@psycholog_pisze

Monika Kotlarek

Ask @psycholog_pisze

Sort by:

LatestTop

Previous

Ma Pani jakieś sposoby na "uodpornienie się" na negatywne emocje ze strony innych ludzi? Jak radzić sobie w towarzystwie toksycznych osób (kiedy nie można po prostu wyrzucić ich z życia)?

Uodpornić można się tylko poprzez doświadczenie. I nauczenie się by nie reagować na nieprzyjemne komentarze. Na blogu był wpis o tym jak sobie radzić z hejtem.
Życzę dużo siły i cierpliwości, cierpliwości, cierpliwości.

Related users

Chłopak zaczął brać narkotyki, nazywa się ćpunem itd. Nie rozmawialiśmy ze sobą rok, a teraz powtarza wszystko wróciło i powtarza, że mnie kocha, ale nie chce mnie skrzywdzić, dlatego unika relacji ze mną. Jak mogę mu pomóc, skoro on nie chce się leczyć? Boję się, że to może źle się skończyć.

Niestety, jeśli chłopak sam nie chce podjąć leczenia i nie chce pomocy od nikogo, to nic nie można zrobić konkretnego. Można z nim rozmawiać, namawiać, prosić itd., ale to wszystko. On sam musi dojrzeć do tego, że nie da się żyć tak, jak on robi to aktualnie i że chce zacząć się leczyć.

Mam mały problem. Wizyty są raz w tygodniu więc często ingerują w plany. Nie wiem co mówić znajomym, gdy muszę odmówić spotkania o danej godzinie tak by nie mówić o psychologu, ale i nie kłamać...Raz już miałam taką sytuacje i mówiąc o 'lekarzu' były dodatkowe pytania...Nie mam pomysłów :(

Moim zdaniem warto spróbować powiedzieć wprost o psychologu (może ktoś ze znajomych też chce skorzystać z pomocy, ale się np. boi?), a jeśli bardzo chcesz tego unikać, to można coś wymyślić typu zajęcia dodatkowe, korepetycje, fitness, spotkania rodzinne albo "babskie sprawy", to często zamyka usta pytającym. Ale zastanów się na tym, by powiedzieć wprost o psychologu i odpowiedzieć na pytania znajomych. Natomiast oczywiście nie wszyscy muszą wszystko wiedzieć, więc w przypadku dalszych znajomych odpowiedź "lekarz" powinna być wystarczająca, a na dodatkowe pytania można zawsze powiedzieć, że nie chcesz więcej mówić, bo to zwyczajnie Twoja sprawa prywatna. I już.

Bardzo trafiła do mnie notka o "morzu...". Teksty, który poruszają we mnie coś tam w środku są moimi ulubionymi. Jednak smutne, że na postawione tam pytanie odp. "tak". I w metaforycznym sensie i w 'rzeczywistym'. Bo w obu jest coś co pociąga, uzależnia. Masochizm? Czy już przyzwyczajenie? Pozdr!

Nie wiem czy masochizm czy uzależnienie. My, jako ludzie, lubimy siebie testować. Siebie, swój umysł, wytrzymałość, wyobraźnię. Poza tym uwielbiamy odczuwać ulgę, gdy to co złe mija. Dlatego np. lubimy horrory.

Co może Pani poradzić w sytuacji, gdy jest tak, źle, że człowiek leży i nie ma siły nawet ruszyć ręką bo "w środku" boli go dosłownie wszystko...Nie ma alkoholu,nie ma leków...A jest tyle rzeczy do zrobienia. I choć się na chwile pozbierasz to i tak to wraca. Pytam na ten moment, bo wizyta umówiona.

Jeżeli jest już umówiona wizyta z psychiatrą, to znaczy, że jest w nas jeszcze trochę siły, by walczyć o siebie. Gdy nie ma siły się nawet ruszyć, to ciężko jest robić cokolwiek produktywnego czy wymagającego. Nie ma w tym absolutnie nic złego.
Warto byłoby się zastanowić nad odrywaniem myśli. Np. serial, który sobie może lecieć w tle, film, TV, książka (jeśli jest koncentracja i uwaga i siła na to).
Można też spróbować spisać sobie na kartce to, co chcemy powiedzieć lekarzowi, czasem coś nam może umknąć, a taka rozpiska da nam zajęcie na czas oczekiwania.
Warto nauczyć się dawać sobie prawo do takich dni, które są kiepskie i mało produktywne. Nie zawsze i nie wszędzie musimy zawsze pędzić. Czasem taki spokojny dzień, gdzie sobie leżymy i oglądamy ulubiony serial, pozwala chociaż odrobinę naładować akumulatory.
Trzyma mocno kciuki.

