Ask @tallu_tallu:

Przeglądałem notkę o Twojej kolekcji i zauważyłem dwa egzemplarze Utsubory. Pewnie nie jesteś zainteresowana sprzedażą, ale moooże?

Tak, nie jestem zainteresowana sprzedażą.
Ale, skoro minęło już tyle czasu (od wymyślenia tego planu), zdradzę, że planuję zrobić rozdanie dla czytelników z właśnie tym tomikiem (wciąż jest zafoliowany!) przy okazji recenzji Utsubory :')
Mam ten plan od... dwóch lat chyba i, jak widać, recenzja wciąż mnie mentalnie przerasta :'>

View more

A co z moimi pytaniami o ambitne mango? "(Taka ogólna informacja: mam jeszcze na stanie dwa pytania, ale odpowiem za jakiś czas, bo muszę je przemyśleć. Wybaczcie, trochę jestem zajęta :'D) " ;cccccccccc

Pamiętam o nich, wbrew pozorom, i postaram się odpowiedzieć jeszcze w tym tygodniu.
Przepraszam za długi okres oczekiwania, jestem failem :')

View more

Już nie raz wspomniałaś o chęci pracy w wydawnictwie, ale ciekawi mnie jako kto byś chciała? Jakby ci coś takiego zaproponowano, twój dream job, to byś rzeczywiście się zgodziła czy byłby jakiś haczyk np że wolałabyś większe/starsze/jakieś wydawnictwo? Btw, mogłabyś MT miziać częściej, wisz? (˚-˚)

To jest chyba najtrudniejsze i najdziwniejsze, jak dotąd, pytanie na moim asku.
Kilka miesięcy temu, gdybym dostała propozycję pracy od jakiegoś wydawcy, pewnie zgodziłabym się z miejsca - pomijając dwie firmy, do których miałam uraz i zastrzeżenia. Dziś jestem dużo bogatsza w wiedzę, a sytuacja trochę się zmieniła - pozostało jedno wydawnictwo, o którym mogę napisać, że na pewno nie chciałabym tam trafić. Zmienił się też powód takiego nastawienia, kiedyś chodziło o profil wydawniczy, teraz o zupełnie prywatną niechęć.
Wielkość lub staż wydawnictwa nie ma dla mnie znaczenia tak długo, jak jestem w stanie w to wydawnictwo uwierzyć. Musiałabym poznać i zrozumieć wydawcę, dowiedzieć się jaki widzi kierunek dla swojego wydawnictwa i dopiero wtedy zastanowić się czy to do mnie przemawia, czy nie.
Na pewno nie narzucałabym swoich gustów, starałabym się dopasować możliwie pod wydawnictwo. Blog, a praca w wydawnictwie to dla mnie dwie niezależne od siebie sprawy. Oczywiście, chciałabym pracować z osobami z choć trochę podobnym poglądem na rynek do mojego, ale zupełnie nie mam ciśnienia na swoje ulubione tytuły. Polski rynek rządzi się swoimi prawami i ja to pojmuję, tyle tylko, że mógłby się rządzić lepiej.
Jeśli chodzi o zakres obowiązków to widzę siebie we wszystkim i niczym - od obsługi sklepu internetowego, przez sprawdzanie skryptu z tłumaczeniem, aż do przygotowania do druku i kontaktu z fandomem.
A co do bloga... jeszcze tego nie widać, ale mam wrażenie, że robię teraz przy Terrorze więcej, niż kiedykolwiek :>

View more

Pewnie już wiesz, Tallu, ale podzielę się dobrą nowiną: niedługo świat ujrzy świetne animowane yaoi - pewien tytuł Nakamury Asumiko doczekał się anime. ^-^

Tak, wiedziałam od kilku dni, ale dzięki za pamięć o mnie :) Oj tam, pierwsza część to zaledwie shounen-ai, ale, no, to akurat na plus :> Już nie mogę się doczekać, bo skład produkcji jest obiecujący. Świetnie przenieśli kreskę Asumiko na projekty postaci, choć nie jest tak mocna, jak oryginał. Dałabym dużo żywsze kolory, ale co tam, jest sukces i jestem zachwycona!
(Taka ogólna informacja: mam jeszcze na stanie dwa pytania, ale odpowiem za jakiś czas, bo muszę je przemyśleć. Wybaczcie, trochę jestem zajęta :'D)

View more

ulubione serie anime coś do czego lubisz wracać to..

