Ask @scareyourselfeveryday:

Lilith, wróciłaś?

chciałabym... tak bardzo bym chciała
moje życie nic się nie zmieniło
nadal siedzę samotna - nawet książki mają większe towarzystwo ode mnie
nadal nic w życiu mi nie wyszło
nadal czekam na moje upragnione szczęście - a jak przyjdzie to pewnie ucieknie szybciej niż przyszło
*ewentualnie to ja pobiegnę w przeciwną stronę ze strachem, że zbyt szybko mnie opuści*
jest tak źle
że nawet nie wiem jak dobiera się słowa
to będzie najgorszy "wpis" w historii Lilith
no cóż
nic nie trwa wiecznie
___
jednak nie opuścić mnie nadzieja, że kiedyś napisze tu coś pięknego

View more

Lilith, miałabyś ochotę na wieczór, w którym unosiłby się zapach herbaty i widok miliona gwiazd? Czego potrzebujesz?

Panienka Zula
Zdecydowanie tak, potrzebuję właśnie tego!
Kocham zieloną herbatę, lecz jeszcze mocniej kocham gwiazdy, księżyc, kosmos i wszystko co z tym związane. Także noc, nie ma nic piękniejszego niż mrok. Nienawidzę gdy wcześnie rano zaczyna świtać i muszę się męczyć z tym cały dzień. To ciemność jest moją bratnią duszą.
Może towarzyszyć nam rozmowa. Magiczne lampeczki na niebie rozwiążą nam usta. A jeśli tak się nie stanie bo chmury pokrzyżują nam plany będziemy musiały same zdecydować co zrobimy z nocą i swoją obecnością.
Poświęcam Ci moją noc i zabieram Twoją, powiedz co proponujesz.

View more

Zawsze tak poważnie podchodzisz do rozwiązywania nieprzyjemnych problemów?

Dużo ludzi *zdecydowana większość* twierdzi, że życie jest zbyt krótkie aby brać je na poważnie. Dlatego ja należę do tej mniejszości. Życie jest krótkie - tak wiem to odkrycie roku. To ułamek sekundy porównując do historii ludzkiego (i nie tylko) istnienia. Poważnie podchodzę do problemów jak i całej reszty. Chcę spędzić je szczęśliwie, z miłością i wspaniałymi wspomnieniami.
Na obecną chwilę moje marne dwadzieścia lat (dlaczego już tyle?!) nie było czymś co zachowam w szczęśliwej części swojego życia. Więc nie zamierzam zmienić mojego poważnego podejścia do życia z nadzieją, że w końcu przyniesie mi ono radość i całą resztę. Całą cudowną resztę.

View more

Opowiedz mi coś, cokolwiek.

Przedwiośnie
Boję się żyć.
Boję się umrzeć.
Boję się myśli o końcu życia a początku śmierci.
Czy coś po niej będzie?
A może moja psychika właśnie nakłania mnie do sprawdzenia tego.
Zagram z nią w kółko i krzyżyk.
Jeśli wygram będę myślała o tym czy bym się odważyła jeśli bym przegrała.
Jeśli przegram. To stanę się bańką mydlaną która zniknie w jednej chwili z powierzchni tego wielkiego gówna które Ktoś wymyślił. Po co?
Nie pytajcie, nie wiem.
p u f z n i k n ę

View more

Droga Lilith, o czym szepcze dziś Twoje serduszko, co w nim gra? Zdradzisz mi? Pozdrawiam ciepło, Natalina.

Panienka Zula
Łzy spływają coraz szybciej
Poduszka wygląda jakbym wyrzuciła ją podczas deszczu
A ja?
Leżę wtulona w nicość
Ktoś mi powie jak to jest być kimś
Kimś ważnym
Dla kogolwiek
A nie
Tak jak ja
Kimś pustym
Kimś bez ludzi do których można otworzyć usta
Ile jeszcze będę rozmawiała sama z sobą
t a
n i c o ś ć
b o l i

View more

Odpowiadasz rzadko, ale za to tak, że mam ciary. Nienawidzę czekać na kolejne odpowiedzi.

Charles Edwards
Miałam odpowiadać częściej
Miałam
Jak zwykle moje słowa są rzucone na wiatr i nie umiem im sprostać
Taka już jestem
Niesłowna
A może aż za bardzo?
Przecież znów odpowiadam, gdy umysł chowa się w głąb
I zabiera dar dzielenia się uczuciami
Dzielenia się czymkolwiek
S A M O T N O Ś Ć
jest do kitu
ale lubię w niej tkwić

View more

Lilith...

Jestem bo jestem czy jestem bo muszę być? Przygniata mnie rzeczywistość każdą możliwą cząstką siebie. Zamknięta w sobie i odcięta od świata dziewczynka. A może już kobieta. To nie ma znaczenia, żadnego.
- Lilith, droga Lilith. Co z Tobą jest nie tak? (głos w głowie podpowiada mi tylko jedno słowo)
- w s z y s t k o

View more

Witaj Lilith. Dawno nie czytałem nic u Ciebie. Nakarm mnie słowami.

Charles Edwards
Słowa zagłusza mi cisza. To co się ze mnie wydobywa przypomina szept. Ciche piski głosu i pomruki oddechu.
Brak mi mnie. Gdzie jestem i co się ze mną stało. Tkwię pomiędzy życiem a śmiercią nie wiedząc którą stronę wybrać.
Jeśli chcesz by moje słowa Cię nakarmiły wiedz, że dziś umrzesz z głodu. Szept jest zbyt cichy by mógł mówić. Więc pozwól mi znów zamilczeć. Na więcej mnie nie stać.

