Ask @sunny__intothebadlands:

Wieczorek szczerości: Co Cię skłoniło do wcielenia się w tak nietuzinkową postać?

Przede wszystkim pierw to sam serial „Into the Badlands” przyciągnął moją uwagę. Był czymś zupełnie nowym dla mnie. Postapokaliptyczny klimat połączony z walkami bronią białą i scenami bijatyk jak z Chińskich filmów. Niektóre nawet odwzorowują niemal jeden do jednego te z klasyków „kina kopanego”, taka ciekawostka dla fanów tego właśnie rodzaju filmów. Pierwszy sezon był świetnym wprowadzeniem w świat z Badlands, a kolejny drugi i trzeci niesamowicie poszerzyły to uniwersum, doszło wiele nowych wątków, odkryto wiele tajemnic jak chociażby jaka jest przeszłość Sunny`ego, kim jest jego rodzina, jakie jest jego dziedzictwo i skąd naprawdę pochodzi. W pierwszym odcinku było powiedziane, że Sunny nie pamiętał, kim jest, nie znał nawet prawdziwego imienia, więc w końcu dużo się wyjaśniło.
Wiele postaci w serialu bardzo mnie zainteresowało, teraz mając za sobą już wszystkie sezony, uważam, że główni bohaterowie są niesamowicie dobrze napisani i scenarzyści odwalili kawał dobrej roboty!
Niemniej jednak najbardziej już od pierwszego odcinka ciekawił mnie Sunny. Patrząc na to, od czego zaczynał, jakie zmiany zaszły w jego życiu i nim samym na przestrzeni trzech sezonów „Into the Badlands” uważałem go i uważam z resztą dalej za bardzo ciekawy materiał na postać role play. Bezduszny zabójca zabijający w imię swego Barona w mirę trwania serialu zaczął się zmieniać, widzieć swoje błędy, przestał ślepo patrzeć na swojego władcę i bez żadnego głębszego zastanowienia wykonywać jego rozkazy. Kiedyś bez mrugnięcia okiem wyrżnął całą osadę, bo tak mu kazano. Każda ofiara była tylko kolejną kreską wytatuowaną na jego plecach. Po latach odmówił zabicia dwojga bezbronnych staruszków, których kazał pozbyć się Baron. Sunny sprzeciwił się, bo wydawało mu się to niesprawiedliwe i złe. Nie byli żadnym zagrożeniem czy wrogami. Witać zatem, jak zmieniły się jego poglądy. W kolejnych odcinkach Sunny, zamiast odbierać życie, musiał za wszelką cenę chronić inne. I poświęcał się temu całym sobą, próbował zerwać z życiem zabójcy, nie chciał już odbierać życia na rozkaz, walczył o lepszą przyszłość dla siebie i — tu spojler — dla swojego syna. Próbował odkupić swoje błędy, jak sam mówił, nie pamiętał nawet swoich ofiar, kiedyś był tylko psem swojego Barona, bezmyślnym rzeźnikiem, ale zszedł z tej drogi i chciał podążać tą właściwą.
Naprawdę lubię tę postać! Sunny starał się być dobrym człowiekiem, robić to, co uważał za słuszne, bardziej zależało mu na innych niż sobie, dla najważniejszych mu osób był gotów poświęcić swoje życie, zawsze lojalny wobec osób, którym ufał i w których wierzył, może czasem nie podejmował najlepszych decyzji, ale na szczęście miał przyjaciela, który w takich sytuacjach sprowadzał go na właściwe tory.
Poza tym hej! Postać wojownika niesamowicie wyszkolonego w sztukach walki i posługiwaniu się bronią białą jest super cool! : >
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
https://www.youtube.com/watch?v=jpDP_NVJGhA

View more