http://justpaste.it/q06f
Byłem tak skupiony na robieniu łańcucha, że nawet nie zauważyłem kiedy Jin usiadł obok mnie. Jego słowa tak mnie zaskoczyły, że nieomal wypuściłem z dłoni sznurek, co skończyłoby zapewne zniszczeniem niejednej szyszki.
-A-ah, dziękuję... To nic w porównaniu do twoich potraw. -Oznajmiłem, odkładając na moment efekt mojej ciężkiej pracy. Przetarłem oczy i oparłem głowę na ramieniu meżczyzny, czując się nadzwyczaj sennym. W końcu pół nocy nie spałem... Jaki cudem Seokjin nie odczuwał zmęczenia? Miał jakieś dodatkowe akumulatory, czy co? -Hej, hyung, my też możemy później wykorzystać fakt, że nad nami wisi jemioła... - Szepnąłem cicho, przymykając oczy. Jedyne co powstrzymywało mnie przed zaśnięciem to świadomość, że już niedługo wszyscy zasiądziemy do wspólnego stołu i zjemy kolację..No, a potem pójdziemy na spacer.
-O nie, Kookie nam zaraz zaśnie! -Taehyung ocknął się z zamyślenia i wstał z kanapy, na której do tej pory siedział, pisząc do kogoś masę wiadomości. Westchnąłem cicho i podniosłem głowę, wbijając wzrok w brązowowłosego.
-Nie martw się, mam za dużo roboty na głowie, żeby teraz sobie spać... -Spojrzałem z powrotem na Seokjina i podałem mu ukończoną część łańcucha -Hyung, mógłbyś chwilę potrzymać? Wtedy szybciej skończę robotę i pomogę nakryć do stołu.
//Czemu ten obrazek mnie tak bawi ╰( ̄▽ ̄)╭
-A-ah, dziękuję... To nic w porównaniu do twoich potraw. -Oznajmiłem, odkładając na moment efekt mojej ciężkiej pracy. Przetarłem oczy i oparłem głowę na ramieniu meżczyzny, czując się nadzwyczaj sennym. W końcu pół nocy nie spałem... Jaki cudem Seokjin nie odczuwał zmęczenia? Miał jakieś dodatkowe akumulatory, czy co? -Hej, hyung, my też możemy później wykorzystać fakt, że nad nami wisi jemioła... - Szepnąłem cicho, przymykając oczy. Jedyne co powstrzymywało mnie przed zaśnięciem to świadomość, że już niedługo wszyscy zasiądziemy do wspólnego stołu i zjemy kolację..No, a potem pójdziemy na spacer.
-O nie, Kookie nam zaraz zaśnie! -Taehyung ocknął się z zamyślenia i wstał z kanapy, na której do tej pory siedział, pisząc do kogoś masę wiadomości. Westchnąłem cicho i podniosłem głowę, wbijając wzrok w brązowowłosego.
-Nie martw się, mam za dużo roboty na głowie, żeby teraz sobie spać... -Spojrzałem z powrotem na Seokjina i podałem mu ukończoną część łańcucha -Hyung, mógłbyś chwilę potrzymać? Wtedy szybciej skończę robotę i pomogę nakryć do stołu.
//Czemu ten obrazek mnie tak bawi ╰( ̄▽ ̄)╭