#sza

30 people

50 posts

Posts:

Jakie plany na jutro?

Fruubus’s Profile Photoa̷nett
Jutro rano przyjeżdża po mnie mama i spędzę u niej kilka dni 💫
Akurat dobrze się składa bo w niedzielę i tak będę szła z małym na spotkanie z Mikołajem i przy okazji spotkam się z przyjaciółką i jej córkami ❤️ I wiadomo będę robić te tatuaże tylko jeszcze nie wiem kiedy ale nie będę się musiała martwić że nie będę miała z kim dziecka zostawić
Jakie plany na jutro

Daje Ci pustą kartkę. Co na niej zapiszesz?

21.11.2023 R.
Godź 16:41
Prawdopodobnie dziś dzień uśmiechu.
Dzisiaj nauczycielka szła z uczniami. Byłam na przystanku i czekałam na autobus.
Ona podeszła z nimi i rozdawali uśmiechnięte buźki naklejki bo dziś dzień uśmiechu i zostałam aż 3 znaczy nakleili mi aż 3 ale cieszyli się że mi nakleili 😅
Więc proszę o uśmiech 🥰
Narazie mam fazę na te zdjęcia ale kilka dni i nie będę już wstawiać 😅🥰
Daje Ci pustą kartkę Co na niej zapiszesz

Dzień dobry! Przybywam z pytaniem, czy jest ktoś chętny na wątki związane z serialem "Cień i Kość"? Nie trzeba znać książek, chociaż byłoby cudownie; szła bym raczej drogą obraną przez serial, który - niestety - został skasowany :( W razie czego, polecam się i zapraszam ♥

inej__’s Profile Photoᵏᶰᶤᶠᵉ ʷᶤᶠᵉ ── INEJ
⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀﹒♡ ﹒⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀
⠀⠀
⠀⠀▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄▄
⠀⠀⟶
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀♡﹒lvcif
⠀⠀▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂▂
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀
Dzień dobry Przybywam z pytaniem czy jest ktoś chętny na wątki związane z

Co sądzisz o wprowadzeniu 15-minutowych miast?

ArielkaPoland’s Profile PhotoNari
Zasadniczo spoko idea, ale wzbudza kontrowersje, gdyż w wielu przypadkach zakłada się usuwanie z ruchu miejskiego samochodów, co jest przede wszystkim ograniczeniem swobody poruszania się. Kierowcy w miastach i tak mają już przewalone, po co im to bardziej utrudniać? A można by poinwestować w parkingi podziemne, ogarnąć sensowne rozwiązania dla większego ruchu, zrobić więcej przejść podziemnych i kładek dla pieszych, co ograniczy częściowo problem ze światłami, postawić na ronda, które całkiem rozluźniają ruch na skrzyżowaniach.
No, ale przechodząc do miast - ja mam doświadczenie mieszkania w dwóch miastach, w tym jednym, które samo w sobie jest miastem może nie piętnasto-, ale dwudziestominutowym. Żeby przejść od znaku do znaku to fakt, zajmie to coś koło 30-40 minut, ale zasadniczo z większości miejsc da się dotrzeć w każde potrzebne w około 20 minut. I to jest miasto, które ma dość nieregularny układ urbanistyczny, wywodzący się z różnych epok i doktryn. I jednocześnie całkiem wygodnie jest się tam poruszać i pieszo i samochodem, może jest kilka miejsc z problematycznym parkowaniem.
Drugie, znacznie większe to powiedziałbym kwestia dzielnicy. Ja mieszkałem kilka lat na dzielnicy, która jak dla mnie funkcjonowała niemal jak samodzielne miasto - było sporo supermarketów, galeria handlowa z kinem, trochę restauracji, kilka przychodni, banki, od cholery aptek, dwa kościoły, a przez sam środek szła dwuapsmówka dla samochodów i linia tramwajowa. Do większej zieleni też daleko nie było, choć była nieco wypchnięta z dzielnicy. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że nie muszę za bardzo ruszać się do innych dzielnic (nie miałem tam jedynie uczelni i barów z piwem). Podobnie jest teraz (dalej mam daleko do baru), ale no większość potrzebnych mi do życia rzeczy mam naprawdę blisko. Z drugiej strony miasto całe jest same w sobie rozciągnięte i jak chcesz zrobić coś na nieswojej dzielnicy to podróż zajmuje dość dużo. Przykładowo to skrajnie antysamochodowego centrum jadę komunikacją jakieś pół godziny w jedną stronę, a wiem, że można dłużej. No i nie poruszam się po nim samochodem za bardzo, właśnie dlatego, że jest skrajnie nieprzyjazne, mało miejsc parkingowych, a jak już są to powalone opłaty. No a nieraz jednak znacznie lepiej jest gdzieś podjechać samochodem. Odnoszę wrażenie, że ogarniają to tylko galerie handlowe, które robią parkingi pod ziemią lub na dachach.
W każdym razie no idea wydaje się fajna (i została częściowo wcielona w życie, nie jest też szczególnie nowa), ale trzeba uważać, żeby nie zapętlić się przy jej realizacji. Na pewno nie wierzę w wykluczenie samochodów z ruchu miejskiego, komunikacja i rowery nie zastąpią tej wygody i czasem po prostu potrzeby.

