Ask @olii_vesper:

Ile pieniędzy naprawdę potrzebujesz?

3,59 na moją ulubioną czekoladę. :)
Pieniądze w dzisiejszych czasach nie powinny być wyznacznikiem szczęścia, ale niestety tak jest. Bo ile szczęścia da mi taka głupia czekolada? Powiem wam, że sporo. Tak jak dla kogoś innego błyszczyk do ust, markowe buty, czy nawet większe mieszkanie. Wiadomo, pieniądze to nie wszystko, ale bez nich, tak naprawdę, nie mamy nic.

View more

Z perspektywy czasu, co powiedziałabyś teraz sobie, kilka lat młodszej, dopiero wchodzącej w okres dojrzewania?

Cherylin S. Lowrey
Gdy byłam młodsza, mieszkałam na czwartym piętrze i wchodzenie po schodach w moim przypadku odbywało się paręnaście razy w ciągu dnia, bo zawsze byłam wysyłana po coś do sklepu. Pamiętam, że to właśnie podczas pokonywania kolejnych pięter podejmowałam wszystkie ważne decyzje w swoim życiu. Przez te parę chwil zawsze zastanawiałam się jaką decyzję mam podjąć, co zrobić, jak rozwikłać jakiś problem.
W tej samej klatce poraz pierwszy się całowałam, zerwałam z dwoma chłopakami, tysiąc razy powiedziałam "kocham Cię", płakałam po nieudanej imprezie, poraz ostatni widziałam się z Igorem, otwierałam listy od czytelników, a nawet złamałam nogę.
Przypomniało mi się o tym, bo pojechałam tam dzisiaj, aby dostarczyć jakieś dokumenty obecnym lokatorom. Poprosiłam czy mogę wejść do pomieszczenia, w którym spędziłam setki godzin. Domyślałam się, że nie będzie wyglądał jak kiedyś, ale pomarańczowe ściany zostały do dziś.

View more

Co to znaczy kochać? Czym jest miłość? Dobrego dnia! :)

Saudade...
Nie pamiętam kiedy ostatnio tak dobrze czułam się w czyiś ramionach.
Dawno nikt mnie nie rzucał na łóżko z takim impetem.
Jego usta były smakowite, a dotyk działał na każdy mój zmysł.
Uwielbiałam czuć jego zapach po powrocie do domu.
Nie potrzebowałam o nim marzyć.
Nauczyłam się żyć chwilą, tak naprawdę.
Nie chciałam niczego więcej.
Przy nim nie zapomniałam o problemach, tylko dobre rzeczy stały się bardziej wyraziste.
Cały czas coś mnie dręczyło, chyba nie byliśmy sobie pisani.
Chociaż, teraz myślę, że czegoś mi brakuje, chyba jestem zepsuta.
Nadal to coś mnie dręczy.
Jakby potwór, ale wcale się go nie boje.
Igorze, wiem, że mnie słyszysz, więc... Co powiesz?

View more

Miłej i spokojnej niedzieli.

Szłam tam z myślą, że się zabawię, będę mogła beztrosko wypić piwo i dzięki znajomym zapomnieć o tym co mi powiedziałeś rano.
Śmiałam się, rozmawiałam, spiewałam, aż w końcu ktoś powiedział, że dołączy do nas ekipa ludzi. Wiedziałam, że będziesz wśród nich.
Nawet się nie przywitaliśmy. Starałam się nie zwracać na ciebie uwagi i bawiłam się dalej. Gdy zebraliśmy się w kółku, żeby podyskutować o tym gdzie dalej idziemy, całkiem nieprzypadkowo stanęłam obok ciebie. A ty całkiem nieprzypadkowo objąłeś mnie w talii. Za chwilę znaleźliśmy się nad Wisłą i siedzieliśmy parę centymetrów od brzegu, na powalonym drzewie. Próbowałeś wytłumaczyć się dlaczego to zrobiłeś. Chciałeś mnie chronić. Chyba sam uznałeś, że to była największa głupota jaką kiedykolwiek powiedziałeś. W ramach przeprosin przyjmowałam twoje pocałunki i odwzajemniałam je z taką samą pasją. Chciałam, aby ten wieczór nigdy się nie skończył.

