Ask @path_of_the_force:

Gdyby dom mógłby być jednym z naszych własnych wspomnień. To do jakiego wspomnienia pragnąłbyś wrócić by zostać w nim na dłużej?

Äpolline ☾
╔═✵═ https://justpaste.it/Beginning_Ilum ═✵═╗
╔═✵════════ 09/06/2021 ════════✵═╗
- Biedny to człowiek, który ma tylko jedno takie miejsce, jedno takie wspomnienie. - odparła pochylając lekko głowę do ziemi i uśmiechając się jedynie kącikiem ust łagodnie. Äpolline zadał ciekawe pytanie, jednak dla osoby, którą była ona niepraktyczne.
- Biedy we własne wspomnienia, człowiek ograbiony z nich lub co gorsza sam na to się skazujący. Ja nie określę jednego wspomnienia domem, bo tych domów mam bardzo dużo... Życie Jedi było, jest i pozostanie poświęceniem, bez względu na kolor miecza jakim się posługuje i tytuł jaki nosić mu przyjdzie. Aby przejść szkolenie w posługiwaniu się Mocą dzieci na światach pod kontrolą Republiki były zabierane od rodziców jeszcze jako niemowlęta, no chyba, że jak niektóre... - tu ponownie uśmiechnęła się pod nosem do słuchacza i swoich własnych wspomnień. - ...dobrze się ukrywały, ale kiedy tylko zaczęły zdradzać specyficzne uzdolnienia, a na ich drodze stanął jakiś Jedi podzielały los swoich młodszych poprzedników. Zabierano je do Świątyni Jedi gdzie rozpoczynały naukę. Od początku szkolenia dzieci uczone były ścisłego przestrzegania kodeksu. W uczniach starano się wykorzenić złość, nienawiść, gniew i strach, które prowadziły na ciemną stronę Mocy. Choć teraz z biegiem lat i wspomnieniem słów Mistrza inaczej na to patrzę. Wspomnień i domów było wiele, dobre i złe przeplatają się ze sobą, więc jednoznacznej odpowiedzi nie udzielę.

View more

Gdyby dom mógłby być jednym z naszych własnych wspomnień 
To do jakiego

Najlepsze miejsce na pierwszą randkę?

- Nie znam się na randkach. - odparła spokojnie, ale i z nieukrywanym zaciekawianiem. - Chyba każde gdzie odczuwamy silniejsze emocje... czyli dla mnie powierzchnia Coruscant.
- Jaki jest cel tej misji Mistrzu? - idąc krok za Galnarem nastoletnia Shaya rozglądała się po tym co ją otaczało. Uderzenia podeszwy butów o metalowe, sterylnie czyste platformy Coruscant rozchodziły się jakby drżeniem w powietrzu.
Młoda Padawanka Mistrza Khaal'a była na planecie pierwszy raz, więc widok wielkich wież na tle oświetlonego zachodzącym słońcem nieba wprawiał ją w zachwyt.
- Do Rady dotarły wieści o odrodzeniu się kultu Wojowników Cienia, Dha Werda Verda. Mamy ustalić prawdziwość tych pogłosek.
- Co to za kult? - teraz zaciekawienie Shay przeniosło się na jej Mistrza.
- Nie wiele o nich wiadomo, kiedyś rasa z której się wywodzili Wojownicy władała na Coruscant. Rada obawia się, że ich pojawienie może zwiastować kolejne konflikty na planecie.
- Gdzie zaczniemy Mistrzu?
- Shayo zapamiętaj. - zatrzymał się i zwrócił w jej stronę. - Jeśli kiedyś nie będziesz wiedziała co robić dalej...
- Medytacja? - zapytała niepewnie krzywiąc się jednocześnie na możliwość takiego rozwiązania, jej mina wręcz krzyczała z prośbą o zaprzeczenie.
- Nie... zapytaj oprychów w kantynie. - wzruszył lekko głową na bok i odwróciwszy się podszedł do drzwi kantyny, które rozsunęły się w zapraszającym do środka geście.
(...)
Już dwa kroki od wejścia nie nacieszyła się możliwością zwiedzania. Poczuła chłód napierający na nią od tyłu. Sięgnęła po miecz i kiedy tylko zwróciła się w tył trzy ostrza zatrzymały się na sobie wydając specyficzny zgrzyt.
Mimo czerwono-niebieskiej poświaty rozświetlającej otoczenie nie widziała twarzy napastnika. Był od niej wyższy to pewne, i całkiem dobrze zbudowany.
Z dużą siłą napierał na nią jednak miała wrażenie jakby to nie było wszystko na co go stać. Czarny kaptur jego płaszcza opadał do połowy twarzy, resztę zasłaniał cień. Postawę miał humanoidalną, ale to tyle mogla powiedzieć jeśli o wygląd przeciwnika się rozchodziło. Emanował od niego chłód, niczym mroźne noce na Ilum i nic więcej, bezwzględny chłód.
Przez te kilka chwil kiedy stali przed sobą nie wpadła na żaden pomysł rozwiązania tego problemu, poczuła jak siła nacisku od przeciwnika się zwiększa, a jej jest coraz trudniej się oprzeć. W końcu odpuściła, przegrała to pierwsze, dziwne starcie i odskoczyła w tył.
(...)
Jej przeciwnik zamiast jednak jej odpowiedzieć wyłączył swój miecz świetlny i unosząc rękę w górę palcem wskazującym pokazał na jej nogi. Zdziwiona zerknęła, stała na kracie luku ładowni, on już nie. Machnął ręką w kierunku przełącznika na ścianie i zdążyła zobaczyć jak zielona lampka przełącza się na czerwoną. Grunt pod jej nogami ugiął się kiedy metalowa krata razem z częścią statku rozchyliła się. Luk zwykle wykorzystywany do dostarczania do ładowni większych rzeczy teraz pełnił rolę "wymiatacza" usunął się spod jej nóg i w ekspresowym tempie Shaya opuściła pokład