View more

Czy kiedykolwiek zostałaś przez kogoś oszukana przy zakupach online?

grzesio92’s Profile PhotoDON GREGOR
Nie było takiej sytuacji. Dwa razy mi się wydawało, że zostałam oszukana, po czym okazało się, że nawet nie zapłaciłam za ten zakup... XD
Drugi raz długo czekałam na dostawę, bo ona szła 2 tygodnie, ja myślałam, że dotrze do mnie w przeciągu 2-3 tygodni, napisałam do tej firmy i zagroziłam prokuraturą, po czym pokazali mi ile trwa to całe magazynowanie, ogarnięcie, pakowanie, wysyłka i tak dalej. Faktycznie w przypadku tego sklepu było to dłużej niż zazwyczaj robią to sklepy. Ale doczekałam się swojej paczki i przyszła ona w przewidywanym terminie, tak jak oni napisali.
Coś mi świta, że była jeszcze jakaś sytuacja, że sklep nie dawał żadnej oznaki co z moim zamówieniem i zagroziłam im policją lub tym, że idę do prokuratury, a tam akurat nawalił magazyn i zamiast mojego zamówienia, zostało wysłane inne, ale ogólnie wszystko było ok.

View more

uważasz że okres studiów jest jednym z lepszych w życiu człowieka? lubiłaś studiować?

Studia mają swój urok i na moich studiach - zwłaszcza licencjackich - też wiele się działo, tego pozytywnego i jakieś dobre chwile. Studia magisterskie przebiegły mi przed oczami szybko i mam do nich podejście neutralne, jeśli chodzi o moje wspomnienia. Już chyba wolałam tę magisterkę, niż licencjat.
Ogólnie nie lubiłam studiować, nie lubiłam siedzieć na uczelni od rana do wieczora, nie lubiłam zapierdolu, szczególnie takiego, jaki miałam na studiach licencjackich. Wiem, że aby zdobyć wiedzę, umiejętności i doświadczenie, to studia są potrzebne i nic bez wyrzeczeń się nie dzieje. Ale studia licencjackie były dla mnie męczące i niezmiernie cieszę się, że studia już są za mną, że po prostu je skończyłam.
Na magisterce miałam fajną grupę, świetny rok, każdy każdemu pomagał, uczelnia szła nam na rękę, wiadomo, że też trzeba było się poświęcić, zwłaszcza weekendowo, ale mgr była spoko i szybko minęła.

View more

Pytanie do znajomych: ulubiona piosenka Sanah?

Oj, dużo tego będzie.
Trafiłam na twórczość Sanah jeszcze za nim zrobił się taki szał na jej piosenki.
Lubię jej utwory, bo w większości znajduję choć kawałek z siebie.
Głos, jak głos - można lubić, albo nie. Mi nie przeszkadza. Jednak całą twórczość jest całkiem na poziomie 👌🏼
Zdecydowanie moje ulubione to "Cząstka", "Siebie zapytasz" i "Królowa Dram", ale także: "2:00" , "Kolońska i szlugi", "Proszę Pana" i "Melodia"- wszystkie są mi bardzo bliskie.
Potem kolejno "Szampan", "ten Stan", "to koniec" i "Cześć, jak się masz?" z Soblem. Ewentualnie jeszcze "Ale jazz" i "Idź".
Za pozostałymi utworami nie szaleję, za nielicznymi też nie przepadam.
Jeszcze z poezji lubię "do* w sztambuch", "nic dwa razy" i "hymn", jako jej interpretację. Z kolei "pocałunki" niezbyt mi się podobają - w tym wykonaniu, bo poezję bardzo lubię.
Z popularniejszych mieszanek lubię "tęsknię sobie" - ale to akurat z powodu udziału pana Rojka.

View more

Siemka, jak się masz?

CzytamHoroskopy’s Profile PhotoBartek
Hejka ☺️ Mam się bardzo dobrze, mam kilka drobnych rzeczy do zrobienia w domu jeszcze 😄
Potem zakupy, myśle jak to zrobić, żeby się wyrobić. Chce kupić balony, ale jak mój starszy syn zobaczy to będzie szał, wiec chyba zaczęłam z pompowaniem aż uśnie - obym zdążyła 🔮🎃

﹅⠀ʟᴠᴄɪꜰ⠀︰⠀♡﹒﹙ honestly ﹚Gdyby Laura mogła wrócić do życia jedną osobę, kto by to był i dlaczego?

