⠀ ⠀⠀⠀ ⠀⠀⠀ ⠀⠀« ʷʰᵃᵗ ᶤˢ ˡᶤᶠᵉ ʷᶤᵗʰᵒᵘᵗ ᵃ ˡᶤᵗᵗˡᵉ ʳᶤˢᵏ »


❛❛ тнanĸ⠀god⠀ғor⠀ BOOKS ⠀and⠀MUSIC
⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀and⠀THINGS⠀ι⠀can⠀THINK⠀ABOUT ❜❜

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

Turniej Trójmagiczny był niecodziennym wydarzeniem. Cała szkoła była nim pochłonięta, zwłaszcza, że z Hogwartu startowało aż dwóch uczestników. Nathan często zastanawiał się jak temu chuderlawemu Potterowi udało się obejść barierę wieku. Było kilka zaklęć, które mogłyby złamać pieczęć nałożoną przez Dumbledora, ale wszystkie wykraczały poza zakres szkolny czwartoklasisty. Krukon był więc pełen uznania. Mimo, że przyjaźnił się z Cedrickiem, swoje nadzieje pokładał też w Potterze. Chłopiec, który Przeżył zaimponował mu – raz tym, że udało mu się wrzucić swoje imię do czary, a drugi – dobrym poradzeniem sobie z dwoma pierwszymi zadaniami. Zawodników czekał jeszcze labirynt, podobno najniebezpieczniejszy z wyzwań. Plotki głosiły, że we wcześniejszych latach nie wszystkim udało się opuścić go żywym. Mimo to wierzył, że tegoroczny turniej nie zakończy się niczyją śmiercią. Nie martwił się o Cedricka, mało było uczniów zdolniejszych od niego, mimo że pochodził z Hufflepuffu. Jednak miał pewne obawy jeśli chodzi o Fleur, która wydawała mu się za delikatna na taką konkurencję i o Kruma, którego mogła zgubić pewność siebie. Zdążył już sobie wyrobić zdanie o wszystkich startujących i chociaż sercem był za Cedrickiem, kibicował i jemu i Potterowi. Fajnie byłoby, gdyby zwyciężył członek ich szkoły. Hogwart zasługiwał na swoją chwilę sławy.

W przeddzień zadania, nikt nie mówił o niczym innym. Lekcje? Czymże są lekcje wobec zbliżającego się wydarzenia. Nawet krukoni, jego duma, głowy mieli pochłonięte turniejem. Chociaż nawoływał, upominał, zwracał uwagę by wracali do książek to odpowiadała mu cisza albo śmiech. W przyszłości już on zadba by pożałowali swej arogancji. Jednak skłamałby gdyby powiedział, że sam był wobec zawodów obojętny. Przede wszystkim startował w nich jego przyjaciel – to on doradzał w poprzednich konkurencjach Cedrickowi. Nie martwił się o niego, ponieważ wiedział, że Cedrick da sobie radę ze wszystkim. Ale jakieś tam obawy w nim się kryły. Że potknie się o wystający korzeń, nie zauważy wyrastającej ściany, oszaleje albo wda się w bójkę z Krummem i wyjdzie z niej poobijany. Mimo, że Nate nie lubił sportu ani niczego co wiązało się z jakimkolwiek wysiłkiem fizycznym, turniejem był zaintrygowany. Może dlatego, że zadania oprócz tężyzny i mięśni wymagały też namysłu i refleksji. Zwłaszcza to z jajem. Nigdy by nie zgadł, gdyby Cedrick mu nie powiedział, że trzeba zanurzyć je w wodzie. Razem wymyślali jak je otworzyć. Jego teorie, nawiązujące do starożytnych myślicieli okazały się być niepraktyczne wobec potęgi tego żywiołu. Po wszystkim Cedrick pozwolił mu zachować jajo i dołączyło do kolekcji rzeczy intrygujących, acz nie mających większego zastosowania, poza tym, że pięknie wyglądały.

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ @CHRIST3LL3X
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ https://justpaste.it/NxC

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