#spanie

447 people

50 posts

Posts:

Wymień mi jedną rzecz, którą uwielbiasz robić?

natjaa_3094’s Profile PhotoNatijaa
Teraz w dobie jesiennej szarości jest to siedzenie pod kocem w domu, przeglądanie nowinek w Internecie (tak, Aska też zaliczam) i picie litrami herbaty. W sumie w zimę postępuję niemalże identycznie. Spanie i obżarstwo także należy do moich najulubieńszych rzeczy.
Ups, jedna rzecz tylko miała być. 😬

View more

Spanie z kimś bez ślubu i dziecko bez ślubu, to grzech?

mariuszbiskupski4
Według zasad kościoła tak. Współżyć powinno się tylko po ślubie, przy czym mało kto czeka z seksem do ślubu. Myślę, że para powinna się poznać pod każdymi względami, również łóżkowo. Moja nauczycielka od przedmiotu zawodowego zawsze mówiła taki przykład, że co jeśli okazało by się, że twój partner/partnerka lubi podczas gry wstępnej udawać psa i biegać na czworaka wokół łóżka, a Tobie niezbyt by się to spodobało. Wtedy by nie było już tak samo bo partner mógłby to przyjąć jako dziwactwo i unikać seksu i mogło by dojść do sprzeczek, kłótni, aż w końcu rozwodu bo się razem nie dopasowali pod względem fetyszy i fantazji erotycznych.

View more

Dbasz o swoje zdrowie i sprawność fizyczną?

Redzikes’s Profile PhotoTomek
Tak sobie właśnie myślę, że muszę schudnąć.
Pytanie tylko, jak tego dokonać, kiedy jedzenie i spanie to sens mego istnienia... ;_;
No i nienawidzę się ruszać — jak mam się przekonać do ćwiczeń? ;_;
JAK ŻYĆ
W sensie, kiedyś mi się udało, miałam dietę, której się trzymałam, nie jadłam słodyczy i faktycznie dawałam radę.
Później zrobiłam sobie kolczyk w ustach i wszystko się zepsuło — i moja dieta, i mój kolczyk. ;_;
Musiałabym wrócić na dietę...
Najgorsze jest to, że akurat mam smaka na czekoladę albo jakieś chrupki... ;_;
Jak już, to będę sobie jadła gorzką czekoladę chyba i gorzkie kakao...
Trzeba w końcu schudnąć, trzeba ruszyć d00pkę z tapczanu...
Widziałam na asku zdjęcia dwóch szczupłych dziewczyn, bardzo ładne, zadbane, płaskie brzuchy, tymczasem ja za chwilę będę spadać z obu stron łóżka jednocześnie...
Masakra jakaś... 😞

View more

,,Robić z siebie ofiarę losu,, czy to zachowanie sprawi, że będzie lepiej?

wyluzowaana’s Profile PhotoDziewczyna z Dobrym Sercem♀❥ ¥
Bo ja wiem? Pamiętasz Komisję Śledczą w sprawie Amber Gold? https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-projekt-raportu-komisji-sledczej-ds-amber-gold,nId,2991921 Małgorzata Wasserman przesłuchiwała Donaldinio, a Donaldinio robił z siebie ofiarę losu i twierdził, że ma zanik pamięci i nic nie pamięta? Bądź co bądź upiekło mu się. Nie ma dożywotnich wakacji w ZK Wronki, natomiast chce wrócić do polityki. Ostatnia część pytania - czy będzie lepiej?
Dziewczyno z Dobrym Sercem - lepiej to już było! Oby tylko nie było gorzej, a zapowiada się cholerna inflacja. Jeszcze niech wróci do rządzenia Donaldinio, dogadają się ze Zmorą Zmorawieckim wtedy nie będziemy spali we własnych domach tylko po lasach w namiotach! Jeszcze będą nam mówili, że spanie zimą w namiocie to dla zdrowotności, bo świeże powietrze i na łonie przyrody.
Mam nadzieję, że czujesz ten sarkazm wobec sytuacji jaka może nas czekać w już w przyszłym roku?
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego piątku 🌹

View more

Robić z siebie ofiarę losu czy to zachowanie sprawi że będzie lepiej

Jak nie możesz spać to co robisz?