View more

I jeszcze jedno pytanie jeśli można. Pani skierowała mnie na dwa testy psychologiczne. Czy takie testy są gdzieś dostępne do wcześniejszego przejrzenia? Wtedy mogłabym już zastanowić się nad odpowiedziami. Albo jeśli są one różne to czy można znaleźć jakiś przykładowy? Z góry b.dziękuję! :)

Testy psychologiczne nie są nigdzie dostępne. Inaczej każdy mógłby się z nimi zapoznać i przygotować do odpowiedzi, czego nie powinno się absolutnie robić. Testy rzadko mają siłę diagnostyczną i nie opiera się na nich całej terapii czy diagnozy. Są one jednym z elementów wywiadu i ważne jest, by być w nich najbardziej szczerym, jak to tylko możliwe. W końcu chodzi o nasze zdrowie i dobre samopoczucie, prawda? A psycholog ma za zadanie Ci pomóc z czymkolwiek do niego pójdziesz.
Dlatego nie obawiaj się, że "nie przygotujesz się" do odpowiedzi. Nikt się na nie nie może przygotować. Zrelaksuj się przed testami i podejdź do nich z czystą głową i odpowiadaj tak, jak wiesz/czujesz :) To najlepsze, co możesz zrobić dla siebie :)

Dzień dobry. Po wizycie dokładnie analizuję to co powiedziałam i denerwuje się, że było coś źle, nie dokładne, coś mogło być głupie albo inaczej odebrane. To była moja pierwsza wizyta u tej pani psycholog (już stałej?). Chciałam zapytać czy I wizyta i wywiad są najważniejsze i mają całościowy wpływ?

Pierwsza wizyta i wywiad są ważne, by psycholog mógł lepiej poznać Ciebie i istotę problemu, z jakim przychodzisz, ale NIE ZAWAŻY to na całości terapii. Czasem bywa tak, że wstępny wywiad i diagnoza są uzupełniane, a nawet zmieniane. Psycholog wie doskonale, że nie każdy od początku jest otwarty i ufny. Czasem potrzebujemy więcej czasu na otwarcie się. Pierwsza wizyta i wywiad to taki wstęp tylko. Spotkanie "zapoznawcze".

Od jakiegoś czasu zastanawiałam się, co ze mną się dzieje, że są dni, kiedy tryskam energią, śmieję się, czuję, że naprawdę żyję... A są dni, kiedy najzwyczajniej nic mi się nie chce, na nic nie mam ochoty. Otóż byłam wczoraj u lekarza i dowiedziałam się, że mam zaburzenia hormonalne. Co teraz?

Zależy jakie są to zaburzenia hormonalne. Mogę podejrzewać, że chodzi o tarczycę. W takim wypadku należy dokładnie zapoznać się ze specyfiką takich zaburzeń, stosować leczenie farmakologiczne, zadbać o swoje zdrowie fizyczne - dietę, odpowiednią ilość ruchu. Ale i nie zapominać o psychice. Nauczyć się wrzucać na luz, wszyscy mamy przecież prawo do gorszych dni, to normalne i będzie się zdarzało. Poza tym warto nauczyć się relaksować, odpoczywać, regenerować siły, znaleźć pasję, która pomoże przetrwać trudniejsze chwile, a jeśli uznasz, że chcesz i potrzebujesz wsparcia jeszcze kogoś - zawsze można się skontaktować z psychologiem.
Z zaburzeniami hormonalnymi da się żyć i normalnie funkcjonować. Boryka się z nimi bardzo wiele osób. Warto o siebie zadbać i leczyć się u specjalisty endokrynologa. Trzymam mocno kciuki.