View more

Kochałaś kiedyś tak bez opamiętania? Obserwuję, miłego dnia Olii.

Cherylin S. Lowrey
Gdy wplątałam się w kolejną skomplikowaną znajomość, którą można było nazwać związkiem, nie przeczuwałam, że ten człowiek będzie tak na mnie działał.
Lubiłam spędzać z nim czas, był szarmancki, zabawny, a przy okazji przystojny i wiedział czego potrzebuje kobieta. Wtedy miłość była dla mnie czymś co nie istniało, bynajmniej ja nie szukałam głębokich uczuć w tym wszystkim.
Nie spodziewałam się, że nadejdzie taki dzień, kiedy zatęsknię nie tylko za jego pocałunkami. Będąc przy nim nie zapominałam o problemach, one po prostu stawały się prostsze, razem mogliśmy je rozwiązać.
Nasza miłość była cholernie szalona pod każdym względem. Chociaż, może to nie miłość, to my byliśmy szaleni.
Zawsze gdy go wspominam, w mojej głowie rozbrzmiewają słowa piosenki "Parabole". Nasze życie było jedną wielką parabolą. Raz się kochaliśmy, drugi raz nienawidziliśmy. Byliśmy gotowi wskoczyć za sobą w ogień albo zranić siebie w najbardziej niezgodny z naszym kręgosłupem moralnym sposób. Dopuściliśmy się zdrady, oboje, a potem, tego samego dnia, leżeliśmy w łóżku, wybaczając wszystkie winy i patrząc sobie w oczy.
Pragnęliśmy siebie, byliśmy dla siebie wszystkim. Jego brak oznaczał niemożność dokończenia układanki. Doszliśmy do takiego etapu, że razem mogliśmy wszystko, osobno prawie nic. Miłość ograniczała nas w pewnym stopniu, nasze możliwości. Ale to co otrzymaliśmy w zamian było niezastąpione. On jest niezastąpiony.
Pisałam całkiem niedawno, że zabrał ze sobą część mnie. Umiem sobie poradzić, ale nie jestem już tak idealna, jak wtedy gdy on był obok.

View more

Lubisz ryzyko?

Jazda samochodem w nocy nigdy nie była tak ciekawa jak z tobą.
Musiałeś zauważyć w moich oczach, że jestem głodna emocji i zamiast odwieźć mnie do domu, zabrałeś na przejażdżkę.
Słuchaliśmy naszej ulubionej muzyki, wyliśmy udając, że umiemy śpiewać, ukradkiem zerkaliśmy na siebie.
Ta noc nie była romantyczna, chociaż może w naszym śmiechu było coś romantycznego.
Uwielbiam, gdy sprawiasz, że potrafię się beztrosko uśmiechać, a mój głos jest pełen euforii. Wtedy nie zastanawiam się nad tym, czy to co mówię jest poprawne albo czy tak należy. Rozumiemy się bez słów.
Zerkałam na zegarek tylko po to, aby móc jakoś zatrzymać czas.
Wtedy czułam się sobą, czułam że żyję.

View more

Jesień... Z czym Ci się kojarzy?

Louisa Clark
Lubię gdy jestem sama i mogę pozwolić sobie na chwilę beztroski. Nie muszę nic zrobić, mogę po prostu zamknąć oczy i przywołać wspomnienia.
Wtedy zapalam naszą ulubioną świeczkę. Ekspedientka w sklepie zawsze proponuje mi coś nowego, a ja zawsze odmawiam. Ten zapach przypomina mi nasze wszystkie wspólne chwile.
Gdy zimą siedzieliśmy pod grubym kocem, a raczej ja siedziałam, bo dla ciebie zostawał jego mały kawałek, zwykle czytaliśmy skomplikowane wiersze albo nie odzywaliśmy się do siebie, zmęczeni codziennością.
Wiosną mieliśmy ochotę na durne seriale, wszystko byle obronić się przed kichaniem, chociaż lubiliśmy wschody słońca, gdy poranna rosa otulała nasze zaspane twarze.
Naszą ulubioną, beztroską porą było lato. Uwielbiałam tańczyć z tobą. A ten widok starszych pań, gdy podczas potańcówki przy starych kawałkach, obracaliśmy się na środku placu - bezcenny.
Po wielu zarwanych nockach, butelkach trunków i wariackich pomysłach przychodziła jesień. Chyba właśnie wtedy lubiliśmy siebie najmniej. Jednak, za każdym razem, po wielkich kłótniach, twoje ramiona były tym czego potrzebowałam najbardziej. Chciałam być tam gdzie ty. Robić to co ty. Pozwalałeś mi być przy sobie. Wychodziło nam to. To był dobry plan.
Teraz odszedłeś i zabrałeś wszystko ze sobą. I nie mam już nic.