REVERIE__ARCANE’s Profile Photo♡﹒lvcif
✘:
Dr Sarah Kinney, matka i twórczyni Laury. Potajemnie czytała jej książki dla dzieci i robiła wszystko, co w jej mocy, aby Laura zachowała pozory człowieczeństwa. Przeciwstawiła się swoim przełożonym, traktując ją jak osobę. Ostatecznie Rice zemścił się na niej, gdy wcześniej spryskał ją zapachem wyzwalającym, powodując, że Laura wpadła w szał berserkera i ją zabiła. Zanim Sarah zmarła, nadała jej prawdziwe imię: Laura, a także list, zdjęcie Wolverine'a i Profesora X oraz kazała jej udać się doInstytutu Xaviera w nadziei na lepsze życie dla swojej córki. List, który dała Laurze, był zbyt zakrwawiony, aby go przeczytać, ale otrzymała później kopię, którą Sarah wysłała do Wolverine'a na wypadek, gdyby nie przeżyła. W tym liście szczegółowo opisała wszystko, co zrobiła dla X-23, a przede wszystkim, że ją kocha. Laura spośród wszystkich zbrodni, które popełniła, najbardziej żałowała zabicia własnej matki. Miały razem uciec z Ośrodka, rozpocząć nowe życie i być rodziną.
Dziękuję za pytanie. ♡

View more

ʟᴠᴄɪꜰ honestly Gdyby Laura mogła wrócić do życia jedną osobę kto by to był i

Lubiłaś matematykę w szkole? Jak Twoje wspomnienia z tym przedmiotem?

Matematykę ogólnie wspominam źle. W podstawówce i gimnazjum zdarzały się okresy, kiedy matma szła mi całkiem nieźle, ale może wynikało to z tego, że się z tę matmę brałam i miałam zajawkę. Do końca gimnazjum było w porządku, natomiast w liceum matmę wspominam źle i przeważa to na całość. Nienawidziłam zadań z treścią, trygonometrii, zadań typu "Wykaż, że...", geometrii pod jakąkolwiek postacią, ciągów, statystyki, wzorów skróconego mnożenia i innych gówien, które po dziś dzień mi się nie przydały. Podstawy podstaw - owszem (np. podstawowe działania, procenty itp.), natomiast to, co się dzisiaj w podręcznikach od matmy podstawą, dla mnie powinno znaleźć się w rozszerzeniu lub dla osób chętnych. Maturę z matmy zdałam całkiem dobrze, ale to dlatego, że rozwiązywałam zadania z matur z poprzednich lat, które były bardzo schematyczne i zmieniały się tylko liczby. Takie zadania schematyczne rozwiązywałam w mgnieniu oka, ale gdybyście dali mi coś takiego typowego z treścią albo na zasadzie "Wykaż, że", to ni uja bym tego nie zrobiła. Zresztą raz na próbnej maturze było takie zadanie, więc napisałam "WYKAZUJĘ" i oddałam maturę xD
W 2 i 3 kl. liceum uczęszczałam na korepetycje z matematyki, pani bardzo dużo mi pomogła, rozwiązywałyśmy różnego rodzaju zadania albo te z podręcznika, z których babka z matmy robiła sprawdziany/kartkówki. Uczyłam się wszystkiego na pamięć, a na sprawdzianie podkładałam tylko liczby. Niestety, ściągać nie można było. A i tak dzięki uczeniu się matmy na pamięć (sic!) dostawałam ze sprawdzianów 4 i 5 xD Natomiast jeśli chodzi o zadania tekstowe, w szczególności rozbudowane, to nigdy nie miałam pomysłu jak zrobić zadanie. To prawda, że matma zmuszała do myślenia, ale uważam, że często takie myślenie było niepotrzebne (bo rzadko wykorzystywane w praktyce) i od moich matur minęło prawie 6,5 roku, a ja dalej czekam, aż przydadzą mi się te wszystkie tangensy, cotangensy, funkcje kwadratowe i inne gówna, z którymi miałam do czynienia w liceum.

View more

Czy potrafisz poznać po twarzy człowieka czy jest spokojny czy nie?

Julciopat’s Profile PhotoPani w okularach ☺️
Może to dla niektórych zabrzmi banalnie i głupio, ale potrafię wyczuć człowieka po samym spojrzeniu w jego oczy. Na twarz również. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek mnie to jeszcze zmyliło - wydaje mi się, że moja intuicja jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Naprawdę tak mam i czasami kogoś zbyt dobrze jeszcze nie znałam, wystarczyło, że na niego spojrzałam, a już wiedziałam, czy jest szczęśliwy, czego mu brakuje, jakie ma podejście do siebie i innych. Potem, gdy z tymi osobami relacja szła do przodu i rozwijała się, w trakcie poznawania tych osób okazywało się, że moje przeczucia były trafne.

