http://justpaste.it/pzu1
Szczęśliwy skinąłem głową i jeszcze raz wtuliłem się w mężczyznę, nim opuściłem pomieszczenie. Szybkim krokiem popędziłem do salonu żeby obejrzeć choinkę.
-J..Jest niesamowita! - Drzewo bylo naprawdę piękne, rozłożyste i na szczęście nie gubiło igieł, jak niektóre choinki. Zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu w poszukiwaniu przyborów potrzebnych do robienia ozdób, ale nigdzie nie mogłem ich...
-Hej, Kookie, tego szukasz? - Taehyung podał mi jednorazówkę ze sklepu pana Lee.
-Tak! Dzięki, TaeTae. - Wziąłem reklamówkę i zacząłem wyciągać z niej wszelkie potrzebne przybory. RapMonster w tym czasie usiłował ustawić prosto choinkę, co chwilę majstrując coś przy stojaku. Hoseok stał i instruował go, co ma robić, Yoongi zaś razem z rudowłosym próbowali zawiesić coś na suficie. Wyglądało to dosyć zabawnie, biorąc pod uwagę fakt, że byli najniżsi z zespołu.. Po chwili pomógł im jednak V, więc wszystko poszło szybciej. W ciągu pierwszych kilku minut, zrobiłem już jedną bombkę z cekinów i zastanawiałem się jak najlepiej ozdobić szyszki, kiedy nagle poczułem znajomy zapach. -Ci..Ciastka? - Podniosłem się z ziemi, otrzepując spodnie, i poszedłem w stronę kuchni, zaglądając niepewnie do środka pomieszczenia.
-J..Jest niesamowita! - Drzewo bylo naprawdę piękne, rozłożyste i na szczęście nie gubiło igieł, jak niektóre choinki. Zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu w poszukiwaniu przyborów potrzebnych do robienia ozdób, ale nigdzie nie mogłem ich...
-Hej, Kookie, tego szukasz? - Taehyung podał mi jednorazówkę ze sklepu pana Lee.
-Tak! Dzięki, TaeTae. - Wziąłem reklamówkę i zacząłem wyciągać z niej wszelkie potrzebne przybory. RapMonster w tym czasie usiłował ustawić prosto choinkę, co chwilę majstrując coś przy stojaku. Hoseok stał i instruował go, co ma robić, Yoongi zaś razem z rudowłosym próbowali zawiesić coś na suficie. Wyglądało to dosyć zabawnie, biorąc pod uwagę fakt, że byli najniżsi z zespołu.. Po chwili pomógł im jednak V, więc wszystko poszło szybciej. W ciągu pierwszych kilku minut, zrobiłem już jedną bombkę z cekinów i zastanawiałem się jak najlepiej ozdobić szyszki, kiedy nagle poczułem znajomy zapach. -Ci..Ciastka? - Podniosłem się z ziemi, otrzepując spodnie, i poszedłem w stronę kuchni, zaglądając niepewnie do środka pomieszczenia.