@onealonebutterfly

Jeon Jeongguk ✨

Ask @onealonebutterfly

Sort by:

LatestTop

Previous

http://justpaste.it/q0wh

Seokjin✨
Poczułem, że znowu się rumienię. Będąc w Bts pierwszy raz odkąd pamiętam czuję się doceniany i jestem otwarcie chwalony. Nadal bolało mnie to, że rodzice tego nie zauważają, ale nie mogłem nic na to poradzić. W końcu pieniądze były również potrzebne mojemu rodzeństwu a oni nie byli niczemu winni. Bałem się jedynie, że mogą zostać źle wychowani, albo zostaną wykorzystani tak jak ja...
-Eh? W porządku - Wyrwany z zamyślenia, zabrałem tyle talerzy ile mogłem i zaniosłem je na stół, gdzie odpowiednio je porozstawiałem. Przygryzłem dolną wargę i przez chwilę stałem w milczeniu. Rodzice Seokjina byli całkowitym przeciwieństwem moich, a przynajmniej tak mi się wydawało. Mieliśmy do nich pojechać, ale wciąż obawiałem się, że mnie nie zaakceptują, jednak...Nawet jeśli miałoby tak się stać, nie zamierzam opuścić blondyna. Nieważne czy wszyscy byliby przeciwni naszemu związkowi, ja i tak nie przestałbym kochać Jina. Uśmiechnąłem się lekko do siebie i wróciłem do kuchni, by zabrać kolejne miski, czy też kubki.

View more

http://justpaste.it/q0r8

Seokjin✨
-Uhm.. Udekorujemy potem ciastka? - Zdążyłem spytać, nim do naszych uszu dotarły głośne przekleństwa.
-Złaź ze mnie ty...! - Suga zrzucił z siebie Taehyunga, a ten sturlał sie na podłogę. - Co ty wyrabiasz?
-Spałeś, to chciałem cię obudzić... - V zrobił niewinną minkę. Ja doskonale rozumiałem Yoongiego, budzenie przez TaeTae nie należało do najprzyjemniejszych...
-Hej, może siądziemy już do kolacji, co? - Namjoon pomógł wstać brązowowłosemu i pokręcił z niedowierzaniem głową, widząc wściekłą minę brutalnie obudzonego rapera. Nie potrafiłem się nie uśmiechnąć, widząc tą sytuację. Zerknąłem na Jina i pociągnąłem go lekko w stronę kuchni.
-Pomogę ci to wszystko ustawić - Oznajmiłem, nadal się uśmiechając. Naprawdę lubiłem pomagać innym, to sprawiało mi prawdziwą radość.

http://justpaste.it/q0op

Seokjin✨
Ten pocałunek był nieziemski, tak bardzo nie chciałem go przerywać.. Przejechałem zachęcająco językiem po podniebieniu mężczyzny, na co ten odpowiedział delikatnym przygryzieniem mojej dolnej wargi. Jęknąłem cichutko w jego usta, przesuwając dłonie na jego klatkę piersiową. Po chwili jednak Seokjin przerwał chwilę naszego zbliżenia a ja odrobinę zawstydzony oparłem czoło o jego ramię i zacząłem powoli oddychać, żeby się opanować. Wtedy dotarły do mnie słowa chłopaka i szybko się wyprostowałem patrząc mu w oczy.
-Dzisiaj? N-naprawdę? - oblizałem zaschnięte wargi i uśmiechnąłem się szczęśliwy w stronę Jina. Niechętnie zsunąłem się z kolan mojego hyunga i zszedłem z łóżka. -A, czekaj...- Nachyliłem się nad starszym ode mnie chłopakiem i ułożyłem mu włosy, które najwyraźniej sam wcześniej potargałem.

