Ask @stay_richard:

Ile masz lat?

Wciąż czuję się jak nastolatek, a prawdę mówiąc - dorosłość mnie zabija. Czasem zachowuję się nawet jak dziecko, którym przecież nigdy nie chciałem być.
Czas pędzi tak szybko. Kiedy jesteśmy dziećmi, chcemy być dorośli, a kiedy owa "dorosłość" nadchodzi, pragniemy schować się gdzieś by uniknąć odpowiedzialności, która zaczyna na nas ciążyć.
Chciałbym cofnąć się w czasie, by znów, chociaż na moment, poczuć się tym kreatywnym, pełnym chęci do zdobywania doświadczenia człowiekiem.
A przecież wciąż jestem młody i żądny wiedzy! Pragnę tak wielu rzeczy, chwil, uczuć jeszcze odczuć, przeżyć, wyzbyć się. Nic nie staje mi na drodze, a wciąż, ku uciesze demonów tkwiących w mojej głowie, nie robię nic by poczuć, że żyję.
Jak śmiesznie miałoby to w waszych głowach nie zabrzmieć - prosiłem dziś w nocy Boga by pomógł mi odnaleźć to czego pozbyłem się, mam niemiłe wrażenie, że wieki temu. I spójrzcie, czuję to co chciałem czuć, piszę to co chciałem pisać i jestem tam, gdzie z całego serca chciałbym pozostać.
Wewnątrz mnie wciąż tkwi ten zakochany, zmotywowany do działania osobnik. Nic nie jest jeszcze stracone. Chciałbym każdego dnia móc o tym pamiętać.

View more

Related users

Co zdarzyło Ci się dzisiaj robić? Jak się masz?

Uzupełniłem prezent dla mamy, po upływie prawie miesiąca wyszedłem z domu w miejsce inne niż kościół. Jestem z siebie dumny, w jakimś tam stopniu. Nadal czuję się źle, powiedziałbym nawet, że gorzej niż zwykle. Nie potrafię zasnąć przed porankiem, coraz częściej zdarza mi się płakać, ale myślę że tak właśnie jest lepiej. Wolę chociaż na moment dać upust emocjom. Nie mam ochoty wychodzić z łóżka, ale kiedy już to zrobię jest dobrze. Za dnia wciąż czuję się pusty. Nocami miewam ataki.
Będę tu wracać co jakiś czas, żeby móc zrzucić z siebie ten ciężar.
Myślę o pójściu do psychologa, nie chcę marnować życia, boję się śmierci. Jestem zbyt młody, żeby nie próbować o siebie walczyć.

View more

Co Cię najbardziej denerwuje?

Ja naprawdę byłem kiedyś zakochany.
I wspominam ciągle ten czas kiedy cierpiałem z jej powodu, bo przynajmniej odczuwałem jakieś emocje.
Nie tęsknię za nią, a za uczuciem jakie mi dawała - nie byłem wtedy samotny. Później towarzyszyła mi złość, smutek czy rozgoryczenie, ale do cholery, czułem coś poza tą bezsensowną pustką.

View more

Czy wszystko w porządku?

Nie, nie jest. Nie mam komu o tym powiedzieć, ale jest ze mną coraz gorzej. Chciałbym móc napisać do pewnej osoby o tym co się dzieje, ale urwała kontakt w momencie, w którym wszystko było między nami w porządku.
Co robię źle? Wiem, że dla większości jestem okropny, do cholery, ale wydawało mi się, że się ze sobą zgrywamy.
Poza nią nikt mnie nie rozumie. Miło jest nawiązać jakieś relacje, ale one nigdy nie są tak głębokie. Nie jestem zły o to że zakończyła znajomość, złoszczę się bo zrobiła to bez słowa, kompletnie nie mówiąc mi co robię źle. Mógłbym się poprawić, ale to nawet nie miałoby sensu.
Miewam złe myśli, bardzo ciemne. Nie wyobrażam sobie swojej przyszłości. Samotność ściąga mnie coraz niżej, poza tym czuję się pusty i wypruty z emocji.

View more

Jak poczucie z rana?

