Ask @silvarerum:

Previous

Siedzi w Tobie wczorajsze? Interpretacja dowolna.

under control
Siedzi we mnie wczorajszy wieczorny smutek. Siedzą we mnie wczorajsze łzy, które czekają by napłynąć mi do oczu z każdym przykrym wspomnieniem. Złość i zdenerwowanie minionego dnia także we mnie są,po dość przespanej nocy jeszcze ze mnie nie uleciały.
Wiecie na co mam ochotę? Mam ochotę,żeby spakować w ulubiony plecak najpotrzebniejsze rzeczy,także wziąć kilka złotych, pamiętnik i książkę, która skradła mi serce i wsiąść do byle jakiego autobusu i pojechać gdzieś, gdzie jeszcze nie byłam. Jeździć autostopem z obcymi ludźmi i czuć dreszczyk podniecenia,że robię coś co nie jest do końca bezpieczne i dobre.Mam ochotę uciec stąd na jakiś czas, powłóczyć się po nieznanych miejscach i zażyć odrobiny wolności nie interesując się czy ktoś się o mnie martwi i szuka. Ewentualnie zostawiłabym kartkę na stole w kuchni,że wrócę, chociaż jeszcze nie wiem kiedy. Mam ochotę pić piwo, palić papierosy, chodzić do nieznanych klubów na grube melanże i mieć święty spokój od ludzi, których tak mało obchodzę.Mam ochotę poznać nowych ludzi, takich których mogłabym dobrze wspominać, z którymi poznawałabym nowe miejsca, płakała i śmiała się bez końca. Kiedyś tak zrobię, kiedyś zniknę.

View more

Ludzi prosi się tylko o prawdę, albo o to czy dochowa się tajemnicy. Ja mam do Ciebie inne pytanie. Czy Ja i Ty możemy stworzyć kłamstwo tak doskonałe, że wszyscy ludzie w to uwierzą?

The Mad Matt
Panie i Panowie!
Nie znoszę kłamców. Brzydzę się nimi jak okropnymi robakami,które łażą i odstraszają swoim wyglądem i wszystkim co robią. Ale uwielbiam słuchać ich kłamstw,gdy znam już całą prawdę. Wtedy moje usta wykrzywia grymas, który ludzie nazywają uśmiechem i z udawanym zaciekawieniem słucham tych śmiesznych wypocin rozmówcy. Idealna rozrywka!
Ale wiesz co? Stwórzmy wspólnie kłamstwo. Niech będzie tak dobre,że każdy w nie uwierzy. Okłamiemy wszystkich dookoła i będziemy się cieszyć się naszym sukcesem,świętować idealną grę aktorską. Przecież można bawić się słowami,to nic złego. Tylko najgorszą zapłatą jest uzależnienie od kłamstw,nie możemy sobie na to pozwolić.

View more

Jak się miewasz? Ładny avatar.

Sz.
W moim pokoju stoi duże kartonowe pudełko,w którym znajdują się różne skarby z mojego dzieciństwa. Pamiętniki,maskotki,karteczki, czy inne drobne przedmioty. Postanowiłam tam posprzątać i natknęłam się na śliczne złote lustereczko, otworzyłam je i ujrzałam,że jest potłuczone... Teraz na pytanie dlaczego nie jestem szczęśliwa odpowiadam sobie,że to przez to nieszczęsne lusterko. Dziecinne wytłumaczenie.

View more

podobno najbardziej zachwycającą niespodzianką w życiu jest nagłe zdanie sobie sprawy z własnej wartości. a Ty, zdajesz sobie sprawę ze swojej wartości?

