Ask @olii_vesper:

Hej. Wróciłam na aska po ponad roku i w sumie nie myślałam, że nadal będziesz tu aktywna. Sporo się zmieniło u mnie przez ten czas ale mimo to często cie wspominałam, ze wzgledu na to jak bardzo przeżywałam z tobą różne rzeczy i jak zmieniłaś trochę moje poglądy. Dziękuje, że nadal jesteś i piszesz

To jest niesamowite. Dostaję parę wiadomości dziennie, w których jest tyle miłych słów.
Nie wiedziałam, że jest was tak dużo - osób, które naprawdę czytają to co piszę, które sprawiają, że to co robię ma jakiś sens. Niby liczba obserwatorów wzrasta, ale każdy wie jak to jest. Ciężko stwierdzić jaki jest odbiór tego co tu zamieszczam.
Cieszę się, że udaje mi się robić to co sobie założyłam jakieś 3-4 lata temu, kiedy założyłam pierwsze konto tutaj.
Dziękuję, że jesteście ze mną, a ci którzy są ze mną tak długo to już w ogóle DZIĘKUJĘ!
Pamiętajcie, że marzenia się spełniają.

View more

Na pytanie "kim jesteś?" padają dwa rodzaje odpowiedzi - "sobą" lub "nikim". Jak myślisz, z czego to wynika i co to właściwie mówi o odpowiadającym? Jak Ty sam/-a odpowiedziałbyś/-ałabyś na to pytanie i dlaczego?

lurid ascension ♆
Zobaczyłam ten filmik i postanowiłam, że muszę się nim z wami podzielić. Co prawda jest to propaganda prowadzona w jedną stronę, ktoś mógłby powiedzieć, że nie wysłuchaliśmy argumentów drugiej ze stron, ale jak dla mnie, filmik jest nie do podważenia.
Przykre są dwie rzeczy.
Po pierwsze dajemy się bezkarnie zabijać, a po drugie pozwalamy na niszczenie i tłamszenie historii Polski przez niektórych polityków. Nie będę mówić, czy chodzi mi o partię rządzącą, czy o opozycję, bo mogę wywołać burzę nienawiści, a nie mam na to ochoty. Każdy samodzielnie oceni sytuację. Mam nadzieję, że skłonię was do jakichkolwiek przemyśleń, niezależnie od tego kim jesteście, w co wierzycie i za kim stoicie.
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=2019804051583022&id=1651181648445266

View more

Co musiałoby znaleźć się na końcu mostu zawieszonego nad przepaścią, za ogromną, ograniczającą widoczność mgłą, abyś mógł/mogła przejść po nim bez wahania, ani chwili się nie zastanawiając, na drugą stronę?

Ćma
Zawsze zastanawiałam się nad tym, czy to, że wybieram karierę nad rodzinę, bliskich, przyjaciół oznacza, że jestem zła?
Gdy byłam młodsza nikt nigdy mnie nie chwalił. Miałam najlepsze oceny, wygrywałam konkursy, a przy tym miałam życie towarzyskie, chodziłam na imprezy, miałam chłopaka. Tak jest do dzisiaj, sama nie wiem jak to wszystko godzę ze sobą. Mimo to, nigdy nie usłyszałam, że ktoś jest ze mnie dumny. W złości obiecałam sobie pewnego razu, że wyprowadzę się jak najszybciej i odniosę wielki sukces. Taki, aby inni mi zazdrościli i mnie podziwiali.
Przy tym wszystkim, życie nauczyło mnie, że muszę być niezależną emocjonalnie od kogokolwiek osobą, która zawsze patrzy przed siebie.
Czy jestem złym człowiekiem? Myślę, że trochę tak. Pomimo, że mam sporo wrażliwości w sobie, to zrobię wszystko żeby osiągnąć swój cel.
Tak właściwie to nie wiem, czy powinna martwić mnie taka postawa, w sumie chyba tak.
Nie bądźcie tacy jak ja. Ostatnim pytaniem, które sobie dzisiaj zadam, to czy kiedyś po prostu nie zostanę sama w tym wszystkim? A może od zawsze takie było moje przeznaczenie.

View more

Jak nie przegapić momentu, kiedy „bagno” zmienia się w „moczary”?