View more

Co może zbliżyć do siebie ludzi?

Przełamałam się i w końcu tam poszłam.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tu siedziałam.
Na pewno byliśmy tu razem, być może trzymaliśmy się za ręce, nie pamiętam.
Z pewnością byliśmy szczęśliwi. Spoglądaliśmy przez okno na zachodzące słońce, czasami na gwiazdy, a niekiedy wstawaliśmy razem z porannymi płomykami.
Kochałam to miejsce, ale teraz sprawia mi tyle bólu.
Ciebie już nie ma, a ja siedzę tu sama.
Jest zimno, ponuro, nie ma gwiazd na niebie.
Nie pachnie tu tobą, wokół unosi się dym papierosa.
Nie jestem szczęśliwa, chcę zburzyć cały ten świat.
Wiele się zmieniło, prawda?
Ciekawe, czy teraz patrzysz na mnie, czy wspominasz te same momenty co ja.
Wystaczyłby tylko jeden uścisk. Jeden pocałunek. Jedno spojrzenie.

View more

Jakie życzenie ma spełnić dla ciebie ta czterolistna koniczyna?

Żeby wszyscy moi czytelnicy odnaleźli iskierkę szczęścia i chociaż na chwile zapomnieli o swoich problemach. Nie piszę tego żeby się podlizać, płynie to prosto z mojego serca. Pytania z problemami, prośbą o pomoc, które dostaję są zawsze bardzo wzruszające. Dzisiaj nawet się popłakałam. Nie odpowiadam na większość z nich, bo... Po prostu nie wiem jak. W środku czuję taką pustkę, że nie umiem znaleźć odpowiednich słów, ale wiedzcie, że jestem z wami, myślę o was i trzymam za was kciuki. Pamiętajcie, aby nigdy nie tracić nadziei, bo to ona potrafi zapalić wszystkie pozostałe świeczki, gdy te zgasną. Musicie wierzyć w siebie, pokażcie mi, że jesteście silni. Wasza Olii wszystkich was mocno kocha, bez względu na wygląd, oceny, rodziców, umiejętności, uzależnienia i inne.
Kochani, jeżeli macie potrzebę wygadać się, piszcie na maila. Odpiszę na pewno, może nie od razu, ale odpiszę. Można też pisać listy. Trzymajcie się skarby!

View more

Jak poradzić sobie z odrzuceniem?

shiawase
Nie mogłam już wytrzymać, dlatego do ciebie zadzwoniłam. Wiedziałam, że siedzisz teraz gdzieś z kolegami, pijany śmiejesz się z głupich żartów i na pewno nie myślisz o mnie.
Musiałam usłyszeć twój głos. Wybrałam twój numer, po trzech sygnałach, gdy już byłam gotowa zakończyć połączenie, ty odezwałeś się po drugiej stronie. Byłeś wyraźnie zdziwiony, pierwsze pytanie jakie padło, to czy wszystko w porządku. Nie wiedziałam jak mam poprowadzić rozmowę, bo co miałam powiedzieć? To ja skończyłam naszą znajomość, kazałam ci się nie odzywać, a teraz sama dzwonie. Niewątpliwie musiałam oszaleć.
Słyszałam, że jesteś pod wpływem alkoholu, twój głos zdradza bardzo wiele. Zupełnie zapomnieliśmy kim dla siebie jesteśmy, a raczej nie jesteśmy. Rozmawialiśmy bardzo długo, dużo się śmialiśmy. Całkiem bezwiednie przyznałeś się do tego, że tęsknisz. Nie wiem, czy mówiłeś prawdę, ale wierzę, że tak jest. Tak jest łatwiej. Obiecałeś zadzwonić rano.
Zadzwoniłeś. Obudziłeś mnie wczesnym rankiem.
Nie chcę w to znowu wchodzić, ale nie potrafię się ciebie pozbyć z mojej głowy.
Proszę, odejdź.