View more

Lilith, rzadko kiedy odpowiadasz. Opowiedz mi o swoich myślach. Potraktuj moje pytanie jak puste. Bym chciała coś przeczytać

Gonepteryx rhamni ~
Błądzę.
Błądzę snami.
Błądzę myślami.
Samotność mnie zabiła. Odchodząc ode mnie wyrwali mi moje wnętrze kłócąc się kto bardziej mnie skrzywdził. Wyznaczyliście sobie za mnie nagrodę? Śmiało, podzielcie się ze mną swoim łupem.
Istnieją dwie możliwości.
Chcieliście się mnie pozbyć? Popełniliście błąd. Moje nogi nadal chodzą tymi samymi ścieżkami co wasze.
Jeśli się mylę i chcieliście zniszczyć mnie od środka to możecie świętować. Tu ponieśliście sukces.
Ogromny sukces bo gdybyście wrócili zrobiłabym wam ucztę z podziękowaniami za to, że znów jesteście. Na pewno mnie jeszcze kochacie. Przecież miłość nie może być jednostronna.
Ponownie przewiduję dwie możliwości.
Kochacie mnie i wyrywacie sobie włosy z głowy.
Druga, mniej optymistyczna. To ja nie kocham już was, gdyż nie cieszy mnie wasze szczęście beze mnie w waszym życiu.
Kto bardziej postradał zmysły? Jeżeli również śnicie o mnie codziennie a w rzeczywistości wariujecie to możemy bić się o nagrodę.

View more

Cisza czasami boli bardziej niż hałas?

Ostatnio moja głowa żyje samymi wspomnieniami. Przypominam sobie każdą chwilę u boku najważniejszych wtedy mi osób. Jacy byliśmy nierozłączni i jednomyślni. Mieliśmy swój własny świat w którym nie liczyło się nic oprócz naszej przyjaźni. Poszlibyśmy za sobą w ogień. Wy za sobą nadal ale czy za mną również? Nie ma mnie już wśród was, odeszłam. Czasem się przywitamy i zamienimy parę słów, nic więcej. Kiedyś my, dziś ja i wy. Nie ma nas razem i już nigdy nie będzie. Przy was otaczał mnie wieczny hałas, ciągłe śmiechy, rozmowy. Dziś siedzę w czterech ścianach i odpowiada mi tylko echo. Czy boli mnie ta cisza? Na pewno doskwiera samotność. Mimo wszystko uśmiecham się na te wspomnienia, nie jest mi przykro. Byliście najwspanialszą częścią mojego życia. Szczególnie on i ona. Cieszę się, że ich miałam. A może jeszcze wrócą?
I moja cisza ponownie zamieni się w hałas.
Nasz hałas.

View more

Jak się teraz czujesz?

Jako mała dziewczynka zawsze marzyłam o tym by zakochać się raz a na całe życie. Wtedy jeszcze nie wiedziałam jak głupia byłam marząc akurat o tym. Spełniło się, najgłupsze marzenie na świecie musiało się spełnić.
Chwila, skoro tamto się spełniło to marzę by odkochać się raz na zawsze. No już, dalej - czekam!
Ile jeszcze lat będę wzdychała na dźwięk jego imienia?
Ile jeszcze razy serce będzie biło jak głupie na jego widok?
Ile jeszcze razy uszy będą rozpływać się słysząc jego głos?
Ile jeszcze razy źrenice będą się powiększać widząc nawet sam jego cień?
A głowa? Kiedy przestanie wymyślać historie związane tylko z nim?
Im częściej przypadkowo się widzimy tym bardziej uświadamiam sobie, że Twoja miłość się wypaliła i nie łączy nas już nic. Nic poza wspomnieniami, które pewnie wyleciały już z Twojej głowy. Ty po kilkuletniej miłości do mnie się wyleczyłeś, błagam powiedz mi jak to zrobić. Zakochaliśmy się w sobie w nieodpowiednim czasie. Ty za szybko, ja za późno. Gdyby było inaczej dziś jako dorosłe już osoby tworzylibyśmy najpiękniejszy związek na świecie, który powstał z przyjaźni.
Dziś to już nie jest możliwe.
To dlaczego cholera jasna ja ciągle mam nadzieję, że wrócisz?! Po tylu latach.
Potrzebuję pomocy.
Wariuję

View more

Co jest dla Ciebie oczywistością?~

Pamiętasz te płatki śniegu na twarzy?
To jak wtuliłeś się w moje włosy?
Gdy uparcie mnie odprowadzałeś mimo okropnej pogody?
Jak potrafiliśmy siedzieć razem tylko milcząc?
Moje dłonie, serce, oczy. My pamiętamy. Tęsknimy z każdym dniem tak samo.
Byliśmy całością, więc dlaczego jeszcze Cię przy nas nie ma?
Będziemy czekać.

View more

Oczym możesz rozmyślać godzinami?

O tym jak bardzo sobie nie radzę.
Moja egzystencja jest niesamowicie męcząca.
Chwilami zastanawiam się co by było gdybym uciekła z tego świata.
Nie zostawiła po sobie żadnego śladu.
Ani jednej kropli łez.
Ani jednego odcisku palca.
Żadnego włosa czy połamanego paznokcia.
Zatrzeć każdy dowód i przestać istnieć.

View more