Ask @prohibidodieletta:

Oj Violu... < Przedłużył,podchodząc do ukochanej > Przecież nie o to mi chodziło skarbie... < Szepnął,powoli kładąc dłoń na ramieniu szatynki i niepewnie zaczynając ją po nim głaskać > Będę ją kochał mimo wszystko i lubię o niej rozmawiać,źle się wyraziłem,przepraszam... < Uniósł jej podbródek >

< Niepewnie uniosła wzrok na Hiszpana i spojrzała mu głęboko w oczy. > Nie chcę się na Ciebie gniewać, więc najlepiej zapomnijmy o temacie Leona, dobrze? Nie rozmawiajmy już o nim i naszych przypuszczeniach, bo nic nie jest pewne. < Westchnęła lekko, wymuszając delikatny uśmiech. > Ja w głębi serca liczę, że to będzie nasza córeczka. < Dodała, zabierajac dłoń narzeczonego ze swojego ramienia i splatajac ich palce. >

View more

Teoretycznie tak.., ale później zostanę na dwa tygodnie sam.. < westchnąłem cicho > Może jednak uda Ci się ich jakoś przekonać? < zapytałem zabierając jej dłoń z mojego policzka i splatając nasze palce >< Wolałem, aby Violetta była tutaj w Buenos Aires.. Mógłbym przynajmniej ją codziennie widywać. >

❤Doviko❤
Porozmawiam z nimi wieczorem i postaram się postawić na swoim. W końcu nie mogą mi cały czas rozkazywać, bo jestem pełnoletnia. < Szepnęłam, lekko wzruszając ramionami. > A teraz mógłbyś mnie przytulić, bo bardzo mi tego wczoraj brakowało. Tęskniłam za Tobą, kiedy zostałam sama w domu...< dodałam szybko, chcąc zmienić temat. >

View more

< Otworzył drzwi,przepuszczając szatynkę pierwszą i po chwili wychodząc za nią > Możemy o tym teraz nie rozmawiać? < Spytał,zamykając za sobą drzwi i kierując wzrok na ukochaną > Nie chcę psuć sobie dnia,gadaniem o dziecku,które może być tego gwałciciela... < Westchnął,łapiąc ją niepewnie za dłoń >

Sam zacząłeś ten temat, wiec teraz nie miej do mnie pretensji. < westchnęła, zabierając swoją dłoń i chowając ręce do kieszeni bluzy. > Dziękuję, że właśnie przyznałeś, że temat mojej córki Cię męczy. Jeśli sobie tylko życzysz, nie będę Ci już wiecej o niej mówiła. < dodała po chwili, nawet nie patrząc na Hiszpana. > < zdenerwowały ją jego słowa i momentalnie popsuły jej dobry humor. >

View more

< Niepewnie i powoli uniósł wzrok na ukochaną,zastanawiając się > Ee...tak,obiecuję...kochanie... < Wyszeptał cicho,opuszczając szybko wzrok na podłogę > A teraz....możemy już iść? < Spytał po chwili,nadal wpatrując się w podłogę i trzymając dłoń narzeczonej >

< Westchnęła lekko, po czym pokiwała głową i skierowała się z Hiszpanem w kierunku drzwi. > Możesz mi powiedzieć, dlaczego tak niechętnie sie na to zgodziłeś? Nie chcę słuchać od Ciebie co dwa dni, że to dziecko może być Leona, bo wystarczy mi, że sama cały czas o tym myślę...< Szepnęła, patrząc przed siebie. >

View more

Violetta odebrała, a ja spokojnie czekałem aż skończy rozmawiać. Gdy to zrobiła stanęła przede mną w nie najlepszym humorze co było widoczne. Chwilę później powiedziała mi o co chodzi. > Ale Ty chyba nie musisz jechać z nimi? < zapytałem z nadzieją, choć byłem już pewien odpowiedzi.