Lepiej jak bolą nogi od chodzenia czy dupa od siedzenia? 😉

wyluzowaana’s Profile PhotoDziewczyna z opowiadaniami ;)
Lepiej, gdy bolą nogi od chodzenia, ponieważ gdy nogi bolą, to znaczy, że dziewczyna szła i jeszcze nie zaszła. Gdy boli dupa od siedzenia to robi się kwadratowa lub ktoś dostał 25 lat więzienia 😁

Taaaaak. Czuje się tu lepiej niż w Niemczech. Taka spokojna wies. Siedzę, chilluje. Później ide na spacer 😻

hexabruja’s Profile PhotoVee
I to jest najważniejsze ❤️ Odkryłaś swoje miejsce na ziemi. Życzę Ci zatem, aby Twoje pozytywne samopoczucie trwale się utrzymywało i żebyś szła do przodu, nigdy się nie poddawała. I tak miałaś w sobie dużo odwagi, żeby w tak szybkim czasie wyjechać z kraju, a nie np. siedzieć i użalać się nad sobą z powodu pracy w Polsce, bo wyszło tak, a nie inaczej. Patrzę na to w ten sposób, że z Twojej strony to był trochę taki spontan, i winszuję Ci odwagi i ambicji ❤️ Powodzionka 😊

⠀⠀⊱ ☆ ヽ#LAgame〃 be honest ⎰⠀ Czym zazwyczaj się kierujesz przy wyborze wizerunku? Najpierw tworzysz postać i dobierasz pasujący do niej wizerunek, czy może działa to w drugą stronę?

ANGELES_INTERVIEWS’s Profile Photo❞ INTERVIEWS ❝⠀|⠀☆
☆ : Zaczynam od imienia i nazwiska postaci, zawsze. Jeżeli imię i nazwisko nie zgrywa się ze sobą, to cała reszta już nie będzie szła gładko. Później czas na wizerunek, który będzie odwzorowywał bohatera z moich wyobrażeń. Nad historią myślę na końcu, musi ona zgrywać się z całą resztą, inaczej nie jestem w stanie przelać tego na wirtualne kartki papieru. Miałam ostatnio pomysł na męską postać, bez konkretnego wizerunku, jednak próby dopasowania jej do konkretnego wizerunku skończyły się wyrzuceniem pomysłu do kosza.

Fajny w miarę sezon, ale ja mam takie wrażenie jakby w kółko było to samo. Przy poprzednim jakoś fabuła szła do przodu. Mogliby już przejść do tej ciąży bo jak widać na inne wątki nie mają pomysłu. Jeszcze tyyyle odcinków o Jagielle, nie wiem jak to będzie. A pisałaś że to jeszcze za mało?

Mi się wydaję, że rozwijają akurat nie te postacie które by pasowałoby. IV cierpi na zapychacze jak znany nam dobrze II sezon - ten ciągnął się niemiłosiernie, prawda? Jeśli chodzi o Cylejkę to bardzooo wolno wzięli się za jej rozwój - postać praktycznie stała w miejscu te 20 odcinków. A można było w dość ciekawy sposób pokazać jak przekonuje się do Wawelu, poznaje język, swoje korzenie i samego króla. Jagiełło również potrzebuje jakiegoś kopa w tym serialu - on po prostu sobie tam jest. Ma kilka dobrych scen, ale to nadal za mało...
Na przykład teraz zaciekawił mnie pomysł na intrygę odnośnie pochodzenia Trąby - oby tego nie spieprzyli zbyt prostą historią. Ogólnie to po macoszemu rozprawiono się z córkami Dymitra. Zamiast poświęcić na nie te przysłowiowe pięć minut, to złączyli je w całość i uznali, że tak będzie dobrze. Z streszczeń wynika, że najstarsza dostanie coś mocniejszego, ale zobaczymy... Np. wydaję mi się, że Saule powinna zginąć aby Johann miał większą motywację na doprowadzenie do klęski Ulryka. Rycerze sobie stoją przy bramie, Mszczuj i Zyndram mają jakiś tam charakter. To jak "pokazali" nam postać Tęczyńskiego to chyba żart - chłop totalnie niczym się nie wyróżnia. Jego drama z Sofiją jest z dupy bo widz dostał może ich jedną interakcję i ma teraz uwierzyć, że coś jej tam obiecał.
Ogólnie IV cierpi na brak tego rozwoju, wątki lecą przed siebie i widz zbytnio nie dba o tych bohaterów. I jestem ciekawa czy to wina cięć czy naprawdę słabego scenariusza. Bo jak widać sami Krzyżacy są naprawdę fajnie poprowadzeni, Kraków tętni życiem i w końcu wyszli z tą kamerą na zewnątrz i nie rzucają nią jak szaleni.
Też zgaduję, że odnosisz takie wrażenie z powodu trzech odcinków - bo ktoś mądry uznał, że będzie zamykał dane akty w trzech odcinkach. Zauważcie, że dopiero wątek zarazy rozrósł się na sześć części i sporo wniósł w rozwój np. Cylejki. I chyba scenarzyści mają problem z własnymi bohaterami - kiedy poczytacie o nich na fb/insta to się okazuje, że oni mają rodziny, zainteresowania i w ogóle jest na nie zamysł, ale w serialu to znika. I jak irytowała mnie drama z Wilhelmem, to mam tu ogromny problem z tym jak bardzo naciskają w IV na sceny łóżkowe. Niemal każda scena Cylejki i króla to łoże - to naprawdę słaby chwyt na rozwój relacji głównych bohaterów. To już Kazimierz bywał mniej z swoimi kochankami przez całe dwa sezony.
125 odcinków to za mało aby pokazać to co najlepsze za rządów Jagiełły. Bo właśnie w tej formie znaczna część dobrej historii niknie - bo trzeba ciąć i lecieć do przodu. Oni ewidentnie nie mają pomysłów na inne wątki - są drobne przebłyski, ale to nie wystarcza... :/ Widzę w tym potencjał, jak w całym KK, ale niech zatrudnią jakiś dobrych scenarzystów. Nie wiem no, ja wam mogę napisać jakiś rozwój Tęczyńskiego z sensem nawet... :x