View more

Related users

http://justpaste.it/q0eq

Seokjin✨
Zarumieniłem się niesamowicie, kiedy Jin praktycznie posadził mnie na swoich kolanach. Miałem wrażenie, że się rozpływam, całkowicie straciłem rachubę czasu. W końcu niepewnie rozchyliłem wargi Jina własnym językiem, tym danym pogłębiając nasz pocałunek. Nie byłem pewien, czy wszystko robię dobrze,.sle starałem się jak mogłem, chociaż nadal nie dorównywałem blondynowi w jego umiejętnościach. Czując jego dłoń na swoim policzki, zadrżałem i moje serce zabiło szybciej. Marzyłem już tylko o tym, aby położyć się razem z nim na łóżku i po raz kolejny przeżyć cudowną noc. Wiedziałem, że to nie był właściwy czas, musiałem jeszcze poczekać, ale nie potrafiłem od tak przerwać pocałunku. Pełne i miękkie wargi hyunga były naprawdę uzależniające... Na samą myśl o wczorajszej nocy, moje ciało zaczynało reagować. Traciłem zdrowy rozsądek za każdym razem, gdy ja i Seokjin się do dotykaliśmy...Jak tak dalej pójdzie, nie będę już w stanie przestać.

View more

http://justpaste.it/q0ea

Seokjin✨
-Dziękuję, hyung... - Szepnął cicho, powoli dochodząc do siebie. Delikatność Seokjina naprawdę mi pomogła, i to już nie jeden raz. Byłem szczęśliwy, że to w nim się zakochałem... Wierzchem dłoni otarłem łzy i odsunąłem się odrobinę. Po chwili muskałem już delikatnie wargi chłopaka, w końcu pragnąłem tego cały czas, a w pobliżu innych nie mogliśmy tego robić. To nie tak, że chciałem to przed nimi ukrywać, ale wydawało mi się, że to jeszcze nie czas, żeby mówić im o takich sprawach... Rękoma objąłem swobodnie szyję chłopaka i wplotłem palce w jego gęste, jasne włosy. Czy kiedykolwiek będziemy w stanie spokojnie spędzić razem dzień, nie martwiąc się tym, co nas spotka? Nie ukrywając naszego związku przed całym światem? Usiadłem po turecku, aby było mi wygodniej, jednak nie przerywałem pocałunku, stopniowo go pogłębiając. Mieliśmy dla siebie zaledwie krótką chwilę, nim pochłoną nad dalsze świąteczne przygotowania.

View more

http://justpaste.it/q0e4

Seokjin✨
Z początku nie miałem nawet ochoty sprawdzić, kto wszedł do mojego pokoju, ale już po chwili zrozumiałem, że to Seokjin. Po raz kolejny tego dnia, wtuliłem się w niego, szlochając. Nie wiedziałem co robić, byłem na skraju załamania, zbyt dużo razy zostałem zraniony przez najbliższych. Starałem się uspokoić, kiedy blondyn pocałował delikatnie moje czoło . W końcu jednak ukryłem twarz w zgięciu jego szyi, powoli wdychając charakterystyczny zapach Jina.
-Hyung... Dziękuję, nie wiem co bez ciebie zrobił.. Naprawdę, bardzo cię kocham... - wychrypiałem, opierając dłonie na jego klatce piersiowej. Najchętniej spędziłbym tak resztę wieczoru, ale przecież nic nie przygotuje się samo. -Dzisiaj... Mogę znowu spać u ciebie? - Poprzedniej nocy po raz pierwszy od dawna nie miałem żadnych koszmarów i w miarę możliwości się wyspałem, co było naprawdę zaskakujące. Nie chciałem narzucać się mężczyźnie, jednak jego bliskość mnie uspokajała i byłem w stanie myśleć racjonalnie.