View more

Witam:) Nie orientuje się Pani może po jakim profilu w liceum jest szansa na dostanie się na psychologię? Na jaki profil Pani uczęszczała? Milego wieczoru

Z tego, co mi wiadomo, to sam profil nie bardzo ma znaczenie. Najważniejsze jest to, co będziesz zdawać na maturze. Listę przedmiotów branych pod uwagę na dany kierunek w poszczególnych uczelniach powinny być opisane na ich stronach. Ja byłam w klasie humanistyczno-prawnej :)
Liked by: Sprzymierzeniec.

2) W wysiłku fizycznym może coś być, bo odkąd przestałam regularnie ćwiczyć, coś chyba zaczęło się pogarszać. Zamierzam do niego wrócić. Kiedyś prowadziłam coś na wzór dziennika emocji, ale kiedy wracałam do jego czytania po jakimś czasie, źle to na mnie wpływało. Pozytywny na pewno założę. Dziękuję

Wysiłek i pozytywny dziennik i za jakiś czas powinno być już lepiej. W razie czego - pisz śmiało :) Pozdrawiam i życzę wytrwałości :)
Liked by: Sprzymierzeniec.

1) Dziękuję za odpowiedź o huśtawkach. W swoim przypadku wykluczam badania, ponieważ niedawno miałam zrobione wszystkie i wszystko jest w porządku. Stres? Trudno powiedzieć, czasem są to dni, w których tylko siedzę w domu, czasem nie, więc jako tako się czym stresować nie mam.

To, że siedzimy w domu niekoniecznie musi być równoznaczne z brakiem stresu. Czasem gdzieś z tyłu głowy siedzi nam np. szkoła, praca, egzaminy, kłótnie ze znajomymi itd. To może nas stresować, ale i na to jest sposób, jak np. relaksacja. :)
Liked by: Sprzymierzeniec.

Jak pomóc sobie w huśtawkach emocjonalnych? Da się jakoś temu zapobiec albo je załagodzić, zminimalizować?

To dość złożone pytanie, bo ważne jest to, skąd takie huśtawki nastrojów się biorą. Jeśli z burzy hormonalnej, to warto zrobić sobie badania krwi i badania np. hormonów tarczycy (nadczynność może dawać takie objawy).
Jeśli powodem jest nadmierny stres, którego nie potrafisz rozładować - wtedy dużo daje ruch, drobne ćwiczenia, relaksacja (http://psycholog-pisze.pl/spokojny-umysl-5-sposobow-na-szybki-relaks/ http://psycholog-pisze.pl/na-szybko-3-jak-obnizyc-poziom-stresu/ http://psycholog-pisze.pl/zrelaksuj-sie-czesc-1/ lub http://psycholog-pisze.pl/zrelaksuj-sie-czesc-2/)
I na tym bym się skupiła, dodatkowo korzystając z tych dni, gdy nastrój jest lepszy. Wykorzystać je na tyle, na ile się da. I spróbuj też założyć sobie coś w rodzaju pamiętnika, w którym ODRĘCZNIE będziesz zapisywać wszystkie myśli i zachowania, jakie się pojawiają, gdy zaczyna się huśtawka nastrojów. Po tygodniu czy dwóch, zajrzysz sobie na pierwsze strony i zobaczysz, czy pojawia się jakiś schemat (np. zawsze się mocno denerwujesz, gdy spotykasz się z nauczycielem itp.). Wtedy warto będzie pomyśleć o zmianie zachowań, by unikać negatywnych emocji. Odnośnie tego tematu, poczytaj jeszcze to: http://psycholog-pisze.pl/twoj-wlasny-dziennik-pozytywnego-myslenia/
Powodzenia! :)

View more

Liked by: Sprzymierzeniec.

Czy jeżeli chciałabym napisać do Pani jednego e-maila, który nie byłby formą początku długotrwałej usługi psychologicznej, musiałabym wykonywać jakąś opłatę zgodną z cennikiem, by uzyskać odpowiedź, radę?

Pierwsza wiadomość mailowa, tak jak i pierwsza konsultacja poprzez Skype są zupełnie darmowe i niezobowiązujące.
Liked by: Sprzymierzeniec.

Wiem, że przez Internet to nie to samo, co powiedzieć komuś w twarz, ale bardzo się cieszę i dziękuję, że mogłam znaleźć taką osobę jak Ty! :)

Dziękuję! :D A przedstawisz się? :)
Liked by: Sprzymierzeniec.