Rzadko się zdarza, żebym nie mogła spać. Spanie to coś, co lubię, bo spanko jest fajne. Organizm wypoczywa, nikt mnie wtedy nie denerwuje, śpię sobie i jest super. I spanko chyba też lubi mnie, bo nie zostawia mnie z bezsennymi nocami, a jeśli już taka się zdarzy, to baaaardzo rzadko. W całym swoim życiu miałam ich tyle, że mogłabym na palcach jednej ręki policzyć.
Oczywiście nie wliczam w te bezsenne noce wesel czy imprez, bo wtedy sama się na taką bezsenność decyduję, więc wiadomo jak jest.
A jeśli zdarzy się taka noc, która nie jest moim wyborem, to jakoś to przeżywam. Przewracam się z boku na bok i snuję marzenia o życiu.

View more

Pamiętasz swoje sny? Miewasz koszmary czy raczej są one dobre? Podzielisz się jakimś ciekawym o ile taki był?

chiisanahoshinoyume’s Profile Photobunny miu
Staram się ich nie rozpamiętywać bo później niepotrzebnie je analizuje długi czas i się doszukuje jakiejś ukrytej prawdy w tym wszystkim
Moje sny ani nie są złe ani dobre, a raczej nie wiem jakie są tylko ja neutralnie na nie patrzę
Moim najczęstszym motywem sennym jest ucieczka, czysty survival, ktoś mnie goni ja musze przetrwać i się gdzieś skryć
Nie wiem czy to ciekawe ale mogę podać kilka fragmentów bo też gdybym miała opisywać całe byłoby ciężko, za dużo skakania między miejscami, czasem
1. Pierwszy sen jaki pamiętam był z okresu gdy jeszcze spałam w łóżeczku ze szczebelkami i był o schodzeniu po schodach
2. Sen w którym odcinalam sobie mięso z ręki i karmiłam nim chlopaka, który mi się podobał w tamtym okresie
Obudziłam się wtedy z czerwonym przedramieniem
3. Sen w którym wesołe miasteczko było położone tuż obok cmentarza, nie były nawet od siebie odgrodzone, a pamiętam to przez ten cały groteskowy obrazek
4. Często też śni mj się spadanie i się bardzo wzdrygam wtedy
5. Może się wydawać, że przez to co mi się śni źle śpię, a wręcz przeciwnie
Bardzo szybka zasypiam i lulam dobrze, spanie jest dla mnie przyjemne
Bardzo też lubię śnić bo czuje się jakbym odbywała przygody, które w realnym życiu są niemożliwe albo zwyczajnie nie mam na nie odwagi

View more

o której wstajesz w weekendy?

wozniackaaa’s Profile Photo۵
Codziennie wstaję podobnie. Jedynie w niedzielę czasami pozwalam sobie na spanie do 8 rano. Mój zegar już się przestawił i nawet bez budzików budzę się około 5-6 rano niezależnie od tego o której idę spać. Ogólnie nigdy nie lubiłam wstawać o takich godzinach. Lepiej pracuje mi się wieczorem niż rano, jednak nie mam takowej możliwości.
Z samego rana często jestem nieprzytomna i bolą mnie oczy, chociaż nie chce mi się już spać.
W sumie to może i lepiej, że zaczynam pracę tak szybko. Zrobię co mam do zrobienia i później mam chwilę na odpoczynek. Chociaż bywają i dni, gdy pracuję po 12 godzin. Taki urok pracy we własnej firmie. Chociaż formalnie jest ona mojego chłopaka, to w rzeczywistości mamy tyle samo obowiązków i nie mogę sobie pozwolić na zawalenie pracy. Jeszcze nie jesteśmy tak długo na rynku, by móc sobie pozwolić na chwilę wolnego. Trzeba trzymać terminy, w innym wypadku klienci odeszliby do konkurencji a firma przestałaby istnieć.
Aby móc coś osiągnąć należy się poświęcić i pracować o wiele więcej niż na etacie. Szczególnie, gdy firma jest rodzinna i gdy zabraknie jednego ogniwa praca nie idzie sprawnie a czasami jej wykonanie staje się niemożliwe.
Wiem, że wielu osobom ciężko to zrozumieć, lecz sama tego tak na prawdę chciałam rezygnując z pracy na etacie.
Najbardziej cieszy mnie fakt, że widać owoce naszej pracy. Znowu rozpisałam się nie na temat. No cóż.