View more

http://justpaste.it/q0dm

Seokjin✨
-Dobrze, mamo.. Pozdrów..! -Nie zdążyłem dokończyć, ponieważ połączenie zostało przerwane. Wściekły rzuciłem telefon gdzieś w róg pokoju i padłem na łóżko, ukrywając twarz w poduszce. Tak bardzo nienawidziłem siebie za to, że ślepo słuchałem się rodziców. Mimo wszystko ich kochałem, nawet jeśli oni nie traktowali mnie jak własne dziecko... Starałem się dla nich, zostałem gwiazdą dla nich, ale oni nie doceniali tego co robiłem - chcieli jedynie moich pieniędzy i dopóki je mieli, śmiało mogli udawać szczęśliwych rodziców wspaniałego golden maknae.
-Cholera...- Nie byłem w stanie powstrzymać się od płaczu. Dzisiejszy dzień był naprawdę niepojęty. Najpierw byłem szczęśliwy, po nocy spędzonej z mężczyzną, którego kocham. Potem zaczęły się kłótnie z Suga, w końcu jednak się pogodziliśmy... A teraz zadzwoniła do mnie matka i po raz kolejny odczułem jak bardzo obojętny jej jestem. -Gdybym tylko się nie urodził..

View more

http://justpaste.it/q083

Seokjin✨
Zaskoczony spojrzałem jak Jin złapał gwiazdę i odetchnąłem z ulgą, kiedy z powrotem odstawił ją na miejsce. Uśmiechnąłem się do siebie i poszedłem do kuchni, aby nakryć do stołu. Pachniało tam cudownie, jednak skupiłem się na szukaniu obrusu i odpowiedniej zastawy. W końcu mi się to udało i zabrałem się za dekoracje. Naprawdę chciałem, żeby te święta były jak najlepsze, starałem się pomóc na tyle, na ile mogłem. Myślałem już o spacerze w śniegu, bitwie na ścieżkach i lepieniu bałwana... Naprawdę uwielbiałem śnieg, chociaż miałem tendencje do chorowania szczególnie w okresie zimowym. Nagle usłyszałem dźwięk mojej komórki. Wyciągnąłem ją prędko z kieszeni i odebrałem.
-Mamo?...-Momentalnie posmutniałem i wymknąłem się do mojego pokoju, przymykając za sobą drzwi - Tak, przeleję pieniądze zaraz po świętach... Jak tata?.. W porządku? Ah...Nie, spokojnie, nie przyjadę...Mhm, spłaciłem dług brata...Tak, tak, wysłałem prezenty... - Ta rozmowa była straszna, jak zwykle. Ledwo co powstrzymywałem płacz, ale przecież nie mogłem się po prostu rozłączyć...

View more

http://justpaste.it/q07f // By the way~ Namjoon jest tam ubrany jak przysłowiowy dziadek ???

Seokjin✨
Dość szybko udało mi się skończyć łańcuch i dumny spojrzałem na ukończoną ozdobę. Pierwszy raz robiłem coś takiego, a jednak mi się udało - i wyszło nienajgorzej! Wstałem z ziemi, uśmiechnięty od ucha do ucha, i wyciągnąłem pomocną dłoń w stronę starszego chłopaka. Przypomniały mi się pierwsze święta, jakie wyprawialiśmy będąc już zespołem. Wtedy to Jin jako pierwszy do mnie zagadał, pamiętam, że razem wieszaliśmy ozdoby, chociaż choinka była nieomal pozbawiona igieł. Ciekawe, czy blondyn też to pamiętał? Albo dzień, w którym V miał coś dla nas ugotować... Tak, to zdecydowanie nie było jedzenie. Już nie mogłem doczekać się kolędowania - uwielbiałem to, zwłaszcza kiedy śpiewaliśmy wszyscy razem. Wtedy wychodziło nam coś niesamowitego... Zastanawiało mnie jedynie dlaczego menadżerowie nie raczyli nawet do nas zajrzeć... Może byli zajęci planowaniem kolejnej tracy koncertowej?