TheElwiraLps’s Profile PhotoElwira Lps
Zawsze tak jest, że kiedy przechodzi ci przez myśl "wszystko się układa", dzieje się coś co niszczy spokój, na który tak ciężko pracowaliście.
Jestem samotny. Znowu. Nie mam nikogo, kto pomógłby mi poczuć się chodź odrobinę lepiej.
Straciłem kontakt ze wszystkimi, na których mi zależało. Tym razem nie z mojej winy. Tęsknię za poczuciem bezpieczeństwa, za chęciami i motywacją.
Myślałem, że mogę zastąpić najbliższych kimś innym, ale to niewykonalne.
Relacje z ludźmi tak bardzo mnie męczą. Wszyscy wykańczają mnie psychicznie, a tak bardzo nie chciałem być sam.
Mój temperament wymusił tę samotność, tylko że nie potrafię zmusić się do relacji z ludźmi.
Są zakłamani i próbują grać na moich emocjach. Tak mi źle z tym, że kompletnie do nikogo nic nie czuję.
Walczyłem o to by poczuć głębsze uczucia względem nich, ale nie potrafiłem. Kiedy dzisiaj zakończyłem znajomości, poczułem się lepiej - winny, ale nie zakłamany.
Sam sobie sprawiłem ten los.
Sam się skrzywdziłem w ten sposób.

View more

co tu robisz?

Już nic. Nie mam możliwości być tu przez najbliższy czas. Przyszedłem się tylko pożegnać.
Dziękuję za wiele wspaniałych lat, sytuacji i znajomości (tych długo i krótkotrwałych). Pamiętajcie by stawać się lepszymi i nie dawać złym chwilom za wygraną. Życie jest piękne, uczcie się patrzeć na nie z cierpliwością, miłością i dziecięcą radością.
Bądźcie szczęśliwi.
Z pozdrowieniami,
J.A. Jackson

View more

.

Boże, jestem tak strasznie ciekawy, jak miewa się osoba, która zadała mi to pytanie. Minęło już tyle czasu, od kiedy przestała odpowiadać.
Chciałbym, by chociaż Twoje życie się ułożyło.
Jeśli kiedykolwiek wrócisz na ten portal i zobaczysz moją odpowiedź, proszę, odezwij się do mnie.

View more

+1 answer in: “parę twoich ostatnich odpowiedzi mocno mnie uderzyło tym jak oddają moją aktualną, marną sytuacje. mam nadzieję, że będzie u ciebie tylko lepiej. miłego dnia☆”

Naprawdę to już prawie rok?

stay_richard’s Profile Photoj.a. jackson
Nie mogę uwierzyć, że minęło tyle czasu.
Nie czuję się już zły czy smutny z powodu jej odejścia. Zdałem sobie sprawę, że niektóre rzeczy, zjawiska, osoby musiały przeminąć, bym mogł stać się tym, kim jestem teraz.
Mimo wszystko, mam wrażenie, że pewna część mnie wciąż tkwi w przeszłości. Pokazuje mi w snach to co straciłem (a wręcz siłą odrzuciłem, jak najdalej byłem w stanie). Nigdy nie liczyłem się z konsekwencjami swoich działań. W pewnym sensie żałuję. Wiem jednak, że czuję w ten sposób tylko i wyłącznie dlatego, że samotność zżera mnie od środka.
Trochę tęsknię. Wydaje mi się, że nie za nią, tylko za tym, co oferowała mi nasza znajomość - brak tego cholerstwa, możliwość wygadania się, zrozumienie.
Była okropną osobą. Ja wcale nie byłem inny.
Powinienem przestać do tego wracać.
Nie potrafię inaczej.
Życie mnie przeraża. Uczucia mnie zawodzą. Ludzie sprawiają, że czuję się okropnie samotny, nawet gdy jestem w grupie, w centrum ich zainteresowania.
Problem tkwi głęboko we mnie.
Jak przestać myśleć w ten sposób?

View more

Naprawdę to już prawie rok
+1 answer in: “Przed jakim trudnym wyborem ostatnio stanęłaś/stanąłeś?”

Co będziesz robić na starość?

Będę samotnym starcem, czytającym książki w wygodnym fotelu.
Niech nikt mi nie mówi, że nie można chcieć czegoś w zamian od ludzi, że to bezczelne, egoistyczne. Jeśli poświęcam komuś czas, kiedy on/ona tego potrzebuje, chciałbym by ta osoba od czasu do czasu poświęciła choć chwilę dla mnie. Nie oczekuję wysyłania setek wiadomości. Wystarczy jedna, żebym przynajmniej wiedział, że mnie słucha i liczy się z tym co mówię.
Dlaczego tak trudno jest mi stworzyć z kimś relację? Może mam po prostu zbyt wysokie oczekiwania względem ludzi (bo przecież chęć bycia wysłuchanym to przesada).
Jest mi zwyczajnie przykro.

View more

Czy można mówić w szczęśliwy sposób o smutku?

Tak bardzo radowało mnie moje cierpienie, bo dawało mi wenę, której najbardziej w tamtym momencie potrzebowałem.
Nie potrafię myśleć o smutku tylko w negatywach. To było coś, co napędzało moje działania.
Myślę, że można. Zależy, jak się na dane uczucia/emocje patrzy. Nic nigdy nie jest tylko białe lub czarne.

View more

Next