View more

miłego wieczoru perełko

☽ Mahpeyker ☾
Pełno krzeseł, sala pełna ludzi. Wszyscy w skupieniu słuchają słów prowadzącego.
Błądzę wzrokiem po sali, bo wcale nie interesuje mnie to co mówi.
Nasze spojrzenia spotkały się. Przeszył mnie wewnętrzny dreszcz, chyba powinnam się odwrócić. Chciałabym podejść do ciebie i schować się w twych ramionach. Nie obchodzą mnie inni. Nic mnie nie obchodzi, gdy patrzę ci w oczy.
Nawet nie wiesz ile rzeczy chodzi mi po głowie. Gdybyś tylko mógł czytać w moich myślach. Chociaż mam wrażenie, że nie musisz, widzisz to w moich oczach.
Gdy wychodzimy z sali idziesz za mną, delikatnie dotykasz moje gołe ramię, a ja niewzruszona idę dalej. Przecież nie mogę przyznać się do tego jak na mnie działasz.
Chciałabym, żebyś rzucił mnie na ścianę i zaczął namiętnie całować.
Pokochałabym cię całym swoim sercem, duszą i ciałem.
A może nie? A może już wcale tak nie umiem?
Szepczesz do ucha, że pięknie wyglądam. Widzisz, że się szeroko uśmiecham.
Pragnęliśmy siebie nawzajem. Co się z nami stało?
Dlaczego oduczyliśmy się żyć ze sobą?

View more

Zostaję na dłużej, Panienko Olii.

Znacie to uczucie, gdy jesteście cholernie zmęczeni, ale niesamowicie dumni z siebie i szczęśliwi? Tak właśnie się teraz czuję.
Gdy byłam młodsza marzyłam, aby zrobić coś dla innych, o czym usłyszy cały świat. Dzisiaj zrobiłam wielki krok w tą stronę.
Już nie jestem kimś tam, teraz jestem naprawdę KIMŚ.
*
Dziękuję za piękny list, który otrzymałam.
*
Bardzo mi miło, proszę pana. Może zaparzę herbatkę?

View more

Wprost cudownie tu <3 Zostaję ;)

Niezapominajka.
CHCIAŁABYM ABYŚ TO PRZECZYTAŁ
Poświęć mi parę minut.
Wiem jak okropna jest ludzka bezsilność. Gdy chcemy komuś pomóc, często najpierw pojawia się myśl typu "świat nie zmieni się dlatego, bo ja pomogę jednej osobie".
Żyjemy w czasach kiedy częściej przed oczami mamy klawiaturę, aniżeli czyjeś oczy.
Myślimy o tych, którzy są daleko, a nie skupiamy się na osobie, która jest naprzeciwko nas.
Nie oszukujmy się. Ja, ty, ile razy spotkaliśmy się ze znajomym i w międzyczasie pisaliśmy z kimś innym? Ja? Prawie zawsze.
Nie zauważamy drugiego człowieka, jego potrzeb.
Chcielibyśmy coś zmienić, ale jak? Bo przecież przeszkadza nam to, że ktoś nie skupia się tylko na nas. Wkurza nas to, że inni są obojętni na ludzką krzywdę. Chcielibyśmy, aby świat był dobry. Nie chcemy zła, pomimo tego, że jesteśmy jego producentami.
Wiesz co? Nieprawdą jest to, że jeden człowiek nie zmieni świata. Ty możesz zmienić świat. Nie każde dobre słowo, którym obdarzysz drugą osobę zmieni jej życie. Nie każdy dobry uczynek będzie doceniony. ALE każda próba zmiany świata na lepsze będzie dodatkową cegiełką w budowaniu muru pomiędzy złem a dobrem.
Pamiętaj, że zmiana świata dla jednej osoby to nie jest nieosiągalny albo trudno wykonalny czyn. Czasami jest to drobnostka, której nie zauważamy. Dla głodnego zmianą jego świata na lepsze będzie jedzenie. Dla zmarzniętego kurtka. Dla osoby, która nie wierzy w siebie komplement.
Patrz, nie trzeba wiele.
Od dzisiaj obiecuję ci, że postaram się zmienić świat choć jednej osoby, a ty? Obiecasz?
*
Ten filmik zainspirował mnie do tego, aby przemyśleć pewne sprawy. Nie jest długi. Sprawdź.
https://youtu.be/DRTHiE0yAk0