View more

http://justpaste.it/q06f

Seokjin✨
Byłem tak skupiony na robieniu łańcucha, że nawet nie zauważyłem kiedy Jin usiadł obok mnie. Jego słowa tak mnie zaskoczyły, że nieomal wypuściłem z dłoni sznurek, co skończyłoby zapewne zniszczeniem niejednej szyszki.
-A-ah, dziękuję... To nic w porównaniu do twoich potraw. -Oznajmiłem, odkładając na moment efekt mojej ciężkiej pracy. Przetarłem oczy i oparłem głowę na ramieniu meżczyzny, czując się nadzwyczaj sennym. W końcu pół nocy nie spałem... Jaki cudem Seokjin nie odczuwał zmęczenia? Miał jakieś dodatkowe akumulatory, czy co? -Hej, hyung, my też możemy później wykorzystać fakt, że nad nami wisi jemioła... - Szepnąłem cicho, przymykając oczy. Jedyne co powstrzymywało mnie przed zaśnięciem to świadomość, że już niedługo wszyscy zasiądziemy do wspólnego stołu i zjemy kolację..No, a potem pójdziemy na spacer.
-O nie, Kookie nam zaraz zaśnie! -Taehyung ocknął się z zamyślenia i wstał z kanapy, na której do tej pory siedział, pisząc do kogoś masę wiadomości. Westchnąłem cicho i podniosłem głowę, wbijając wzrok w brązowowłosego.
-Nie martw się, mam za dużo roboty na głowie, żeby teraz sobie spać... -Spojrzałem z powrotem na Seokjina i podałem mu ukończoną część łańcucha -Hyung, mógłbyś chwilę potrzymać? Wtedy szybciej skończę robotę i pomogę nakryć do stołu.
//Czemu ten obrazek mnie tak bawi ╰( ̄▽ ̄)╭

View more

http://justpaste.it/q056

Seokjin✨
-Hej! To nie jest zabawne! - Jimin nadął policzki i znowu mnie do siebie przyciągnął. -Hej, Kookie, nie zaprzeczaj, że ci się nie podobało.
-Daj spokój, Jimin, za wysokie progi na twoje nogi. -Wyplątałem się z jego objęć i wróciłem z powrotem na miejsce, gdzie wcześniej siedziałem.
-Ouu, chodź, Hobi cię pocieszy~ -Czarnowłosy raper objął ChimChima ramieniem i posłał mu swój szeroki uśmiech. Ja jedynie zerknąłem na Jina, mając nadzieję, że nie był zazdrosny. W końcu naprawdę nie miał do tego powodu, rudowłosy zawsze szukał okazji do zbliżenia się do mnie. Czasem zastanawiało mnie tylko, czy on aby na pewno żartuje. Kiedyś znalazłem się w podobnej sytuacji, ale wtedy oznajmił mi, że to był niewinny żarcik, nic poza tym. Westchnąłem cicho i zabrałem się do robienia łańcucha.

http://justpaste.it/q04i

Seokjin✨
Właśnie kończyłem sprayować zrobioną z makaronu choinkę, kiedy do pomieszczenia wkroczył Seokjin. Na całe szczęście zebrał te ozdoby, których ja nie zdążyłem jeszcze odłożyć na miejsce.
-Dziękuję. -Posłałem chłopakowi uśmiech i wstałem, otrzepując ubrudzone brokatem spodnie. Cały byłem w błyszczącym pyle i nijak nie byłem w stanie pozbyć się go z ubrań. -Prawie skończyłem, zrobię jeszcze łańcuch z szyszek, które mi zostały i będę miał całą pracę za sobą..
-Hej, Kookie, podejdź tu na chwilę i mi pomóż! -Spojrzałem zaskoczony na Jimina, jednak podszedłem do niego tak jak mnie prosił i wtedy... Zaraz, czy on mnie właśnie pocałował? To było krótkie cmoknięcie, ale...
-C-c-co ty robisz? - Byłem nieomal pewien, że jestem teraz cały czerwony. Nie wiedziałem co powiedzieć, byłem zbyt zaskoczony całą sytuacją.
-Spójrz w górę, Jungkookie! - Zrobiłem tak, jak polecił mi ChimChim i wtedy zrozumiałem. Jemioła, co? Westchnąłem cicho i pokręciłam z niedowierzaniem głową, nazywając rudowłosego "dzieckiem" -H-hej! Jestem starszy od ciebie o dwa lata!

