Znieczulico, jak kochać?

Happysad śpiewa,że pięknie o miłości gada ten,który jej nie zaznał. Nie chcę prawić utartych formułek o miłości,kochaniu siebie nawzajem i tym podobnym, nie znam się na miłości,bowiem nigdy jej nie przeżyłam. Nie wiem czy może nie jestem wystarczająco ładna, kobieca, urocza czy po prostu nie gram pustej idiotki. Moje koleżanki zakochują się,robią głupoty z miłości, potem zrywają. Beznadzieja.
Meliso,jak kochać?
Kochać prawdziwie
Kochać z wielkim oddaniem
Kochać bezgranicznie
Kochać całym serduszkiem
Kochać do grobowej deski
Kochać bez pamięci
Zawsze pochodziłam i podchodzę nadal do miłości,związków z pewnym dystansem, ale zupełnie na poważnie. Sądzę,że do miłości należy dojrzeć, bo miłość jest sprawą niesamowicie poważną.Jedno zranienie,a człowiek pamięta do końca życia i tkwi to w nim na zawsze. Trzeba wiedzieć czego się chce, nie wolno bawić się uczuciami i trzeba szanować drugą osobę. Jeżeli nawet za kilka miesięcy,lat nie będę w związku to proszę nie dziwujcie się moi drodzy. To znak,że albo nie dojrzałam,albo się do tego po prostu nie nadaję.
W książkach,filmach tak pięknie ukazana jest miłość. Tak super,że aż chce się ją przeżyć. Pocałunki pod gwiazdami,wspólne spędzenie każdej wolnej chwili, radość, oddanie,czułe gesty. Ponoć bez drugiej połówki człowiek jest niekompletny i każdy z nas powinien oszukać swojej połowy,bo to uczyni go w pełni szczęśliwym.

The answer hasn’t got any rewards yet.