http://justpaste.it/pzp8
Zarumieniłem się, gdy Jin splótł nasze palce razem - to było silniejsze ode mnie. Cieszyłem się, że Yoongi wreszcie zrozumiał, co miałem na myśli przez to wszystko, a także że już nie będzie ostentacyjnie okazywał mi nienawiści.
-Wojna światowa? Raany, zawsze mnie takie akcje omijają... - Jimin westchnął przeciągle, wkładając jedną słuchawkę do ucha -No przecież, że są idealnie czyste. W końcu to ja sprzątałem! - Po tych słowach rudowłosy opuścił pokój, głośno się śmiejąc.
-Um, hyung, pomożesz mi wstać?.. Wydaje mi się, że jak upadłem to coś sobie zrobiłem z nogą ... - Nie chciałem kłamać, ale wolałem nie stawiać Sugi w jeszcze gorszym świetle. W końcu przeprosił, poza tym zrobił to pod wpływem emocji, więc nie mogłem go za to winić - przecież znałem jego charakter jeszcze nim wszedłem do pokoju.
-Wojna światowa? Raany, zawsze mnie takie akcje omijają... - Jimin westchnął przeciągle, wkładając jedną słuchawkę do ucha -No przecież, że są idealnie czyste. W końcu to ja sprzątałem! - Po tych słowach rudowłosy opuścił pokój, głośno się śmiejąc.
-Um, hyung, pomożesz mi wstać?.. Wydaje mi się, że jak upadłem to coś sobie zrobiłem z nogą ... - Nie chciałem kłamać, ale wolałem nie stawiać Sugi w jeszcze gorszym świetle. W końcu przeprosił, poza tym zrobił to pod wpływem emocji, więc nie mogłem go za to winić - przecież znałem jego charakter jeszcze nim wszedłem do pokoju.