View more

http://justpaste.it/pzvk

Seokjin✨
Na mojej twarzy momentalnie pojawił się uśmiech i bez chwili wziąłem jedno z wielu ciastek, znajdujących sie na blasze do pieczenia.
-P...Pyszne! - oznajmiłam natychmiast, po zjedzeniu kawałka wypieku. Naprawdę uwielbiałem kuchnię Seokjina, nikt nie gotował lepiej niż on. -Ah, w porządku. Ja zaraz wracam do robienia ozdób... Coś czuję, że choinka dopiero za godzinę będzie ustawiona. - Do naszych uszu dobiegły kolejne wrzaski Hoseoka, więc zjadłem prędko ciastko, cmoknąłem Jina w policzek i ruszyłem w stronę wyjścia z kuchni. -Pomogę im, bo się zaraz pozabijają.. Miłej pracy, hyung. - Powiedziałem prędko, nim opuściłem pomieszczenie. W salonie... W salonie był prawdziwy armagedon. Choinka stała przekrzywiona, moje ozdoby walały się wszędzie dookoła a Suga... A Suga spał na ziemi.
-Jungkookie, powiedz Hobiemu, żeby się wreszcie zdecydował! - RapMonster spojrzał na mnie, nadal ostrożnie przytrzymując drzewko, które w każdej chwili mogło upaść.
-Namjoon-hyung, po prostu troche bardziej w prawo...-Poczekałem aż mężczyzna przesunie jodłę i dopiero wtedy skinąłem głową -Idealnie.
-Ale...
-Hobi! -Nieomal wszyscy zwrócili uwagę raperowi co spotkało się ze śmiechem i kolejnymi żartami, ja zaś wróciłem do robienia ozdób.

View more

sorry but the real bangtan in ask.fm are @Jung_Hoseokbts @kookielovejimin please don't talk with fake :) BY ARMY!!?

jiminnieee
I don't understand something. Okay, you are beliving that's the true Bangtan aqount but... Did you hear that someone from Bangtan say "Oh, yeah, we have an account at ask.fm, feel free to talk with us." I don't. And my account it's not fake, or something like that, I'm writing fanfics about BangtanBoys it's no a bad thing, right? I haven't said 'Oh, hi, I'm Jungkook for real! "... I've NEVER said that. π_π I'm just wriring fiction stories about Bts, I'm not pretending that I'm one of them, I'm not even talking in Korean. ;-; So, please understand that and don't write to me things like that, because it makes me kind of sad... I feel like I'm doing something wrong but I know that's not true... Sorry if someone is mad at me because of that. That's all I want to say.

http://justpaste.it/pzun

Seokjin✨
Skinął głową i wszedłem do środka, przymykając za sobą drzwi. Szybkim krokiem podszedłem do Jina, od razu przyglądając się świeżo upieczonym ciastkom.
-Pachną świetnie... Pewnie smakują jeszcze lepiej...- Uśmiechnąłem się, przygryzając dolną wargę. Jak ja uwielbiałem słodycze, jedzenie ton ciastek zrobionych przez blondyna było najlepszą częścią świąt. -Pomóc ci w czymś? -Zerknąłem na swojego hyunga, zastanawiając się, gdzie nauczył się tak gotować. Szło mu coraz lepiej, jak tak dalej pójdzie to będzie robił dania lepsze niż w restauracjach.
-Aj! Nie tak, nie tak! - Hobi krzyknął dość głośno a ja domyśliłem się, że musiało chodzić o choinkę. Biedny Namjoon, nieprędko ją ustawi, słuchając wskazówek czarnowłosego.

