@psycholog_pisze

Monika Kotlarek

Ask @psycholog_pisze

Sort by:

LatestTop

Previous

A czy psycholog szkolny powie moim rodzicom o myślach samobójczych, jeśli jestem już pełnoletnia?

Teoretycznie tak. W praktyce jednak wygląda to tak, że po zgłoszeniu myśli samobójczych, psycholog będzie chciał przede wszystkim z Tobą porozmawiać, nawiązać relację, dowiedzieć się trochę więcej. Dopiero, gdy zaistnieje poważne podejrzenie o zagrożeniu Twojego życia, wtedy najprawdopodobniej zgłosi sprawę rodzicom, ale zachęcam mocno do rozmowy z psychologiem szkolnym. Na pewno będzie chciał wesprzeć, pomóc, dowiedzieć się czegoś więcej. Liczy się przede wszystkim zaufanie. Dopiero, gdy nastąpi sytuacja patowa, wdroży niezbędne procedury. Tak podejrzewam i takie informacje uzyskałam od znajomego psychologa szkolnego (którym ja nie jestem).

Dzień dobry, mam 15lat i nigdy jeszcze nie miałam chłopaka i kocham takiego jednego i wiem ze on mnie też kocha. Chciałabym mieć chłopaka ale się boje..Czy to normalne? Wiem że go ranie ze trzymam go w nie pewności ale sama poprostu czuje ze nie jestem na to gotowa mimo iż tego chce. Co mam zrobic?

Przede wszystkim nie zmuszać się do tego, czego nie chcesz, nie czujesz itp. Jeśli czujesz, że ranisz tego chłopaka, porozmawiaj z nim na spokojnie, że nie czujesz się jeszcze gotowa na relację. Wyjaśnij mu sytuację.
To zupełnie normalne, że czasem nie czujemy się gotowi na związek lub po prostu go nie chcemy. najważniejsze, byś postępowała w zgodzie ze sobą.

czy jeśli mam myśli samobójcze i zawsze plan w związku z tym sam przychodzi mi do glowy to muszę z kims o tym porozmawiac czy mogę poczekać i to minie

Jeśli z myślami samobójczymi pojawiają się konkretne plany, jest to sytuacja potencjalnie niebezpieczna, dlatego zawsze (nawet o samych myślach) warto porozmawiać z psychologiem.
Liked by: ◊ Sooooosik^^

Related users

Co Pani uważa o kontakcie sms-owym pacjenta z psychologiem?

Jeśli smsem zadajemy pytanie lub prosimy o krótką radę - nie widzę w tym nic złego. Natomiast poprzez smsy czy wiadomości czy komunikator, nie ma możliwości, by uzyskać konkretną pomoc lub odbyć terapię.

Jak poradzić sobie z myślami samobójczymi? Okaleczam się i chodzę do psychologa, ale nie umiem przyznać się do tych myśli, a mam ich coraz więcej, da się ich jakoś pozbyć?

Wypowiedzenie ich na głos często może przynieść ulgę. Spróbuj się przełamać, zaufać w pełni psychologowi i powiedzieć mu o swoich myślach. On jest po to, by Ci pomóc także się z nimi uporać. Samemu bardzo trudno może być się z nimi uporać. Skorzystaj z pomocy psychologa. Po to on jest.
Liked by: Ana. ◊ Sooooosik^^

Nawet jesli ktos okalecza sie co pare miesięcy? ;o

Domyślam się, że to jest druga część do jakiegoś pytania, ale się nie domyślę, do którego więc proszę o podpowiedź.

Jesli ktos sie okalecza i chce to robic, nie chce chodzic do psychologa, to nikt nie moze go zmuszac, prawda?

Na siłę nie można komuś pomóc. Nawet jeśli rodzice siłą zaprowadzą dziecko do specjalisty, to jaki to będzie miało efekt? Mogą oczywiście zmusić go do leczenia w szpitalu psychiatrycznym. Tam już, niestety, grozi przypięcie pasami, by nie było zagrożenia życia i więcej samookaleczeń. Może warto jednak rozważyć pomoc?

Ciężkie jest oddzielenie życia prywatnego od zawodowego? Często poza gabinetem myśli Pani o swoich pacjentach?

Wiele zależy od pacjenta. Przy trudnym przypadku "zabieram pracę do domu", ale myślę pod kątem tego, jak mu pomóc, jakie techniki zastosować, o co jeszcze mogę dopytać, co można zrobić itp. Wszyscy pacjenci są ważną częścią mojego życia, jednak nauczyłam się oddzielać gabinet od domu. Mam czas na pasje i życie prywatne i umiem to oddzielić. Poza gabinetem (prócz bardzo trudnych przypadków) nie ma pacjentów. Jestem ja i moje życie.
Liked by: ◊ Sooooosik^^ Effy

Czy antydepresanty pomagają? Wiele osób twierdzi, że otępiają, czy to prawda?

