Ask @przemysleniamaniaka:

Czy ktoś z kręgu twoich znajomych podchodził negatywnie do twojego hobby?

Ze znajomych raczej nie. Z rodziny - owszem, zdarzało się krzywe patrzenie na moją komiksomanię czy miłość do animacji. Ale nauczyłem się nie zwracać na to uwagi. Nie wszyscy muszą rozumieć moją pasję - ważne, że ta pasja sprawia mi radość. Jeśli ktoś tej radości nie rozumie - jego sprawa.

View more

Co sądzisz o tym, że robią amerykańską wersję "Ghost in the Shell"?

Mam mieszane uczucia. Bez wątpienia "Ghost in the Shell" jest materiałem idealnym dla Hollywood, ale jest też materiałem, który Hollywood może bardzo łatwo schrzanić. Nie wiem też, jak się ustosunkować do pierwszych wieści obsadowych, bo z jednej strony: "Hurra, Scarlet Johansson!", a z drugiej: "Ale dlaczego nie będzie żadnych Japończyków?" Owszem, rozumiem w pewnym sensie potrzebę "przekładu" "Ghost in the Shell" na realia amerykańskie, ale no właśnie - czy to jest rzeczywiście potrzeba, a nie przestarzały sposób myślenia ekipy producentów? Tak czy siak - czekam na efekty. Może mimo wszystko się uda.

View more

Miłość czy przyjazń ? Obserwuje :D

Bartek :)
Dzięki za obserwowanie. Co do pytania: bardzo nie lubię takiego stawiania sprawy (uwaga, wchodzę w tryb Paulo Coelho). Po pierwsze, życie nie jest tak proste i nie daje do wyboru tylko dwóch, wspomnianych przez Ciebie możliwości jako czegoś, co stoi po przeciwnych biegunach. Po drugie, mam wrażenie, że trochę dzisiaj odbieramy wartość i prawdziwe znaczenie słowu "miłość"; lubimy nazywać miłością jakieś pierwsze wrażenie, zauroczenie, pożądanie. Tymczasem miłość to jest coś, co trzeba w sobie wypracować; coś, co przychodzi z czasem. I jeśli coś takiego się osiągnie wraz z drugą osobą, to pytanie "Miłość czy przyjaźń?" w ogóle nie ma sensu.

View more

Która ze sławnych osób ma urodziny w tym samym dniu, co Ty?

Np. Lena Dunham, Yaya Touré, Suzuki Kōji czy (żeby nie było tak zagranicznie) Magda Walach. Plus, coby dodać czynniki religijne, tego dnia w 1917 roku doszło do pierwszego objawienia w Fatimie, a dziesięć lat przed moimi narodzinami, doszło do nieudanego zamachu na Jana Pawła II (stąd - ciekawostka - mam na drugie imię Karol).

View more

Który film jest Twoim zdaniem przereklamowany?

"Fight Club". To znaczy tak: reżysersko to jest majstersztyk, jedna z najlepszych rzeczy jakie zrobił Fincher. Rozwiązania wizualne, poukrywane sugestie - naprawdę super. Ale fabularnie mnie to nie rusza.
Po pierwsze, domyśliłem się największego zwrotu akcji już w momencie, gdy główny bohater poznał Tylera w samolocie - od razu się zapaliła lampka pt. "a co jeśli...". Czyli elementu zaskoczenia pod koniec nie było.
Po drugie, zupełnie nie kupuję przesłania tej opowieści. Wnioski, które Palachniuk wyciąga w swojej książce, a które potem Fincher i Uhls podejmują w filmie, wydają mi się dość uproszczone; spojrzenie na świat zaś krótkowzroczne i niedojrzałe.
No, ale to moje zdanie i zdaję sobie sprawę z tego, że pewnie jestem jedyną osobą na świecie, która tak o "Fight Clubie" sądzi.

View more

Next