⠀ «⠀ ᵗʰᵉʳᵉ ⠀ ᶤˢ ⠀ ᶰᵒ ⠀ ᶠʳᶤᵉᶰᵈ ⠀ ᵃˢ ⠀ ˡᵒʸᵃˡ ⠀ ᵃˢ ⠀ ᵃ ⠀ ᵇᵒᵒᵏ ⠀»

❛❛ one⠀мυѕт⠀alwayѕ⠀вe⠀careғυl⠀oғ⠀BOOKS
⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀wнaт⠀ιѕ⠀ιnѕιde⠀тнeм⠀INSIDE ⠀THEM

нave⠀тнe⠀POWER⠀тo⠀CHANGE⠀US ❜❜
▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

- Nigdy nie uwierzysz. Moja dawna znajoma, dobra znajoma nadmienię, z którą dzieliłam dom, a która już dawno wyszła za mąż, akurat odwiedzała ulicę pokątną by zobaczyć nową kolekcję sukien Madame Alberty. Mówiłam ci już o niej, mimo że jest charłaczką ma nadzwyczajnie dobry gust. Jej suknie się sprzedają jak świeże bułki, a jej sklep zawsze jest okupywany. Czarownice zjeżdżają ze wszystkich stron świata by je ubrała, bo mimo swojego niskiego pochodzenia i wrodzonej wady jest kobietą szykowną i gustowną. To od niej mam tą garsonkę w grochy. Wiesz tą, którą miałam na ślubie twojego kuzyna. Ale wracając do mojej znajomej. Zaczęłyśmy rozmawiać, kiedy czekałyśmy aż Madame przyniesie nam suknie i co się okazało? Że jej syn też się uczy w Hogwarcie! I to na tym samym roku co ty! Byłam w niemałym szoku, oczywiście starannie ukrytym, bo damie nie wypada okazywać nadmiernie emocji, ale taka heca, nie powiesz?

Nate westchnął. Oczywiście nie wątpił w przypadek. Ani w to, że jego matka nie wiedziała na którym roku i w którym domu jest syn jej przyjaciółki. Oraz w to, że akurat spotkały się w butiku Madame Alberty, który ostatnio codziennie odwiedzała. Nate sam się dziwił, bo zwykle w domu chodziła w powyciąganych swetrach i przetartych dżinsach, nie afiszując się swoim pochodzeniem. Elegancko ubierała się, tylko wtedy, gdy gdzieś wychodziła, a że była typem domatora…

- Faktycznie, co za zbieg okoliczności – odpowiedział, uśmiechając się i nalewając sobie kawy. Wolał być maksymalnie trzeźwy, słuchając kolejnych rewelacji. - Ale jak wasza rozmowa od sukien Madame Alberty zeszła na tak przyziemne tematy? - zapytał, a Alicja Avery miała już gotową odpowiedź.

- Och, oczywiście, że wspominałyśmy. Slytherin. Moje najlepsze lata życia. Miałam wtedy lepszą figurę niż ta twoja Penelope. I byłam od niej wyższa. Ale wiesz, obie jesteśmy matkami. Rozmowa zawsze zejdzie na temat dzieci. Kiedyś będziesz miał własne i wtedy zrozumiesz, że już do końca twoich dni to wokół nich będzie kręcił się świat. Ale posłuchaj, okazało się, że ona też ma syna. Nawet dwóch, ale o tym pierwszym nie chciała mówić. Straszna hańba. Biedna kobieta, jak ona, taka drobna i poczciwa miałaby to wszystko sama znieść?

Nate nawet nie myślał jakich zbrodni dopuścił się ten syn. Czyżby ożenił się z mugolką? A może charłaczką? W zasadzie dla rodzin czystokrwistych wystarczyłoby, żeby Tiara przydzieliła go do innego domu niż Slytherin i już bito w dzwony na Armagedon. Cieszył się, że dzięki pochodzeniu jego ojca, przeszedł mu koło nosa ich świat.

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

⠀⠀⠀ @choosen_one_
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ https://justpaste.it/raven_and_snake_1_so_oryginal

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