http://justpaste.it/pzu1

Seokjin✨
Szczęśliwy skinąłem głową i jeszcze raz wtuliłem się w mężczyznę, nim opuściłem pomieszczenie. Szybkim krokiem popędziłem do salonu żeby obejrzeć choinkę.
-J..Jest niesamowita! - Drzewo bylo naprawdę piękne, rozłożyste i na szczęście nie gubiło igieł, jak niektóre choinki. Zacząłem rozglądać się po pomieszczeniu w poszukiwaniu przyborów potrzebnych do robienia ozdób, ale nigdzie nie mogłem ich...
-Hej, Kookie, tego szukasz? - Taehyung podał mi jednorazówkę ze sklepu pana Lee.
-Tak! Dzięki, TaeTae. - Wziąłem reklamówkę i zacząłem wyciągać z niej wszelkie potrzebne przybory. RapMonster w tym czasie usiłował ustawić prosto choinkę, co chwilę majstrując coś przy stojaku. Hoseok stał i instruował go, co ma robić, Yoongi zaś razem z rudowłosym próbowali zawiesić coś na suficie. Wyglądało to dosyć zabawnie, biorąc pod uwagę fakt, że byli najniżsi z zespołu.. Po chwili pomógł im jednak V, więc wszystko poszło szybciej. W ciągu pierwszych kilku minut, zrobiłem już jedną bombkę z cekinów i zastanawiałem się jak najlepiej ozdobić szyszki, kiedy nagle poczułem znajomy zapach. -Ci..Ciastka? - Podniosłem się z ziemi, otrzepując spodnie, i poszedłem w stronę kuchni, zaglądając niepewnie do środka pomieszczenia.

View more

http://justpaste.it/pzt0

Seokjin✨
Czując ciepłe wargi chłopaka na własnych, wstałem i nie przerywając pocałunku, odłożyłem zimny okład na stół. Te święta naprawdę będą wyjątkowe, a przynajmniej tak mi się wydawało. Objąłem rękoma szyję chłopaka, pogłębiając pocałunek. Jeszcze chwilę temu bałem się, że zniszczę wszystkim święta, miałem nawet zamiar wynieść się stąd na jakiś czas... Naprawdę miałem wahania nastrojów. Na ogół miałem pesymistyczne myśli, z góry zakładałem, że nic się nie uda, ale kiedy Seokjin był ze mną, miałem wrażenie, że mogę wszystko.
-Choinka! Nareszcie! - Dość wyraźnie usłyszałem krzyki reszty zespołu, dobiegające zza drzwi. Odrobinę odsunąłem się od Jina, posyłając mu szeroki uśmiech.
-Chyba czas zabrać się za ubieranie choinki... No i robienie ozdób. - Jeszcze raz musnąłem wargi blondyna własnymi. Nie chciałem od tak się od niego odsunąć, chociaż wiedziałem, że zaraz będę musiał. W końcu w każdej chwili Tae albo Jimin mogli wparować do środka, chcąc nam oznajmić, że już mamy choinkę.

View more

http://justpaste.it/pzrw

Seokjin✨
Trzymałem kompres przy ranie, tak jak polecił mi chłopak, a po chwili zacząłem przeglądać listę potraw, którą zrobił Jin. Momentalnie zgłodniałem, widząc te wszystkie nazwy dobrze znanych mi dań...
-Chyba są tu wszystkie możliwe potrawy... Ja zrobię jeszcze ciasto. -To była chyba jedyna rzecz, którą umiałem zrobić od początku do końca, jeśli chodziło o gotowanie. Przy przygotowywaniu innych posiłków potrzebowałem pomocy, bo nieomal zawsze myliły mi się składniki. -Te święta na pewno będą udane..- Odłożyłem listę na bok, złapałem Seokjina za dłoń i przyciągnąłem go do siebie. Rozejrzałem się jeszcze razy, by upewnić się, że nikogo nie było w pobliżu, po czym złapałem chłopaka za skrawek koszuli, by móc go pocałować. Gdybyśmy poznali się, nie będąc idolami, wszystko byłoby znacznie łatwiejsze.