View more

Najlepsze miejsce na pierwszą randkę

Shaya, czy Twoim zdaniem Twoje imię pasuje do Ciebie? Czy uważasz, że imiona są odzwierciedleniem naszej osobowości?

Michael_Wolf_’s Profile PhotoM I K Λ
- Moje imię. - zaczęła odpowiedź pozostając w ciszy i skupieniu. Nie ulegając emocjom wspomnień, które szybko do niej napłynęły.
- Moje imię ma pochodzenie celtyckie, a łączy się z Perłą. Perła rzadka i ukryta głęboko pod wodą, w trudno dostępnych warunkach, które bronią jej niczym zimno Ilum broni wytrwałych mieszkańców przed zagrożeniami. Muszle i ciężkie warunku, liczne niepowodzenia zniechęcają niewytrwałych do poszukiwania pereł, jak ostre, mroźne wiatry Ilum zniechęcają słabych do przybywania na jej powierzchnię. Jednak. Nic nie trwa wiecznie i wszystko musi znaleźć swoje miejsce. - teraz dopiero Shaya otworzyła oczy i spojrzała na nieznajomego zadającego jej pytanie.
- Znasz Ilum? - zapytała beznamiętnie. - Ilum to lodowa planeta, będąca źródłem kryształów adegan. Minerały te wykorzystywali rycerze Jedi do budowy mieczy świetlnych o błękitnym lub zielonym ostrzu. Aby zapewnić bezpieczeństwo planety i samych kryształów wykreślono ją z gwiezdnych map. Zwodnicze bezpieczeństwo, a jej tajemnice niczym perły tylko dla wytrwałych. Urodziłam się na tej planecie, mój Mistrz twierdzi, że to z działania Mocy, ja że z działania przypadku nasze drogi się przecięły. Na planetę wróciłam tylko raz po jej pierwszym opuszczeniu i wtedy też po walce ze stadem Asharl Panther trafiłam do jeszcze jednej jaskini kryształów. Z niej pochodzi mój kamień, perła wśród Ilum. - przyjrzała się niezapowiedzianemu rozmówcy z zaciekawieniem, które dość szybko minęło, wstała z miejsca.
- Ilum w języku urdu oznacza "wiedzę", natomiast w akadyjskim "boga", więc tak... moje imię i moja planeta do mnie pasują odzwierciedlając moją osobowość. A jak jest z innymi? Nie wiem pytaj dalej.

View more

Shaya czy Twoim zdaniem Twoje imię pasuje do Ciebie Czy uważasz że imiona są

Wyobraź sobie, że masz bardzo ważną dla galaktyki misję. Wiesz, że droga do celu prowadzi nie tylko w kierunku Mocy, ale również będziesz musiała zgłębić miejsca do których władza republiki nie dotarła. Twoim pierwszym zadaniem jest skompletowanie drużyny. Kto będzie w składzie i dlaczego?