❤Doviko❤
Przepraszam, już podjęli decyzję, jak zwykle nie pytając mnie o zdanie. < Westchnęłam cicho, powoli unosząc wzrok na Hernandeza i głaszcząc go po policzku. > Ale mamy dla siebie jeszcze tydzień kochanie, wiec spędźmy go, nie przejmując się wyjazdem. < Dodałam szybko, chcąc znaleźć jakiekolwiek plusy wspaniałego pomysłu moich rodziców. >

View more

Tak,tak masz rację....przepraszam... < Szepnął,wstając z kanapy i stając przed ukochaną > A tetaz nie przejmujmy się Leon'em,ani niczym innym,tylko spędźmy miło czas... < Posłał szatynce ciepły uśmiech,łapiąc ją za dłonie i podnosząc z sofy >

< Stanęła przed narzeczonym, trzymając go za dłonie i splatając ich palce. > W takim razie obiecaj, że po rozmowie z Leon'em, nie będziesz już o nim wspominał, dopóki nie urodzę i nie zrobicie testów. < Szepnęła, wypuszczając jedną rękę z uścisku i głaszcząc nią policzek Hiszpana. >

View more

Wolę się kochanie o tym sam przekonać. < odparłem z uśmiechem głaszcząc kciukiem dłoń szatynki.W pewnym momencie telefon Violetty zadzwonił. > Odbierz.. < powiedziałem wypuszczając jej dłoń z uścisku. Gdy wyciągnęła biały przedmiot szybko zobaczyłem na wyświetlaczu napis ''Mama'' .. Hymm ciekawe....

❤Doviko❤
< Westchnęłam lekko, po czym przejechałam palcem po ekranie telefonu i zaczęłam rozmawiać z mamą...Muszę przyznać, że jednak lepiej było tego nie robić. Rozmowa jedynie mnie zdenerwowała i odłożyła nowych problemów. > Moi rodzice chcą wyjechać na dwa tygodnie do Madrytu...< Szepnęłam bardzo cicho, stajac przed Diego i opuszczajac głowę do dołu. Jak ja wytrzymam bez niego przez całe czternaście dni? >

View more

Haha i prawidłowo :D A widziałaś 'diego i violetta girlfriend' albo 'diego i violetta impossible olvidare'? *.* +Hahaha lepiej już siedźmy cicho,bo fanki Leonetty wyzwą nas i Dielettę od najgorszych :'D

Widziałam, świetne są, z resztą jak wszystkie filmiki o tych słodziakach :D *--*
+ W takim razie tak na osłodę dla wszystkich fanek Leonetty i Leon, muszę przyznać, że w pewnych momentach Pan Verdas ma tu cudowny uśmiech :))))
https://www.youtube.com/watch?v=_y1iJGxR_18

View more

< Uśmiechnął się szeroko,mocno wtulając w ukochaną i obejmując ją w pasie > Więc będę ją usypiał jak najczęściej... < Zaśmiał się słodko,jedną dłoń kładąc na udzie szatynki i delikatnie ją po nim głaszcząc > Obawiam się jednak,że to Leon będzie się nią opiekował... < Powiedział bardzo cicho >

< Westchnęła lekko, odrywając się od ukochanego i lekko kręcąc głową. > Nawet jeśli będzie ona córką Leona, to i tak nie pozwolę mu się nią opiekować. Jesteś jedyną osobą, która może być dla niej ojcem i nie wyobrażam sobie, żeby ktokolwiek inny ją wychowywał. < Szepnęła, wstając z kolan Hiszpana i siadając obok niego na kanapie. >

View more

Jak ja kocham tę dziewczynę . < powiedział z uśmiechem i patrzył przez chwile w okno > < po chwili podjechał wózkiem po telefon i zadzwonił do swojej przyjaciółki > (( Jestem kochanie ♥ ))

< przygotowała masę i wstawiła gofry, po czym zabrała się za krojenie owoców. > < gdy po niecałej godzinie wszystko było już gotowe, położyła śniadanie na talerzyki, po czym zaniosła je na tacy do swojego pokoju. >
(( nareszcie ♥♥ ))

View more

Ja tam codziennie oglądam nałogowo ich filmiki,chyba,że mam wolny net haha :D ^^ Ale...ja to już chyba wszystkie jakie są o Dieletcie obejrzałam :c xD <3 Hahahaha też dziś je oglądałam i...wolę nic nie pisać,bo wypowiedziałam się już na profilu koleżanki i dostałam hejty haha :D