View more

Jak wyobrażasz sobie idealny jesienny wieczór?

krew jelenia
Dzisiaj przeszłam samą siebie, wyglądam pięknie. Woń perfum idzie trzy kroki za mną. Wiem, że je uwielbia.
Przepuszcza mnie w drzwiach, lekko obejmuje w talii.
Nie zwracamy zbytniej uwagi na dania, które zamówiliśmy, najważniejsi jesteśmy my.
Twoje oczy mówią, że jesteś szczęśliwy. Moglibyśmy siedzieć tu i rozmawiać tak wieczność.
Płacimy i wychodzimy z restauracji. Mówisz, że zabierzesz mnie dzisiaj w magiczne miejsce.
Jedziemy już jakiś czas, a we mnie narasta ciekawość.
Wysiadamy z samochodu, nie wiem gdzie jesteśmy. Słodko się uśmiechasz, znam to spojrzenie, szykujesz coś niesamowitego i czujesz równie dużą ekscytacje co ja. Łapiesz mocno za rękę i mówisz, żebym zamknęła oczy. Nie wiem po co, bo przecież i tak prawie nic nie widać. Mimo to, nie protestuje. Podążam za tobą. Czuję się bezpieczna nawet tutaj. Ufam ci.

View more

Mam wrażenie, że nadal obwiniasz się o śmierć Igora. Jestem z Tobą prawie od początku aska i widzę jak się zmieniasz. Czytając twoje odpowiedzi mam wrażenie, że zatrzymałaś się w którymś momencie swego życia i nie możesz ruszyć dalej...

Nie obwiniam się, ja już po prostu o tym nie myślę. Nie mam siły zastanawiać się co by było gdybym dała mu szanse, gdybym nie była taka zimna. Może byłby teraz obok, a może nawet nie napisały do mnie tego ostatniego listu. Nie wiem co by było i nie dowiem się.
To świat zatrzymał się w miejscu, a dokładnie w przedpokoju, w którym przeczytałam wiadomość od niego. Gdy w końcu dotarło do mnie, że to koniec, że go nie ma. Trzymałam go za zimną rękę i błagałam żeby wrócił. Obiecywałam, że będę inna, że razem damy radę i wszystko przezwyciężymy. Zawsze mi to powtarzał, gdy upadałam. Razem damy radę. Ale nie było nas. Wybraliśmy inne drogi, oboje.
A ja? A ja brnę do przodu. Boję się zatrzymywać, bo mam wrażenie, że coś mnie goni. Miałam paru facetów, przeżyłam wiele wspaniałych chwil, potrafiłam się bawić. On zawsze będzie przy mnie, będzie stał przede mną gdy zamknę oczy. Wiem, że chwilami śmieje się ze mnie.
Wierzę, że gdzieś tam jest szczęśliwy. Chciał żebym ja również była szczęśliwa. Staram się go nie zawieść, ten ostatni raz.

View more

witaj, Olii. jak Ci mija sobota? tydzień? życie? spokojnego popołudnia i dużo uśmiechu c:

Wiedźma
Witam. 😊
Sobota? Sennie.
Tydzień? Całkiem dobrze.
Ostatnimi czasy mam lekkiego pecha, no i często mój nastrój ulega zmianie. Takie to wszystko zagmatwane. Zero porządku w moim życiu, jak to zwykle bywało.
Jednak myślę, że to tylko kwestia czasu, gdyż... W niedalekiej przyszłości czeka mnie wiele zmian, które powinny unormować całą sytuację.
Dziękuję i wzajemnie. :)

View more

Next