Ask @rripperr:

Jakie jest Twoje ulubione czworonożne stworzenie i dlaczego?

Kot.
Jest niezależny i nieważne do czego się go namawia i tak tego nie zrobi, jeśli nie będzie chciał. Ponoć rozumieją co się do nich mówi. Ale mają to gdzieś.
Poza tym, im bardziej naciskasz by do ciebie przyszedł, ukarze cię nie przychodząc. Nic na siłę, jeśli nie chce, to nie męcz, bo potem w ogóle nie będzie chciał twojego towarzystwa.
No, chyba że będziesz mógł zaoferować coś do jedzenia.

View more

Chcę usłyszeć o Tobie coś złego :)

~Andzii~
Nie chcę być z nikim, ale każdy kolejny facet z którym zaczynam częściej rozmawiać chce być ze mną.
Na przykład Wiking. Poznaliśmy się w zeszłym roku na wyjeździe historycznym. Teraz się okazuje, że już wtedy mu się podobałam, ale nie chciał się wpierdalać. Dziś zaproponował wspólny wyjazd na weekend. Kompletnie go nie znam i po prostu się boję.
Albo A. Przyjedzie tu z Gdańska żebyśmy poszli razem na wesele, choc tylko co do niego mam pewność że nie chce być ze mną w związku.
Dalej. K. Zna mnie ze dwa tygodnie. Już uważa, że się zakochał.
To się staje powoli nudne. Myślałam że będzie, chociaż on jeden, wyzwaniem. A nawet nie muszę specjalnie się wysilać żeby na mnie leciał.
Rozumiem, gdybym była jakąś megapięknością. Ale nie jestem.

View more

Selfie. Często je robisz? W jakich okolicznościach? A może wolisz, by zdjęcie robiła Ci inna osoba? Wstaw w odpowiedzi swoje najlepsze selfie, jeśli masz ochotę. ☺

Nie lubię robić sobie zdjęć, selfie też robię bardzo rzadko. Nie czuję takiej potrzeby po prostu. Jestem brzydka i żadna ilość komplementow wypowiedziana przez nie wiadomo jak wielką ilość ludzi tego nie zmieni. Nigdy.

View more

Robię czystkę w obserwowanych z powodu nieaktywności wielu kont. Jeśli jesteś aktywnym użytkownikiem, chcesz bym dalej zadawała Ci pytania, zapoznaj się z tym linkiem: https://ask.fm/moja_tulpa/answers/142957406394 Prosiłabym również o udostępnienie tego pytania u siebie. Pozdrawiam serdecznie! ☺

Oczywiście, że chcę żebyś dalej zadawała mi pytania!^^
Ty,jako jedyna od czasu do czasu pytałaś o cokolwiek, mimo że z moją obecnością tutaj bywa różnie. Nie czuję... Ciśnienia by ciągle tu zaglądać, bo tak naprawdę nic się tu nie zmienia. Może po prostu zaczekam nabierać do wszystkiego dystansu? Zwłaszcza do ludzi...

View more

Widzisz płaczącą osobę na ławce w parku. Przechodzisz obojętnie czy starasz się pocieszyć? A może robisz coś całkowicie innego? Jakby wyglądała taka sytuacja z Tobą jako przechodniem? Jeśli chcesz możesz rozważyć moje pytanie na kilka sytuacji. Miłego dnia!

Szłam na autobus, rozmawiałam przez telefon. Z daleka widziałam jak siedzi na ławce, wpatrzona w telefon i zapłakana. Minęłam ją zastanawiając się czy podejść, czy dać jej spokój. Nie wiedziałam, czy nie będę przeszkadzać, czy może czyjaś obecność to właśnie to, czego potrzebuje...
Skończyłam rozmawiać, podeszłam do ławki, rzuciłam koło niej plecak i usiadłam ciężko. Wyciągnęłam chusteczki, podałam jej. Przyjęła je z wdzięcznością. Zaczerwienienione oczy błyszczały zza szkieł okularów świeżymi łzami. Zaczęłyśmy rozmawiać. Pozwoliła się objąć, ale szybko się odsunęła, jakby było jej głupio. Jakby myślała, że przeszkadza mi to, że woli dziewczyny, jakby nie chciała by ktoś obcy widział ją w takim stanie. Rozpadała się na moich oczach.
Komary gryzły nas jak szalone. Weszłyśmy na dworzec, ale one jakby tego nie zauważyły. Udało mi się ją rozbawić, łzy prawie obeschły. Wymieniłyśmy się numerami, przykazałam jej odzywać się, oraz by była dzielna. Roześmiała się, jakby już było lepiej. Odprowadziła mnie na autobus. Przytuliłyśmy się na pożegnanie.
Czułam, że zrobiłam coś dobrego. Że raz zrobiłam dla kogoś coś, czego nikt nie zrobił dla mnie nigdy.
Tacy właśnie są ludzie. Widząc cudze nieszczęście przechodzą obojętnie obok i cieszą się, że to nie ich dotyczy.

View more

W dniu matki zapytam: Jaki masz kontakt ze swoją mamą? :)

Chloé
Już po Dniu Matki.
Coraz gorszy. Może i chce dobrze, ale wychodzi jak zwykle i każda jej próba rozmowy kończy się przesłuchaniem. Cholernie mnie to irytuje, nie dociera do niej że nie będę się ze wszystkiego spowiadać, ze swoich planów ani tego czemu ostatni weekend miał być fajny a się schrzanił.
Nieważne jakie mam podejście do relacji z jakimś facetem, to się prędzej czy później zjebie. Raczej prędzej. Dystans, jasne, zaangażowanie minimalne, byle choć kilka razy rozmawiać, jakieś całowanie i co? Gucio.
Chyba powinnam się przerzucić na dziewczyny.

View more

Next