Ja nie obejrzałam jeszcze wszystkich, ale powoli się ku temu zbliżam haha :D <333
Osz kurcze, po co ja to pisałam? Zaraz zapewne ktoś każe mi sie iść leczyć XDD

View more

Wtedy zamienię się w Shreka, a ty w moją Fionę < zaśmiał się > Wyczaruje sobie osła, który odwróci uwagę smoka, włamię się do twojego zamku i porwę cię wbrew twojej woli < powiedział z zadziornym uśmiechem > A pocałunkiem zamienię cię z powrotem w księżniczkę < dodał słodko >

agnieszka
I tak bym Ci uciekła, bo Ty pozostałbyś brzydkim ogrem, z którym na pewno nie mogłabym tworzyć pary. < zaśmiała się cicho, po czym dyskretnie złapała go za dłoń pod ławką i splotła ich palce. > Ale myślę jednak, że lepiej będzie, jeśli zostaniemy Violettą i Diego, bo nasz bajka jest o wiele ciekawsza od wszystkich, które czytałam, jak byłam mała. < szepnęła z uśmiechem, puszczając mu oczko. >

View more

Kiedy będę tylko normalnie funkcjonował to Ty będziesz moją księżniczką i twoja najmniejsza prośba będzie dla mnie rozkazem . < powiedziała z uśmiechem i pogłaskał ją po ręce > Możesz podwieść mnie do okna ?. < spytał patrząc na ukochaną > (( A w sumie dobrze kwiatuszku ♥ ))

< Uśmiechnęła się szeroko i szczerze, słysząc słowa ukochanego. > < chwilę później podwiozła go do okna, tak jak poprosił, po czym stanęła przed nim. > W takim razie bądź teraz grzeczny, a ja postaram się wrócić do Ciebie jak najszybciej skarbie. < szepnęła z uśmiechem, cmokając go w policzek i kierując się w stronę drzwi. >
(( no to dobrze słoneczko ♥ co porabiasz? ^^ ))

View more

Jejku,nie piszcie tak już,bo dopiero co się troszeczkę uspokoiłam :'c ♥ Ja zawsze będę pamiętała o moich pierwszych idolach i tym serialu ;') +Kochanie jak coś,to ja dzisiaj zbyt długo nie będę i jutro prawie wcale,bo jadę do taty do Holandii,a to długo się jedzie :)

Ja również nigdy nie zapomnę o tych wspaniałych trzech latach ♥
+ Straszna szkoda kochanie, ale rozumiem i będę czekać na pytania od Ciebie :* Dzisiaj jestem sama w domku, więc możemy pisać i pisać, kiedy jeszcze będziesz miała czas:)

View more

< Uśmiechnął się i usiadł obok ukochanej > Dziękuję kochanie,jesteś wspaniała. < Szepnął jej na ucho,zapinając guziki od koszuli i po chwili biorąc widelec do ręki > < Po kilkunastu minutach talerz był pusty,a Hiszpan odłożył na niego widelec > Było pyszne kotku. < Musnął policzek narzeczonej >

< Uśmiechnęła się słodko, wstając z kanapy i biorąc talerz w rękę. > Cieszę się, że Ci smakowało kochanie. < szepneła, po czy,m poszła do kuchni i odłożyła talerz do zmywarki. > < Po chwili wróciła do salonu i usiadła obok narzeczonego, opierając głowę o jego ramię. > W takim razie, co teraz robimy? < spytała, będąc ciekawa niespodzianek przygotowanych przez Hiszpana. >

View more

Jezuuuuuu...ja na tym najbardziej się rozkleiłam ;-------------------; Ale obejrzałam wszystko,bo nie mogłam się powstrzymać i...nie wierzę,że to się kończy :c Ten serial tyle dla mnie znaczy...;'c ♥ Jejku,jestem szczęśliwa,że mogłam w tym wszystkim uczestniczyć ;') <3

Aaa ja rozkleiłam się, kiedy obejrzałam jak Vilu wspomina wszystkie trzy lata i zapisuje coś w pamiętniku, a na koniec go zamyka i...Będzie mi tego wszystkiego strasznie brakowało:(((((
Dzięki temu serialowi odkryłam swoją pasję do pisania opowiadań, poznałam na blogach i na asku wspaniałe osoby, znalazłam sobie mężów ♥♥ Cieszę się, że przekonałam się do "Violetty" i zaczęłam oglądać ten cudowny i niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju, serial :))