View more

o której wstajesz w weekendy

✨Jak wyobrażasz sobie życie po śmierci? Jak myślisz jak wygląda niebo, piekło i czyściec? ✨

Gabrycha14’s Profile Photo✨ ɢᴀʙʀɪᴇʟᴀ ✨
Aktualnie to nie gdybam na te tematy i jestem przekonania, że po śmierci nic nie ma, że to taka nieskończone spanie bez snu. Po prostu ciemność.
Aczkolwiek, kiedyś przychodzili do mnie świadkowie jehowy(nie jestem tego wyznania), lubiłem rozmawiać o Bogu i tego typu rzeczach, w końcu byłem kiedyś ministrantem.
Przypominam, nie jestem jehowym, ale kiedyś podczas rozmów właśnie wleciał temat nieba, w sensie życia po śmierci w niebie i panie ładnie go przedstawiły. Między innymi w świat, gdzie ludzie są dobrzy, gdzie wszyscy ludzie są szczęśliwi, nie ma cierpień i innych tego podobnych rzeczy, a zwierzęta nie są groźne; tj. dzieci bawią się z tygrysami itp., czy to nie jest przecudne? Wyidealizowane, ale piękne.
Zaś z drugiej strony, wolę w to nie wierzyć, dzięki temu doceniam życie.
Z resztą, jak to się mówi "nawet jak nie chce się żyć, bardziej nie chce się zdychać" 😊

View more

Witam Cię 🌻 I pytam, jak minął Ci dzień oraz czy jest jakaś chwila, która utkwi Ci na długo, będziesz miło wspominać?

Witam.
Dzień niestety minął mi mega słabo. Zdawało mi się, że jest już lepiej, pozwoliłam sobie zjeść normalny obiad i żałuję tego do tej pory, bardzo źle się czuję. Coś mi mówi, że dzisiaj znowu mam spanie z głowy...
A czy jest jakaś chwila... Tak. Miała nawet miejsce stosunkowo niedawno 🥰

View more

✨ Cytat na dziś ✨ ☺️

Asia9518’s Profile PhotoAsia :)
>Sednem chyba jest bliskość. Obecność. Nie tylko fizyczną, bo wiadomo, że różnie się toczy życie. Kwestią najważniejszą jest obecność emocjonalna. Ta wiedza i pewność, że jesteś moja/jestem Twój. Że żadne z nas nie skoczy w bok dla chwilowej rozrywki. Że jedno drugie wspiera i wesprze choćby na odległość. Być ze sobą to nie tylko spanie w jednym łóżku co noc. Być ze sobą to świadomość. Świadomość tego, że jest się dla siebie zawsze. Że jesteś bo mnie kochasz. Że jestem bo Ciebie kocham.<

View more

Spanie z kimś pod jedną kołdrą czy pod dwiema osobnymi?

Zależy z kim i jak duża jest pojedyncza kołdra. Z reguły wolę mieć własną kołdrę w którą się mogę zwinąć jak w burrito i druga osoba nie będzie poszkodowana. Z partnerem/ką mogę zasypiać pod jedną jak się przytulamy itp, ale lubię mieć drugą obok siebie żeby się w nią potem zawinąć i oddać drugą.

View more

Co tak na prawdę liczy się w łóżku?

wyluzowaana’s Profile PhotoDziewczyna z Dobrym Sercem♀❥ ¥
Tak całkowicie to myślę, że przede wszystkim uczucie, komfort wzajemny, poczucie bezpieczeństwa przy danej osobie, wspólne emocje, wspólne chęci. Jest tego naprawdę wiele. Ale jeśli wchodzimy w jakąkolwiek interakcje w łóżku nawet jeśli to tylko spanie obok siebie! 😜( żeby nie było że jestem zboczeniem 🙈) to najważniejsze jest prawdziwa wspólnie stworzona relacją i to jak się między sobą w danych sytuacjach czujemy. 🌹
@Misiooor_

View more

Spanie z kimś pod jedną kołdrą czy pod dwiema osobnymi?

