http://justpaste.it/pzvk
Na mojej twarzy momentalnie pojawił się uśmiech i bez chwili wziąłem jedno z wielu ciastek, znajdujących sie na blasze do pieczenia.
-P...Pyszne! - oznajmiłam natychmiast, po zjedzeniu kawałka wypieku. Naprawdę uwielbiałem kuchnię Seokjina, nikt nie gotował lepiej niż on. -Ah, w porządku. Ja zaraz wracam do robienia ozdób... Coś czuję, że choinka dopiero za godzinę będzie ustawiona. - Do naszych uszu dobiegły kolejne wrzaski Hoseoka, więc zjadłem prędko ciastko, cmoknąłem Jina w policzek i ruszyłem w stronę wyjścia z kuchni. -Pomogę im, bo się zaraz pozabijają.. Miłej pracy, hyung. - Powiedziałem prędko, nim opuściłem pomieszczenie. W salonie... W salonie był prawdziwy armagedon. Choinka stała przekrzywiona, moje ozdoby walały się wszędzie dookoła a Suga... A Suga spał na ziemi.
-Jungkookie, powiedz Hobiemu, żeby się wreszcie zdecydował! - RapMonster spojrzał na mnie, nadal ostrożnie przytrzymując drzewko, które w każdej chwili mogło upaść.
-Namjoon-hyung, po prostu troche bardziej w prawo...-Poczekałem aż mężczyzna przesunie jodłę i dopiero wtedy skinąłem głową -Idealnie.
-Ale...
-Hobi! -Nieomal wszyscy zwrócili uwagę raperowi co spotkało się ze śmiechem i kolejnymi żartami, ja zaś wróciłem do robienia ozdób.
-P...Pyszne! - oznajmiłam natychmiast, po zjedzeniu kawałka wypieku. Naprawdę uwielbiałem kuchnię Seokjina, nikt nie gotował lepiej niż on. -Ah, w porządku. Ja zaraz wracam do robienia ozdób... Coś czuję, że choinka dopiero za godzinę będzie ustawiona. - Do naszych uszu dobiegły kolejne wrzaski Hoseoka, więc zjadłem prędko ciastko, cmoknąłem Jina w policzek i ruszyłem w stronę wyjścia z kuchni. -Pomogę im, bo się zaraz pozabijają.. Miłej pracy, hyung. - Powiedziałem prędko, nim opuściłem pomieszczenie. W salonie... W salonie był prawdziwy armagedon. Choinka stała przekrzywiona, moje ozdoby walały się wszędzie dookoła a Suga... A Suga spał na ziemi.
-Jungkookie, powiedz Hobiemu, żeby się wreszcie zdecydował! - RapMonster spojrzał na mnie, nadal ostrożnie przytrzymując drzewko, które w każdej chwili mogło upaść.
-Namjoon-hyung, po prostu troche bardziej w prawo...-Poczekałem aż mężczyzna przesunie jodłę i dopiero wtedy skinąłem głową -Idealnie.
-Ale...
-Hobi! -Nieomal wszyscy zwrócili uwagę raperowi co spotkało się ze śmiechem i kolejnymi żartami, ja zaś wróciłem do robienia ozdób.