View more

Fajny w miarę sezon ale ja mam takie wrażenie jakby w kółko było to samo Przy

Jak radzisz sobie z trudnymi emocjami? Wyrzucasz je z siebie czy wręcz przeciwnie - tlumisz w sobie? 🤔

ThePsychoPL’s Profile PhotoThe Psycho
Słabo, jeśli już jakoś je odreagowuję to płacząc, ostatnio ten stan pojawiał się dość często. A tak poza tym, mam nawyk do tłumienia wszystkiego, emocji, myśli, z trudem rozmawiam o tym, że jest mi źle i dlaczego, o ile w ogóle w takim czasie jak obecny mam z kim porozmawiać. Kiedyś to tłumienie odbiło się na moim zdrowiu. Nie chcę, by znowu to było powodem jakichś problemów zdrowotnych, więc nadchodzi czas podjęcia ważnej decyzji, dzięki której mam nadzieję zyskam spokój, uporządkuję swoje myśli i będę szła naprzód, bo zaczyna mnie to coraz bardziej męczyć.

Piękny filmik z Jadwigą i listem. Treść jest bardzo wzruszająca. Dostajemy trochę tej młodej zagubionej dziewczyny której czasem brakowało w 3. Wygląda że Anne ten list też poruszył. Może panie staną się sobie bliskie. Wesołych Świąt dla wszystkich 🎄

Tego mi bardzo brakowało w III. Bardzo możliwe, że Anna nieco nauczy się od Jadwigi, ale wciąż będzie szła swoją własną ścieżką po Wawelu. ;)
Piękny filmik z Jadwigą i listem Treść jest bardzo wzruszająca Dostajemy trochę

🌻🤍 Bardzo lubię pozytywnych, uśmiechniętych ludzi, mało nas 🌻😁 Moje pytanie brzmi, też masz wrażenie,że nie którzy próbują zgasić tą pozytywną energię, uśmiech, bo im to przeszkadza?

Jasne! Mam identycznie odczucia! Ludziom się to nie podoba, że ktoś jest tak pozytywny, i z tego powodu próbuje to zniszczyć, ale nie udaje się to, dlatego wpada w szał i próbuje dalej to czynić.. tacy ludzie są zawistni, wstretni, nie mają własnego życia, nie potrafią się pogodzić z porażką i tym, że są sami.. że nie mają co sobą reprezentować i boli ich to, że ktoś coś próbuje osiągnąć w życiu.. ale OD ZAWSZE tak było i ZAWSZE tak będzie.. najlepiej unikać takich ludzi i nie dać się im manipulowac i wdawać z nimi w dyskusje..

Jak wspominasz prace w call center?