Wiem, że nie osiągnę z tobą szczytu swoich marzeń. Sprawiasz, że jestem wrażliwa, słaba.
Uwielbiam z tobą rozmawiać. Twoje dłonie doprowadzają mnie do szału. Smak twoich ust jest lepszy od czekolady i wina.
Ale sprawiasz, że jestem słaba. Gdy mam ciebie, to nie potrzebuję nic więcej, zatracam się.
To brzmi tak banalnie, że aż wręcz głupio.
Po prostu mnie przytul i zostaw. Zanim wdepniemy w to cholerne bagno.
A gdy inni nie będą widzieć znowu mnie niewinnie pocałujesz.
A potem o wszystkim zapomnimy.
Znowu.

View more

Bardzo piękny ask! ♥

хeмιх
Ostatnio załapała mnie taka refleksja, że w zasadzie to co piszę nie ma dla świata większego znaczenia, bo i tak prawie nikt tego nie czyta.
Jestem pewna, że większość klika serduszko, bo jest fajne zdjęcie pod spodem.
To jest takie przykre, że ważniejszy jest wizualng efekt niż treść.
Mam ochotę krzyczeć do całego świata, przekazać mu swoje myśli, a tak bardzo nie mogę.

View more

Kiedy powinniśmy odpuścić? (。•́︿•̀。)

Oboje nie dopuszczaliśmy do siebie tego, że znajdziemy się w tym samym miejscu i będziemy na siebie skazani przez parę godzin.
Przyszedłeś z kolegami, jak zwykle z wysoko podniesioną głową, doskonale znasz swoją wartość.
Zauważyliśmy się nawzajem i świat na chwilę stanął w miejscu. Najpierw zobaczyłam błysk w twoim oku, a potem zniesmaczoną minę. Nie chciałeś tutaj być, przeze mnie.
Krótkie "cześć" i odszedłeś jak najdalej. Czułam twój wzrok na sobie, gdy rozmawiałam z innymi. A ty nie powiedziałeś ani słowa, co mnie wcale nie dziwiło. Nawet nie wiesz ile bym dała w tamtej chwili, żeby znaleźć się w miejscu, w którym cię nie ma.
Było już zupełnie ciemno, ledwo dostrzegałam twarze znajomych, ale gdy złapałeś mnie za ramię, wiedziałam, że to ty. Twój zapach, dotyk, doprowadzałeś mnie do furii.
Poprosiłeś, abyśmy odłączyli się na chwilę od grupy. Chciałam znaleźć się w twoich ramionach, tęskniłam za tobą, chociaż wydawało mi się, że zapomniałam o wszystkim.
Mówiłeś wiele rzeczy, że mnie pragniesz, że gdy nie możesz spać to myślisz o mnie, że dzwonisz, aby usłyszeć mój głos. Faktycznie dzwonisz, ale ja nigdy nie odbieram.
To co najbardziej zapamiętam z tamtego wieczoru to lekkie muśnięcie twoich ust i ciche "kocham cię".

View more

Skąd bierze się wśród nastolatków moda na bycie artystą? Chęć tworzenia byle czego, byle jak? Czy artystą można określić osobę, która tworzy amatorszczyznę na niskim poziomie? A Ty, uważasz się za artystę? Jeśli tak - dlaczego?

lurid ascension ♆
Myślisz, że Szymborska od razu pisała piękne wiersze? Uważasz, że muzycy rodzą się z umiejętnością grania na skrzypcach albo fortepianie? Będąc młodym mamy chęć wyrażania siebie i niektórzy nie boją się i po prostu to robią. Fakt, na początku to co tworzą jest słabe i tandetne, ale jeśli rozwijają się w danej dziedzinie to wraz z wiekiem taka "zabawa" zamienia się w sposób na życie, zaczynają tworzyć dzieła. Każdy kiedyś zaczynał i nikt nie był od początku mistrzem.
Uważam, że to jest piękne, że będąc młodym nie boją się wziąć długopisu do ręki i coś napisać, że chwalą się swoimi małymi sukcesami. Takich ludzi trzeba wspierać, bo to oni być może będą kształtować naszą kulturę w przyszłości, a prawdopodobnie w którymś z nich drzemie niesamowity talent.

