do mnie przychodził, w krótkim czasie mnie zostawiał- zabierając wszystko ze sobą.
Najbliżsi mnie kopali w dupę na każdym kroku, a ja cały czas naiwnie wierzyłam w ich szczerość i lojalność.
W końcu wpadłam w depresję, co doprowadziło do samookaleczenia i wiecznej frustracji. Niektórzy potraktują to jako błahostkę, a mnie to naprawdę dotknęło.
Dałam Tobie tylko cząstkę mojego życia. Nie mogę dać więcej, bo zauważyłam na tym profilu obecność osób mi znajomych. A nie bardzo chcę aby ktoś bliski dowiedział się że ja to konto prowadzę.

View more

Jest coś czego síę boisz?

W teorii strach jest mi obcy, niestety w praktyce jestem pełna lęku i obaw.
Boję się samotności. (chociaż czuję że nie mam nikogo, wśród tylu osób).
Boję się straty przyjaciółki. ( I tak jestem w sprawach utraty weteranką).
Boję się przytyć ( to by mnie wprowadziło w jeszcze głębszą depresję).
Boję síę ciemności ( widzę w niej wszystko co zaliczą się do moich koszmarów, z nią wiąże się cisza a tego nie cierpię).
Boję síę odkrycia prawdy.
Boję síę przyszłości i dalszej egzystencji.
Boję się nieznanego.
Boję síę bezsilności.
Boję síę kolejnego rozczarowania.
Boję síę codzienności.
Boję się wszystkiego co spotykam codzienne.
Najchętniej zamknęłabym się w pokoju z wódką i papierosami.

Czego najbardziej nie znosisz?

Siebie. Wręcz nienawidzę. Pytanie tylko za co? Za wszystko.
Za wygląd, figurę, cerę, wzrost.
Za to że:
jem,
Nie potrafię pokochać czy zaufać.
Kłamię,
Popełniam błędy,
Nie umiem sobie radzić z przeciwnościami,
Nie daję rady,
Mam depresję,
Nie schudłam więcej,
Nie lubię o sobie gadać, bo wszystkim dookoła wychodzi to wręcz idealnie.
Jestem wredna, arogancka.
Nienawiść do siebie zawdzięczam ludziom, dlatego sądzę ich taką samą nienawiścią co do swojej osoby. To síę nigdy nie zmieni, że względu na to że kocham ból. Zadaję go sobie w postaci słów ale i też ostrych narzędzi.
Wiecie jak bardzo síę cieszę że jestem tu anonimowo? Nikt, KURWA nikt nie wie że mam to konto. Nawet osoby z bliższego otoczenia. Nie muszę kłamać, jestem sobą. Albo psychiczne chorą wersją siebie. Jestem kimś kogo w rzeczywistości síę boję. Tu się otwieram. Witajcie w moim małym chorym świecie, pełnym bólu i krwi. Tu jestem indywidualistką. Nie proszę nikogo o pomoc ani jen nie daję. Wreszcie mogę być egoistką.

View more

Wiele osób zadaje mi pytanie wymagające uruchomienia wyobraźni. Zrobię Ci na złość ;) Wiem że trudno Ci się ostatnio porządnie rozpisać, ale chciałabym abyś coś mi opowiedziała ;*

W takim razie opowiem Ci o bólu. Jestem anonimowa, więc mogę sobie pozwolić ma prawdę.
Uwielbiam ból, lecz tylko w tej formie fizycznej. Ukojenie może mi dać tylko żyletka. zderzyłam się z wieloma problemami, z jednych wyszłam bez szwanku a z kolei niektóre stoczyły mnie na dno, gdzie górował tylko ból. W moim przypadku jest on na porządku dziennym. Nie mam nikogo komu mogłabym się zwierzyć, więc w akcie desperacji wylewam frustracje na tym dennym profilu. Niestety nic innego z życiem nie umiem zrobić, więc za pomocą słów zabiorę was w przygodę po moich emocjach, głównie będzie to smutek i ból.
Szczerze, zgłosiłam się niedawno o pomoc,. Niestety nie wierzę w dalsze postępy, więc wrócę na łatwa drogę. Drogę krwi i żyletki. Drogę która jako jedyna dawała mi pewny rodzaj szczęścia.
Jest mały problem, chwilowo przeszkody nie pojawiają się na mojej drodze, a bardzo mi tęskno za żyletką.
Jeśli potrzeba tego aktu będzie się nasilała, bez względu na rodzaj emocji zrobię to.
Czasem naprawdę się zastanawiam czy nie potrzebuje psychiatry.