Wiedźma
Mamy święta. To czas pojednań z ludźmi, czas kiedy wszystkie spory powinny iść w niepamięć ustępując przy tym miejsca miłości i harmonii. Ważne jest,by nie tylko pojednać się z ludźmi,ale też z samym sobą. Należy dostrzegać piękno w innych,chwalić za dobre, żyć w zgodzie i udowadniać im ich wartość. Jednakże nie wolno zapominać nam o sobie, należy żyć ze świadomością,że jesteśmy dobrzy,zdolni,piękni,potrafimy kochać i jesteśmy kochani.To buduje i pozwala poczuć,że jesteśmy dla świata czymś ważnym i niepowtarzalnym.
Często zapominam o poczuciu własnej wartości. Tak naprawdę w ogóle jej nie mam.By uwierzyć w to,że posiadam jakąkolwiek wartość trzeba mi to udowodnić. Nigdy nie wierzę w dobre rzeczy mówione na mój temat,a miłe określenia komplementujące moją osobę po cichu wyśmiewam,bo nie daję wiary w to co słyszę.
Poniekąd jestem dość trudną osobą i zdaję sobie z tego sprawę,że ciężko mnie znieść. Mnie należy ciągle mówić, że jestem ważna, że dużo znaczę,bym wreszcie uwierzyła w siebie. To dość wymagające i niestety wiem,że przez takie coś nie utrzymam zbyt wielu bliskich przy sobie.

View more

animo, dlaczego zmieniłaś nazwę? :c tamta była... fajniejsza. taka bardziej... delikatna i miła dla ucha. niby mnie nie ma, ale zastanawiam się nad powrotem, choć na razie nie zajrzałam jeszcze do zadanych (69 jak dotąd) pytań i nie wiem czy chcę to zrobić. trzymaj się. :* 🐥 /ripper

Wiedźma
Cześć Ripper!
Anima villis była moją pierwszą nazwą na tym asku i z biegiem czasu postanowiłam zmienić ją na dotychczasową. Myślę ( chociaż nie wiem jakie Wasze zdanie i chętnie je poznam),że obecna bardziej do mnie pasuje. Na niektóre sprawy przebieram właśnie postawę prawdziwej znieczulicy, stąd ta nazwa. Masz rację nie jest ona zbyt delikatna i subtelna,ale możesz być pewna,że wrócę do poprzedniej :) To tylko na chwilę.
A! no i jeszcze jedno, wracaj na aska,odpowiadaj na pytania i wszystkiego dobrego! ;)

View more

Zmieniasz się na lepsze?

P. Filozof
Widzisz Filozofie, doszłam do wniosku,że potrzebuję się naprawić. Tak naprawdę pogubiłam się troszkę w życiu,zbyt mądrą udaję w niektórych kwestiach i to mnie gubi. Odrzuciłam Boga, zwątpiłam w Niego totalnie, chciałam nawet spróbować innej wiary, lecz nie miałam wystarczająco nie tyle odwagi co zapału do tego. Idą święta i nowy rok,a to ponoć czas kiedy warto pojednać się z innymi, czas na zmiany w swoim życiu, idealny moment,by naprawić to co w nas zepsute. I właśnie to zamierzam. Chcę zamknąć pewien rozdział w życiu i wraz z nadchodzącym nowym rokiem rozpocząć nowy, lepszy etap w życiu. Spróbuję czegoś nowego, może inna wiara mnie uskrzydli,a jeśli nie to spróbuję wgłębić się i poszukać pomocy w chrześcijaństwie. Zaczęłam gubić się już dawno, niestety nie mam nikogo,kto wspierałby mnie w kreowaniu nowej,znacznie lepszej drogi, gdyż tamtą pragnę pozostawić. Chcę zmienić się na lepsze. Nie jestem zła,nikogo nie zabiłam,nie czczę Szatana,nie kradnę i nie oszukuję,lecz wiem,iż nie jestem idealna,bo tak jak każdy posiadam wady,które chciałabym wyeliminować,by stać się lepszym człowiekiem.Odrzucę złe myśli,które prowadzą jedynie do autodestrukcji i zacznę myśleć, istnieć w sposób dobry,zdrowy. Popełniam masę błędów, uczę się na nich,staję się mądrzejsza,bo czerpię z nich naukę i chcę żyć,chcę się zmienić. Zrobię to.

View more

Jeśli reinkarnacja byłaby możliwa, jako kto, lub co chciałabyś narodzić sie ponownie i dlaczego?