View more

Wprost cudownie tu <3 Zostaję ;)

Niezapominajka.
CHCIAŁABYM ABYŚ TO PRZECZYTAŁ
Poświęć mi parę minut.
Wiem jak okropna jest ludzka bezsilność. Gdy chcemy komuś pomóc, często najpierw pojawia się myśl typu "świat nie zmieni się dlatego, bo ja pomogę jednej osobie".
Żyjemy w czasach kiedy częściej przed oczami mamy klawiaturę, aniżeli czyjeś oczy.
Myślimy o tych, którzy są daleko, a nie skupiamy się na osobie, która jest naprzeciwko nas.
Nie oszukujmy się. Ja, ty, ile razy spotkaliśmy się ze znajomym i w międzyczasie pisaliśmy z kimś innym? Ja? Prawie zawsze.
Nie zauważamy drugiego człowieka, jego potrzeb.
Chcielibyśmy coś zmienić, ale jak? Bo przecież przeszkadza nam to, że ktoś nie skupia się tylko na nas. Wkurza nas to, że inni są obojętni na ludzką krzywdę. Chcielibyśmy, aby świat był dobry. Nie chcemy zła, pomimo tego, że jesteśmy jego producentami.
Wiesz co? Nieprawdą jest to, że jeden człowiek nie zmieni świata. Ty możesz zmienić świat. Nie każde dobre słowo, którym obdarzysz drugą osobę zmieni jej życie. Nie każdy dobry uczynek będzie doceniony. ALE każda próba zmiany świata na lepsze będzie dodatkową cegiełką w budowaniu muru pomiędzy złem a dobrem.
Pamiętaj, że zmiana świata dla jednej osoby to nie jest nieosiągalny albo trudno wykonalny czyn. Czasami jest to drobnostka, której nie zauważamy. Dla głodnego zmianą jego świata na lepsze będzie jedzenie. Dla zmarzniętego kurtka. Dla osoby, która nie wierzy w siebie komplement.
Patrz, nie trzeba wiele.
Od dzisiaj obiecuję ci, że postaram się zmienić świat choć jednej osoby, a ty? Obiecasz?
*
Ten filmik zainspirował mnie do tego, aby przemyśleć pewne sprawy. Nie jest długi. Sprawdź.
https://youtu.be/DRTHiE0yAk0

View more

Lubisz ryzyko?

Jazda samochodem w nocy nigdy nie była tak ciekawa jak z tobą.
Musiałeś zauważyć w moich oczach, że jestem głodna emocji i zamiast odwieźć mnie do domu, zabrałeś na przejażdżkę.
Słuchaliśmy naszej ulubionej muzyki, wyliśmy udając, że umiemy śpiewać, ukradkiem zerkaliśmy na siebie.
Ta noc nie była romantyczna, chociaż może w naszym śmiechu było coś romantycznego.
Uwielbiam, gdy sprawiasz, że potrafię się beztrosko uśmiechać, a mój głos jest pełen euforii. Wtedy nie zastanawiam się nad tym, czy to co mówię jest poprawne albo czy tak należy. Rozumiemy się bez słów.
Zerkałam na zegarek tylko po to, aby móc jakoś zatrzymać czas.
Wtedy czułam się sobą, czułam że żyję.

View more

“Pewien mądry człowiek powiedział kiedyś: „Nie da się odnaleźć miłości tam, gdzie jej nie ma, ani ukryć jej tam, gdzie naprawdę istnieje” Uciekasz przed własnymi uczuciami?

Zobaczyłam was dzisiaj jak trzymacie się za rękę. Jest nawet podobna do mnie. Nasz związek to odległa przeszłość i przecież miałam kogoś po tobie, a jednak jesteś jedynym, którego zdjęcie nadal trzymam w szafce. Czasami myślę o tobie. Myślałam, że widok ciebie z inną doprowadzi mnie do łez, będę żałować, że to nie ja.
Zaskoczyłam samą siebie - uśmiechnęłam się od ucha do ucha. Szczerze. Chociaż ty wcale nie wyglądałeś na szczęśliwego. A może to tylko kwestia pogody?
Nie ma miłości tam gdzie jej nie chcemy.

View more

Zostaję na dłużej, Panienko Olii.

