http://justpaste.it/pzbl
-Hyung, uspokój się! Nie widzisz, co się z tobą dzieje?! - Po tych słowach poczułem ból w nodze i nieomal upadłem. W końcu wstrzymałem oddech i uderzył Sugę w twarz, dłonią zwiniętą w pięść. -Zastanów się nad tym, co robisz! Ja zachowuję się jak dziecko? Mamy święta, a ty nie jesteś w stanie nawet w taki dzień chociaż stwarzać pozorów, że nie jesteś wściekły... - Oblizałem wargi, patrząc na zielonowłosego -Nigdy nie udawałem, kiedy byłem z wami... To w telewizji udaję kogoś, kim nie jestem! - Po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Wiedziałem, że raper nie popuści, ale nie spodziewałem się tego, co zrobił po chwili.
-Aa, usiądźmy na chwilę, bo padam z nóg.. -Hoseok usiadł na pobliskim murku i przeciągnął się, ziewając - Martwię się o Yoongiego... Ostatnio zachowuje się dziwnie. - Czarnowłosy westchnął cicho i spojrzał na swojego starszego przyjaciela - Wiesz może, co się z nim dzieje?
-Aa, usiądźmy na chwilę, bo padam z nóg.. -Hoseok usiadł na pobliskim murku i przeciągnął się, ziewając - Martwię się o Yoongiego... Ostatnio zachowuje się dziwnie. - Czarnowłosy westchnął cicho i spojrzał na swojego starszego przyjaciela - Wiesz może, co się z nim dzieje?