Pamiętam jak w dzieciństwie z siostrą spałyśmy czasami razem w łóżku i miałyśmy dwie kołdry. Często w nocy zrzucałam z siebie swoją kołdrę na podlogę, bo było mi za gorąco. Po jakimś czasie robiło mi się zimno, więc właściwie na wpół spiąc i nie będąc do końca świadoma, co robię sciagalam z mojej siostry jej kołdrę, żeby się nia przykryć. Taka byłam super siostra XD Często się też kopalysmy strasznie jak razem spałyśmy i ogólnie no chyba nie było nam zbyt wygodnie

View more

Jaką masz poranną rutynę do godziny 8?

Przeważnie wstaje około 5/6 rano i po porannej toalecie idę pracować. Przychodzę do domu właśnie w okolicy godziny 8 na śniadanie i z powrotem wracam do pracy. Mając własną firmę prowadzoną w domu nie można sobie pozwolić na spanie do późnych godzin porannych. Wtedy nie dalibyśmy rady wykonać zleceń i zamówień, przez co firma by upadła.
Najczęściej wcześnie rano moim zadaniem jest wyprostowanie stelaży na leżaki lub sanki w zależności od pory roku. Dosyć łatwe zajęcie, wymagające jedynie precyzji i siły w rękach. Czasami jednak biorę w rękę młotek i wbijam nity, by połączyć poszczególne elementy w całość lub zakładam materiał na leżak. W sezonie letnim od tego roku bywało i tak, że od 5 rano składałam parawany na zamówienie.
Tak wygląda moja codzienna rutyna do godziny 8 rano i często trwa aż do wieczora.

View more

Jaką masz poranną rutynę do godziny 8

Życzę przespanej nocki! ❤

Moniaa1920’s Profile Photo√ ß му ℓιfє ιѕ вєυтιfυℓ «33
To nie czas na spanie! 😂
Godzina 02:41 idealnie nadaje się na nocne, muzyczne przygody! Jak nigdy, mam fantastyczny humor i zamierzam go wykorzystać w 100%!
Teraz wybaczcie, wracam do Stonesów, Gunsów, Dire Straits, Madonny, Zeppelinów i całej reszty genialnych muzyków - wy się wyśpijcie, a ja tu będę się bawić w najlepsze! 👩🏻‍🎤🎶🌌

Máš nějaké zkušenosti se spánkovou paralýzou? Pokud ano, jaké? Pokud ne, consino ní myslíš a chtěl bys ji zažít?

zvidavyclovek’s Profile PhotoZvídavý člověk
Skúsenosti našťastie nemám a ani po nich netúžim. Divím sa, že sa mi to vyhýba, pretože mám veeeľmi rozhádzaný spánok a raz nespím celý deň, potom spím 13h, potom spím 3h. A čo si o nej myslím? Samé zle veci ako inak😂 Musí to byť hrozne nepríjemné.
Asi je to hrozne blbá (a možno geniálna) pripomienka, ale hrozne by ma zaujímalo, čo by sa stalo, keby človek prežívajúci paralýzu mal cez oči nasadenú masku na spanie (v prípade, ak máva vizuálne halucinácie). Či by to bol taky šach-mat na "démonov"🤔😂
Teraz úplne čakám články typu: ,,Lekári ju za TO nenávidia: Objavila spôsob vyliečenia sa zo spankovej paralýzy😠"
A tí ľudia, ktorí prežili/prežívajú spánkové paralýzy bežne: „Oh, aká sladká naivnosť🥺" 😂

View more

Z kim spędzasz największą ilość czasu?