Mam ogromne zaległości w oglądaniu czegokolwiek i nie obejrzałam zbyt wielu serii czy filmów, więc na mojej liście nie ma niczego odkrywczego. Zawsze odkładałam wszystko, co wypada znać na odpowiedni moment i stanęło na tym, że mam od jakichś dwóch lat przerwę od oglądania anime, prócz pewnych wyjątków (np. teraz nowego sezonu JoJo, który i tak oglądam nieregularnie). Tak trochę wstyd :']
Z filmów najczęściej wracam do Hauru i Spirited Away. Kiedy jest mi wybitnie źle, a zdarza mi się to raz lub dwa do roku, powracam do animowanego Kuragehime (do narysowanego zresztą też). Jeśli chodzi o powroty do pojedyńczych odcinków danych serii, powtarzam sobie czasem Gintamę (zarówno poważne epizody, jak i te czysto humorystyczne), pouczające odcinki Cowboy'a Bebop'a (ten z Faye jako nastolatką to mój faworyt), pierwszą serię JoJo (wszystkie odcinki z Jonathanem, losowo z Josephem) oraz Seirei no Moribito. No i od dłuższego czasu naprawdę chciałabym rewatchować całość Juuni Kokuki.

View more

Nie mogę się zdecydować pomiędzy 1szym tomem Vagabond (Vizbig) Vinland Sagą lub klasykieeem Akirą pomóżżż domyślnie i tak chcę mieć wszystkie :D

Zabawne, bo sama też domyślnie chcę mieć wszystkie i Vagabonda zbieram, a jakoś na Akirę nigdy nie ma odpowiedniego czasu :< Hue hue, nie to, żeby na Vagabonda był odpowiedni czas tak od, bo VizBigi to kosztowne przedsięwzięcie, a na ten moment kurs dolara jest na tyle bolesny, że w ogóle odmawiam sobie importów.
Odpowiedź jest więc prosta: Akira. Bo w złotówkach (o ile interesuje Cię polskie wydanie), bo zakończone, bo mniej tomów, bo można upolować taniej używane. Nie bierz ze mnie przykładu i nie pluj sobie w brodę, że od lat nie znasz klasyka :')

View more

czytałaś angel heart jeśli tak to co o tej mandze sądzisz a może wolisz anime

Nie czytałam, ani nie oglądałam. Wygooglałam i od razu poznałam kreskę Tsukasy Hojo, a on podobno nawet fajne rzeczy robi, więc muszę w końcu coś kiedyś od niego przeczytać. Opis Angel Heart brzmi fajnie, więc pewnie się tym zainteresuję w swoim czasie.

View more

najbardziej realistyczna kreska w mandzę ma twoim zdaniem... i na drugą nogę najbardziej nie realistyczną ma..

Będę się zawsze upierać, że Vagabond, a właściwie wszystkie nowsze (tj. po zmianie stylu) prace Takehiko Inoue są najbardziej zbliżone do rzeczywistości. Dla mnie twarze jego bohaterów i ich mimika to w komiksach doskonałość.
Bardzo usilnie próbuję sobie przypomnieć za to najbardziej nierealistyczną kreskę i tu mam problem - najwięcej błędów anatomiczych można znaleźć w bardzo słabych shoujo i yaoi, ale takie rzeczy staram się bardzo szybko wyprzeć z pamięci, jeśli już zdarzy mi się coś takiego przeczytać. Wskażę więc kreskę Boingo - postaci z Jojo's Bizarre Adventure 3: Stardust Crusaders, który rysuje komiksy. Boingo ma... dość awangardowy styl :>