View more

Jaki masz nastrój? Jest sposób na jego poprawę? =)

ANASTAZJA
N a s t r ó j ?
Nie wiem
Dziwne, mimo wszystko fajne odczucie.
Dałam sobie odrobinę samotności,
przestrzeni która jest mi tak bardzo potrzebna.
Będę tego żałowała, ale przecież kiedyś z tego wyjdę...
Tak?
Chcę poprawy, lecz nie jestem pewna czy wszystko się uda,
na tę chwilę nie mam siły na zmiany.

Twoje życie jest usłane różami czy raczej ciężko jest każdego dnia dotrwać do jutra? W przypadku drugiej opcji, napisz jak sobie radzisz z przeciwnościami.

Usłane różami? Sformułowanie nie do tej osoby. Moje życie to jeden wielki tor przeszkód. Wiesz, fajnie by było gdybyśmy żyli jak w raju. Niestety, moim zdaniem marzenia síę nie spełniają. Są jak bańka mydlana, leci do nas, jesteśmy pewni że będziemy ją mieli. Czekamy wytrwale, gdy już widzimy ją na horyzoncie ona pęka wraz z naszymi pragnieniami. Wracając, mój żywot nie jest idealny lecz ideałów nie ma, a stan który go przypomina nas nudzi. Bez problemów życie byłoby monotonne. Jest jakie jest i niech tak zostanie. Nie mam zamiaru nic zmieniać, ze względu na miłość do cierpienia. Pewnie istnieją sposoby dzięki którym złagodzimy tą bezradność wobec przeciwności. Dla każdego jest to inna rzecz, alkohol, papierosy, narkotyki, autoagresja, taniec, śpiew, muzyka, cisza. To co najabardziej lubimy nam pomaga zagłuszyć problem, lecz niestety go nie likwiduje.

View more

Sam jestem introwertykiem, w gronie osób których dobrze nie znam czuje się ''wycofany''. Miałem sporo problemów, wkurza mnie to, że ludzie nie akceptują inności.Co komu przeszkadza, że np.osoba jest gruba, jeszcze inna jest nie atrakcyjna, czy mało inteligentna.Każdemu należy się szacunek!Tobie też!

Uwielbiam ludzi podobnych do mnie, tylko tacy wiedzą jak wielkie znaczenie odgrywa dla mnie samotność, nie wiem jak u Ciebie jest z bólem fizycznym ale mnie on uspokaja. W związku z tym szacunkiem, to nie bardzo jestem pewna czy i mnie się on należy. Za co? Nie jestem warta czegokolwiek. Jestem nikim. Jestem pustką. To nie ma sensu, jestem bezsilna wobec otaczającego mnie świata.
Szkoda że piszesz tu anonimowo, bo chciałabym poznać kogoś kto w pewnym sensie mnie zrozumie.

Co sądzisz o informacjach "100% hetero"? Myślisz, że jest to mega potrzebne, czy może żeby było? Jakie masz zdanie na ten temat? C:

Oscylator Harmoniczny
Obchodzi mnie to jak informacja co jadła/eś na pierdolone śniadanie.
Liczy się to co masz w głowie.
Irytuje mnie niechęć w stosunku do ludzi homoseksualnych.
Zero tolerancji,
dokąd ten świat zmierza...

Jest coś, czego bardzo żałujesz? Pytanie dla obserwowanych.