Znacie to uczucie, gdy jesteście cholernie zmęczeni, ale niesamowicie dumni z siebie i szczęśliwi? Tak właśnie się teraz czuję.
Gdy byłam młodsza marzyłam, aby zrobić coś dla innych, o czym usłyszy cały świat. Dzisiaj zrobiłam wielki krok w tą stronę.
Już nie jestem kimś tam, teraz jestem naprawdę KIMŚ.
*
Dziękuję za piękny list, który otrzymałam.
*
Bardzo mi miło, proszę pana. Może zaparzę herbatkę?

View more

Miłej i spokojnej niedzieli.

Szłam tam z myślą, że się zabawię, będę mogła beztrosko wypić piwo i dzięki znajomym zapomnieć o tym co mi powiedziałeś rano.
Śmiałam się, rozmawiałam, spiewałam, aż w końcu ktoś powiedział, że dołączy do nas ekipa ludzi. Wiedziałam, że będziesz wśród nich.
Nawet się nie przywitaliśmy. Starałam się nie zwracać na ciebie uwagi i bawiłam się dalej. Gdy zebraliśmy się w kółku, żeby podyskutować o tym gdzie dalej idziemy, całkiem nieprzypadkowo stanęłam obok ciebie. A ty całkiem nieprzypadkowo objąłeś mnie w talii. Za chwilę znaleźliśmy się nad Wisłą i siedzieliśmy parę centymetrów od brzegu, na powalonym drzewie. Próbowałeś wytłumaczyć się dlaczego to zrobiłeś. Chciałeś mnie chronić. Chyba sam uznałeś, że to była największa głupota jaką kiedykolwiek powiedziałeś. W ramach przeprosin przyjmowałam twoje pocałunki i odwzajemniałam je z taką samą pasją. Chciałam, aby ten wieczór nigdy się nie skończył.

View more

Z perspektywy czasu, co powiedziałabyś teraz sobie, kilka lat młodszej, dopiero wchodzącej w okres dojrzewania?

Cherylin S. Lowrey
Gdy byłam młodsza, mieszkałam na czwartym piętrze i wchodzenie po schodach w moim przypadku odbywało się paręnaście razy w ciągu dnia, bo zawsze byłam wysyłana po coś do sklepu. Pamiętam, że to właśnie podczas pokonywania kolejnych pięter podejmowałam wszystkie ważne decyzje w swoim życiu. Przez te parę chwil zawsze zastanawiałam się jaką decyzję mam podjąć, co zrobić, jak rozwikłać jakiś problem.
W tej samej klatce poraz pierwszy się całowałam, zerwałam z dwoma chłopakami, tysiąc razy powiedziałam "kocham Cię", płakałam po nieudanej imprezie, poraz ostatni widziałam się z Igorem, otwierałam listy od czytelników, a nawet złamałam nogę.
Przypomniało mi się o tym, bo pojechałam tam dzisiaj, aby dostarczyć jakieś dokumenty obecnym lokatorom. Poprosiłam czy mogę wejść do pomieszczenia, w którym spędziłam setki godzin. Domyślałam się, że nie będzie wyglądał jak kiedyś, ale pomarańczowe ściany zostały do dziś.

View more

Olii.. Piękna, mała Olii. Cóż się stało, że przestałaś walczyć?

Apocalypsis
Jestem okropnie zmęczona, ale chyba nie tylko ja. Nawet pies, który zawsze na mnie szczeka nie miał siły się podnieść, tylko rzucił mi gniewne spojrzenie.
To był dobry dzień. Wydarzyło się tyle wspaniałych rzeczy.
Podeszła do mnie dzisiaj osoba, z którą dosyć rzadko rozmawiam, ale często ma okazję mnie słuchać. Usłyszałam, że jestem dla tego kogoś motywacją, aby wstać codziennie rano z łóżka.
Dostałam list od jednej z czytelniczek, która jest ze mną prawie od początku. Dziękuję za wiele pięknych słów.
Poza tym dostałam kwiaty pocztą od "tajemnego M", taka tam wisienka na torcie.
A teraz nie marzę o niczym innym, jak tylko położyć się spać.

View more

Miłego wieczoru Panienko. O ile mogę nazwać tę godzinę wieczorem.