Dobrze dobrane leki psychiatryczne absolutnie nie otępiają, ani nie utrudniają codziennego funkcjonowania. Ludzie je przyjmują i prowadzą zupełnie normalne codzienne życie. Chodzą do szkoły, pracy, mają rodziny, hobby itd.
Dziś są leki nowej generacji, które mają coraz mniej skutków ubocznych, jednak zdarzają się sytuacje (rzadko, ale się zdarzają), że leki czy odpowiednią dawkę trudno jest dobre od razu za pierwszym razem. Wtedy można odczuwać jakieś skutki uboczne. Może lekkie otępienie lub nadmierną senność czy inne dolegliwości, które mijają po jakimś czasie lub po zmianie substancji czynnej w lekach.

Przepraszam ze pani tak "spamuje ' w kilku pytaniach ale nie mam jak napisać a tutaj jestem anonimowa i poprostu Dziękuję z góry ze pani odpowiedziała:/

Odpowiem zbiorczo na wszystkie Twoje pytania. Niestety nie wiem, co może być przyczyną Twoich dolegliwości, ponieważ nie jestem dermatologiem. Najlepiej by było, gdybyś skontaktowała się z lekarzem, którzy obejrzy Twoją skórę i zobaczy czy to taka natura czy coś można z tym zdziałać. Nie ma się czego wstydzić. Poproś rodziców o umówienie Cię do lekarza i zapytaj go o to, co Ci doskwiera. Tak będzie najlepiej. :)

Jakie kroki może poczynić psycholog, jeżeli wspomni się o samookaleczaniu, w przypadku osoby niepełnoletniej?

Czego się najbardziej obawiasz?
Bardzo wiele zależy od psychologa. Dla mnie osobiście najważniejsze jest zaufanie pacjenta i chciałabym najpierw przede wszystkim zdobić zaufanie i nawiązać relację. Natomiast istotne jest też to, czy samookaleczenia poważnie zagrażają Twojemu zdrowiu lub życiu. Wtedy psycholog ma obowiązek powiadomić rodziców i zasugerować kontakt z lekarzem psychiatrą, a w niektórych przypadkach nawet szpital. Ale tak jak mówiłam, wszystko zależy od psychologa, od formy samookaleczania, od osoby zgłaszającej się po pomoc itd. To sporo czynników. Trudno na to jednoznacznie odpowiedzieć.
Mimo wszystko, psycholog jest po to, by POMAGAĆ i wierzę, że zrobi wszystko to, co uzna, że należy zrobić, by jak najlepiej pomóc potrzebującemu, dlatego warto powiedzieć mu o wszystkim bez obaw o to, gdzie i komu może to ewentualnie zgłosić.

View more

Chodzę na terapię, niedawno rozwiązywałam test diagnozujacy depresję, po przeanalizowaniu wyników terapeutka powiedziała mi, że mam "podwyższone skale depresyjnosci", nie zapytalam jednak co dokładnie to oznacza. Może wie Pani o co chodzi,jaki jest wynik? Miłego wieczoru.

Nie wiem jaki test dokładnie rozwiązywałaś, jednak testy psychologiczne są bardziej traktowane poglądowo, niż do jednoznacznej konkretnej diagnozy. Do tego potrzeba dużo więcej, w tym także pogłębionego wywiadu.
Podwyższone skale depresyjności wcale nie muszą oznaczać, że cierpisz na depresję. Wskazywać to może na to, że w chwili przeprowadzania testu byłaś w lekkim stanie depresyjnym lub borykasz się z depresyjnymi myślami. Możliwe, że to jedynie chwilowy stan, który minie za jakiś czas. Nie znaczy to, że chorujesz, ale warto zwracać uwagę na swoje emocje i zachowania pod tym kątem.
Trudno jest mi się jednoznacznie wypowiedzieć, ponieważ nie wiem jaki to był dokładnie test. Natomiast na przyszłość, jeśli coś Cię martwi lub chcesz coś doprecyzować - pytaj psychologa śmiało i wprost. On jest tam dla Ciebie, by Ci pomóc i odpowiedzieć na wszystkie pytania i rozwiać wszelkie wątpliwości :)

View more

Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku, samych sukcesów w pracy i życiu osobistym, żeby psychologia każdego dnia stawała się dla Pani większą pasją, a wpisy na blogu były nadal tak samo inspirujące i wprowadzające w ten niesamowicie ciekawy świat! :3 <3

Bardzo bardzo bardzo dziękuję! Wspaniałe życzenia! Wszystkiego dobrego :*

Do koleżanki z roku na studiach przyczepił się pewien człowiek z roku i uprawia końskie zaloty. Chciałbym jakoś pomóc, ale brakuje mi pewności siebie żeby go porządnie opieprzyć, poza tym nie wiem czy to by coś dało. Co robić?