Cień chłopczyka z cierniem.
Opowiem Ci krótką historię.
Kilka lat temu zmarł mój dziadek. Podczas mszy świętej upamiętniającą jego śmierć w sam środek kościoła wleciał czarny motylek. W tamtym momencie widziałam delikatny uśmiech mojej mamy.Mój dziadek często mówił mojej babci,że przyjdzie do nas może jako ptak,albo mrówka.Babcia ganiła go za to,że plecie o śmierci,jednak dziadek spełnił obietnicę. Gdy wyszłyśmy z kościoła mama powiedziała mi,że wierzy iż tym motylkiem był dziadek. Zaczęłam w to wierzyć i kiedy widzę jakiegokolwiek motyla przypomina mi się ta historia.
Jeśli mogłabym narodzić się ponownie byłabym wilkiem. Niesamowicie inspirują mnie te stworzenia. Symbolizuje nam życie w stadzie jak i samotność wśród niego. Niektórym wilki kojarzą się z okrucieństwem jednak mi z wolnością, melancholią,ogromną siłą i niezależnością.

View more

Opowiedz mi ciekawą historię Twojego snu.

Promyczek Pełen Króliczków ♥
Dziś miałam naprawdę piękny sen. To już kolejny po bardzo długim czasie od poprzedniego sen,w którym było wszystko dobrze. Królowała harmonia i spokój. Historia się powtórzyła,znowu tak jak kilka miesięcy wcześniej po obudzeniu zorientowalam się,że to był tylko sen i rozplakalam się.
We śnie wszystko było idealnie,znów miałam kto miał być i wszystko grało. Chciałabym,aby to było naprawdę a nie tylko we śnie.

View more

Kogo Ci najbardziej brakuje?

Pani Hekate
Dobry wieczór Pani Hekate, to niezwykłe,gdyż brakuje mi kogoś, kogo jeszcze nigdy nie miałam. Takiej osoby,która zawsze będzie przy mnie trwać, na złe i dobre. Wtedy kiedy powoli będę staczała się, podniesie mnie i będzie wspierać. Takiej osoby,która wpadnie do mnie byle kiedy i przesiedzi cały wieczór gadając i śmiejąc się, takiej,która w środku nocy zadzwoni, bo ma problem, albo ja w razie kłopotu nie zawaham się zrobić tego samego. Brakuje mi takiej osoby,której mogłabym zwierzyć się i poplotkować przy filiżance kawy i ciasteczku o chłopcach i ciuchach śmiejąc się przy tym w głos. Takiej osoby, której będę mogła wypłakać się w ramię i, która nie opuści mnie wtedy kiedy będę potrzebowała pomocy.

View more

Płacz oznaką przegranej czy wygranej? Jak myślisz?

Płacz jest oznaką wygranej jak i przegranej. Możesz płakać,bo wygrałeś,jesteś z siebie dumny, osiągnąłeś to czego pragnąłeś pomimo wielu trudów.Twoje serce jest przepełnione takim szczęściem,że płaczesz, czujesz wzruszenie i cholerną radość.
Albo możesz płakać z przegranej,a wtedy czujesz rozgoryczenie, żal, wściekłość na siebie, smutek,a łzy lecą Ci potokiem. Jesteś rozczarowany.
Nie ma reguły na to czy płaczesz z powodu wygranej czy przegranej.

View more

Znieczulico, masz osobliwą nazwę. Skąd pomysł na nią?

Hope for tommorow
Tak naprawdę pomysł na nią zrodził się znikąd. Znieczulica... to słowo pojawiało się co rusz w mojej głowie tak jakby dając mi do zrozumienia,że właśnie taka jestem,taką się stałam - znieczuloną na wszystko i wszystkich wokół. Może się mylę,choć chętnie poznam opinię innych na mój temat, będę miała porównanie.
Trzymaj się! ;)

View more

Droga Gabrielo, czy jesteś osobą, która potrafi zrozumieć problemy drugiego człowieka? Miłego dnia :)