Apocalypsis
Tak bardzo się go boję.
Znowu mi się śnił.
Cały dzień myślałam o tym śnie, byłam bezbronna, nie mogłam nic zrobić.
Boję się zasypiać, bo wiem, że znowu go spotkam i znowu obudzę się z krzykiem, cała spocona.
Chyba przeszłość lubi mnie prześladować.
Gdybym tylko mogła zasnąć w czyiś objęciach, może wtedy bałabym się mniej.

View more

Jak wyobrażasz sobie idealny jesienny wieczór?

krew jelenia
Dzisiaj przeszłam samą siebie, wyglądam pięknie. Woń perfum idzie trzy kroki za mną. Wiem, że je uwielbia.
Przepuszcza mnie w drzwiach, lekko obejmuje w talii.
Nie zwracamy zbytniej uwagi na dania, które zamówiliśmy, najważniejsi jesteśmy my.
Twoje oczy mówią, że jesteś szczęśliwy. Moglibyśmy siedzieć tu i rozmawiać tak wieczność.
Płacimy i wychodzimy z restauracji. Mówisz, że zabierzesz mnie dzisiaj w magiczne miejsce.
Jedziemy już jakiś czas, a we mnie narasta ciekawość.
Wysiadamy z samochodu, nie wiem gdzie jesteśmy. Słodko się uśmiechasz, znam to spojrzenie, szykujesz coś niesamowitego i czujesz równie dużą ekscytacje co ja. Łapiesz mocno za rękę i mówisz, żebym zamknęła oczy. Nie wiem po co, bo przecież i tak prawie nic nie widać. Mimo to, nie protestuje. Podążam za tobą. Czuję się bezpieczna nawet tutaj. Ufam ci.

View more

Kochałaś kiedyś tak bez opamiętania? Obserwuję, miłego dnia Olii.

Cherylin S. Lowrey
Gdy wplątałam się w kolejną skomplikowaną znajomość, którą można było nazwać związkiem, nie przeczuwałam, że ten człowiek będzie tak na mnie działał.
Lubiłam spędzać z nim czas, był szarmancki, zabawny, a przy okazji przystojny i wiedział czego potrzebuje kobieta. Wtedy miłość była dla mnie czymś co nie istniało, bynajmniej ja nie szukałam głębokich uczuć w tym wszystkim.
Nie spodziewałam się, że nadejdzie taki dzień, kiedy zatęsknię nie tylko za jego pocałunkami. Będąc przy nim nie zapominałam o problemach, one po prostu stawały się prostsze, razem mogliśmy je rozwiązać.
Nasza miłość była cholernie szalona pod każdym względem. Chociaż, może to nie miłość, to my byliśmy szaleni.
Zawsze gdy go wspominam, w mojej głowie rozbrzmiewają słowa piosenki "Parabole". Nasze życie było jedną wielką parabolą. Raz się kochaliśmy, drugi raz nienawidziliśmy. Byliśmy gotowi wskoczyć za sobą w ogień albo zranić siebie w najbardziej niezgodny z naszym kręgosłupem moralnym sposób. Dopuściliśmy się zdrady, oboje, a potem, tego samego dnia, leżeliśmy w łóżku, wybaczając wszystkie winy i patrząc sobie w oczy.
Pragnęliśmy siebie, byliśmy dla siebie wszystkim. Jego brak oznaczał niemożność dokończenia układanki. Doszliśmy do takiego etapu, że razem mogliśmy wszystko, osobno prawie nic. Miłość ograniczała nas w pewnym stopniu, nasze możliwości. Ale to co otrzymaliśmy w zamian było niezastąpione. On jest niezastąpiony.
Pisałam całkiem niedawno, że zabrał ze sobą część mnie. Umiem sobie poradzić, ale nie jestem już tak idealna, jak wtedy gdy on był obok.