kiedy po raz trzeci zwolnili nas z hotelu w trakcie pandemii, koleżanka z kierunku studiów zaczęła opowiadać mi o pracy w call center, o tym, że startuje nowy projekt, że jest potrzebna nowa grupa, że może chociaż spróbuję, dopóki nie znajdę czegoś innego, że przecież to mi nie zaszkodzi, bo za szkolenia i tak mi zapłacą.
no i tak znalazłam się na dwutygodniowym szkoleniu dla całkowicie początkujących w sprzedaży, jak i w samym call center.
ciekawa byłam, jak działa to dzwonienie do ludzi, rozmowy, wysyłanie dokumentów, dogadywanie umowy, wysyłki, paczki, jednocześnie przerażał mnie fakt rozmowy z ludźmi, przerażał mnie trochę produkt i sama kampania, z początku nie mogłam załapać podstawowych zasad abonamentowych, bo sama mam od zawsze telefon na kartę i w życiu nie miałam z tym styczności, no i to, że jestem nagrywana, rozmowy są na bieżąco przesłuchiwane i trzymane sporą część czasu, też nie pomagało, bo bałam się błędów i wypominania ich.
wystarczył jeden telefon na szkoleniu i już jakoś poleciało: na kampanie faktycznie był popyt, bazy czasami brakowało, sprzedaż szła i wszystko było okej, do momentu powstania nowych projektów, lepszych, tańszych, ludzie nie chcieli przedłużać umów, spadek sprzedaży wiązał się z codziennymi spotkaniami, straszeniem, że jak nie zaczniemy ludziom wciskać kitu, to nas zwolnią, no i tak ze słuchawki przeszłam do biura, które przygotowywało umowy i zajmowało się wysyłką, dostawałam też nowe osoby do podszkolenia, czasami również musiałam dzwonić ale rzadziej, na dłuższą metę jednak nie wytrzymałam i pewnego dnia już tak źle się czułam na myśl o 8 godzinach pracy, że godzinę wcześniej poszłam do swojej koordynatorki i powiedziałam, że nie umiem się zmuszać do tej pracy, wyszłam i poczułam ulgę, nigdy już tam nie wróciłam.
sztywne zasady, kiedy to system liczy przerwę, podczas gdy toaletę mieliśmy na drugim piętrze, samo dojście tam zajmowało kilka minut, co oczywiście było wliczane w przerwę, jednocześnie jej czas się kurczył, jedzenie na szybko lub wstrzymywanie siku, żeby tylko nie wychodzić, sprawiło, że moje obecne wstrzymywanie potrzeb fizjologicznych kończy się dłuuuugim bólem i kłuciem w brzuchu; pełna kontrola przez RODO, zero telefonu, zero konsultacji z innymi osobami, zero rozmów, zero śmiania się, czasem zwykły uśmiech do osoby obok twojego komputera kończył się opieprzem lub przesiadką w inne miejsce, ale akurat ludzie, z którymi pracowałam, niezbyt się zgrali, więc wychodząc w swój ostatni dzień z biura, nikomu nie rzuciłam nawet 'na razie'.
w skrócie: nie wspominam tej pracy, chociaż nie było źle od początku, to to nie jest dla mnie, totalnie nie.

View more

Otwórz najbliższej leżącą książkę na 44 stronie. Pierwsze zdanie opisuje Twoje życie. Jak ono brzmi?

katja_krist’s Profile PhotoKATJA KRIST
"Szła niby ów posąg w aureoli świecących lamp, myślami budując wielki świat ideału, nakazując mu królewską magią ducha: Wypełnij się!" ~ Tadeusz Miciński "Wita"
Cóż, nie powiem, optymistyczny i bardzo budujący przekaz, zwłaszcza na urodziny. Żeby tak każdy dzień wlewał w człowieka tego typu moc...

Witaj Angelika, zapraszam Cię na konto, moim zdaniem o dość ciekawej tematyce i wielu z nas potrzebnej, zachęcam do zapoznania się z pierwszą odpowiedzią, a wszystko się rozjaśni. Obserwuję i poproszę zdjęcie Hailey z tegorocznego pokazu.

Hejka, przepraszam, że odpowiadam po tygodniu, ale oczywiście zapraszam wszystkich i powodzenia życzę. ✨ Hailey w ostatnich latach nie bierze udziału w pokazach, jedynie przygląda się im na widowni, więc wstawię zdjęcie z ostatniego pokazu, w którym szła, czyli z grudnia 2018 roku.
Witaj Angelika zapraszam Cię na konto moim zdaniem o dość ciekawej tematyce i

Dzisiaj Dzień Nauczyciela - czy chodząc jeszcze do szkoły mieliście ten dzień wolny, czy może jakiś apel?

Julciopat’s Profile PhotoPani w okularach ☺️
Zmartwiło mnie to, ale dosłownie nie pamiętam takich szczegółów z czasów szkolnych 🤦🏼‍♀️
A nie jestem przecież taka stara!😁
Wydaje mi się, że 14.10 zawsze był dniem wolnym.
Ewentualnie jakaś delegacja może szła do szkoły - coś mi się kojarzy, ale wiem też, że nauczyciele tego dnia świętowali.
Apele chyba były dzień przed, albo w tygodniu.
Nie dam sobie jednak ręki uciąć, że nic nie pomyliłam 😁

To może coś śmiesznego? Jaka jest twoja największa wpadka, sekret, powód do wstydu?😁

Pamiętam jak dziewczyna z LO szła ulicą w krótkiej spódniczce mini ,przechodząc obok mnie i uśmiechając się do mnie .Nie odrywając wzroku ,oczy skierowane były na jej piękne zgrabne nogi..Na chodniku były prace i odkryta studzienka od kabli informatycznych..Wpadłem w tą studzienke uderzając głową w beton .Pamiętam jak starsza pani wyciągnęła mnie ze studzienki zatamowala mnie krew i powiedziała żebym nie oglądał się za spodniczkami jak chce żyć dalej. Wszyscy śmiali się do łez a mnie było glupio i wstyd ,że ze mnie taka oferma 😆

Pytanie do kobiet - byłaś kiedyś u ginekologa? Jak przebiegła wizyta? Będę szła za niedługo i się trochę cykam XD

U mnie było tak, że najpierw miałam przeprowadzony wywiad (od kiedy miesiączkuje, data ostatniego okresu, długość okresu długość cyklu, czy jest regularny itd) a potem miałam badanie (w moim przypadku wystarczyło usg przez powłoki brzuszne).