View more

http://justpaste.it/pzqr

Seokjin✨
Pożegnałem się ze Sugą i bez słowa sprzeciwu dałem się zaprowadzić Jinowi do kuchni. Posłusznie usiadłem na krześle i zamknąłem oczy, jeszcze zanim zaczął przemywać moją ranę. Trochę szczypało, ale wiedziałem przecież, że trzeba przemyć ranę.
-Um... - Moje policzki i tak były już wystarczająco czerwone, ale Seokjin jak zwykle jeszcze bardziej mnie zawstydził. -T-to z Yoongiego-hyunga trzeba być dumnym... Ja nic nie zrobiłem, oprócz zadania mu bólu -Niepewnie spojrzałem blondynowi w oczy i nie potrafiłem się nie uśmiechnąć. Znał moją naturę lepiej niż ja sam... On naprawdę był chodzącym ideałem.

http://justpaste.it/pzp8

Seokjin✨
Zarumieniłem się, gdy Jin splótł nasze palce razem - to było silniejsze ode mnie. Cieszyłem się, że Yoongi wreszcie zrozumiał, co miałem na myśli przez to wszystko, a także że już nie będzie ostentacyjnie okazywał mi nienawiści.
-Wojna światowa? Raany, zawsze mnie takie akcje omijają... - Jimin westchnął przeciągle, wkładając jedną słuchawkę do ucha -No przecież, że są idealnie czyste. W końcu to ja sprzątałem! - Po tych słowach rudowłosy opuścił pokój, głośno się śmiejąc.
-Um, hyung, pomożesz mi wstać?.. Wydaje mi się, że jak upadłem to coś sobie zrobiłem z nogą ... - Nie chciałem kłamać, ale wolałem nie stawiać Sugi w jeszcze gorszym świetle. W końcu przeprosił, poza tym zrobił to pod wpływem emocji, więc nie mogłem go za to winić - przecież znałem jego charakter jeszcze nim wszedłem do pokoju.

View more

http://justpaste.it/pzev

Seokjin✨
Siedziałem wtulony w Jina i już po chwili uspokoiłem oddech, głównie dzięki jego obecności. W ciszy wysłuchałem wszystkiego o czym rozmawiali, a kiedy Suga wyciągnął do mnie dłoń, nie chwyciłem jej, kręcąc głową. Przesunąłem się za to bliżej niego i go przytuliłem, najzwyczajniej w świecie.
-Daj spokój, hyung, każdy miewa takie dni... - Zaśmiałem się i poklepawszy go jeszcze po ramieniu, zerknąłem na Seokjina i przysunąłem się znów do niego, ukradkiem chwytając jego dłoń, oczywiście uważając, by nikt niczego nie zauważył.
-Hej...Coś mnie ominęło? -Jimin wyciągnął słuchawkę z ucha, stając w progu drzwi. Nie potrafiłem się nie roześmiać, widząc zdziwienie na jego twarzy. Cały ChimChim...

http://justpaste.it/pzdq

Seokjin✨
Widząc Jina, wbiegającego do środka, wbiłem wzrok w podłogę, żeby nie mógł dostrzec łez spływających po moich policzkach.
-To moja wina, narzucałem mu się... Przepraszam. -Spróbowałem się podnieść, jednak ból w nodze dał o sobie znać i z cichym syknięciem na powrót usiadłem na podłodze. To była prawda, to moja wina, że doszło do tej sytuacji. Gdybym tylko tu nie wszedł, gdybym tylko nie wyznał Seokjinowi co czuje, gdybym tylko nie dołączył do Bts... To by się nie zdarzyło i nie sprawiłbym nikomu problemów. -Przepraszam... -Powtórzyłem, zasłaniając twarz dłońmi. Nic nie potrafiłem zrobić. Ja niby sprawiałem, że Jin był szczęśliwy? Dobre sobie, raczej było na odwrót.