View more

Ej! Ale myśmy miały założyć razem wydawnictwo mangusiowe, by nieść kaganek oświaty tru mango, po czym popaść w kolosalne długi i z artystycznym fikołkiem zakończyć naszą zabawę z ambitnym komiksem azjatyckim. Smuteczek, że zapomniałaś, a ja od tylu lat gram w totka. :<

Ależ pamiętam :>
W oczekiwaniu na ogromne spadki po nieznanej mi dotąd dalekiej rodzinie, dobrze byłoby założyć coś niemangusiowego do przetarcia sobie szlaku w biznesie, hue hue! A potem już tylko tru mango, konkurencyjne ceny i układy z japończykami, by podbić resztę wydawnictw i upaść. A potem nie będzie już nic :') Zaczekaj tylko aż zacznę grać na giełdzie! (◕‿◕✿)

View more

Wcale nie musisz rozumieć, nikt tego nie wymaga. Po prostu cały czas się rozwijaj, twórz coraz więcej i coraz lepiej. I zdobywaj coraz więcej fanów. A wszystko co wychodzi spod Twojego pióra, jest napisane w sposób lekki, z humorem, łatwy do strawienia. Może pomyślisz o pracy recenzenta?

Ponownie, dziękuję, miło mi! Myślałam, ale mam mocne wątpliwości czy taka forma pracy by się u mnie sprawdziła. Dużo bardziej widziałabym siebie w jakimś wydawnictwie w ogóle, ale jestem otwarta na, hm, wszelkie możliwości pracowania z komiksem.

View more

Ask podobno służy do zadawania pytań, ale co tam. Chciałam Ci serdecznie podziękować za to, że jesteś. I proszę, nie znikaj. Polskie internety potrzebują kogoś takiego jak Ty.

Dziękuję! Jest mi bardzo, bardzo miło, choć nie do końca rozumiem skąd takie słowa. To jest, domyślam się, że chodzi o działalność blogową, ale nie wiem czy są tam na tyle wartościowe treści, by zasługiwać na taką pochwałę ;)

View more

A takie w kosmosie? Ale nie "Planetes"?

Teraz pojadę z tytułami, których sama jeszcze nie czytałam.
Najbliżej do "Planetes" będzie chyba "Moonlight Mile" Ohtagaki Yasuo. "Terra e..." na pewno jest bardzo dobre, nie jestem pewna czy "Andromeda Stories" również, ale co tam - oba od Takemiyi Keiko. "Tytania" Gantetsu, komiksy Hoshino Yukinobu, "Terra Formars".
Z rzeczy z naciskiem raczej na inne gatunki i z kosmosem przewijającym się bardziej w tle, a które są dobre - "Futatsu no Spica" Yaginumy Kou oraz "Uchuu Kyoudai" Koyamy Chuuyi (lwia część mojego następnego postu na blogu będzie właśnie o wspaniałości tego ostatniego).
Hm, Harlock? Gundamy? "Legend of the Galactic Heroes"?
No i oczywiście tytuły Tsutomu Niheia.

View more

Najbardziej spoko mangowe sci-fi?

Aż chwilę się musiałam zastanowić, bo stanowczo za rzadko czytam sci-fi i na myśl przychodziło mi mnóstwo tytułów - takich, których jeszcze nie czytałam, ale wiem, że są dobre :']
"Eden - It's an Endless World!" autorstwa Endo Hirokiego, nawet wydane kiedyś po polsku przez Egmont. Czytałam, bez wahania mogę polecić. Dużo i z sensem się dzieje, świetni bohaterowie, dobre rysunki, bywa bardzo poważnie, ale nigdy za ciężko, jak to się ze sci-fi zdarza. Wątków pobocznych w historii jest sporo, są dość różnorodne, a postacie barwne, więc jest bardzo, hm, przystępne.

View more

Next