Czy Ty też będąc zakochany/a przy tej osobie stajesz się nieśmiały/a, nie wiesz co powiedzieć? Brakuje Ci słów i dukasz coś bezsensu? Masz takie wrażenie, że go/ją nudzisz?
O kurcze, trudne pytanie!
Oczywiście, czuć presję... presję, stres, nagle staję sie inną osobą. Staję się miękki AS FUCK.
Nie brakuje mi słów, ale faktycznie mówię bzdury. Jakbym gubił siebie, bo w głowie mam tylko to, że jestem z osobą do której czuję coś więcej niż zwykłą sympatię.
Z wrażeniem, że ją nudzę... też się spotkałem! I faktycznie, nudziłem, bo ile można być miłym
Oczywiście, czuć presję... presję, stres, nagle staję sie inną osobą. Staję się miękki AS FUCK.
Nie brakuje mi słów, ale faktycznie mówię bzdury. Jakbym gubił siebie, bo w głowie mam tylko to, że jestem z osobą do której czuję coś więcej niż zwykłą sympatię.
Z wrażeniem, że ją nudzę... też się spotkałem! I faktycznie, nudziłem, bo ile można być miłym
