Ask @te_amo_moja_lamo:

piąteczka Czy Twój zwierzak ma jakieś fajne zalety?

krystianslovik
Moje psy mają fajne zalety:
1. Heksa jest buldogiem francuskim z bardzo specyficznym charakterem, urodziła się w mojej hodowli i od samego początku walczyła, żeby zostać z nami, ponadto, jest bardzo kumata i uparta.
2. Hektor, buldog francuski jest również z mojej hodowli i bratem Heksy. Najładniejszy piesek z miotu, zabawny, kochany, lubi sobie wybierać, kto ma go rano karmić, jeśli zacznie go karmić inna osoba, niż sobie wybrał, nie weźmie ani jednego kawałka jedzenia.
3. Elza to buldog francuski, córka Heksy i Hektora, a jej zaletą jest to, że ta suczka nigdy się nie męczy, ma już 2 lata, a wciąż czuje się szczeniaczkiem, pozytywna, zero agresji.
4. Deyla to emerytowany york, bardzo dominująca suczka, głośna cwaniara. Ostatnimi czasy dziwnie tupta jak coś chce od człowieka, śmiesznie to wygląda, jest bardzo mądra i bardzo lubi się gryźć.
5. Aro jest synkiem Deyli, też york, który skradł nam serce swoją osobowością. Bardzo sympatyczny, kochany piesek, w którym nie ma żadnej agresji, a jak był szczeniaczkiem, miał takie króciutkie łapki, że nie dało się go pokochać.
6. Furia, ostatnio kupiona york biewer, niezła wariatka, szalona, ale uwielbia się przytulać, do tego wielka zazdrośnica z niej.
7. Farcik jest mieszańcem maltańczyka i shih tzu, szczeniak kupiony, aby młoda Furia miała towarzystwo i z kim się bawić, okazało się jednak, że to bardzo grzeczna psinka i stał się zabawką dla Furii, a nie jej towarzyszem :D.

View more

Co myślisz na temat nowych zaostrzeń przez rząd w sprawie Covid-19? :)

Zaostrzenia będą jeszcze bardziej niszczyć przyszłość ludziom, którzy chcą wejść na rynek pracy :)
Widoczne są już skutki wcześniejszych obostrzeń, coraz częściej słyszy się o samobójstwach :)
Widocznie jeszcze za mało ludzi odebrało sobie życie według rządu.
Zaostrzenia nie pomagają obywatelom tego Państwa, przeciwnie, doprowadzają do sytuacji, w której osoby wchodzące na rynek pracy mają zerowe szanse na jej znalezienie. Nie małe, ale ZEROWE.
Byłam już w takiej Warszawie kilka razy podczas tej pandemii, wcale tak mocno nie zabezpieczałam się, odporności nie mam dobrej ze względu na operacje serca, jaką miałam mając 1,5 roku i boreliozę, którą długo musiałam leczyć.
Dlaczego w takim razie wciąż jeszcze żyję i mam się dobrze, skoro ten wirus takie osoby zabija? Dlaczego nie mam przynajmniej lekkich objawów, skoro mam słabą odporność?
Dlaczego rząd planuje m.in. mi zniszczyć życie mimo, że już dość się nacierpiałam w nim, jedynie co mi wyszło w życiu, to studia, które skończyłam z bardzo dobrym wynikiem, a teraz znów muszę się cofnąć do tego, co było przed studiami, strach, niepewność, poczucie, że jestem nikim, bo pracy nie znajdę nie mając znajomości.
A chciałam tylko wydostać się ze swojego domu, w którym nigdy nie było kolorowo, albo nawet zwyczajnie, jak w większości rodzinach :).
Przez te wszystkie zaostrzenia przestaje wierzyć, że jeszcze w życiu coś osiągnę, że w końcu będę mogła się ustatkować.

View more

Next