Zaglądnął kiedyś ktoś w Twój portfel? 😉

wyluzowaana’s Profile PhotoDziewczyna z opowiadaniami ;)
Jeżeli chodzi o portfel do pieniędzy zdarzyło się, że moja dziewczyna zaglądała i brała, gdy ja byłem w pracy, a ona szła na zakupy. Kasę mamy wspólną, to żaden problem z portfelem.
Właśnie sobie uświadomiłem, że nigdy nie zaglądałem do portfela Ani XD
Dobranoc Wszystkim
Zaglądnął kiedyś ktoś w Twój portfel

Jak wspominasz okres studiowania?

O magisterce nie będę się wypowiadać, bo to były studia zaoczne i zajęcia odbywały się tak, że mi w ogóle nie przeszkadzały, a nauka i zdawanie egzaminów szła mi gładko, natomiast na licencjacie miałam zapie#dol, dużo nauki, bo to były podstawowe i najważniejsze rzeczy, często odbywały się zajęcia od rana do wieczora, gdzie wracałam o 19 lub 20 do domu, albo od 2 roku musiałam jeździć z uczelni na zajęcia praktyczne w szpitalu i na odwrót, niektóre przedmioty były zapychaczami, które stanowiły tzw. "teoretyczną teorię" (jak np. wykłady z pedagogiki albo socjologii), nie interesowały mnie i nierzadko również szukałam każdej okazji, żeby z tych zajęć sobie spieprzyć nie ponosząc przy tym jakichś strat. Na niektórych zajęciach byłam jedynie dekoracją i strasznie mnie męczyły. Były przedmioty, które mnie fascynowały i które uwielbiałam, jak np. fizjologia, anatomia, psychologia czy psychiatria, na ćwiczeniach z fizjologii dowiadywałam się różnych ciekawych rzeczy i nawet gdy zajęcia odbywały się o 8, to nie miałam problemu, żeby rano wstać i tam jechać, dla mnie to była przyjemność. Ale to było na 1 roku studiów.
Były plusy i minusy, wiele się nauczyłam, musiałam się uczyć, zdobywać nie tylko wiedzę, ale też umiejętności, ostatecznie zdobyłam to co mi było potrzebne do zostania pielęgniarką, ale ogólnie rzecz biorąc - ja nie lubię dziennego, stacjonarnego studiowania i jeśli miałabym wybrać to czy wolałam studia dzienne czy zaoczne, to bez zastanowienia powiem, że wolałam zaoczne. Nie były dla mnie męczące. Może i odbywały się weekendowo, jednak mi to większej różnicy nie robiło, a i mogłam sobie pozwolić na więcej. Czułam większy luz, spokój, mniejszą presję. Licencjat stacjonarny był dla mnie męczący.

View more

Często się słyszy: "Ona to ma bardzo ładne nogi" Czy naprawdę nogi u kobiety aż tak bardzo się liczą, skoro i tak idą na bok?

KubaGR571’s Profile PhotoKubaGR571
Ja nie mam ładnych nóg, ponieważ kiedyś biegałam i mam mięśnie na nogach oraz jestem niska, może dlatego nie idę w bok ;)
A tak serio, gdyby miał ktoś się obrazić, to jest taka piosenka
Gdzie szla dziewecka do laseczka. Prawdopodobnie miała ładne nogi, ponieważ szła na boki raz w lewo raz w prawo i szukał ją ten komu podobały się jej nogi 😉

Czy płakanie przy kimś to wstyd?

Julciopat’s Profile PhotoPani w okularach ☺️
Ja się wiele razy wstydu najadłam, że nie chciałabym znowu spróbować wstydu. 😉
Ja potrafię popłakać się z bólu. Raz jak robiłam na kasie to mi rękę wessało w szczelinę skąd szła taśma. Popłakałam się z bólu przy klientach xd
Kiedys na obozie harcerskim biegłam w nocy do toi toia i wpadłam na stos drewna. Uderzyłam się piszczelem i tak mnie bolało,że płakałam i wyłam całą noc. Dobrze, że w namiocie byłam tylko ja i zastępowa.
Jakoś wrażliwa jestem na ból aż wstyd bo łzy same lecą, ale co zrobisz :D

Pamiętasz modę na arafatki? https://images.app.goo.gl/bL934qgV8pBnYa3Y6 W latach wstecz było to dla Ciebie coś ładnego czy było to obojętne? U mnie często znajomi nosili arafatki.

wyluzowaana’s Profile PhotoDziewczyna z opowiadaniami ;)
Tak, pamiętam modę na arafatki, aczkolwiek widywałam je głównie w internecie. Ludzie w mojej szkole raczej ich nie nosili. Za to szał był na leginsy galaxy lub w pionowe paski, ubrania z amerykańską flagą i motyw sowy z zegarem.