http://justpaste.it/pzcd

Seokjin✨
Pod wpływem ciosu mężczyzny, zatoczyłem się do tyłu i upadłem na ziemię. Syknąłem cicho i dotknąłem policzka, na którym pojawiło się rozcięcie. Kiedy Suga złapał mnie za włosy, wysłuchałem go i splunąłem na jego twarz.
-Co ty możesz wiedzieć?... Nic o mnie nie wiesz! Nie wiesz ile wycierpiałem, nie wiesz jak ważny jest dla mnie Jin-hyung! Nawet jeśli mnie nie kocha, nie obchodzi mnie to, i tak będę przy nim tak długo, jak będę mógł! -Wykrzyczałem to chłopakowi prosto w twarz, czując jak łzy znowu napływają mi do oczu. Nie chciałem, żeby to skończyło się w ten sposób, ale co mogłem zrobić? Próbowałem porozmawiać, ale nie byłem w stanie do niego dotrzeć. Noga okropnie mnie bolała, ale starałem się nie zdradzać tego po sobie. -Hyung, błagam cię, chociaż na chwilę postaw się na moim miejscu i zrozum tą sytuację, w jakiej się znalazłem! Proszę cię, Yoongi, nie chcę żebyśmy cały czas tylko się kłócili...
-Hm..Rozumiem. Może Yoongiś mi to wyjaśni. A teraz wracajmy, RapMon pewnie niedługo wróci.. - Raper.wstał z murka i ruszył w stronę domu. Dotarli tam może w pięć minut a zara po wkroczeniu do środka, do ich uszu dobiegły wrzaski. -Co tu się do diabła wyprawia? Raczy mi ktoś wyjaśnić?

View more

http://justpaste.it/pzbl

Seokjin✨
-Hyung, uspokój się! Nie widzisz, co się z tobą dzieje?! - Po tych słowach poczułem ból w nodze i nieomal upadłem. W końcu wstrzymałem oddech i uderzył Sugę w twarz, dłonią zwiniętą w pięść. -Zastanów się nad tym, co robisz! Ja zachowuję się jak dziecko? Mamy święta, a ty nie jesteś w stanie nawet w taki dzień chociaż stwarzać pozorów, że nie jesteś wściekły... - Oblizałem wargi, patrząc na zielonowłosego -Nigdy nie udawałem, kiedy byłem z wami... To w telewizji udaję kogoś, kim nie jestem! - Po moich policzkach zaczęły spływać łzy. Wiedziałem, że raper nie popuści, ale nie spodziewałem się tego, co zrobił po chwili.
-Aa, usiądźmy na chwilę, bo padam z nóg.. -Hoseok usiadł na pobliskim murku i przeciągnął się, ziewając - Martwię się o Yoongiego... Ostatnio zachowuje się dziwnie. - Czarnowłosy westchnął cicho i spojrzał na swojego starszego przyjaciela - Wiesz może, co się z nim dzieje?

View more

http://justpaste.it/pzay

Seokjin✨
Zacisnąłem zęby i również złapałem Sugę za materiał jego bluzki. Wiedziałem, że jest impulsywny, ale nie spodziewałem się, że aż tak ostro zareaguje na moje słowa.
-Co mam powiedzieć?! Że przepraszam?! -W kącikach moich oczu pojawiły się łzy. Potrząsnąłem lekko zielonowłosym, patrząc mu prosto w oczy - Myślisz, że zrobiłem to po to, żeby cię zranić? Nie miałem o niczym pojęcia! Ja po prostu kocham Jina, do cholery! I nie zamierzam przestać, bo ty akurat tego sobie życzysz, Yoongi hyung! -Byłem naprawdę wściekły, ale planowałem nad sobą, w przeciwieństwie do Sugi, który mnie odepchnął, po serii kolejnych bolesnych słów.
-O tak! Zakupy uważam za udane! J-Hope wypełnił kolejną misję. -Czarnowłosy potknął się i nieomal wywrócił, przez co stłukłby kolejną ozdobę, jednak Seokjin złapał go za ramię -Dzięki, bohaterze.

View more

Next

Language: English