rogers0000’s Profile PhotoSteven Grant Rogers
Dawno, dawno temu w odległej galaktyce
dawno zapomniany kult Wojowników Cienia, Dha Werda Verda
odradza się na powierzchni planety Coruscant wspomagany przez uznawanego za zmarłego Uta'Leug Paana,
który powrócił do Galaktyki po stu letnim zapomnieniu.
Wojownicy Cienia starają się odrodzić swoją historię władców Coruscant, w Galaktyce pojawia się coraz więcej Mandolariańskich wojowników,
którzy w prostej linii są potomkami wcześniejszych władców Coruscant, a nad Zakonem Jedi zawisa widmo zbliżającego się Lorda Sithów,
który po wcześniejszym przygotowaniu się teraz pragnie wrócić
aby udowodnić słuszność swoich racji.
Darth Ut'Sanguinem przybywa wraz ze swoim uczniem Darth Mortem i swoimi żołnierzami, przeszkolonymi w bezlitosnej walce aby wprowadzić swój własny porządek.
Ich działania są szybkie i zdecydowane, a kolejne planety podporządkowują się im.
W tym czasie na Coruscant przybywa Mistrz Jedi Galnar J'ann Khaal wraz ze swoją Padawanką Shayą Sankari aby na polecenie Rady Jedi sprawdzić pogłoski o odradzającym się kulcie.
Na powierzchni planety spowitej mrokiem spotykają Dartha Morte i są świadkami pierwszych działam Sitha...
- Każde czasy mają swoich bohaterów i zło je dręczące. Wojny wybuchają i kończą się. Zmienia się też czas, bohaterowie wygrywają lub ponoszą porażkę, a Ciemna Strona triumfuje. - zwróciła się w stronę rozmówcy, ale na jej twarzy nie zagościł cień najmniejszej emocji.
- To nie my wybieramy czasy, w których żyjemy. Nie my decydujemy kto sięgnie po władzę, urośnie do miana tyrana. Nie my decydujemy, kto stanie na naszej drodze, kto stanie się cenniejsi niż ci co ich sami wybraliśmy... Czasem naszym towarzyszem staje się ten, kogo pierwotnie obieraliśmy sobie za wroga.
- Czujesz ukłucie ulgi wiedząc, że zmienił się wiatr i teraz po waszej stronie walczę? - głos zza jej pleców nabierał mocy z każdą chwilą kiedy mężczyzna zbliżał się do niej.
- Solkan Virum łacińskie sola virum "samotny wojownik". Zamieniłeś czerwień na fiolet i tyle wystarczy. - spojrzała na niego przez ramię.
- Musi. - odparł.

View more

Wyobraź sobie że masz bardzo ważną dla galaktyki misję Wiesz że droga do celu

Wolisz mówić czy słuchać?

Mistyczna energia przenika czas, przestrzeń i wszystkie żywe istnienia, martwe przedmioty nie ważne gdzie się znajdują, i jak powstały.
Istnieje od zarania dziejów i utrzymuję Galaktykę w całości. Czuwa nad równowagą istnienia, wzrastania i umierania.
Dla jednych siła do wykorzystania, dla innych religia, dla jeszcze innych filozofia życia. Dwie nierozłączne części całości przez wieki różnie definiowane: dobro-zło, pokój-chaos, śmierć-życie, poświęcenie-władza.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ RÓWNOWAGA.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ MOC!
Siła spajająca wszechświat, przenikająca czas i przestrzeń, łącząca losy i niosąca w sobie echa przeszłości, nagłe zmiany teraźniejszości, prawdopodobieństwa przyszłości.
Moje myśli przenikają przez mroźne ściany jaskiń na Ilum. Słucham. Pozorna cisza otaczająca moją osobę skrywa szukane odpowiedzi, tempo bicia mojego serca równa się z "oddechami" planety. Mroźne wiatry uderzają o szczyty skalne, mróz nie okazuje litości nieuważnym, a ja trwam w skupieniu pomiędzy tym.
Chrobot gniecionego śniegu pod ciężarem kroków, krążą dookoła mnie, nogi noszące tych co byli tu przede mną, pozostawili wyraźny ślad w Mocy po sobie, jak i ja teraz to robię.
Nagle.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ CISZA.
I dwa słowa wypowiadane miękkim głosem, jakby mi do ucha, od dziecka go poznawałam, ten ton, ten dźwięk, od dziecka słuchałam jego rad i nakazów, pouczeń i reprymend.
Nie odszedł!
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ ZOSTAWIŁ ŚLAD... MISTRZ!
Otworzyłam oczy spoglądając na Solkana.
- Zonama Sekot. - powiedziałam.

View more

Wolisz mówić czy słuchać

Wyobraź sobie, że możesz być świadkiem dowolnego wydarzenia w przeszłości, teraźniejszości lub przyszłości – które wybierzesz?

Ścieżki MOCY są nieodgadnione.
Nie wiedziałabym, jak do tego doszło, ale byłabym intruzem w tych czasach, wydarzeniem które nie istniało w historii i doskonale wiedziałabym, że nie mogę dopuścić żeby to się zmieniło.
5000 BBY.
Korriban, starożytne miejsce silnie związane z Ciemną Stroną. Czego bym tam chciała doświadczyć: poczuć prawdziwie silną Ciemną Stronę, jej napór, szum w uszach przyprawiający o zawroty głowy. A ogrom tego co zobaczyłabym: nieuszkodzonych budowli, monumentalnych pomników nietkniętych przez czas, rabusiów, czy wojny... napawały respektem. Zimne spojrzenia wielkich statuetka Sithów zapewne śledziłyby każdy mój ruch ruch.
Jednak co byłoby prawdziwym moim celem? Dolina Mrocznych Lordów i pogrzeb Marki Ragnosa, upadek wielkiego imperium Sith, poświęconego dla żądzy władzy.

View more

Wyobraź sobie że możesz być świadkiem dowolnego wydarzenia w przeszłości