Przede wszystkim pytanie, czy koleżance to naprawdę przeszkadza, skoro cały czas na to pozwala? Dopóki nie wyrazi prośby o pomoc wprost, to nie sądzę, by należało ingerować. Jest dorosła i sama dobrze wie, co jej przeszkadza, a co może pochlebia. Jeśli poprosi o pomoc, wtedy można po prostu z "delikwentem" porozmawiać wprost, ale nadal najlepiej, by zrobiła to koleżanka, nie osoby postronne.

Czy myślenie o tym, że chciałoby się zasnąć, nie obudzić, zniknąć z tego świata na jakiś czas... jest jakąś częścią symptomu depresji?

Może tak być, jednak jest tyle dodatkowych objawów, że na pewno nie jest to jedyny symptom, zwłaszcza, że w życiu bardzo wielu ludzi, także zdrowych, czasem w trudnych momentach mogą się pojawiać takie myśli. Więcej objawów znajdziesz tutaj: http://psycholog-pisze.pl/o-pani-d-nieco-naukowo/

Witam. Moje pytanie dotyczy snu. Ostatnio dowiedziałam się, kogo kocha chłopak w którym jestem od 1,5 roku zakochana i on o tym wie. Znam tą dziewczynę i ona Niezbyt miła i troche bezduszna. Śniło mi się, że go odtrąciła i z żalu on popełnił samobójstwo. Śni mi się to już pare dni. Co to oznacza?

Nie zajmuję się analizą snów. Nie ma możliwości, by jednoznacznie powiedzieć, co dany sen może oznaczać. Ogólnie, w psychologii, mówi się o tym, że sny "opowiadają" metaforycznie o tym, co dzieje się w naszej podświadomości. Być może podświadomie kiedyś o takiej strasznej sytuacji myślałaś, może jest to coś, czego się obawiasz. Jest tyle możliwości interpretacji, że naprawdę niemożliwe jest, by jednoznacznie powiedzieć, co może oznaczać nasz sen. Spróbuj nie patrzeć na niego wprost i jednoznacznie.
Liked by: Katy_750

Uwielbiam panią! Czytając posty na blogu czuję się jakbyśmy były najlepszymi przyjaciółkami, tak bardzo utożsamiam się z pani przekonaniami. Czasami aż wręcz nie mogę uwierzyć, że w internetach może powstać treść tak bardzo spójna z tym, co czuję :D

Jest mi tak szalenie miło, że aż nie wiem co napisać :) Dziękuję i cieszę się, że znalazłaś na blogu takie trochę swoje miejsce w internecie. Pozdrawiam mocno :)

https://www.youtube.com/watch?v=EJ_S5Rjt_iI może się jakoś Pani do tego filmiku odnieść? czy rzeczywiście depresja tak wygląda?

Depresja u chorych może przybierać różne postaci, natomiast ten filmik jest niezwykle prawdziwy. Rzeczywiście depresja postępuje, ludzie uczą się udawać, wszystko to, co było fajne przestaje ekscytować, zaczyna się powolne "umieranie", wszechogarnia poczucie bezsensu, pojawiają się myśli samobójcze, permanentne zmęczenie. Tak, myślę, że w bardzo wielu przypadkach depresja rzeczywiście tak wygląda (zapewne z jakimiś drobnymi różnicami indywidualnymi).

Uważasz, że dzisiejsze społeczeństwo zbyt dużo czasu spędza "w internecie"? Jeśli tak, to jakie są tego przyczyny? Miłego dnia, miesiąca, roku... Miłego życia :)

Dzisiejszy świat to także świat internetu. Nie można go tak do końca jednoznacznie rozdzielić. Najważniejsze jest, by zachować umiar we wszystkim, a w internecie spędzać czas na wartościowych rzeczach. Kontakty z fajnymi ludźmi, czytanie mądrych rzeczy, od czasu do czasu jakieś odstresowanie.

mam dość siebie, najchętniej teraz popełniłabym samobójstwo, nie mam nawet żadnych perspektyw na przyszłość, a myślę o tym już długo i chce to zrobić

Proponuję, żebyś o swoich myślach powiedziała komuś, najlepiej psychologowi, który będzie mógł pomóc wyjaśnić przyczyny, rozwiązać problemy i zwyczajnie wesprzeć.

Next

Language: English