Annabel
Dobry wieczór Kochana Annabel.
W życiu każdego z nas pojawiają się różne przeszkody i kłopoty. Młodzi ludzie często w okresie buntu przeżywają swoje końce świata i myślą,że na ich problemy nie da się nic poradzić.Ja także niosę na barkach jakiś bagaż doświadczeń, a pomimo mojego krótkiego życia owy posiadam, więc kiedy widzę kogoś, kto nie radzi sobie nie przechodzę obojętnie i próbuję pomóc. Jeżeli się nie udaje, okej - trudno, ważne że spróbowałam.
Często rozmyślam nad przyszłością, kim będę, w jakim miejscu będę żyć, a przede wszystkim czy będę szczęśliwa. Mam kłopot z ocenianiem siebie i własnych umiejętności, toteż poprosiłam dwie bliskie mi osoby,aby powiedziały w jakim zawodzie mnie widzą. Jedna z nich odpowiedziała,że widzi mnie w pracy z dziećmi,ludźmi, a szczególnie w terapii dziecięcej, psychologii. Zdziwiłam się nieco, lecz zaczęłam rozważać, czy aby to jest dla mnie dobre,czy potrafiłabym pomóc innym. Ponoć jestem dobrym słuchaczem, więc nie miałabym kłopotu ze słuchaniem i wnioskowaniem, oraz pomaganiem drugiemu człowiekowi. Druga zaś osoba,powiedziała stanowczo: psychologia.Zaśmiałam się pod nosem i pomyślałam,że jeżeli dwie osoby niemające ze sobą kontaktu twierdzą to samo,to coś w tym jest.
Wracając do tematu Annabel, myślę że potrafię zrozumieć problemy drugiego człowieka, ponieważ sama owych doświadczam.

View more

Mówi się, że do szczęścia wystarczy nam jedna osoba. Czy to się sprawdza w praktyce? Naprawdę potrzebujemy w życiu tylko tej jednej osoby?

O.
Do szczęścia człowiekowi potrzebna jest miłość. Bez niej mając wszystko czuje się jakby nie miał wszystkiego, toteż nie jest w pełni szczęśliwy. Święty Jan Paweł II powiedział "Człowiek szuka miłości, bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym", słowa te idealnie oddają sens,że to wspaniałe uczucie jest potrzebne jak tlen.
W życiu potrzeba nam rodziny i tej jedynej osoby, z którą takową stworzymy. Posiadając rodzinę,ludzi dla,których jesteśmy wszystkim mamy już wszystko.

View more

Co dzieje się w Twojej głowie?

P. Filozof
Filozofie
Chaos
Jeden wielki bałagan, który każdego dnia próbuje uporządkować
Na marne,bo raczej nic ze mnie nie będzie
Milion myśli wymykających mi się z pod kontroli
Nurtujące pytania bez szansy odpowiedzi
Wyrzuty sumienia nękające za dnia i nocy nie pozwalające zmrużyć oka
Niewypowiedziane słowa mimo wielkiej chęci albo braku okazji
Wspomnienia niszczące duszę

View more

Co każdego dnia robisz dla siebie? :)

Wiedziałam,że kiedyś nadejdzie ten dzień,w którym moje serce pęknie i nie wytrzymam już żadnego zarzutu, nienawistnego spojrzenia,ostrego słowa. Czułam w głębi,że nie wytrzymam już tu zbyt długo,nie jestem na tyle silna, by sama udźwignąć ciężar jaki daje nam świat. Ja wiem,że się użalam, lecz łatwiej jest mi płakać nad sobą niż się śmiać. Robiąc to kierowały mną różne emocje,stwierdziłam,że się poddam. Wzięłam wystarczająco i poszłam spać. Obudziłam się następnego dnia w południe i pierwszą moją myślą było,że to przeżyłam,że żyję, zawiodłam się...

View more

Spowiedź koi nerwy czy może duszę?

Spowiedź od razu skojarzyła mi się z tą w kościele. Ta zaś nie kojarzy mi się zbyt dobrze. Myśl wyjawienia swoich grzechów obcemu człowiekowi,który nie budzi we mnie zaufania nie jest pokrzepiająca. Tak naprawdę człowiek siedzący w konfesjonale słucha nas jednym uchem,nakaże odmówić litanię i po wszystkim. A co z rozmową,która ma nas nakłonić do zmiany zachowania i niepopełniania grzechów? Spowiedź w konfesjonale nie koi nerwów ani duszy, nie mi. Nie ta spowiedź.

View more

Next