http://justpaste.it/q0op
Ten pocałunek był nieziemski, tak bardzo nie chciałem go przerywać.. Przejechałem zachęcająco językiem po podniebieniu mężczyzny, na co ten odpowiedział delikatnym przygryzieniem mojej dolnej wargi. Jęknąłem cichutko w jego usta, przesuwając dłonie na jego klatkę piersiową. Po chwili jednak Seokjin przerwał chwilę naszego zbliżenia a ja odrobinę zawstydzony oparłem czoło o jego ramię i zacząłem powoli oddychać, żeby się opanować. Wtedy dotarły do mnie słowa chłopaka i szybko się wyprostowałem patrząc mu w oczy.
-Dzisiaj? N-naprawdę? - oblizałem zaschnięte wargi i uśmiechnąłem się szczęśliwy w stronę Jina. Niechętnie zsunąłem się z kolan mojego hyunga i zszedłem z łóżka. -A, czekaj...- Nachyliłem się nad starszym ode mnie chłopakiem i ułożyłem mu włosy, które najwyraźniej sam wcześniej potargałem.
-Dzisiaj? N-naprawdę? - oblizałem zaschnięte wargi i uśmiechnąłem się szczęśliwy w stronę Jina. Niechętnie zsunąłem się z kolan mojego hyunga i zszedłem z łóżka. -A, czekaj...- Nachyliłem się nad starszym ode mnie chłopakiem i ułożyłem mu włosy, które najwyraźniej sam wcześniej potargałem.