Które modelki szczególnie podziwiasz?

beautifulphoto123’s Profile Photoᴏʟᴀ
• | Cóż, nigdy się nad tym nie zastanawiałam, jednak postaram się odpowiedzieć na to pytanie, na pewno podziwiam Jo Skriver, za wsparcie, jakie daje osobom ze środowiska LGBT+ oraz osobom poczętym poprzez in-vitro. Barbarę Palvin podziwiam za determinację i dążenie do celów, gdyż pomimo tego ile razy miała podrzucone kłody pod nogi, nie poddała się i szła do celu dalej. Romee Strijd za pokazywanie, że dieta i ćwiczenia to nie katorga, a zdrowa relacja, którą każdy powinien mieć z jedzeniem i zrozumieć, że to nie jest przymus. Oczywiście oprócz tego, za pokazywanie jak jedzenie i zdrowe nastawienie ma wpływ na człowieka (chociażby historia z policystycznymi jajnikami). Sanne Vloet, w zasadzie za to samo co Romee, uważam, że ona również pokazuje tę zdrową relację z jedzeniem i zwalcza stereotypy o modelkach, które się głodzą.

View more

Które modelki szczególnie podziwiasz

Jakie jest twoje marzenie?

Zabrzmi to głupio, ale ślub i dziecko 😅 Nie wiem, może to kwestia rozmów i mojej pracy, ale chętnie bym te oba plany szybko zrealizowała, gdybym nie szła na studia.
Liked by: Karolina ♡S C9H13N

Kto jest Twoim ulubionym poetą?

grzesio92’s Profile PhotoDON GREGOR
Dawno nie zagłębiałam sie w poezję, dlatego też nie bede się w tym temcie rozpisywać.
Uwielbiam wiersze nieznnych autorów.
Dodatkowo jesli chodzi o poetow to bam tych bardziej znanych ulubionych dwórch Leśmiana i Staffa ❤
ZMORY WIOSENNE
Biegnie dziewczyna lasem. Zieleni się jej czas...
Oto jej włos rozwiany, a oto - szum i las!
Od mrowisk słońce dymi we złotych kurzach - mgłach.
A piersi jej rozpiera majowy, cudny strach!
Śnił się jej dzisiaj w nocy wilkołak w głębi kniej,
I dwaj rycerze zbrojni i aniołowie trzej !
Śnił się jej śpiew i pląsy i wszelki ptak i zwierz!
I miecz i krew i ogień! Sen zbiegła wzdłuż i wszerz!...
A teraz biegnie w jawę, przez las na lasu skraj -
A za nią - Maj drapieżny! Spójrz tylko - tygrys-maj !...
Dziewczyna płonie gniewem... zaciska białą pięść...
A wkoło pachną kwiaty... Szczęść, Boże, kwiatom szczęść!
A wkoło pachną kwiaty, słońcem się dławi zdrój !
Purpura - zieleń - złoto ! Rozkwitów szał i bój !
Grzmi wiosna! Tętnią żary! Krwawią się gardła róż!
O, szczęście, szczęście, szczęście! Dziś albo nigdy już!...
Dziewczyno, hej, dziewczyno! Zieleni się nam czas!...
Kochałem nieraz - ongi - i dzisiaj jeszcze raz...
Dziewczyno, byłem z tobą w snu jarach, w głębi kniej -
Jam - dwaj rycerze zbrojni i aniołowie trzej !...
Jam - śpiew i pląs zawrotny! Jam wszelki ptak i zwierz!
Ja - miecz i krew i ogień! Sen zbiegłem wzdłuż i wszerz...
Sen zbiegłem, goniąc ciebie, twój wierny tygrys-maj!...
Ja jestem las ten cały - las cały aż po skraj !

View more

Która z modelek najwięcej pokazała się na pokazach Victoria Secret?

wszystkowopisie’s Profile PhotoPytania, Quizy, Loterie | All
• | Dam taką top trójkę, w największej ilości pokazów szła Adriana Lima, bo szła w aż osiemnastu pokazach, ominął ją tylko jeden pokaz, w 2009 roku ze względu na ciążę, tak to szła w latach 1999-2008, 2010-2018. Druga w kolejności jest Alessandra Ambrosio, która szła w aż siedemnastu pokazach dla marki, nieprzerwanie w latach 2000-2017 (szła nawet w pokazie, będąc w ciąży, a Victoria's Secret i tak potraktowało ją okropnie, no ale cóż). Trzecią modelką zamykającą to zestawienie jest Izabel Goulart, która w pokazach dla marki szła w latach 2005-2016, ponadto Izabel chodziła w pokazach, nie będąc już aniołkiem marki przez osiem lat. Co ciekawe, wszystkie trzy panie są Brazylijkami.
Która z modelek najwięcej pokazała się na pokazach Victoria Secret

Language: English