View more

Jak poradzić sobie z odrzuceniem?

shiawase
Nie mogłam już wytrzymać, dlatego do ciebie zadzwoniłam. Wiedziałam, że siedzisz teraz gdzieś z kolegami, pijany śmiejesz się z głupich żartów i na pewno nie myślisz o mnie.
Musiałam usłyszeć twój głos. Wybrałam twój numer, po trzech sygnałach, gdy już byłam gotowa zakończyć połączenie, ty odezwałeś się po drugiej stronie. Byłeś wyraźnie zdziwiony, pierwsze pytanie jakie padło, to czy wszystko w porządku. Nie wiedziałam jak mam poprowadzić rozmowę, bo co miałam powiedzieć? To ja skończyłam naszą znajomość, kazałam ci się nie odzywać, a teraz sama dzwonie. Niewątpliwie musiałam oszaleć.
Słyszałam, że jesteś pod wpływem alkoholu, twój głos zdradza bardzo wiele. Zupełnie zapomnieliśmy kim dla siebie jesteśmy, a raczej nie jesteśmy. Rozmawialiśmy bardzo długo, dużo się śmialiśmy. Całkiem bezwiednie przyznałeś się do tego, że tęsknisz. Nie wiem, czy mówiłeś prawdę, ale wierzę, że tak jest. Tak jest łatwiej. Obiecałeś zadzwonić rano.
Zadzwoniłeś. Obudziłeś mnie wczesnym rankiem.
Nie chcę w to znowu wchodzić, ale nie potrafię się ciebie pozbyć z mojej głowy.
Proszę, odejdź.

View more

miłego wieczoru perełko

☽ Mahpeyker ☾
Pełno krzeseł, sala pełna ludzi. Wszyscy w skupieniu słuchają słów prowadzącego.
Błądzę wzrokiem po sali, bo wcale nie interesuje mnie to co mówi.
Nasze spojrzenia spotkały się. Przeszył mnie wewnętrzny dreszcz, chyba powinnam się odwrócić. Chciałabym podejść do ciebie i schować się w twych ramionach. Nie obchodzą mnie inni. Nic mnie nie obchodzi, gdy patrzę ci w oczy.
Nawet nie wiesz ile rzeczy chodzi mi po głowie. Gdybyś tylko mógł czytać w moich myślach. Chociaż mam wrażenie, że nie musisz, widzisz to w moich oczach.
Gdy wychodzimy z sali idziesz za mną, delikatnie dotykasz moje gołe ramię, a ja niewzruszona idę dalej. Przecież nie mogę przyznać się do tego jak na mnie działasz.
Chciałabym, żebyś rzucił mnie na ścianę i zaczął namiętnie całować.
Pokochałabym cię całym swoim sercem, duszą i ciałem.
A może nie? A może już wcale tak nie umiem?
Szepczesz do ucha, że pięknie wyglądam. Widzisz, że się szeroko uśmiecham.
Pragnęliśmy siebie nawzajem. Co się z nami stało?
Dlaczego oduczyliśmy się żyć ze sobą?

View more

Jesień... Z czym Ci się kojarzy?

Louisa Clark
Lubię gdy jestem sama i mogę pozwolić sobie na chwilę beztroski. Nie muszę nic zrobić, mogę po prostu zamknąć oczy i przywołać wspomnienia.
Wtedy zapalam naszą ulubioną świeczkę. Ekspedientka w sklepie zawsze proponuje mi coś nowego, a ja zawsze odmawiam. Ten zapach przypomina mi nasze wszystkie wspólne chwile.
Gdy zimą siedzieliśmy pod grubym kocem, a raczej ja siedziałam, bo dla ciebie zostawał jego mały kawałek, zwykle czytaliśmy skomplikowane wiersze albo nie odzywaliśmy się do siebie, zmęczeni codziennością.
Wiosną mieliśmy ochotę na durne seriale, wszystko byle obronić się przed kichaniem, chociaż lubiliśmy wschody słońca, gdy poranna rosa otulała nasze zaspane twarze.
Naszą ulubioną, beztroską porą było lato. Uwielbiałam tańczyć z tobą. A ten widok starszych pań, gdy podczas potańcówki przy starych kawałkach, obracaliśmy się na środku placu - bezcenny.
Po wielu zarwanych nockach, butelkach trunków i wariackich pomysłach przychodziła jesień. Chyba właśnie wtedy lubiliśmy siebie najmniej. Jednak, za każdym razem, po wielkich kłótniach, twoje ramiona były tym czego potrzebowałam najbardziej. Chciałam być tam gdzie ty. Robić to co ty. Pozwalałeś mi być przy sobie. Wychodziło nam to. To był dobry plan.
Teraz odszedłeś i zabrałeś wszystko ze sobą. I nie mam już nic.

View more

Next