♆ Dziecko Mnemofobi. ♆
Żałuję że odmówiłam pomocy.
Zrezygnowałam z czegoś, co miało pomóc mi wspiąć się na wyżyny szczęścia.
Teraz tego ogromnie żałuję, gdyż odbija się na moim zdrowiu psychicznym.
Jest to tylko i wyłącznie moja wina.
Bardzo bym chciała otrzymać druga szansę, ale czy tak będzie.
Cierpliwie poczekam, sama też zacznę coś robić w kierunku poprawy.
Na ten czas mogę tylko mówić że żałuję.
Jest jeszcze jedna, mniej ważna sprawa.
Nie powiedziałam pewnej osobie, co czuję, a teraz jego w moim życiu nie ma.
Odszedł.. A ja wariuję.
UŻALAM SIĘ NAD SOBĄ.
wreszcie zrozumiałam błąd,
lecz ciężko wszystko na nowo odbudować.
\
Zacznę chyba od tego że usunę to konto...

czytam twojego aska i czytam i zastanawiam się, dlaczego jesteś tak negatywnie nastawiona do świata? co ci ludzie zrobili? dlaczego nie robisz nic, aby to zmienić? a przynajmniej nic o tym nie piszesz, mogłaby uzyskać odpowiedzi na te pytania?

Raraszek
Staram się.
Pewna osoba pomaga mi zmienić nastawienie, i sądzę że jestem na dobrej drodze :)

Jakiego koloru kredki używasz do rysowania?

Niestety poszłam w inny kierunek artystyczny, mianowicie taniec. Do malowania i podobnych do tego rzeczy w najmniejszym stopniu się nie nadaję. Jeśli już miałabym cokolwiek namalować, farbą kredką bądź mazakiem wybór byłby oczywisty, kolor czarny zawsze będzie przeze mnie wybierany, lub też czerwony.
Czarny ze względu na jego piękno. Utożsamia się on ze smutkiem i pustką.( a tylko to gości w moim życiu codziennym). Czarny to ciemność- co bardzo lubię. Czerwony przypomina mi krew więc coś bym nim maznęła na moim niby "rysunku".

Czy istnieje piosenka w której odnajdujesz troche siebie, jak tak, jaka?

Siebie?
Nie wiem kim jestem.
Swoje zainteresowania i ubodobania widzę w twórczości Słonia. On ma chorą i pełną kreatywności banię. Nie śmiem się do niego porównywać ale myślenie mamy podobne.
Marzę o tym żeby go poznać, porozmawiać, wymienić myślami lub po prostu síę najebać.
" Wytnę Ci na twarzy uśmiech, a to pewnie w chuj boli.."

Jak lubisz zaczynać swój dzień?

Najlepiej że świadomością że jest dobrze. Jeśli już na początku dnia dręczy mnie sprawa z wczoraj to automatycznie nie mam humoru.
Dzień najlepiej rozpoczyna papieros, wśród dymu znajduję ukojenie. Kto powiedział że substancje trujące nie uszczęśliwiają? Szczyt zadowolenia daje mi gdy wstaję w godzinę obiadu.

Odeń w skali od 1-10 dzisiejszy dzień. Uzasadnij dlaczego akurat tak go oceniłaś.

2? a może - 2.
Dzisiaj trzeba było grać!
Ciężki i okropny dzień.
Spotkanie ze znajomymi- " Widać humor dopisuje"?
Wizyta rodzinna " Jak Ty ślicznie się uśmiechasz "
W domu " cieszymy się że wreszcie się uśmiechasz"
A ja się niezmiernie cieszę że ci otaczający mnie kretyni kupują te kłamstwa które im sprzedaję.
Mam dość, najchętniej wykrzyczałabym wszystkim w twarz mój ból !
Powiedziała jak mi źle, ale zatrzymam to dla siebie.
Na ten czas, sączę drinka w samotności i nie chcę myśleć o problemach,

Next

Language: English