Od pewnego czasu jestem ciągle zmęczona, ospała... i nic mi się nie chce, dosłownie nic. Jak to zwalczać? Jak postarać się być bardziej aktywną osobą?

Zaczęłabym od zrobienia badań krwi i hormonów. Tak zupełnie profilaktycznie, żeby sprawdzić, czy czegoś Twojemu organizmowi nie brakuje. To tylko chwila, a może wiele wyjaśnić.
Dodatkowo zachęcam do wprowadzenia w diecie dużej ilości warzyw, owoców, orzechów, ryb i WODY. Nasz mózg składa się w blisko 90% z wody i musi być nawadniany by dobrze pracować.
I ruch. Nawet niewielki. Krótki spacer. Przejażdżka na rowerze. Może zumba. A może jeszcze coś innego, co mogłoby być dla Ciebie fajne. Wiem, że czasem jest bardzo bardzo trudno zmusić się do wysiłku, dlatego czasem trzeba walczyć. Ruch dobrze robi, wyzwala endorfiny, które dają energię i radość (hormony szczęścia). I niestety (albo właśnie stety) małymi krokami, dzień po dniu, aż wyrobisz sobie zdrowe nawyki.
Trzymam kciuki za sukces :)

Koleżanki wciąż powtarzają, że podobam się tylu chłopakom, a ja wciąż ich odrzucam i twierdzą, że w końcu zostanę sama. Ja nie widzę, żeby tak było, ale boję się, że to co mówią, może okazać się prawdą, a ja nie jestem gotowa na to, by związać się z chłopakiem. Jak do tego podchodzić?

W Twoim pytaniu, sama zawarłaś już swoją odpowiedź. "Nie jestem gotowa na to, by związać się z chłopakiem." I tak możesz do tego podchodzić.
W ciągu całego życia będziesz się podobała bardzo wielu osobom, tak jak i zapewne, ktoś nie będzie fanem Twojej urody, ale czy to oznacza, że każdym z nich, co do jednego, należy się przejmować?
Chodzi o to, jak TY się z tym czujesz. Możesz na zainteresowanie odpowiedzieć tym samym i spróbować stworzyć fajną relację albo nie. I to TYLKO I WYŁĄCZNIE Twoja decyzja. Nie koleżanek, nie chłopaków. Możliwe, że koleżanki są w jakimś stopniu zazdrosne o zainteresowanie Twoją osobą, stąd te ich "groźby", że zostaniesz sama.
Zakładam, że jesteś osobą młodą i otoczenie ma na Ciebie bardzo duży wpływ. Postaraj się patrzeć na wszelkie koleżeńskie rady z lekkim dystansem i z Twojej własnej perspektywy. Jeśli koleżanki chciałyby mieć chłopaków - fajnie. Jeśli Ty nie chcesz - też fajnie.

View more

Liked by: Maggie Rose Black

Jak można zacząć rozmawiać z nowymi znajomymi? O czym w ogóle rozmawiać?

A o co Ty chciałbyś(-ałabyś), by znajomy np. zapytał? O czym Ty sam(-a) chcesz rozmawiać? Rozmowę można zacząć klasycznie pytaniem np. o szkołę, pasje, czy ostatni obejrzany film. Albo zadawać pytania ciekawe, wychodzące trochę poza schematy, jak np. pytanie o to, jaka książka z dzieciństwa miała na kogoś największy wpływ i dlaczego. Można też zwyczajnie zapytać: "Hej, o czym chcielibyście dzisiaj pogadać?" Nie musisz rzucać tematami jak z rękawa. Rozmowa, to nie monolog. Obie strony mogą i powinny się w jakiś sposób wysilić, by nawiązać rozmowę i ciągnąć ją dalej :)

Samobójstwo. Odwaga wobec śmierci, czy tchórzostwo wobec życia ?

Żadne z powyższych. To przede wszystkim ogrom cierpienia i bólu, który wydaje się być już tak nie do zniesienia, że nie widzimy żadnego innego wyjścia z sytuacji. Często próba samobójcza to rozpaczliwy krzyk o pomoc i pokazanie, że może niekoniecznie nie chcemy żyć, ale na pewno nie chcemy już żyć tak, jak dotychczas. Coś się musi zmienić.
Liked by: ^.^

Next

Language: English