⠀⠀ ⠀⠀⠀⠀ ⠀ ⠀« ʷᵉ⠀ˡᶤᵛᵉ⠀ᵃᶰᵈ⠀ᵇʳᵉᵃᵗʰᵉ⠀ʷᵒʳᵈˢ »

⠀⠀❛❛ тнe⠀LOVE⠀oғ⠀BOOKS
⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ιѕ⠀aмong⠀THE⠀CHOICEST

⠀⠀GIFTS⠀oғ⠀тнe⠀GODS ❜❜

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

- A to był tylko niewinny żart. Żeby rozładować atmosferę. Wiesz, że na jego zajęciach wieje nudą – jego pewny siebie i nieco zblazowany ton, który wyrażał dumę, miał ją jeszcze bardziej rozsierdzić i utwierdzić w przekonaniu, że zebrało mu się na dowcipy, ale Clearwater była na to za mądra.

- O co chodzi? Co znowu wymyśliłeś, Nate? - zapytała, a w jej głosie pobrzmiewała troska. Czasami żałował, że miał przyjaciół, bo ciągle ich rozczarowywał. Penelope swoją postawą, a Cedricka – czuł się współodpowiedzialny za jego śmierć. To on namówił go do udziału w Turnieju.

- Chodzi o Cedricka, tak? I o to, że Snape kiedyś służył Voldemortowi? Dlatego ostatnio rozmawiałeś z dziećmi Śmierciożerców? Chcesz się do niego dostać? - potok pytań i obaw wciąż wypływał z jej ust, kiedy jej przerwał.

- Przesadzasz jak zwykle, Penelopo – powiedział od niechcenia. - To był niewinny żart. Nie dopatruj się w nim drugiego dna. Czasami rzeczy są tylko tym czym się wydają – dodał z przekorą w głosie, sięgając po kolejną książkę. Spojrzał na nią znad pożółkłych stronic. - No uśmiechnij się. Wiem, że też nie możesz już patrzeć na tłuste włosy Snape’a.

Zmierzyła go wzrokiem, ale uśmiechnęła się jak chciał.

- Nie jest on jedynym Mistrzem Eliksirów, który ci podpadł, prawda? - zapytała, a Nate uniósł brwi. No proszę, nie doceniał jej. - Wiem, że ostatnio odwiedzałeś Slughorna. Nie wypieraj się, Michael cię wydał. Przyznał się, że załatwiał od ojca jego adres na moją prośbę. Rzekomo potrzebowałam kilku zdjęć do kroniki z nim.

- A nie? Urósł już w legendę – dodał, nie zrażony jej oskarżeniami.

- Masz przynajmniej te zdjęcia?

- Oczywiście, ja zawsze wypełniam zadania.

- Nawet te, których ci nie przydzieliłam – uznała. Podeszła bliżej i już dużo łagodniejszym głosem dodała. – Wiem, że teraz przepełnia cię żal, gniew, chęć odwetu. Ale odwiedzanie byłego opiekuna Slytherinu, podpadanie byłemu Śmierciożercy i twoje nocne wyprawy do Działu Ksiąg Zakazanych, które próbujesz ukryć nic nie dadzą. Nie przywrócisz życia Cedrickowi, samemu ginąc. Odpuść. To nie twoja wojna.

Mimo, że bardzo lubił i szanował Penelope, jej słowa sprawiły, że nie chciał na nią patrzeć. Wcale. Były chwile w których wolał, by zachowała swoje mądrości i dobre rady dla siebie. Właśnie, takie jak ta.

- Nie chcę przywrócić do życia Cedricka – odpowiedział. - Tylko go pomścić – ich oczy spotkały się i mógł przysiąść, że w jej widzi strach.

- A teraz wybacz, Pani Prefekt – zburzył tą gęstą atmosferę, bo już zaczynał się w niej dusić, - Ale szlaban mnie wzywa. I uwierz, żadna z twoich teorii nie zaprowadziłaby mnie z własnej woli do jaskini bestii. Przyjmuję zakłady, że trzyma tam zwłoki niemowląt.

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

⠀⠀⠀⠀⠀ @serpent__king
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ https://justpaste.it/wicked_dance_1

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬
─ ⍋ ─ ᴄᴏʀɴᴇʟɪᴜs ғᴜᴅɢᴇ@the__ice__man
━━ C E D R I C ⍋ ᴰᶤᵍᵍᵒʳʸ ✧@hvfflepvff__prince