Kartarinaa’s Profile Photo♪ Karcia ♪
Biorąc pod uwagę ilość mojej pracy to z ludźmi z pracy. Odliczając spanie, to w pracy spędzam więcej czasu niż w domu. Moje ostatnie dni: wstaję o 9, więc zapieprzam na 10 do pracy, jestem tam 10 godzin, zanim wrócę to tak 21 już jest, parę godzin odpoczynku i w zasadzie 24-1, to już padam. A jeszcze jutro idę na 9 godzin.

View more

Jesteś bardzo „ogarnięta życiowo”. Jakieś rady jak się takim stać?

Nie chcę się już na ten temat rozwodzić, ale no przyszedł taki moment w moim życiu w 2019 roku, gdzie tak naprawdę nie miałam już nikogo obok siebie. I to było ważne z dwóch powodów:
Po pierwsze, kiedy zostaje się samemu, w pewnym momencie zaczynają opadać wszelkie maski, o których istnieniu często się nie miało w ogóle pojęcia. Przebywając na co dzień od wielu lat z kimś, nieświadomie przybieramy określone cechy tej osoby za własne. Często przywłaszczamy sobie zainteresowania czy pragnienia tej osoby. I dopiero po jej odejściu możemy całkiem inaczej spojrzeć na to, kim jesteśmy, a kim tylko próbowaliśmy być. Kim nam się wydawało, że jesteśmy. No i u mnie nastąpiło naprawdę strasznie przewartościowanie. W pewnym momencie nie wiedziałam kim jestem i się czułam, jakbym się obudziła z długiego snu. Bo nagle do mnie dotarło, że milion koncertów jednego artysty nie jest dla mnie wcale ważne. A już na pewno nie jest ważniejsze od jakości mojego życia - a wiele razy spłukiwałam się przez takie kompulsywne kupowanie biletów, by dorównać dziewczynom i mieć z nimi fajny czas (nawet się solidnie wtedy zadłużałam), pomimo że przez to nie było mnie stać na kupno herbaty czy tabletki przeciwbólowej, kiedy byłam w pracy. Musiałam pożyczać od koleżanki, by mieć za co kupić bilet na pociąg do domu!!! - i aż do momentu pozostania zupełnie samej nie widziałam w tym nic złego.
Nagle dotarło do mnie, że ja naprawdę bardzo chciałabym mieć dziecko i że zawsze z zazdrością oglądałam ciężarne koleżanki. Dotarło do mnie, że wcale nie lubię spać do 11, że kocham być w ciągłym ruchu, że kocham dużo pracować. Że najlepiej odpoczywam, kiedy pozostaję aktywna. Że wcale nie chcę domku na wsi z milionem zwierząt. Że nie przepadam za tajskim jedzeniem za 50 zł co tydzień. Że bardzo nie podoba mi się, że ktoś dalej przyjaźni się z osobą która mnie skrzywdziła. Że spanie w łóżku z dwoma psami ważącymi tyle samo co ja i dbanie o ich wygodę ponad moja, to dla mnie przekroczenie granicy, a nie "ojej ale słodko". Że wcale nie mam ochoty na imprezy z ludźmi których nie znam i z którymi nie mam o czym rozmawiać - i że to nigdy nie był mój obowiązek.
Tu pomogła też BARDZO mi terapia, gdzie na nowo oddzielałam MOJE faktycznie pragnienia od tego, co sobie wmówiłam, że jest moje. I w końcu przestałam żyć dla kogoś, a zaczęłam dla siebie. Zaczęłam odkładać pieniądze i myśleć rozsądnie, kiedy je wydaję. Poprosiłam o podwyżkę w pracy i o sensowną umowę. Przestałam się bać walczyć o swoje.
Po drugie, osoby, którymi zaczęłam się otaczać, miały już swoje życia na "dalszym" etapie, niż ja. Były w związkach >5 lat, mieszkały ze swoimi partner_ami, ktoś miał dzieci, stabilną pracę na umowie o pracę. I jak przebywasz wśród takich ludzi, to to Cię tak pozytywnie popycha do przodu. I faktycznie było tak, że nabrałam odwagi, by działać i nie czułam, że "odstaję" i robię coś złego, że moje potrzeby się zmieniły.
Moja rada jest taka: przyjrzeć się swojemu otoczeniu. I samemu sobie.

View more