View more

Tak? < powiedział ze śmiechem > A gdzie będziemy spać? < spytał szepcząc jej na ucho > W wannie, na kanapie czy może na podłodze < wymieniał próbując powstrzymać śmiech > No chyba, że masz jeszcze jakiś propozycje < dodał szybko > ( Aniołku dzień dobry ❤ Zaraz wracam :** )

agnieszka
< zaśmiała się cicho, kładąc ręce na ławkę i bawiąc się długopisem w jednej dłoni. > Ja będę spała w swoim wygodnym łóżeczku,a Ty kochanie...W sumie możesz spać na podłodze obok mnie, żeby było mi raźniej i żebym czuła się bezpiecznej. < szepnęła z uśmiechem, patrząc na chłopaka. >
(( witaj motylku ♥ dobrze, w takim razie czekam :* ))

View more

Ale taka prawdę skarbie .. < szepnął i odwrócił sie delikatnie w jej stronę > Ja bym chciał przygotować dla ciebie śniadanko, ale nie mam jak .. < westchnął trochę smutno patrząc na ukochaną > (( Jak się spało ? ♥ ))

< lekko się nachyliła i czule pocałowała ukochanego w czoło, wymuszając delikatny uśmiech. > Nie martw się skarbie, kiedy będziesz mógł już normalnie funkcjonować, przygotujesz mi przepyszne śniadanko. < szepnęła, po chwili wchodząc z chłopakiem do swojego pokoju. >
(( nawet dobrze, mimo, że spałam dzisiaj tylko do 9 :o :D a Tobie złotko? ♥ ))

View more

< Lekko się zaśmiał,odprowadzając dziewczynę wzrokiem > Wiedziałem! < Krzyknął za nią śmiejąc się > < Wstał z sofy i skierował się do sypialni > < Wyjął z szafy czyste ubrania i poszedł do łazienki > < Wziął szybki prysznic i wykonał wszystkie poranne czynność > < Ubrał przygotowane rzeczy i wyszedł

< przygotowała potrzebne składniki i zaczęła przygotowywać śniadanie dla ukochanego. > < kiedy po kilkunastu minutach Hernandez wrócił do sypialni, zdążyła już wszystko zrobić i podać jedzenie na stół. > Smacznego skarbie. < uśmiechnełą się, siedząc na kanapie i widząc narzeczonego. >

View more

Trochę zdziwiły mnie jej słowa. Jeszcze przed sekundą widziałem jej posiniaczone udo które nie wyglądało na nie bolące. ~ Napewno Cię nie boli? ~ dopytałem przenosząc na nią wzrok. ~ Masz kochanie rozciętego palca.. Wątpię byś dała radę tańczyć. ~ dodałem poważnie.

❤Doviko❤
< Westchnęłam lekko, zatrzymując się i stając naprzeciwko ukochanego. > Może być trochę trudno, ale ja jestem przecież silną i odważną dziewczynką. Nawet, jeśli poczuję ból, to i tak chcę przyjść na zajęcia, żeby się z Tobą spotkać. < Szepnęłam z delikatnym uśmiechem, delikatnie głaszcząc dłoń Hiszpana kciukiem. >

View more

< uśmiechnął się pod nosem > Violetto Castillo tego się po tobie nie spodziewałem < szepnął jej na ucho z zadziornym uśmiechem > < szybko wypakował potrzebny zeszyt i książkę, po czym ponownie odwrócił się w jej stronę > Ale na pewno czujesz się już lepiej? < spytał troskliwie >

agnieszka
< delikatnie pokiwała głową, z lekkim uśmiechem. > Mówiłam Ci już, że przy Tobie czuję się o wiele lepiej. < szepnęła, puszczając mu oczko. > Ale czego się po mnie nie spodziewałeś? Przecież to, że będziesz u mnie nocował, nie znaczy, że będziesz spał ze mną w jednym łóżku. < zaśmiała się po chwili. >

View more

Next