~Nie dzięki...poczekam tutaj chyba, że mi przyniesiesz- mówię wzruszając ramionami i siadając powoli na fotelu.
Westchnąłem. ~ Jasne, przyniosę... ~ rzuciłem od niechcenia i ruszyłem w stronę ekspresu do kawy. Po kilku minutach miałem już obydwie przygotowane. Chwyciłem je w obie dłonie i wróciłem do Violetty. ~ Proszę ~ powiedziałem i usiadłem na drugim fotelu obok niej.

