To i tak już jest zakończone wszystko. Nikt nie będzie do tego wracał.
Ale tu nie ma czego ogarniać. To jest już zakończone. Pokazuje jaki jestem, Ala i Agata chyba w miarę wiedzą jakie mam uczucia. Poza tym, Ala czemu do mnie dzwonilaś? Mogę wiedzieć?
Z ciekawości. Poza tym odezwał się 'Maciej' Twój kolega. Który pisał na mój numer do jakiegoś Roberta ;)
To jest niemożliwe, w tym czasie. To jest za wcześnie.
Pawel moze jesli jakos chcesz ogarnac to co bylo kiedys to po prostu pokaz w jakis sposob Kim jest Pawel.. Kim Ty jestes..
Nie ma już co ogarniać..
Ale umiesz jakoś żyć, wspierają Cię. A ja dla pocieszenia, dla własnego wsparcia czytam książkę - Pokochaj Siebie.. Żenujące, ale prawdziwe.
Dobre i to.
Wiem, ale Cytryna to całkiem inna bajka.. Naprawdę nie było tyle klamstw, co prawdy..
Wolałabym żebyś mi to powiedział prosto w oczy.
I mówi się trudno. Świat mi się załamał, ale będę dalej z jebaną świadomością żył.
Nie tylko Tobie.
Ale lata młodości są różne.. i z czasem problemy będą się stawać bardziej trudniejsze.
Ale tego się nie zapomni.
Ciebie i Agatę brałem na poważnie i mam na imię Paweł, a z Cytryną tak dla wyjaśnienia była inna sytuacja. I jak chcecie zapytajcie się jej czy miałem z nią jakiś dłuższy kontakt, skoro mi nie chcecie uwierzyć. I tylko tyle. W sumie nie ma się po co tłumaczyć, jestem przegrany.
Już z nią rozmawiałam. Ale nie o to tylko chodzi. Chodzi o całokształt..
Ale przed waszą znajomością każdy taki był i myślałem, że wy też macie ksywę każdy.. ale jak zawsze się myliłem.
Czasu nikt nie cofnie.
Uwierz, że tak.
Wątpie.
Wątpie, że będą się z tego śmiały... Śmiałbyś się gdyby ktoś Cie zranił? Ktoś kto był dla Ciebie ważny był przyjacielem ?
...
Ja tylko utrzymywałem w takich stosunkach z wami kontakt.
Ok.
dasz kilka like wszystkim, ktorzy to polubią ?
Nie.
Jak rozmawiałem z wami nie myślałem o całej reszcie. Po jakimś czasie przywiązałem się do was i brałem was na poważnie.
A co my mamy powiedzieć?
Najpierw mogłeś spróbować.. A nie wnioskować najgorsze przypuszczenia.
Yhm.
Kiedyś będziecie się z tego śmiały, a ja do końca zycia będę się zastanawiać dlaczego nie wybrałem lepszej drogi.
Będę się z tego śmiała? Nie wydaje mi się.
Nie zawsze trzeba rozpamiętywać. Nie które sytuacje pamięta się do końca życia.. Ale okej. "Było,minęło" i oby nie wróciło ;)
Ja jednak wolałabym nie pamiętać.
A wy byście mnie zbyli na pierwszym wejściu, jak poprzednia reszta. Potem już nie było możliwości odwrotu.
I uważasz że tym sposobem wyszło lepiej?
Było, minęło ale złe wspomnienia zostają.. Niestety.
Nie ma sensu rozpamiętywać..
Zagubiłem się.
Nigdy tego nie zrozumiem, nigdy.
To był Twój wybór.. mogłeś wszystko inaczej potoczyć i uwierz że było by tak lepiej dla Ali, Ciebie i całej reszty..
Było minęło.
Tak, sumienie mnie zjada..
Nie dziwie się.
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak mnie sumienie męczy..